Hej dziewczyny mam problem! ;(
W marcu tego roku poznałam przez internet wspaniałego chłopaka 27-letniego ( ja mam 18 lat) dzieli nas ponad 400km.Piszemy ze sobą codziennie,dogadujemy się wspaniale mieliśmy się spotkać 12tego lipca ale oboje stwierdziliśmy,że nie warto wydawać kasy jeżeli za 2 tygodnie znów mamy się spotkać ( mieliśmy jechać razem na parodniową imprezę ) i postanowiliśmy,że przyjadę do niego 25lipca, jako ze jestem jeszcze uzależniona od rodziców ponieważ nie pracuje i potrzebuje ich pięniędzy poprosiłam ich o nie, mama sie zgodziła na początku jednak gdy dzis zaczełam temat odparła ze nie , ze jest to niebezpieczne i stwierdziła,że nie ma kasy .. Jestem tym załamana i ten chlopak tez.. przepłakałam pół dnia ,nie wiemy co mamy robicć...bardzo chciałabym sie z nim spotkac bo czuję,że to moze być własnie ten.. bardzo uzależniłam sie od rozmów z nim i jest mi bardzo ciężko... Sama doskonale wiem,że jest to ryzykowne ale raz sie żyje jednak nic nie mogę poradzić na to..Kiego go przeprosiłam za to i napisałam,że chyba jest to koniec bo robiłam mu nadzieje tyle czasu na spotkanie do którego nie dojdzie on mi odpisał,że nie chce mnie stracić.. nie wiem co o tym myśleć , czy powinnam dalej utrzymywać z nim kontakt i starać sie z nim spotkać, co jest bardzo cięzkie?
P.S moja mama jest bardzo uparta i za wszelką cenę nie chce mnie puścić
A może chłopak jest bd samodzielny finansowo?Może możecie spotkać się w twoim mieście?
Jego sytuacja finansowa nie jest najlepsza jak narazie.. Ma z tego powodu straszne wyrzuty sumienia,że to on powinien pierwszy przyjechać a nie ma jak narazie za co..
Zaraz, zaraz Twoja mama jest tą złą, ponieważ uznała, że nie sfinansuje swojej nastoletniej, ale uwazającej się za dorosła córce wyjazdu do obcego, dużo starszego faceta, którego ani ona, ani jej córka na oczy nie widziały. Dodatkowo ta córka uważa, że to miłośc jej życia i ten wniosek wysnuła po kilku rozmowach w internetowych...
Spójrz na to z boku i postaw się może na miejscu Twojej mamy zanim zaczniesz ją oskarżać o zaborczość i nieczułość.
Nie pisze,że moja mama jest zła bo rozumiem ją troche no ale jednak troche zaufania mogłaby wykazać...nie pisze że jest on moim facetem życia tylko że mam uczucie ze z tego może być coś więcej ,świetnie sie dogadujmy..wcale nie uważam sie za osobę bardzo dorosłą bo mam tylko 18lat
Mama ma rację, że nie chce sfinansować wyjazdu nastoletniej córki na kilkudniową imprezę z obcym facetem, którego na oczy nie widziała. Mało tego, córka go też nie zna, bo "dogadywanie się" w internecie to nie znajomość.
Spotkajcie się jak jego sytuacja się poprawi. Proste.
Tobie się wydaje, że to jeden jedyny, bo kilka miesięcy z nim rozmawiasz - a tak naprawdę W OGÓLE GO NIE ZNASZ.
Miałam taką historię za sobą. Po 3 latach się spotkaliśmy. TOTALNIE bez fajerwerków. A też mi się wydawało, że jak nie ten to żaden inny. Że idealny, że rozumie, że coś z tego bedzie. ; ) Masz 18 lat. Nie dziw się mamie, że nie wyraża zgody na wyjazd nastoletniej córki 400 km do prawie 30 gościa, którego nie stać żeby uskładać i pierwszemu przyjechać. Mama wcale nie jest zaborcza i uparta - a mądra. Za dużo złych ludzi chodzi teraz po świecie, żeby wysyłać córkę 400 km od domu do obcego faceta o którym się NIC nie wie. Odpuść dla własnego dobra ![]()
Tyle,ze mi jest bardzo ciężko z niego zrezygnować...przyzywyczaiłam sie to tego codziennego rozmawiania z nim. Od wczoraj od wieczora milczymy...oboje potrzebujemy czasu na to aby to przemyśleć...brakuje mi go..moze to sie wydawać dziwne ale tak jest..zdaje sobie sprawe,że jest ode mnie starszy i jest bardzo daleko ale jest COŚ co mnie ciągnie do niego..
