ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

Temat: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

Chciałabym wam opisać moją historię. Zrobię to w skrócie, bo jest bardzo długa.

Cóż mam 20 lat, mieszkam w niewielkiej miejscowości, gdzie każdy się zna. Facet, o którym piszę mieszka kilkadziesiąt kroków ode mnie. Mój sąsiad. Od zawsze mi się podobał, słyszałam różne historie o nim, imprezowicz, znany, no ale babiarz. Do liceum go nie znałam, ale nie raz gdy jechał samochodem widywałam go i marzyłam o nim...nie wiem jak to opisać - patrzyłam na niego i uderzała mnie jakaś dziwna "chemia". Po jakimś czasie koleżanka z klasy przyszła z nim na półmetek. Byłam nieliczną, którą zaprosił do tańca, poznaliśmy się, było super. Okazało się, że jest w 3 letnim związku, więc dałam sobie spokój. Po połowie roku rozstał się z dziewczyną, zdobył do mnie numer i pisał. Przerwało się to, znalazł inną. I tak to się ciągnęło, co parę miesięcy, tygodni się odzywał, ja to olewałam, na niektóre smsy nie odpisywałam. W końcu rok temu na jednej z imprez zbliżyliśmy się. Zaczęliśmy pisać, smsy, gadu, zaproszenia na kawe, kręcił temat związek, a ja dałam mu do zrozumienia, że nic z tego, dał spokój. Po tygodniu była już inna. Po kilku miesiącach znowu się odezwał, miałam faceta..wciąż jakoś się mijaliśmy. W końcu kilka miesięcy temu spotkaliśmy się. Ja, moja kumpela, on i jego kolega. Pojechaliśmy do niego pić. Troszkę się wstawiłam, zrobiłam się bardziej śmiała. Zostaliśmy sami i wygarnęłam mu co o nim myślę. Powiedziałam, że nie nadaje się do związków, że nie chcę być z kimś kto obraca panienki (tak zasłyszałam od koleżanki), że może kiedyś gdy zmądrzeje....plotłam co mi się nawinęło na język..w końcu prosto w oczy zaproponował mi związek, chociaż spróbować - odmówiłam. Potem...spędziliśmy ze sobą noc. Po wszystkim sądziłam, że to tylko seks, że oboje zapomnimy...przez jakiś czas pisał, temat krążył koło tego, więc olałam to. Urwaliśmy kontakt. Z dnia na dzień zaczęłam myśleć. Zdarzało się, że o nim mówiłam, że wyobrażałam sobie nas, ale to jest coś innego. Zaczęłam żałować decyzji, tęsknić....i wyczekiwać jego smsa. Nie odezwał się przez 2 miesiące. Ostatnio w nocy dostałam jednego smsa od niego. Nie odpisałam.

Nie wiem co robić. Rozum mówi: to facet nie przyszłościowy, zrani Cię, rzuci jak inne, będą imprezy, a Ciebie oleje, wybierze kumpli, chcesz płakać? Jednocześnie serce drze do niego i mówi żebym zaczekała. Wszystko ciągnie mnie do niego, mam dziwne przeczucie, że to coś więcej niż tylko taki kolega....

Wiem że długa wiadomość. Chciałabym jednak żebyście to przeczytały i powiedziały co myślicie. Chcę zapomnieć i wiem, że to jest najlepsze, ale coś wewnętrznie nie daje mi spokoju.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

Witaj! Myśle, że powinnaś dać sobie z nim spokój.. On ciągle będzie Cię ranił.. Chcesz związać sie ponownie z kimś kto zostawił Cię dla innej i robi to notorycznie.. Napisałaś że cały czas jest z inną,ewidentnie widać, że ten facet nie nadaje się do związku.. Moim zdaniem, najlepszą opcją dla Ciebie będzie zapomnienie o nim.. Będzie bolało, ale kiedy z nim będziesz ten ból będzie większy..jak widać nie jest stały w uczuciach, liczy się dla niego ciągła zabawa.. Też kiedyś spotkałam takiego na swojej drodze, niestety, bylam w nim bardzo zakochana..jednak on mnie nie chciał..był cholernie przystojny i ciągle wodzilam za nim wzrokiem(to było w liceum),jednak wybrał inną..sprawił mi ogromną przykrosc..ciągle o nim myslalam i nie sluchalam kolezanek,ktore mowily ze zmienia dziewczyny jak rękawiczki.. Dzis jestem szczęśliwa że nie ze mną się związał..bo on ciągle ją zdradzał,a na końcu zostawil... Z tego co slyszalam dalej taki jest i pewnie nigdy sie nie zmieni.. Zrób jak uważasz,ale weź pod uwagę także moją historię..wiele mnie nauczyla Trzymaj się! Pozdrawiam smile

