Jak uporac sie z przeszloscia? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak uporac sie z przeszloscia?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Jak uporac sie z przeszloscia?

Witam sie ze wszystkimi serdecznie .Mam 26 lat jestem Mezatka.
Moim problemem jest niemoc w poradzeniu sobie z przeszloscia.Zaczelam sie zastanawiac czy nie jestem chora psychicznie.Czy nie pojsc leczyc sie do psychologa.
Kocham bardzo swojego Meza i dbam o Niego ,bez klamstwa moge powiedziec,ze jestesmy szczeslliwym malzenstwem.Wspieramy sie , szanujemy ,wspolnie decydujemy o naszym zyciu ,plany na przyszlosc omawiamy razem, czuje sie z Nim wspaniale,ale ...jest to ,,ALE,,
Kiedy sie poznalismy oczywista sprawa jest,ze kazde z Nas mialo kiedys partnerow/partnerke czesto wypytywalam Meza o jego  byle , o relacje z Nimi o to czy je kochal,dlaczego sie rozstali -praktycznie o wszystko.Maz oczywiscie nie chcial odpowiadac czy opowiadac,ale ja go do tego zmuszalam ,czasami nawet dochodzilo do sprzeczek miedzy Nami i sie doigralam,to co chcialam ,to mi mowil.I to zawalilo mi moj swiat uczuciowy oraz poczucie radosci  w moim sercu.To wszystko budzilo sie we mnie kazdego dnia,az dostalam obsesji . Zeby dowiedziec sie i zaspokoic swoje sumienie zalozylam anonimowe konto i tak sobie zaczelam klikac z jedna z panienek jako mezczyzna i okazalo sie,ze to calkiem mila dziewczyna ,ktorej zazdroszcze urody ,wdzieku ,tego jak zyje ,jak postrzega swiat .Czesto w glowie powtarzam sobie,ze gdyby mozna cofnac czas albo gdyby moj Maz jej nie skrzywidzl z pewnoscia by byl z ta dziewczyna.Przegladam jej zdjecia , sledze jej zycie codzienne , nawet sie zaprzyjaznilysmy droga meilowa.Nie umiem zyc, nie umiem zaakceptowac siebie taka jaka jestem,a czesto slysze ,ze mam w sobie sexapil,ze jestem wartosciowa kobieta przede wszystkim dbajaca o swoje malzenstwo i braniaca tego,co dla mnie najcenniejsze.

Pewnego razu strasznie poklocilismy sie z Mezem,ale nie bede wglebiala w temat , poniewaz dotyczy to wogole innej dziedziny.Wzielam urlop i wyjechalam odpoczac ,przemyslec pewne sprawy i zastanowic sie nad sensem swojego zycia.Maz zostal w domu, chodzil do pracy ,postanowilismy zostac na chwile sami z wlasnymi przemysleniami i probowac dojsc do porozumienia .Kiedy wrocilam okazalo sie ,ze moj Maz szukal pocieszenia i chcial zaczerpnac rady od dziewczyny ,z ktora kiedys spotykal sie bez zobowiazan na sex.Ktorej niby nie znal nazwiska ani zadnych dodatkowych danych poniewaz poznali sie na jakims portalu ,a pozniej widywali sie w realu .Zobaczylam w naszym laptopie korespondecje , jej zdjecia ktore mu wyslala i wtedy cos we mnie peklo.Zaczelam sie zastanawiac czy jestem naprawde chora psychicznie czy to,ze wciaz wracam do przeszlosci i mysle o tym co kiedys sie wydarzylo,z kim byl moj Maz odbija sie na mnie i na moim zyciu codziennym.Wtedy zadawalam sobie milion pytan na ktore i tak nie znalazlam odpowiedzi.

Pogodzilismy sie z Mezem wyzalilam sie,ze nie wiem skad to sie we mnie wzialo,dlaczego tak jest ,ze tak odczuwam,ze wciaz do tego wracam ,ze czuje sie niekochana , nie ladna ,ze jest mi z tym zle.To byla z naszej strony szczera rozmowa,a ja mam wciaz tym wszystkim problem.Dusze sie normalnie, czasami az placze , czasami nie spie po nocach.Przyczynia sie do tego tez,to ze Maz moj bardzo lubi blondynki i choc bede szla obok Niego trzymajac sie za reke , pieknie ubrana , zadbana on i tak ogladnie sie za innymi,stracilam wiare w siebie . Kiedys bylam silna kobieta , nie straszne mi byly najladniejsze i najmadrzejsze dziewczyny , nie czulam sie nigdy zagrozona!