Wiem, że Ci ciężko. możesz poczytać sobie mój temat byłam totalnie nakręcona na tego 'mojego' chłopaka. przez 3 lata codziennych kilkugodzinnych rozmów wyłonił się w mojej głowie obraz faceta IDEALNEGO. Nawet wady były słodkie i urocze i w ogóle tęcza. Zakończyłam to dopiero we wrześniu tamtego roku kiedy przypadkiem był w mieście w którym studiuje. Namówiłam go na spotkanie i nie było pomiędzy nami nic. Żadnej chemii, pomimo przecież tego, że tyle o sobie wiedzieliśmy.
Internet to nie jest miejsce gdzie się tworzy związki. Można tu kogoś poznać - ale nie zakochać się. Kontakt z żywym człowiekiem face2face jest trudniejszy, tu każdy gest może zostać bardzo szybko odczytany, rozmowa przez komunikatory daje czas na wymyślenie odpowiedzi, na zastanowienie się, mijanie się z prawdą. Tak naprawdę ( i mówię to z pełną świadomością swoich słów ) tęsknisz za człowiekiem który NIE ISTNIEJE.
troche zaufania mogłaby wykazać..
Ale zaufanie do Ciebie nie musi oznaczać, że ufa przy okazji całemu światu.
No i jeszcze jedna sprawa. Zapewniam Cię, że facet, a już szczególnie facet koło trzydziestki, jeśli naprawdę chciałby się z Tobą zobaczyć, to stanąłby na głowie, aby choć na chwilę do Ciebie przyjechać. Co więcej - rozsądny, dojrzały mężczyzna, zrobiłby wszystko, aby osobiście przekonać do siebie Twoich rodziców. A skoro tego unika, to może warto pomyśleć, czy aby nie ma powodów dla których zależałoby mu na anonimowości...
Madziuniaa18 napisał/a:troche zaufania mogłaby wykazać..
Ale zaufanie do Ciebie nie musi oznaczać, że ufa przy okazji całemu światu.
No i jeszcze jedna sprawa. Zapewniam Cię, że facet, a już szczególnie facet koło trzydziestki, jeśli naprawdę chciałby się z Tobą zobaczyć, to stanąłby na głowie, aby choć na chwilę do Ciebie przyjechać. Co więcej - rozsądny, dojrzały mężczyzna, zrobiłby wszystko, aby osobiście przekonać do siebie Twoich rodziców. A skoro tego unika, to może warto pomyśleć, czy aby nie ma powodów dla których zależałoby mu na anonimowości...
Jego chwilowa sytuacja materialna mu na to nie pozwala żeby do mnie przyjechać bo wiadomo, że nie mógłby spać u mnie tylko w hotelu a hotele w Warszawie są drogie, bilet pociągiem też...
To on mnie namówił abym powiedziala mamie dokąd tak naprawde jade bo ja miałam zamiar powiedzieć, że jade do koleżanki jednak on uparł sie abym jej powiedziala prawde i tak też zrobiłam czego bardzo żałuje teraz...
Wiem, że Ci ciężko. możesz poczytać sobie mój temat byłam totalnie nakręcona na tego 'mojego' chłopaka. przez 3 lata codziennych kilkugodzinnych rozmów wyłonił się w mojej głowie obraz faceta IDEALNEGO. Nawet wady były słodkie i urocze i w ogóle tęcza. Zakończyłam to dopiero we wrześniu tamtego roku kiedy przypadkiem był w mieście w którym studiuje. Namówiłam go na spotkanie i nie było pomiędzy nami nic. Żadnej chemii, pomimo przecież tego, że tyle o sobie wiedzieliśmy.
Internet to nie jest miejsce gdzie się tworzy związki. Można tu kogoś poznać - ale nie zakochać się. Kontakt z żywym człowiekiem face2face jest trudniejszy, tu każdy gest może zostać bardzo szybko odczytany, rozmowa przez komunikatory daje czas na wymyślenie odpowiedzi, na zastanowienie się, mijanie się z prawdą. Tak naprawdę ( i mówię to z pełną świadomością swoich słów ) tęsknisz za człowiekiem który NIE ISTNIEJE.
