co będzie w życiu wiecznym? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » co będzie w życiu wiecznym?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

Temat: co będzie w życiu wiecznym?

Oczywiście pytanie co w życie wieczne wierzą.

Moja mama powtarza że to życie to tylko chwila i właściwie im gorzej tym lepiej a prawdziwa nagroda czeka nas w życiu wiecznym,które będzie... no właśnie, wieczne ale jakie? Co się tam będzie działo?

Mk 12,18-27
18 Przyszli do Niego również saduceusze, którzy mówią, że nie ma zmartwychwstania, i postawili Mu pytanie: 19 "Nauczycielu, Mojżesz napisał nam tak: "Jeśli umrze czyjś brat i zostawi żonę, a nie zrodził dziecka, niech tę żonę weźmie jego brat i wzbudzi potomstwo swojemu bratu". 20 Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i nie wydawszy potomstwa, umarł. 21 Wziął ją drugi i umarł, nie zostawiwszy potomstwa; tak samo trzeci; 22 i siedmiu nie wydało potomstwa. Wreszcie po wszystkich umarła i kobieta. 23 Kiedy więc wstaną przy zmartwychwstaniu, którego z nich będzie żoną? Przecież siedmiu miało ją za żonę". 24 Jezus im rzekł: "Czy nie dlatego błądzicie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Boga? 25 Przecież kiedy zmartwychwstaną, ani się nie żenią, ani za mąż nie wychodzą, lecz są jak aniołowie w niebie.

Tak mówi o zyciu wiecznym ewangelia. Więc ci którzy wierzą że spotkają tam ukochanego męża czy dziewczynę prawdopodobnie się mylą-nie będzie tam wiecznego trzymania się za rączki i patrzenia sobie w ślepki. Co jest trochę pocieszające dla niesparowanych bo dla niektórych mogłoby to się skończyć wieczną niebieską torturą - patrzeć jak inni się przytulają a samemu nie mieć do kogo i to wiecznie!

Jak aniołowie, to pewnie nie będzie też mamusi, synusia, kumpli ani psiapsiółki.
To...co będzie? Co to wieczne szczęście oznacza?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: co będzie w życiu wiecznym?

Ja mam tylko nadzieje ,że nie będzie gorzej niż na tym świecie wink a co będzie? może ludzie nie będą tacy wredni wink

3

Odp: co będzie w życiu wiecznym?

Będą 72 czarnookie hurysy ;3

4

Odp: co będzie w życiu wiecznym?

Temat bez dna smile

Będzie wieczne szczęście dla tych co tam trafią ;p
Ja osobiście nie potrafię sobie wyobrazić wieczności.
I chciałabym w tym życiu wiecznym być żoną mojego męża, córką moich rodziców i mieć swoje dzieci ze sobą jak już wszyscy tam będziemy smile inaczej mojego szczęścia nie widzę.

5

Odp: co będzie w życiu wiecznym?

Właśnie to mnie zawsze korciło w islamie ale obstawiałem, że nie może być tak dobrze. Musi być jakiś haczyk. Najnowsze badania wskazują, że haczyk polega na tym, że odejść ze świata trzeba owiniętym w jakieś dziwne pakunki w pobliżu dużej grupy niewiernych... Zresztą 72 baby na głowie, to nie wiem czy to wizja jakiegoś ichniejszego piekła...

6

Odp: co będzie w życiu wiecznym?
Villemoo napisał/a:

I chciałabym w tym życiu wiecznym być żoną mojego męża, córką moich rodziców i mieć swoje dzieci ze sobą jak już wszyscy tam będziemy smile inaczej mojego szczęścia nie widzę.

No z tym to akurat rozczarujesz się na pewno jak już zacytowałam powyżej, jeśli oczywiście wierzyć ewangelii.