Boje sie ,ze popsuje swoje relacje z Mezem ,ze zatrace malzenstwo.Pomozcie mi prosze.

Zobacz podobne tematy :
Odp: Jak uporac sie z przeszloscia?

Niemal każda kobieta jest ciekawa jaką przeszłość miał jej facet. Ale nikomu nie są potrzebne szczegóły, raczej kobieta wypytuje po to by się właśnie upewnić, że wszystko jest zamknięte na amen a ona jest tą jedyną. Facet jednak nie zawsze jest na tyle mądry i doświadczony aby umiejętnie poradzić sobie z takimi pytaniami. Mówi nie to co powinien aby uchronić kobietę od wytworzenia się u niej niskiej samooceny poprzez porównywanie się z jego byłymi partnerkami i tu pojawia się problem. Mój były sam nie mógł przestać paplać o swojej przeszłości do tego stopnia, że mnie nią niezdrowo zaraził. Myślę, że jednak u podstaw takich problemów leży przede wszystkim niska samoocena kobiety. Kobieta, która czuje się niezależna i wartościowa nie pozwoli sobie by partner podkopał jej samoocenę. Ostatecznie robi się z tego taki bałagan emocjonalny, że chyba rzeczywiście najlepszym wyjściem jest rozmowa z psychologiem. Jeśli nie jesteś gotowa, zacznij od czytania jakiegoś dobrego poradnika..by się otworzyć i zrozumieć podłoże problemu. Ale jeśli posunęłaś się tak daleko by szukać kontaktu z tymi osobami z przeszłości to... jest to już strasznie niezdrowa obsesja, z której trzeba się wyleczyć.

3

Odp: Jak uporac sie z przeszloscia?

Slyszalam  ,ze trzeba obawiac  sie o przyszlosci a nie przeszlosci.Ze to co bylo minelo i juz nie wraca,ze nie mamy na to zadnego wplywu.Jak widac tak do konca nie jest, drzemalo w moim Mezu cos,co go sklonilo do kontaktu z dziewczyna ze znajomosci z  przed lat...powiedzial ,ze ukierunkowala sie w psychologii wiec przypomnial sobie o niej i pomyslal,ze ona bedzie mogla mu wyjasnic Nasz problem czy podpowiedziec jak to jest. A mi stale powtarzal,ze ta kobieta do sexu byla , najprawdopodobniej nie znal jej nazwiska nawet ,byla dla niego tylko potrzeba  zaspokojenia glodu .Czym wiec sie rzeczywiscie pokierowal ,ze to wlasnie z nia sie skontaktowal?Tym bardziej ze nie mial raczej sentymentu wylewania zalu do ludzi ,ktorych prawie wogole nie znal,a juz napewno nie ujawniac swoje zyciowe zmartwienia.Mam swiatelko ,ktore za mna nie przemawia i dlatego siegam do przeszlosci bo sie o nia obawiam.Ale masz zdecydowana racje TANCZAC W CIEMNOSCIACH ,ze tu potrzeba jest juz sie leczyc....:-(

Odp: Jak uporac sie z przeszloscia?

Myślę, że poprzez rozgrzebywanie przeszłości same nakręcamy facetów, żeby w niej grzebać. Być może dlatego sobie o niej przypomniał. A może odzywał się już wcześniej i stąd rozbudziła się Twoja intuicja? To już jest błędne koło. Szukajcie pomocy u specjalisty zanim będzie za późno. Mój były bardzo "dojrzale" mówił mi, że im więcej będę nalegać na zerwanie znajomości z byłą od romansów tym bardziej pogarszam sprawę bo on jest PRZEKORNY. Faceci są jak dzieci. Teraz się z tego śmieję, gdyż takie niejasne relacje powinny być zrywane od razu, dla komfortu związku, i żadna dziewczyna nie powinna się o nie prosić! Ale ludzie mają różne granice tolerancji...

5

Odp: Jak uporac sie z przeszloscia?

czas poszukac psychologa

6 Ostatnio edytowany przez cisza to ja (2013-08-10 15:06:23)

Odp: Jak uporac sie z przeszloscia?