Ale ja mimo wszystko uważam,że warto sie spoktać i sprawdzić jak to bedzię-jeżeli nie wypali to trudno, zapomne . A jeżeli bedzie fajnie i bedziemy sie dogadywać? dlaczego mam zaprzepaścic taką okazję..
nocnalampka napisał/a:Madziuniaa18 napisał/a:troche zaufania mogłaby wykazać..
Ale zaufanie do Ciebie nie musi oznaczać, że ufa przy okazji całemu światu.
No i jeszcze jedna sprawa. Zapewniam Cię, że facet, a już szczególnie facet koło trzydziestki, jeśli naprawdę chciałby się z Tobą zobaczyć, to stanąłby na głowie, aby choć na chwilę do Ciebie przyjechać. Co więcej - rozsądny, dojrzały mężczyzna, zrobiłby wszystko, aby osobiście przekonać do siebie Twoich rodziców. A skoro tego unika, to może warto pomyśleć, czy aby nie ma powodów dla których zależałoby mu na anonimowości...
Jego chwilowa sytuacja materialna mu na to nie pozwala żeby do mnie przyjechać bo wiadomo, że nie mógłby spać u mnie tylko w hotelu a hotele w Warszawie są drogie, bilet pociągiem też...
To on mnie namówił abym powiedziala mamie dokąd tak naprawde jade bo ja miałam zamiar powiedzieć, że jade do koleżanki jednak on uparł sie abym jej powiedziala prawde i tak też zrobiłam czego bardzo żałuje teraz...
Dziewczyno, facet ma 27lat, nie 17! I jeśli dorosłego, samodzielnego faceta nie stać na to aby przez pare miesięcy - bo tyle podobno się znacie -odłożyć kilkadziesiąt złotych na pociąg, to tymbardziej należy uważać na takiego typa.
Swoją drogą, zapewniam Cię, że w Warszawie można znaleźć nocleg już za 30zł - a jak się dobrze poszuka, to pewnie i pare zł taniej. Nie musi nocować w Hiltonie. Inna sprawa to jakby naprawdę chciał, to przyjechałby choćby porannym pociągiem, a wrócił wieczornym - bez nocowania.
Uświadom sobie, że nie ma co wpadać w wielkie emocje, bo nie znasz tego człowieka. W najlepszym wypadku może być po prostu mało interesujący, ale może też być dla Ciebie realnym zagrożeniem... Więc nie bądz naiwna i odpuść. To on jest tu dorosły, to on jest facetem, więc jeśli mu zależy, to niech u licha on się stara i niech on kombinuje. Niezależnie od jego intencji, nie ma powodu, abyś podstawiała mu się pod nos.
A mamy nie oskarżaj i nie oceniaj. Tu akurat ma racje i za kilka lat, a może i wcześniej, sama to przyznasz.
14 2013-07-19 13:49:33 Ostatnio edytowany przez Saaraa (2013-07-19 13:51:25)
Wcale nie musiałby nigdzie spać. Wyjedzie w nocy i będzie w warszawie rano, wróci wieczorem. Pierwszego spotkania i tak nie warto przeciągać Bilet to ok 60 zł. Zmieściłby się z 150 zł razem z postawioną Tobie kawą. ; )
Proszę Cię nie daj sobie wmówić, że przez kilka miesięcy nie jest w stanie odłożyć 200 złotych żeby Cię poznać. To nie 13 latek.
/nocnalampka/ mnie uprzedziła - myślę dokładnie tak samo.
Wcale nie musiałby nigdzie spać. Wyjedzie w nocy i będzie w warszawie rano, wróci wieczorem. Pierwszego spotkania i tak nie warto przeciągać Bilet to ok 60 zł. Zmieściłby się z 150 zł razem z postawioną Tobie kawą. ; )
Proszę Cię nie daj sobie wmówić, że przez kilka miesięcy nie jest w stanie odłożyć 200 złotych żeby Cię poznać. To nie 13 latek.
/nocnalampka/ mnie uprzedziła - myślę dokładnie tak samo.
No tak tylko,ze on zarabia naprawde mało z czego polowa idzie na czynsz a druga na jedzenie i sprawy bieżące.. sama chciałam przyjechac,żeby on nie musial wydawac kasy,poniewaz ma równiez inne wydatki o których nie bede pisać .. Wiem,ze mnie (rodziców) stac na to jednak mama powiedziala,że nie ma kasy bo wie ze bez niej nigdzie sie nie rusze i problem z głowy wg niej..