7

Odp: co będzie w życiu wiecznym?
Snake napisał/a:

Właśnie to mnie zawsze korciło w islamie ale obstawiałem, że nie może być tak dobrze. Musi być jakiś haczyk. Najnowsze badania wskazują, że haczyk polega na tym, że odejść ze świata trzeba owiniętym w jakieś dziwne pakunki w pobliżu dużej grupy niewiernych... Zresztą 72 baby na głowie, to nie wiem czy to wizja jakiegoś ichniejszego piekła...

Islamskiej wersji nie cytowalam... no bo jak, te baby to dziewice mają być,to co się stanie jak już je rozdziewiczy? Nowa dostawa będzie? I co wiernymi muzułmankami, jak ich raj ma wyglądać? Mają być tymi dziewicami na użytek facetów li tylko?

8

Odp: co będzie w życiu wiecznym?

To dziewictwo hurysom się regeneruje. A co do ostatniego zdania, już wiesz dlaczego chrześcijaństwo powinno być hołubione przez feministki smile

9 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-07-16 21:49:07)

Odp: co będzie w życiu wiecznym?

A jeszcze doleję oliwy do ognia i zapytam o 'ciała zmartychwstanie' - w jakim wieku to ciało  będzie? Jak ktoś umarł w wieku 90 lat to będzie wiecznie staruszkiem a jesli ktoś umarł jako roczne dziecko to bedzie rocznym dzieckiem?
A jeśli ktoś umarł w kilka dni po zapłodnieniu?  (można sobie wygooglać ale wygląda się wtedy mniej więcej tak: http://preview.turbosquid.com/Preview/Content_2010_12_03__12_14_42/blastula.jpg93a452bf-aa2a-487a-a9c1-86d5a7d1e259Larger.jpg )

10

Odp: co będzie w życiu wiecznym?

Dokładnie tak to będzie wyglądać ,a to wszyscy zmartwychwstaną ? nie wiem czy bym chciała...

11

Odp: co będzie w życiu wiecznym?

brzydulla a ja myślę, że dusza każdego człowieka nie ma wieku wiec jeżeli jest coś takiego jak zmartwychwstanie i dostaniemy swoje ciało spowrotem to będzie ono takie jak za czasów naszej świetności smile około 30 big_smile albo Chrystusowe 33!!

A dzieci, płody itp będą też ta wyglądać albo one są już aniołkami i są pod inną kategorią.

Ja tam myślę, że nie będzie żadnego zmartwychwstania i nie będzie ciał. Wierzę, w życie po śmierci ale nie jest to życie w żadnym wypadku podobne do tego co jest teraz. Myślę, że będziemy kulkami energii fruwające sobie w przestworzach haha ze świadomością big_smile

Wierze w to co mówili Ci co doświadczają życia poza cielesnego (OBE).

12

Odp: co będzie w życiu wiecznym?
brzydulla napisał/a:

A jeszcze doleję oliwy do ognia i zapytam o 'ciała zmartychwstanie' - w jakim wieku to ciało  będzie? Jak ktoś umarł w wieku 90 lat to będzie wiecznie staruszkiem a jesli ktoś umarł jako roczne dziecko to bedzie rocznym dzieckiem?
A jeśli ktoś umarł w kilka dni po zapłodnieniu?