3

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

Ja uwazam, ze poki co, to Ty go olewasz, koles pisze, dzwoni, a Ty milczysz.

Skad wiesz, ze nie ranisz go takim zachowaniem? Wbilas sobie do glowy, ze "to byl tylko seks", nie odpisywalas na jego wiadomosci - pewnie uznal, ze Ci nie zalezy i dal sobie spokoj.

Zawsze bylam zdania, ze lepiej sprobowac i pozniej zalowac, niz zalowac, ze sie nie sprobowalo...

4

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?
pani_zołza napisał/a:

....nie chcę być z kimś kto obraca panienki (tak zasłyszałam od koleżanki),

Fajne.

5

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

właśnie...to ty go też olałaś...widać że pomimo upływu czasu on też nie zapomniał o tobie. On pewnie myśli że ci nie zależy na nim, pisze ty nie odpisujesz, chce z tobą związku i prosi o szansę a ty się nie zgadzasz tak jakby miałabyś to gdzieś. Ja myślę że w większości przypadków babiarzy przyjdzie pora się ustatkować..to też człowiek który ma uczucia. Ja na twoim miejscu dałabym szansę, byłabym ostrożna, i na początku patrzyłabym na to z dystansu, nie spieszyłabym się z seksem, wtedy mogłabyś sprawdzić czy zależy mu akurat na tobie jako osobie. To jakie szanse ma ten związek tylko zależy od twojego podejścia do tego związku,chłopaka.

Ja też chodziłam jakiś czas z facetem z taką opinią. Każdy mi to mówił, byłam ostrożna. Spotykaliśmy się przez trzy miesiące tylko na spacerach, pogaduszkach, jeździłam z nim pozałatwiać sprawy, pływaliśmy kajakiem po jeziorze, łowiliśmy ryby.. mnóstwo rzeczy robiliśmy razem, często się spotykaliśmy. Hmm pierwszy pocałunek..po dwóch tygodniach..zero seksu..(bo przecież on jest babiarz i jeszcze cie wykorzysta a za tydzień będzie miał inną) a my poprostu lubiliśmy spędzać z sobą czas.  Raz w niedziele przyjechał w garniturze i chciał ze mną iść do kościoła:) później powiedział że chciałby ze mną być na całe życie i szuka już dla nas mieszkania. Ja wtedy miałam 18 lat szkołę, nie chciałam, myślałam narazie tylko o szkole i bardzo się wystraszyłam tak poważnych planów. I też tego co ludzie powiedzą...miałam dość tego gadania, a to nie był zły chłopak ale  i tak to się skończyło. Teraz mam 25 lat miło czasem powspominać takie chwile:)

Jeśli miałabym ci poradzić w którą drogę masz wybrać to posłuchaj siebie , swojego serca. A jak dalej po niej iść słuchaj też rozumu. Ludzie dużo mówią, mało z tego bywa prawdą. Lepiej każdą plotkę dobrze sprawdzić zapytać o nią partnera niż osądzać tylko i wyłącznie po tym co koleżanki powiedziały,.. Powiedziałaś mu co o nim myślisz a chyba tak naprawdę go nie znasz? Musiało być mu przykro. Może zmienia często dziewczyny bo nie znalazł tej na którą czeka..

6

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?
Cynicznahipo napisał/a:

Ja uwazam, ze poki co, to Ty go olewasz, koles pisze, dzwoni, a Ty milczysz.