Chyba jednak macie racje,żeby dać sobie spokój z nim..może za jakiś czas...
16 2013-07-19 14:23:40 Ostatnio edytowany przez nocnalampka (2013-07-19 14:26:31)
Madziu, ale po co go tłumaczysz? Ja rozumiem, że masz 18 lat i na razie żadnych większych problemów i zakochałaś się, i masz poczucie, że nic złego nie może się stać, a cały świat leży u Twych stóp. Nie jestem jeszcze taka stara, żeby nie pamiętać jak to jest być idealistyczną nastolatką. Ale tu naprawdę szkoda Twojego zapału, emocji, dobrej woli, czy czego tam jeszcze...
Zapewniam Cię, że JEŚLI FACETOWI ZALEŻY NA SPOTKANIU, TO WYMYŚLI JAK SIĘ SPOTKAĆ! A jeśli nie potrafi nic wymyślić... dopowiedz sobie sama.
I uwierz mi - wiem co mówię. Znam faceta, który, aby zaprosić swoją dziewczynę do opery kiedyś przez coś koło miesiąca jadł tylko 2 zupki chińskie dziennie, bo na nic więcej nie było go stać, skoro chciał kupić bilety. Dziś są szczęśliwym małżeństwem i razem się z tego śmieją, choć wtedy ona nie miała o tym pojęcia, bo jemu do głowy by nie przyszło, żeby się żalić jaki to on ubogi...
A pewien mój adorator (wtedy obydwoje byliśmy ubogimi studentami), aby do mnie dojechać, szedł przez w nocy kilkanaście km na pociąg, bo po kupieniu biletu PKP, nie wystarczało już na PKS. I takie przykłady możnaby mnożyć. Bo to byli faceci, którym zależało! A jeśli komuś nie zależy, to nie ma co się nim przejmować.
A tak na marginesie - skoro mieliście jechać razem na jakąś kilkudniową imprezę, to przecież na pewno ma na nią uskładane pieniądze. Zatem co za kłopot przeznaczyć te pieniądze na odwiedzenie Ciebie, skoro z tych planów nici?
Madziu, ale po co go tłumaczysz? Ja rozumiem, że masz 18 lat i na razie żadnych większych problemów i zakochałaś się, i masz poczucie, że nic złego nie może się stać, a cały świat leży u Twych stóp. Nie jestem jeszcze taka stara, żeby nie pamiętać jak to jest być idealistyczną nastolatką. Ale tu naprawdę szkoda Twojego zapału, emocji, dobrej woli, czy czego tam jeszcze...
Zapewniam Cię, że JEŚLI FACETOWI ZALEŻY NA SPOTKANIU, TO WYMYŚLI JAK SIĘ SPOTKAĆ! A jeśli nie potrafi nic wymyślić... dopowiedz sobie sama.
I uwierz mi - wiem co mówię. Znam faceta, który, aby zaprosić swoją dziewczynę do opery kiedyś przez coś koło miesiąca jadł tylko 2 zupki chińskie dziennie, bo na nic więcej nie było go stać, skoro chciał kupić bilety. Dziś są szczęśliwym małżeństwem i razem się z tego śmieją, choć wtedy ona nie miała o tym pojęcia, bo jemu do głowy by nie przyszło, żeby się żalić jaki to on ubogi...A pewien mój adorator (wtedy obydwoje byliśmy ubogimi studentami), aby do mnie dojechać, szedł przez w nocy kilkanaście km na pociąg, bo po kupieniu biletu PKP, nie wystarczało już na PKS. I takie przykłady możnaby mnożyć. Bo to byli faceci, którym zależało! A jeśli komuś nie zależy, to nie ma co się nim przejmować.
A tak na marginesie - skoro mieliście jechać razem na jakąś kilkudniową imprezę, to przecież na pewno ma na nią uskładane pieniądze. Zatem co za kłopot przeznaczyć te pieniądze na odwiedzenie Ciebie, skoro z tych planów nici?
Zakładam,że pojedzie na nią sam bo jezdzi tam od 10 lat..Bardzo chciał żebym z nim pojechala ustalił juz wszystko a teraz wyszło,że ja dałąm ciała i on pojedzie sam...