Słuszne pytanie. Sama je sobie często zadaję.  Dla mnie odpowiedź znajduje się w Ewangelii, w opisie tego jak "wyglądał" Jezus gdy zmartwychwstał. To bardzo interesujące, gdy się przeczyta od momentu zmartwychwstania do końca Ewangelii. Jezus niby wyglądał identycznie jak w momencie śmierci, jego ciało było "namacalne" (można było włożyć palec w Jego rany), ale jednak chyba nie było to takie normalne ciało, skoro pojawiał się i znikał, a nawet zmieniał wygląd (np. w drodze do Emaus Jezus szedł z uczniami, a oni Go nie poznali). Wydaje mi się, że to nie było takie sobie zwykłe ciało. Moim zdaniem Jezus po zmartwychwstaniu przybierał taki wygląd jaki chciał i ukazywał się tylko tym, którym chciał się ukazać, ale nie jako duch, a jako namacalne "ciało". Wydaje mi się, że słowo "ciało" użyte w Biblii nie oznacza wcale żywego ciała w rozumieniu biologicznym, czyli struktury zawierającej białka, lecz raczej materię, ale inaczej się tego nie dało opisać w Biblii, bo takiego słowa starożytni nie znali, nie mówiąc już o tym, że sensu by nie zrozumieli prości uczniowie Jezusa. Innymi słowy, staniemy się w pewnym czasie nie tylko istotami duchowymi, ale zostaniemy ponownie zmaterializowani. Jak dokładnie to będzie wyglądało, tego nie wiem, ale wierzę, że się kiedyś dowiem smile

13

Odp: co będzie w życiu wiecznym?
Kizia75 napisał/a:

Innymi słowy, staniemy się w pewnym czasie nie tylko istotami duchowymi, ale zostaniemy ponownie zmaterializowani. Jak dokładnie to będzie wyglądało, tego nie wiem, ale wierzę, że się kiedyś dowiem smile

Tylko będzie to jakiś inny blizej nieokreślony rodzaj materii smile
W sumie słusznie, bo ten z którego jesteśmy zbudowani obecnie potrzebuje jeść i pić a w niebie chyba restauracji nie będzie.
A co do ciała takiego jak w chwili smierci - to trochę głupio będzie wiecznie być zygotą?

Odp: co będzie w życiu wiecznym?

Chciałbym wierzyć było by pięknie ale mój umysł niestety tego nie łyka:(
Próbuję siły w bahaizmie ale najpiękniejszy koniec jest w religii mormońskiej gdzie związek przetrwa nawet śmierć.

15 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-07-18 01:19:58)

Odp: co będzie w życiu wiecznym?
brzydulla napisał/a:

A jeszcze doleję oliwy do ognia i zapytam o 'ciała zmartychwstanie' - w jakim wieku to ciało  będzie? Jak ktoś umarł w wieku 90 lat to będzie wiecznie staruszkiem a jesli ktoś umarł jako roczne dziecko to bedzie rocznym dzieckiem?

Jest wiele wyznań chrześcijańskich które negują zmartwychwstanie i mają na to nawet cytaty z Biblii. Po prostu to zbiór zabytków piśmiennictwa, sprzecznych ze sobą, na których można wszystko udowodnić. Dajcie mi człowieka, znajdzie się paragraf. Wielokrotnie powtarzałem, że gdyby Kubuś Puchatek, miał grubość Biblii, to też by się dało teologicznie obronić jego prawdziwość.

Pomysł o dosłownym zmartwychwstaniu zakrawa na Haitańskie zabobony i obrazę dla Absolutu, jeżeli taki w ogóle istnieje i przypisuje mi się stworzenie takiego nonsensu.

Odp: co będzie w życiu wiecznym?
Villemoo napisał/a:

Temat bez dna smile

Będzie wieczne szczęście dla tych co tam trafią ;p
Ja osobiście nie potrafię sobie wyobrazić wieczności.
I chciałabym w tym życiu wiecznym być żoną mojego męża, córką moich rodziców i mieć swoje dzieci ze sobą jak już wszyscy tam będziemy smile inaczej mojego szczęścia nie widzę.

To zostań mormonką w tej wierze niema słów póki śmierć nas nie rozłączy, bo u mormonów śmierć nic nie rozłącza no chyba że jeden z was popełni grzech śmiertelny.
Zabije kogoś, zgwałci itp..

Odp: co będzie w życiu wiecznym?
Snake napisał/a:

Właśnie to mnie zawsze korciło w islamie ale obstawiałem, że nie może być tak dobrze. Musi być jakiś haczyk. Najnowsze badania wskazują, że haczyk polega na tym, że odejść ze świata trzeba owiniętym w jakieś dziwne pakunki w pobliżu dużej grupy niewiernych... Zresztą 72 baby na głowie, to nie wiem czy to wizja jakiegoś ichniejszego piekła...