Skad wiesz, ze nie ranisz go takim zachowaniem? Wbilas sobie do glowy, ze "to byl tylko seks", nie odpisywalas na jego wiadomosci - pewnie uznal, ze Ci nie zalezy i dal sobie spokoj.

Zawsze bylam zdania, ze lepiej sprobowac i pozniej zalowac, niz zalowac, ze sie nie sprobowalo...

Zgadza się. Co nie znaczy, że nie będzie po tym płakać...

7

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

Nie słuchaj opinii innych. Fakt, że ciągle był z innymi dziewczynami i to daje do myślenia. Może jest kobieciarzem, ale może naprawdę mu na Tobie zależy, jednak gdy Ty go olewasz wiązał się z innymi, bo nie chciał być sam. Powinnaś się do niego odezwać i zobaczyć co z tego wyjdzie. Masz sporo oleju w głowie i jesteś przezorna więc na pewno zorientujesz się jeśli będzie coś kręcił.
I zgadzam się z Cynicznahipo, że lepiej spróbować i żałować niż żałować, że się nie spróbowało smile
To moje motto big_smile

8

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

A ja się wypowiem z męskiego punktu widzenia:
Może teraz do Ciebie lgnąć, bo mu się właśnie postawiłaś. Olewasz go, co trochę wsiada na jego 'babiarskie' ego, bo nie może zdzierżyć faktu, że jakaś mu się opiera. Przewiduję niestety możliwość, że jeśli rozpoczęłabyś z nim związek, to po pewnym czasie uznałby Cię za zdobyte 'trofeum' w swej kolekcji i odszedł.
Dosyć pesymistyczna perspektywa, ale znałem kilku takich kobieciarzy i zachowywali się oni właśnie w taki sposób smile. Gdy jakaś dziewczyna nie ulegała od razu ich wdziękom, to dokładali wszelkich starań, żeby ją zdobyć.

9

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

Mam złe doświadczenia z takimi i nie znam osobiście nikogo kto by "babiarza" usidlił na stałe. Ale spróbować możesz czemu nie. Tylko się za bardzo nie nastawiaj, to może być fajne nawet jeśli się nie zwiążecie na dłużej, ale ja bym się za bardzo nie przywiązywała (łatwo powiedzieć, wiem;P).

10

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

Masz swietna okazje zeby przejac kontrole nad sytuacja, uciac tej hydrze leb (bo rozwinie sie z tego potezna hydra) i NIE plakac po nocach.
Umysl swoje wie i tego nie oszukasz.
Ty wiesz ze on sie do tego nie nadaje, ty wiesz ze to sie zle skonczy...
Cos cie do niego ciagnie. Chwilowe zacmienie umyslowe cie do niego ciagnie! smile
W takich sytuacjach sie siada i czeka az to przejdzie a nie rozmysla, czeka, marzy na jawie.
Problem z marzeniami jest taki ze wyobrazamy sobie zakonczenia szczesliwe. Jakos nigdy w marzeniach nie uwzglednia sie rzeczywistosci. smile

11

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?
krokodyl666 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ja uwazam, ze poki co, to Ty go olewasz, koles pisze, dzwoni, a Ty milczysz.

Skad wiesz, ze nie ranisz go takim zachowaniem? Wbilas sobie do glowy, ze "to byl tylko seks", nie odpisywalas na jego wiadomosci - pewnie uznal, ze Ci nie zalezy i dal sobie spokoj.

Zawsze bylam zdania, ze lepiej sprobowac i pozniej zalowac, niz zalowac, ze sie nie sprobowalo...

Zgadza się. Co nie znaczy, że nie będzie po tym płakać...

Po wszystkim i po kazdym mozna plakac, krokodyl. Mozna tez umrzec w kazdej chwili, prawda?
Ale to nie znaczy, ze trzeba sie zamknac w domu i nie wychodzic. Ludzie, bez przesady.

Chcesz, to daj mu szanse, nie chcesz, to nie dawaj!
Jak ktos juz napisal, to, ze mial pare kobiet nie oznacza, ze jest kobieciarzem, nie oznacza, ze Ciebie tez rzuci, to w ogole nic nie oznacza.