Powtórzę to i będę powtarzać do znudzenia: gdyby mu zależało...
tak wiem, wiem .. tyle,że on ma wyrzuty sumienia i bardzo często łapał doła i pisał do mnie ze jest frajerem i nie stać go na to aby do mnie przyjechac i ze to on powinien zrobic pierwszy krok , ze ja jestem mloda i taka podróz jest niebiezpieczna ..ale go zwyczajnie na to nie stać
Gdyby mu naprawdę zależało...
Gdybać to sobie można...odezwać sie do niego czy dac mu narazie spokój ?
22 2013-07-19 16:10:58 Ostatnio edytowany przez Saaraa (2013-07-19 16:13:21)
Magda sprawa jest prosta. Ma fundusze na koncert - chce się z Tobą spotkać - rezygnuje z koncertu - jedzie do Ciebie.
Napisz mu, że mama nie odpuści i że spotkacie się jak poprawi mu się sytuacja finansowa / uzbiera troszkę pieniędzy i będzie mógł przyjechać. Brak kasy w dzisiejszych czasach to nie wstyd. Ale zasłanianie sie brakiem kasy kiedy idzie na koncert i przez kilka miesięcy może uzbierać - jest niepoważne.
Magda sprawa jest prosta. Ma fundusze na koncert - chce się z Tobą spotkać - rezygnuje z koncertu - jedzie do Ciebie.
Proste. Bardzo proste. Dla kogoś, komu zależy...
chyba jednak poczekam az on sie odezwie..dałam ciała i nie chce być nachalna
...Zapewniam Cię, że JEŚLI FACETOWI ZALEŻY NA SPOTKANIU, TO WYMYŚLI JAK SIĘ SPOTKAĆ! A jeśli nie potrafi nic wymyślić... ...
Faktem jest, że kombinować w takich sytuacjach potrafimy.
Zwykle też nie opowiadamy kandydatkom na "coś więcej" o tym, jacy to z nas "frajerzy".
Raczej frajerstwa własnego się nie eksponuje dziewczynie, bo po co.
Magda TY dałaś ciała? bo nie pracujesz i nie masz własnych funduszy na wyjazd do obcego faceta? On się teraz obraził? ![]()
nie,nie obraził sie, jest przybity
rozmawiałaś z nim, że być może mógłby zamiast na koncert przyjechać do Ciebie?
rozmawiałaś z nim, że być może mógłby zamiast na koncert przyjechać do Ciebie?
narazie nie, napisałam mu,że szkoda ze to on nie moze przyjechać do mnie... jak narazie nie odpisał
Raczej frajerstwa własnego się nie eksponuje dziewczynie, bo po co.
Żeby wzbudzić litość - jak widać, działa perfekcyjnie. Kobietom zdarza się rozwijać taki obrzydliwy instynkt pseudomacierzyński w stosunku do mężczyzn, z którymi tworzą/chcą stworzyć związek. Autorka nie myśli o prawie 30-letnim facecie "To mężczyzna ma przyjechać do kobiety, gdyby mu zależało, to mógłby uskładać kasę/wziąć dodatkową pracę/pojechać rowerem lub autostopem/sprzedawać butelki." Nie, ona myśli: "Biedny misiaczek, nie ma pieniędzy, to ja wyszarpię tej niedobrej mamie kasę z gardła i pojadę, co tam, że może mi się stać coś złego, raz się żyje. Aha, jeszcze go przeproszę, że nie pojadę z nim na imprezę."
Żyć nie umierać, będzie miał chłopaczyna imprezę i pannę z dojazdem, bez kiwnięcia palcem.
Bo nie ma pieniedzy.. a skoro ja je mam to czemu mam siedziec z założonymi rękoma? w sumie i tak juz wiem,że nie jade..
Oczywiście,że go przeprosiłam za to,że z nim nie bede na tej imprezie bo mu obiecałam,że spędzimy ten czas razem z czego oboje sie cieszyliśmy...
Napisał mi,że jeżeli uzbiera kase to postara sie do mnie przyjechać i mam nadzieje,że to zrobi...
Ty też ich nie masz ; ) chyba, że pracujesz i utrzymujesz się sama?
Przeproś go najlepiej za to, że on nie jest w stanie sobie odmówić fajek przez miesiąc, żeby przyjechać do dziewczyny na której mu PODOBNO zależy.