Co jesteś mizoginistą, to będą twoje niewolnice doll.
Typowo szowinistyczny punt samczego widzenia.

18

Odp: co będzie w życiu wiecznym?

co będzie w życiu wiecznym?
Jestem tego samego zdania co autor piosenki smile

19

Odp: co będzie w życiu wiecznym?
AdrianDąbrowski napisał/a:

Typowo szowinistyczny punt samczego widzenia.

Kolega fachowiec jak widzę w kwestiach izmów, zatem chciałbym prosić o pomoc. Czy według kolegi jaskiniowcy płci brzydkiej, wybierający się w celu upolowania jakiegoś mamuta , pozostawiając przy tym w swych domostwach [drążonych w skale] życiowe partnerki po to by pilnowały i chroniły dzieci/podtrzymywały ogień etc. , czy w/g kolegi te ich [mężczyzn] niegodne zachowanie, było samczym szowinizmem czystej postaci, czy jeszcze nie?

Odp: co będzie w życiu wiecznym?
ojacierpiędole napisał/a:
AdrianDąbrowski napisał/a:

Typowo szowinistyczny punt samczego widzenia.

Kolega fachowiec jak widzę w kwestiach izmów, zatem chciałbym prosić o pomoc. Czy według kolegi jaskiniowcy płci brzydkiej, wybierający się w celu upolowania jakiegoś mamuta , pozostawiając przy tym w swych domostwach [drążonych w skale] życiowe partnerki po to by pilnowały i chroniły dzieci/podtrzymywały ogień etc. , czy w/g kolegi te ich [mężczyzn] niegodne zachowanie, było samczym szowinizmem czystej postaci, czy jeszcze nie?

Nie na tamte czasy to było potrzebne.
Tak samo dawniej panował kanibalizm, dawniej zielarki uważano za czarownicę, dawniej też obcinano ręce za kradzież, a chłopi dożywali 30-stki.
Przed rewolucją francuską ludzie pracowali 16 godzin a walczyli o 10 godzinny tryb pracy

21

Odp: co będzie w życiu wiecznym?

Przepraszam za rozwinięcie wątku izmów , nie jestem jeszcze zbyt obeznany w tutejszym forum [na razie głównie czytam] . Jeśli wpis przeszkadza - zakłóca jakkolwiek dyskusję, proszę moderatorów o przeniesienie w stosowne miejsce.

AdrianDąbrowski napisał/a:
ojacierpiędole napisał/a:
AdrianDąbrowski napisał/a:

Typowo szowinistyczny punt samczego widzenia.

Kolega fachowiec jak widzę w kwestiach izmów, zatem chciałbym prosić o pomoc. Czy według kolegi jaskiniowcy płci brzydkiej, wybierający się w celu upolowania jakiegoś mamuta , pozostawiając przy tym w swych domostwach [drążonych w skale] życiowe partnerki po to by pilnowały i chroniły dzieci/podtrzymywały ogień etc. , czy w/g kolegi te ich [mężczyzn] niegodne zachowanie, było samczym szowinizmem czystej postaci, czy jeszcze nie?

Nie na tamte czasy to było potrzebne.
Tak samo dawniej panował kanibalizm, dawniej zielarki uważano za czarownicę, dawniej też obcinano ręce za kradzież, a chłopi dożywali 30-stki.