12

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

Dziękuję wam za tyle komentarzy.:)
Ktoś tu napisał, że zostawia mnie dla innych dziewczyn. Nie zostawia, bo nigdy z nim nie byłam. Pisze np. w nocy o 1 godzinie, to odkładam ten cholerny tel. i albo mu odpisze, albo nie. Zdarzało się, że mu odpisałam, a on dopiero jak sobie przypomniał. Więc nauczyłam się, że nie będę mu odpisywać, bo na imprezie nie pamięta. Kiedyś wydzwaniał do mnie w nocy. Gdy na drugi dzień zapytałam go czego chciał, to nie pamiętał, ale twierdził, że skoro był namolny to musiał sobie ze mną porozmawiać.

Z drugiej strony nie myślcie sobie, że skoro zmienia te panienki to jest taki bez serca:) Zaprosiłam go na studniówke, był wtedy z dziewczyną i nie poszedł, bo go nie puściła:) dziwne? dziwne.
Był rok temu z tą samą dziewczyną, zastanawiam się co ona miała takiego w sobie, ale do tej pory jest u niego numerem jeden. Po prostu go rzuciła, bo zrobił coś głupiego. A mimo to, on uważa ją za mega laske...

Wszyscy jesteście za tym, żeby jednak spróbować...moje koleżanki powtarzają mi to samo. Tyle że ja się boję. Jestem raczej kochliwa i wrażliwa i boję się, że włożę w to całą siebie a on nie da nic. Nie wiem na co czekam. Sądziłam, że po naszej rozmowie coś przemyśli i owszem trochę go to ruszyło, był wściekły, że nasłuchałam się głupot, ale nie wyciągnął z tego żadnej lekcji.
Sądzę, że jest po prostu niedorosły, dzieciak, który stawia na równi przyjaciół z dziewczynami i nie potrafi wybrać. Nie wiem, może powinnam odczekać jeszcze....

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?
pani_zołza napisał/a:

Dziękuję wam za tyle komentarzy.:)
Ktoś tu napisał, że zostawia mnie dla innych dziewczyn. Nie zostawia, bo nigdy z nim nie byłam. Pisze np. w nocy o 1 godzinie, to odkładam ten cholerny tel. i albo mu odpisze, albo nie. Zdarzało się, że mu odpisałam, a on dopiero jak sobie przypomniał. Więc nauczyłam się, że nie będę mu odpisywać, bo na imprezie nie pamięta. Kiedyś wydzwaniał do mnie w nocy. Gdy na drugi dzień zapytałam go czego chciał, to nie pamiętał, ale twierdził, że skoro był namolny to musiał sobie ze mną porozmawiać.

Z drugiej strony nie myślcie sobie, że skoro zmienia te panienki to jest taki bez serca:) Zaprosiłam go na studniówke, był wtedy z dziewczyną i nie poszedł, bo go nie puściła:) dziwne? dziwne.
Był rok temu z tą samą dziewczyną, zastanawiam się co ona miała takiego w sobie, ale do tej pory jest u niego numerem jeden. Po prostu go rzuciła, bo zrobił coś głupiego. A mimo to, on uważa ją za mega laske...

Wszyscy jesteście za tym, żeby jednak spróbować...moje koleżanki powtarzają mi to samo. Tyle że ja się boję. Jestem raczej kochliwa i wrażliwa i boję się, że włożę w to całą siebie a on nie da nic. Nie wiem na co czekam. Sądziłam, że po naszej rozmowie coś przemyśli i owszem trochę go to ruszyło, był wściekły, że nasłuchałam się głupot, ale nie wyciągnął z tego żadnej lekcji.
Sądzę, że jest po prostu niedorosły, dzieciak, który stawia na równi przyjaciół z dziewczynami i nie potrafi wybrać. Nie wiem, może powinnam odczekać jeszcze....

Bardzo mądra decyzja pozdrawiam:)

14

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?
pani_zołza napisał/a:

Zaprosiłam go na studniówke, był wtedy z dziewczyną i nie poszedł, bo go nie puściła:) dziwne? dziwne.