Nie wszyscy mają pieniądze i to jest normalne. Ale jeżeli on robi problem z uzbieraniem przez 2 czy 3 miesiące 150 zł to coś jest nie halo. Niech sobie spokojne zbiera pieniądze, a Ty nie powinnaś się czuć w ogóle winna bo to że nie jedziesz nie jest Twoim widzimisie.
N4VV napisał/a:Raczej frajerstwa własnego się nie eksponuje dziewczynie, bo po co.
Żeby wzbudzić litość - ....
Miałem na myśli mężczyzn, nie dupków.
Ty też ich nie masz ; ) chyba, że pracujesz i utrzymujesz się sama?
Przeproś go najlepiej za to, że on nie jest w stanie sobie odmówić fajek przez miesiąc, żeby przyjechać do dziewczyny na której mu PODOBNO zależy.
Nie wszyscy mają pieniądze i to jest normalne. Ale jeżeli on robi problem z uzbieraniem przez 2 czy 3 miesiące 150 zł to coś jest nie halo. Niech sobie spokojne zbiera pieniądze, a Ty nie powinnaś się czuć w ogóle winna bo to że nie jedziesz nie jest Twoim widzimisie.
nie pali.. i 150 zl to jednak za mało..
35 2013-07-19 20:39:39 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-07-19 20:40:10)
Madziunia, robisz wszystko, zeby nie zrozumiec, co pisza do Ciebie bardziej doswiadczone osoby.
Zrozum, ze jakby facetowi zalezalo, to by spod ziemi wyciagnal kase i przyjechal do Ciebie. Moj maz pracowal fizycznie po godzinach, by moc do mnie jezdzic 2500 km.
Druga sprawa - masz 18 lat, znajdz sobie jakas robote na weekendy i zacznij zarabiac na swoje zachcianki, przeciez to proste.
Na miejscu Twojej mamy tez bym Ci nie dala pieniedzy na ten wyjazd.
Zreszta, odnosze wrazenie, ze troche sie nie szanujesz - pierwsze spotkanie i Ty chcesz jechac do niego...? A jakby sie okazal zboczencem, idiota, starym dziadem? Pomysl troche, dziewczyno.
Zreszta, odnosze wrazenie, ze troche sie nie szanujesz - pierwsze spotkanie i Ty chcesz jechac do niego...? A jakby sie okazal zboczencem, idiota, starym dziadem? Pomysl troche, dziewczyno.
Chcę bo przez 4 miesiące zdązyłam poznac jego zalety jak i wady(których wcale nie ukrywal i otwarcie mi o nich pisał) idiotą nie jest sądząc po tym jak i co do mnie pisze a starym dziadem ? też nie.. oboje jesteśmy pełnoletni i wiadomo,że jeżeli bym u niego spała do czegoś by doszło.
37 2013-07-19 21:05:23 Ostatnio edytowany przez nocnalampka (2013-07-19 21:21:20)
Cynicznahipo napisał/a:Zreszta, odnosze wrazenie, ze troche sie nie szanujesz - pierwsze spotkanie i Ty chcesz jechac do niego...? A jakby sie okazal zboczencem, idiota, starym dziadem? Pomysl troche, dziewczyno.
Chcę bo przez 4 miesiące zdązyłam poznac jego zalety jak i wady(których wcale nie ukrywal i otwarcie mi o nich pisał) idiotą nie jest sądząc po tym jak i co do mnie pisze a starym dziadem ? też nie.. oboje jesteśmy pełnoletni i wiadomo,że jeżeli bym u niego spała do czegoś by doszło.
Ale Ty serio taka jesteś głupiutka, czy to taka poza na potrzeby forum?
Uświadom sobie to, że ZUPEŁNIE GO NIE ZNASZ! Znasz jakąś tam jego kreację, którą Ci przedstawił. NIE MASZ NAWET POJĘCIA KIM ON JEST! JAK WYGLĄDA, GDZIE MIESZKA! NIE WIESZ NIC! WIESZ TYLKO TO CO CI CHCIAŁ POWIEDZIEĆ - i to może mieć tyle wspólnego z prawdą, co ja ja z baleriną teatru moskiewskiego...
Otrząśnij się wreszcie z tej naiwności!
Naprawdę, z każdym Twoim postem coraz lepiej rozumiem Twoją mamę...
