Hej, mam problem. Otóż jutro idę na wesele i naprawdę zaczynam panikować. Dlaczego? Bo jestem antyspołeczna, nieśmiała.. Ale chciałam to pokonać dlatego potwierdziłam przybycie.. Boje się składania życzeń, tańców, konkursów.. boje się głównie kompromitacji, oceny innych.. Podpowie ktoś jak zmienić myślenie? Nie chce wyjść na dzikusa.. szczególnie jak idę jeszcze ze swoim chłopakiem a nie chce aby on widział mnie taką.. A może dać wskazówki czego mogę się spodziewać? Jest to moje pierwsze prawdziwe wesele..
1 2013-07-19 21:43:11 Ostatnio edytowany przez kasiabasia22 (2013-07-19 21:43:32)
A niby czym miałabyś się tam skompromitować?? Twoja nieśmiałość niekoniecznie musi doprowadzić cię do jakiejś kompromitacji. poproś swojego chłopaka aby dotrzymał ci kroku w każdej sytuacji w która będzie wywoływać u ciebie niepewność. Z upływem czasu na pewno będziesz się czuła tam coraz pewniej. skoro to wesele to może alkohol (oczywiście z umiarem;)) pomoże ci pokonać strach przed tym wszystkim Życzę powodzenia i trzymam kciuki.
Nie warto się głowić i zastanawiać na zapas.Składanie życzeń ,tańce wszystko się samo potoczy,postaw na spontaniczność bo tak lepiej wszystko wychodzi.PS sama też zawsze nie lubiłam takich zabaw,tańców,składania sobie życzeń ale im więcej razy to robiłam tym bardziej przywykłam ![]()
4 2013-07-20 19:37:59 Ostatnio edytowany przez gen (2013-07-20 19:38:54)
z dnia na dzień się nie zmienisz, nie ma takiej siły, to jest zabawa na ładnych parę miechów... a facetem się nie przejmuj, przypuszczalnie już zna te Twoje fobie i jakoś się tam z nimi pogodził/oswoił...
Nie musisz się tak martwić, w końcu jesteś dziewczyna i to ciebie będą zapraszać do tańca i zapewniać ci towarzystwo, gdy zostaniesz sama przy stole. Zresztą nic nie piszesz, że idziesz sama, wiec nie powinno być źle. Jak już ktoś pisał, mała pomoc alkoholu może się przydać.
Dokładnie, trochę alkoholu (byle nie za dużo) i będzie ok. Życzeniami kompletnie się nie przejmuj. Para młoda będzie na pewno bardziej zestresowana niż Ty ![]()
Heh - jakbym widziała siebie sprzed lat ![]()
Nieśmiałość powodowała, że nie nawiązywałam znajomości, nie miałam nawet swoich znajomych nie mówić o sukcesie w pracy itd...
Na szczęście jedna wizyta u psychologa, polecił mi System Afirmacji Hepika i poskutkowało ![]()
Dzięki temu zmieniła swoje życie o 180% ![]()
Jestem pewna siebie, zmotywowana, mam sporo znajomych i pracę o której marzyłam ![]()