Nie, nie dziwne. Ja bym mojego faceta nie puscila na studniowke z inna dziewczyna. Chyba, ze ja i miliony innych kobiet tez sa dziwne...

pani_zołza napisał/a:

Po prostu go rzuciła, bo zrobił coś głupiego. A mimo to, on uważa ją za mega laske...

To zalezy, jak bardzo glupie bylo to, co zrobil.

15

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?
Cynicznahipo napisał/a:
pani_zołza napisał/a:

Zaprosiłam go na studniówke, był wtedy z dziewczyną i nie poszedł, bo go nie puściła:) dziwne? dziwne.

Nie, nie dziwne. Ja bym mojego faceta nie puscila na studniowke z inna dziewczyna. Chyba, ze ja i miliony innych kobiet tez sa dziwne...

Mylisz się, ponieważ na półmetku również miał dziewczynę, z którą był już 3 lata, ale spokojnie puszczała go na takie imprezy.

pani_zołza napisał/a:

Po prostu go rzuciła, bo zrobił coś głupiego. A mimo to, on uważa ją za mega laske...

To zalezy, jak bardzo glupie bylo to, co zrobil.

Nie wiem jak głupie to było, ponieważ nie rozmawiałam z nim na takie tematy.

16

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?
pani_zołza napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
pani_zołza napisał/a:

Zaprosiłam go na studniówke, był wtedy z dziewczyną i nie poszedł, bo go nie puściła:) dziwne? dziwne.

Nie, nie dziwne. Ja bym mojego faceta nie puscila na studniowke z inna dziewczyna. Chyba, ze ja i miliony innych kobiet tez sa dziwne...

Mylisz się, ponieważ na półmetku również miał dziewczynę, z którą był już 3 lata, ale spokojnie puszczała go na takie imprezy.

pani_zołza napisał/a:

Po prostu go rzuciła, bo zrobił coś głupiego. A mimo to, on uważa ją za mega laske...

To zalezy, jak bardzo glupie bylo to, co zrobil.

Nie wiem jak głupie to było, ponieważ nie rozmawiałam z nim na takie tematy.

W takim razie chyba nie bardzo jej na nim zalezalo - sorry, impreza impreza, ale pojscie na studniowke z dziewczyna to wg mnie zupelnie co innego. Ja absolutnie bym swojego faceta nie puscila i bylabym niemile zaskoczona, gdyby np moj facet takie zaproszenie przyjal (w co watpie).

Skoro nie wiesz, jak glupie to bylo, to skad wiesz, ze w ogole bylo glupie? Moze poszlo o cos powaznego?

17

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?
Cynicznahipo napisał/a:
krokodyl666 napisał/a:

Zgadza się. Co nie znaczy, że nie będzie po tym płakać...

Po wszystkim i po kazdym mozna plakac, krokodyl. Mozna tez umrzec w kazdej chwili, prawda?
Ale to nie znaczy, ze trzeba sie zamknac w domu i nie wychodzic. Ludzie, bez przesady.

Ja nie mówię, że ma nie próbować, ale prawda jest taka, że wiele razy kobieta "próbuje", bo może coś z tego będzie a jak nie to przynajmniej ma się trochę fun, ale potem się okazuje, że nad uczuciami nie da się panować i po kilku miesiącach Ty go dziko kochasz, a on się znudził. Oczywiście to nie reguła, ale to jest częste.
Co nie znaczy, że należy się w ogóle nie wiązać z nikim ze strachu. Ja osobiście się zgadzam, że lepiej kochać i stracić niż nie kochać w ogóle. Ale jeśli dziewczyna pyta jakie są szanse na poważny związek to raczej nieduże.