Swoją drogą, skoroś taka pełnoletnia, to zarób sobie na ten wyjazd, utrzymuj się sama - a nie wołaj od rodziców i wtedy hulaj po Polsce i bzykaj się z kim chcesz! A póki oczekujesz, że to rodzice będą fundować Ci zycie i atrakcje, to mają pełną dowolnośc co do tego za co płacić będą, a za co nie.
Juz myślał ze se puknie małolatę za friko a tu zonk. Nie dziwne ze przybity jest.
Juz myślał ze se puknie małolatę za friko a tu zonk. Nie dziwne ze przybity jest.
dziwne jak potraficie oceniac ludzi nie znając ich ...
...Zreszta, odnosze wrazenie, ze troche sie nie szanujesz - pierwsze spotkanie i Ty chcesz jechac do niego...? A jakby sie okazal zboczencem, idiota, starym dziadem? Pomysl troche, dziewczyno.
Bez przesady.
Jakby babcia miała wąsy, była by zboczonym dziadem.
Cynicznahipo napisał/a:...Zreszta, odnosze wrazenie, ze troche sie nie szanujesz - pierwsze spotkanie i Ty chcesz jechac do niego...? A jakby sie okazal zboczencem, idiota, starym dziadem? Pomysl troche, dziewczyno.
Bez przesady.
Jakby babcia miała wąsy, była by zboczonym dziadem.
ale najlpiej jest tak powiedziec.. jakbym tego nie chciała to bym do niego nie jechala ...ale to nie chodzi o to po prostu nie moge zrozumiec dlaczego mi tego zabrania mam skonczone 18 lat wiec nie powinien to być dla niej problem , ja chce spędzic z nim troche czasu...jeżeli by nie wypalo to wrocilabym jeszcze tego samego dnia do domu. proste.
Juz myślał ze se puknie małolatę za friko a tu zonk. Nie dziwne ze przybity jest.
![]()
zwłaszcza ze na codzien nie mieszakam z nią ( tylko wakacje ) i sie tak nie boi o mnie i tez nie wie co robię
pitagoras napisał/a:Juz myślał ze se puknie małolatę za friko a tu zonk. Nie dziwne ze przybity jest.
to ze Ty tak myslisz nie znaczy,ze inni tez
Ale dlaczego akurat Twoi rodzice mają sponsorować jakiemuś nieudacznemu gamoniowi bzykanie ich córki?
Powtarzam raz jeszcze - masz 18lat, jesteś taka dorosła i samodzielna, a płaczesz, bo mama nie chce dać pieniążków... No szanujmy się trochę.
Skoroś taka dorosła, to zarób sobie na życie na początek, a potem na jeżdzenie po kraju i bzykanie się z panami poznanymi przez neta.
Ale dlaczego akurat Twoi rodzice mają sponsorować jakiemuś nieudacznemu gamoniowi bzykanie ich córki?
Powtarzam raz jeszcze - masz 18lat, jesteś taka dorosła i samodzielna, a płaczesz, bo mama nie chce dać pieniążków... No szanujmy się trochę.
Skoroś taka dorosła, to zarób sobie na życie na początek, a potem na jeżdzenie po kraju i bzykanie się z panami poznanymi przez neta.
Gratuluje takie rozumowania..naprawde.
Może Ty jeżdzisz tu i tam i sie bzykasz z panami bo ja nie , poznałam tego faceta i nie chce jechac do niego tylko po to, lecz zeby go poznac
Madziuniuuuuuuu ;]
Znasz jego wady i zalety - CUDOWNIE ! ! ! !
Hormony buzują, "znacie się 4 miesiące" a Ty liczysz na coś więcej ....
Czytasz Ty w ogóle dziewczyno to co piszesz? 150 zł nie wystarczy na przejazd 400 km?! z Katowic do Gdańska płace klimatyzowanym autobusem 50zł a to jest dobrze ponad 400 km;]
Idź do pracy, zarób pieniążki na bilet i jedź oddawać się.... wakacyjnym romansom
ah, nie zapomniałam, pieniążki miałaś dostać od upartej i ZABORCZEJ matki, która się w ogóle Tobą nie interesuje a jedynym celem jej jestestwa jest unieszczęśliwianie Twojego 'Misia'.