No niezłe pomieszanie z poplątaniem wink
Kolega najwyraźniej nie wychwycił mych intencji. Chodzi mianowicie o to by dociec genezy "samczego szowinizmu". Kiedy ten twór powstał? Pytałem kolegę jako fachowca (?) licząc na kontynuację w dociekaniu daty narodzin - wynalezienia "typowo samczego szowinizmu" [zaznaczam że nie chodzi o czasy napoleońskie]

To może inaczej. Zostawmy czasy zamierzchłe i skupmy się na teraźniejszych. Czy twoim zdaniem mężczyzna wyrywający kobiecie szafę z rąk, szafę, którą to owa kobieta miała taszczyć na czwarte piętro swym postępkiem przyczynia się do miana "samiec szowinista", czy raczej nie?
Drugi przykład. Czy podczas uprawiania sportu [np. sportów walki wręcz i innych typowo siłowych] mężczyzna nie wyrażający zgody na rywalizację z kobietą przejawia tym posunięciem wszelkie oznaki "samczego szowinizmu" , czy raczej nie ?
A co z przykładowym garażowaniem tyłem pojazdem z przyczepą? Jeśli mężczyzna chce pomóc kobiecie [kręcącej kółkiem od godziny] i prosi by siadła na miejscu pasażera, to ten występek jest w/g kolegi objawem "szowinizmu samczego", czy jeszcze nie ?

btw pań parkujących ktoś kiedyś powiedział:

Są dwie rzeczy na które można patrzeć bez końca; zachód słońca i parkującą kobietę.

Czy te niewątpliwe kłopoty nie są czasem mocno powiązane z trybem życia "ludzi pierwotnych" , o którym wspomniałem? [mężczyźni podążający za mamutem - kobiety pozostające w "domach" vs zmysł przestrzenny - jego brak]

P.S. czy mógłby kolega rozwinąć myśl traktującą o jakimkolwiek związku wspomnianych przez ciebie "kanibalizmu/zielarek/obcinania rąk/chłopów trzydziestoletnich odchodzących w niebyt" z rzeczonym "szowinizmem samczym", o którym raczył kolega wspomnieć? Przyznam, że nie czaję tych "ultra-skrótów myślowych"(?) serwowanych przez kolegę. sad
Równie dobrze można by wspomnieć o inkaskich zbrodniach popełnianych na jeńcach , tylko po co to tego akurat nie wiem. Kolega , mam nadzieję, podpowie ?

Pozdrawiam

22

Odp: co będzie w życiu wiecznym?

Fajnie czyta się posty, w których forumowicze używają trudnych słów, a potem wyjaśniają ich znaczenie w jeszcze trudniejszy sposób.
Idealni do zawodu legislatora w Polsce.

23 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-07-23 08:41:39)

Odp: co będzie w życiu wiecznym?
Ojciecpiotr napisał/a:

Fajnie czyta się posty, w których forumowicze używają trudnych słów, a potem wyjaśniają ich znaczenie w jeszcze trudniejszy sposób.
Idealni do zawodu legislatora w Polsce.

A teraz nie jesteś za nauką i wiedża? Przyznam zadziwiasz mnie. smile

24

Odp: co będzie w życiu wiecznym?

Jestem za tym by mówić w prosty sposób i nie komplikować niepotrzebnie niczego.

25

Odp: co będzie w życiu wiecznym?
brzydulla napisał/a:

Oczywiście pytanie co w życie wieczne wierzą.

Ale dlaczego z góry zakładać że będzie życie wieczne i ograniczać kółko dyskutantów? 

Tak samo działała Komunistyczna Partia Związku Radzieckiego.

26

Odp: co będzie w życiu wiecznym?

skoro jest życie przed życiem (Okres prenatalny), to myślę, że jest i okres pośmiertny. Co do wyglądu, przecieków nie dostałem.

27

Odp: co będzie w życiu wiecznym?

W dużym skrócie:
To będzie stan wszechogarniającej Bożej miłości, która sprawi, że będzie się tak szczęśliwym jak nie jest się w stanie tego obecnie wyobrazić. No może ktoś kto kocha i jest kochany czuje ten drobny promil tego, co nastąpi w raju wink

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » co będzie w życiu wiecznym?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024