18

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

Każdy ma prawo wypowiedzieć się na ten temat, bo to mi trochę pomoże w podjęciu decyzji, jak nie teraz to kiedyś.:)
Wczoraj pod wpływem chwili przejrzałam nasze rozmowy z przed roku, rozmawialiśmy wtedy na różne tematy. Był temat o związkach, o "przyszłości", o kobietach, facetach. Sam napisał, że ma straszny charakter, że ciężko z nim czasem wytrzymać, ale tego się nie da zmienić i być może z czasem zmądrzeje. Cóż....nie chodzi tutaj o to jaki jest, bo za to wszyscy go uwielbiają. Mnie to nawet bawi: jego żarty, zbereźne teksty, ale czasem jak coś powie to nie wiadomo czy go walnąć czy zrobić awanturę. Znajomi to kochają, wszyscy to kochają. Zależałoby mi jednak, żeby przynajmniej wobec mnie był delikatniejszy, starał się. Chciałabym żeby zaprosił mnie na głupią randkę (bezalkoholową), nie muszą być kwiaty, czy kino - to można zrobić w domu. Po prostu żeby nie okazał się skończonym chujem po pewnym czasie, żebym nie musiała ryczeć przez to do poduszki i żeby po prostu w jakiś sposób był czułym facetem:)
Sama już nie wiem.
Pamiętam, gdy zostaliśmy sami i rozmawialiśmy u niego na schodach w domu. Był wtedy inny. Był delikatny, słuchał, nie nagadywał, nie wykłócał się specjalnie. Po prostu był taki jakim chciałam żeby był, a gdy wprost zapytał mnie o to czy byśmy przynajmniej nie spróbowali, to mimo że miałam ochotę powiedzieć tak, powiedziałam nie. Tak jakbym wiedziała, że jeszcze mamy czas, że on musi jeszcze poszaleć, jakbym wiedziała, że kiedyś będziemy razem. Czas jednak płynie, a jemu cierpliwość skończy się.

Ktoś tu wcześniej napisał o tej dziewczynie co go puszczała z inną na imprezy.
Był z nią 3 lata, a to jego najdłuższy związek, ona studiowała w innym mieście i poniekąd dawała mu zażyć wolności. Do teraz wspomina, że to jedyna dziewczyna, która nie starała się go zmienić na siłę.

19

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

Jeżeli jesteś wrażliwa osoba ktora sie szybko przywiązuje to na Twoim miejscu nie pakowałabym sie w ten zwiazek ktory wczesniej czy pozniej skazany jest na niepowodzenie . No chyba że chcesz tak jak on sie zabawic tylko , bo wiadomo że on napewno nie bd chcił spedzic z Tb reszty zycia . Znam mnustwo takich jak on i zaden nawet jak ma dziewczyne nie zachowuje sie uczciwie wobec niej . Oni tylko bawią sie uczuciami drugiej osoby i predzej czy pozniej i tak zostawia bo znajda sb inna . Niestety taka prawda ,miałam okazje sie przekonac o tym .
Jezeli Cie tak ciagnie do niego to mozesz sprobowac ,tylko musisz miec oczy szeroko otwarte . Traaktowac go z dystansem i nie dac sb zamydlic oczu . Bo tacy to naprawde potrafia bajerowac dziewczyny . A poza tym nie wydaje mi sie zeby mu mega zalezało na tb. Dzwoni i nawet nie pamieta ze dzwonił , odp po jakims czasie ,  najpierw mówi Ci ze chce z tb byc a pozniej ma inna to troche dziwne .

20

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?
Monia1992 napisał/a:

Jeżeli jesteś wrażliwa osoba ktora sie szybko przywiązuje to na Twoim miejscu nie pakowałabym sie w ten zwiazek ktory wczesniej czy pozniej skazany jest na niepowodzenie . No chyba że chcesz tak jak on sie zabawic tylko , bo wiadomo że on napewno nie bd chcił spedzic z Tb reszty zycia . Znam mnustwo takich jak on i zaden nawet jak ma dziewczyne nie zachowuje sie uczciwie wobec niej . Oni tylko bawią sie uczuciami drugiej osoby i predzej czy pozniej i tak zostawia bo znajda sb inna . Niestety taka prawda ,miałam okazje sie przekonac o tym .
Jezeli Cie tak ciagnie do niego to mozesz sprobowac ,tylko musisz miec oczy szeroko otwarte . Traaktowac go z dystansem i nie dac sb zamydlic oczu . Bo tacy to naprawde potrafia bajerowac dziewczyny . A poza tym nie wydaje mi sie zeby mu mega zalezało na tb. Dzwoni i nawet nie pamieta ze dzwonił , odp po jakims czasie ,  najpierw mówi Ci ze chce z tb byc a pozniej ma inna to troche dziwne .