Obudź się dziewczyno. Jeżeli jesteś dla niego ważna to do Ciebie przyjedzie prędzej niż później. Będzie mu zależało, żeby Twoja mama go zaakceptowała etc.
oboje jesteśmy pełnoletni i wiadomo,że jeżeli bym u niego spała do czegoś by doszło.
nie chce jechac do niego tylko po to, lecz zeby go poznac
To jak w końcu?
Madziuniu, pytasz o opinię na forum, a teraz się wściekasz, że dostajesz odpowiedzi. Zauważyłaś, że NIKT nie przyklasnął Twojemu pomysłowi? To my wszyscy razem z Twoją matką jesteśmy głupi, czy jednak Ty rozumujesz naiwnie? Serio, serio uważasz, że nastolatka powinna na pierwsze spotkanie jechać do dorosłego faceta, który na imprezy ma, ale na pofatygowanie się do kobiety już nie?
nocnalampka napisał/a:Ale dlaczego akurat Twoi rodzice mają sponsorować jakiemuś nieudacznemu gamoniowi bzykanie ich córki?
Powtarzam raz jeszcze - masz 18lat, jesteś taka dorosła i samodzielna, a płaczesz, bo mama nie chce dać pieniążków... No szanujmy się trochę.
Skoroś taka dorosła, to zarób sobie na życie na początek, a potem na jeżdzenie po kraju i bzykanie się z panami poznanymi przez neta.Gratuluje takie rozumowania..naprawde.
Może Ty jeżdzisz tu i tam i sie bzykasz z panami bo ja nie , poznałam tego faceta i nie chce jechac do niego tylko po to, lecz zeby go poznac
Ależ ja grzecznie zapytałam tylko. Nie tup nóżką, bo się zmęczysz i nie będziesz miała siły mi odpowiedzieć. A liczę, że to zrobisz. Rzeczowo i merytorycznie - jak na osobę dorosłą przystało.
I nie złość się, bo sama piszesz, że " na pewno do czegoś by doszło", bo przeca tacy dorośli oboje jesteście. Więc to nie ja dzielę się na publiczym forum planem przespania się z obcym facetem poznanym przez neta w ramach wycieczki za pieniądze mamusi...
Swoją drogą obserwuję coraz częściej, że wpadają na forum osoby, które nie potrzebują pomocy, oparcia, dobrego słowa ale żeby im ktoś uspokoił sumienie a kiedy tego nie otrzymają to się złoszczą i obrażają na cały świat. Smutne to bo aż się odechciewa pisać.
Madzia pyta DLACZEGO MAMA JEJ NIE POZWALA...
Madziu, ano dlatego, że tak funkcjonuje ten świat, że zazwyczaj Mamy już coś tam przeżyły, mają sporo różnych dobrych i złych doświadczeń z facetami, kilka miłostek za sobą i generalnie z nie jednego pieca chleb jadły. Wiedzą, że czasami po opadnięciu różowych okularów i wyzdychaniu wszystkich motyli w brzuchu partner okazuje się być zupełnie inną osobą. Dlatego też dopóki utrzymują córkę ( czyli do momentu aż ta będzie usamodzielniona finansowo jak i psychicznie) to mają jakąkolwiek kontrole nad jej życiem zwłaszcza w kwestii samotnych wojaży na drugi koniec Polski do starszych (średnio zaradnych życiowo ) mężczyzn. Zazwyczaj również, Mamy chcą dobrze dla swoich dzieci. Wyobraź sobie, że jedziesz do niego i to jest totalna pomyłka bo koleś się przystawia, nie ma 5 zębów na przodzie a Ty jesteś SAMA 400 km od domu... Czy nie lepiej żebyś miała kontrolę nad tym spotkaniem? Żeby w razie czego jacyś koledzy byli niedaleko (NA WSZELKI WYPADEK), żebyś mogła uciec do domu przed nudnym amantem?
Może jeszcze tego nie widzisz ale Mama robi Ci przysługę tym, że Cię nie wysyła jak deseru na tacy dla tego kolesia. Niechże on się nie kreuje na taką fajtułape życiową tylko pokaże Ci, że mu zależy na Tobie.
zrezygnował z imprezy i przyjedzie do mnie ![]()
zrezygnował z imprezy i przyjedzie do mnie
Punkt dla tego pana ![]()
Juz myślał ze se puknie małolatę za friko a tu zonk. Nie dziwne ze przybity jest.
No nie. Teraz bez siana nie pukasz nic.
zrezygnował z imprezy i przyjedzie do mnie
No i brawo. Tak powinno być.