smile no tak tylko wiesz, był okres gdy pisaliśmy non stop i dawał mi do zrozumienia, że chce ze mną być itd. Za każdym razem mówiłam nie. Poniekąd to rozumiem. Poszedł na imprezę poznał inną... szczerze mówiąc nigdy mnie to nie bolało, nigdy się nad tym nie rozczulałam. Olewałam go, olewałam to co robi i z kim, faktycznie  odzywała się moja "kobieca duma". To była jednak chwila, bo zawsze wiedziałam, że się odezwie, po prostu miałam przeczucia, że mimo że powiem mu cokolwiek on i tak za jakiś czas do mnie napisze. Dopiero po tej w sumie szczerej rozmowie, dopiero gdy spędziliśmy ze sobą noc i zaczęło się to pisanie to zaczęło mnie to dotykać. Mimo że wyraźnie zakomunikowałam żeby znalazł inną.

Może to śmieszne, ale wydaje mi się, że ten facet będzie mi bliski i będzie kimś ważnym. Tak czuję. Może dlatego nie obawiam się za bardzo swoich wyborów.

21

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

Gdyby nie ta jedna noc nie miałabym żadnego dylematu. Nie założyłabym nawet tego wątku, żyłabym sobie bardzo spokojnie, ale w sumie ten rok był dla mnie bardzo dziwnym rokiem. Przejechałam się na mojej "długoletniej miłości". Wierzyłam, że wypali, że uda nam się cokolwiek stworzyć i nawet w myślach godziłam się z faktem, że z Podrywaczem nie będę, ale wyszło tak, że spieprzyło się to, po miesiącu przeszła mi wielka miłość. Wiadomo były randki, ale chwila z nim...no i koniec. Gdybym wiedziała, że tak będzie nie zdecydowałabym się z nim zobaczyć. No ale może tak miało być, sama nie wiem.

22

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

Nie wiesz dopóki nie sprawdzisz.

23

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?
pani_zołza napisał/a:

Może to śmieszne, ale wydaje mi się, że ten facet będzie mi bliski i będzie kimś ważnym. Tak czuję. Może dlatego nie obawiam się za bardzo swoich wyborów.

Teraz moze tak Ci sie wydawac a za jakis czas może byc kimś obcym dla Cb . Sama musisz sie przekonac jaki on jest na własnej skórze. Skoro od dawna marzyłas zeby z nim byc a teraz masz okazje to moze warto sprobowac , może akurat okaze sie ze nie bedzie widział swiata poza Tb, ze inne nie bd mu potrzebne, a moze tez okazac sie ze potraktuje Cie tak jak pozostałe panienki . Lepiej sprobowac niz zastanawiac sie co by było gdyby .

24

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

Piszę, bo chyba załapałam lekkiego doła. Widzicie, to wcale takie łatwe nie jest.
Owszem normalna dziewczyna spotyka faceta, są randeczki i pierdułeczki i on pyta czy mogliby ze sobą być. Ona w skowronkach godzi się i jakoś idą przez ten związek.
U mnie jest znacznie inaczej. Ja już myślę o nim od podstawówki. Znam go od drugiej klasy liceum tak na cześć. Zawsze widziałam, że jest wobec mnie jakiś..inny. Ale może był taki inny w danej chwili? Tak czy tak przez lata wytworzyłam sobie nasz nierealny obraz. Ciągłe przeczucia, ta dziwna chemia i to "ocieranie" się o siebie sprawiły, że zaczęłam uważać to za jednak przyszłościowy związek, że to kiedyś wyjdzie, że musi się udać. Tyle czasu mieszkamy blisko siebie, mamy wspólnych znajomych...dogadujemy się, mamy tematy, jest wszystko tak zajebiście cacy, że aż mogłabym powiedzieć jak w filmie. Z żadnym byłym facetem tak nie miałam. Ba..ja żadnego faceta nie kochała. Sympatia, zauroczenie, chwilowa fascynacja. Żaden związek się nie utrzymał. Na początku ok, a potem się sypało, nie potrafiłam się wyzwolić z innej miłości..teraz już jestem czysta i pewna, a przynajmniej w sercu, że Podrywacz to facet, z którym mogłabym stworzyć związek i facet, którego wreszcie prawdziwie bym pokochała.
I tutaj jest sedno problemu. Boję się, że jeżeli nagle zgodzę się na związek, to coś się schrzani i będzie identycznie, że rzuci mnie po 8 miesiącach, że będę w nim tak zakochana, że nie będę widziała jaki na prawdę jest. To jest strach, że stracę to co sobie w głowie wymyśliłam i strach przed tym, że to jednak nie prawda i przez lata się łudziłam. Dlatego tak czekam i go odpycham. Czekam na jakieś cholerne znaki potwierdzające, że to jest to, że to ten jedyny, bo tak chciałabym usidlić tego Podrywacza, ale nie żeby się tym nacieszyć i pokazać jaka to nie jestem, ale go kochać, tak jak kocha się mężczyznę.
Pragnę go, tęsknie za nim i chcę go kochać...tak mówi moje serce i ciało.
I jestem wściekła, gdy myślę o jego byłych i gdy myślę że łasi się do innych. Jest mi przykro i mam ochotę walnąć go z całej siły w łepetynke.
Ech...jak widać złapał mnie dół.
Oczekiwałabym od was jedynie jakiś parę ciepłych słów...dziękuję:)

25

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

Stworzyłaś sb idealny związek z nim , ale tylko w Twoich myslach . Zycie jest niestety okrutne i wiadomo że boisz sie sprobowac ,ale ile czasu bd zyła jeszcze marzeniami że za jakis czas bedziecie razem i bedzie wszystko ladnie ,pieknie . A jesli nie? a jesli teraz jest Twoja szansa . Niestety ja jestem realistka i nie przewiduje takiego happy endu jaki bys chciała .

26

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

Wiesz co - powinnaś spróbować. Szanse, że coś z tego będzie są przyzerowe, ale nigdy nie wiadomo na 100%. A poza tym jak Ci ktoś porządnie złamie serce - to też jest jakieś doświadczenie życiowe i przynajmniej będziesz wolna od wytworów wyobraźni, bo będziesz wiedzieć jak było i jest a nie jak "mogłoby być". To jest skok na główkę, ale czasem nie ma innego wyjścia.

27

Odp: ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

Cóż zdania nadal są podzielone. smile Miałam jakiegoś chorego doła. Napiszę szczerze, że nigdy nie miałam doła z nim związanego. Nigdy!
Wiecie, tak patrzę na to wszystko przez pryzmat czasu. Jest obecnie inaczej niż np. kiedyś. Gdy za pierwszym razem pisaliśmy dostawałam zaproszenia, wykorzystywał głupie okazje żebym przyszła. Prosił, pytał, może na obiad do mnie wpadnie, a może ja do niego na kawkę, albo naprawi mi popsuty telefon, raz w nocy pisał do mnie, że znalazł na internecie część do mojego telefonu i żebym przyszła to mi go tanio naprawi. Olewałam tak i olewałam, aż chłopak mnie olał. Pamiętam jak jechałam z koleżanką, a ona do mnie, że wozi się z jakąś dziewczyną. Minęło 3 tygodnie odkąd się nie odzywał. Zabolało. Troszeczkę. Czyja to wina? moja.
Teraz już od tamtej pory prócz rzadkich smsów nie dostaję niczego. Nie odpisuję. Chciałabym urwać z nim kontakt. Wszystko mi już obojętne. Moja mama powtarza mi, że co ma być to będzie i każdy ma coś zapisane. Po co psuć sobie nim nerwy i głowę? Z drugiej strony...no właśnie zawsze jest ta druga strona medalu.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ZWIĄZEK Z PODRYWACZEM?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024