Poniżej wklejam treść postu z zamkniętego przez moderatorkę wątku:
Moja siostra, póżniej ja ,a teraz głowa pełna.
Moim poważnym ,stale nawracającym problemem jest niemoc w poradzeniu sobie z przeszłością .Każdego dnia ta historia nie pozwala mi zapomnieć o tym co sie wydarzyło i dosłownie spędza mi sen z powiek.Coraz częściej myśle,że powinnam leczyć się u psychologa , przełamać się i pójść wkońcu na rozmowe swojego życia.Chciałabym ze wszystkich sił być sama wobec siebie szczęśliwa.
Ta historia miała miejsce 10 lat temu kiedy byłam młodą dziewczyną mieszkającą spokojnie na wsi wśród życzliwych ludzi.Rodzice kupili duży dom do remontu , było podwórko ,otworzyli bar z dyskotekami i życie tętniło.Minęło troche czasu  i moja siostra związała sie z pewnym chłopakiem mieszkającym w sąsiednim domu, mieli wtedy po 17,18 lat .Jak sie od niej samej dowiedziałam chodziła do tego chlopaka na siłe, szukała z nim stale kontaktu , wpraszala sie na oglądniecie wspólnie z nim filmu ,była po prostu nachalna.Jej celem był sex i tak też się stało.Zaczęli ze sobą sypiać ale ten ,,związek,, trwał tylko 2 miesiace poniewaz moja siostra zdradzała tego chłopaka i gdy on sie o tej sprawie dowiedział podziękował jej.Jak to bywa miedzy siostrami ,które sa praktycznie rok po roku opowiada sie swoje pierwsze przezycia, historie i uczucia.I siostra mi opowiadała jaki to jej chłopak jest , jak to robili w łóżku ,o czym rozmawiali itp.Ten chłopak wyprowadził sie do miasta , siostra moja wyszła zaraz za mąż i zaszła w ciąże. Ja szara myszka wyroslam na cycata kobiete ,z dlugimi blond wlosami ,sympatycznym charakterem i poszlam w swiat:-) Pewnego pieknego slonecznego dnia spotkalismy sie na miescie przypadkiem z kolega i od slowa do slowa co slychac.Jakis czas pozniej kontakt sie wznowil i zaczelismy sie spotykac,oboje wiedzielismy jaka byla przeszlosc i co mialo miejsce.Uczucie zrodziło sie powazne , prawdziwe i kuło w serducho postanowilismy sprobowac tej pieknej milosci i zostalismy malzenstwem.
Wszyscy dookola byli zdziwieni poniewaz wiedzieli,ze moja siostra byla w zwiazku z tym chlopakim.A tu nagle my oglaszamy,ze jestesmy para i bedziemy brac slub.Teraz kiedy za kazdym razem kochamy sie z Mezem ja mysle o tym co wydarzylo sie 10 lat temu.....Nie potrafie wymazac obrazu i go skasowac.Nie radze z tym sobie.Najbardziej bolesne bylo to,ze kiedy byla gra wstepna , maz dotykał mnie tu i tam ,ja rozpalona do czerwonosci nagle slysze,,Kochanie jestes mokra , u was to chyba rodzinne:) dech w piersiach mi zaparło, poczułam sie tak , jak nie czulam sie nigdy dotąd.Kolejna sprawa kiedy siedzielismy wspólnie z rodziną opowiadało sie takie tam różności . padł temat dużych piersi po mamusi , rozmowa się toczy a mój maż nagle wyskakuje ze słowami,że moja siostra miała jak najbardziej duze cycki i takie tam .....Szlak mnie mało nie trafił ,wtedy po dwukrotnej sytuacji sie pokłóciliśmy, bo ja już nie mogłam tego znieść.I tak do dziś cierpie, przewijam każde jej i jego wypowiedziane słowa , mam przed oczami wszystko co się wydarzyło.Oszalałam , nie radze z tym sobie.

Do tego moja siostra jest tak podła,że kiedy przyjeżdzała do nas w odwiedziny bardzo przymilała się do Męża i co prawda on nie odpowiadał jednoznacznie na jej skinienia ,ale widziałam po nim ,że gdyby mógł to by sie nie zawahał.Potrafiła być na tyle niemiła,że dogryzała sprawami i opowieściami z przeszłości żeby mnie zranić.Potrafiła w szlafroku położyć sie na nasze łóżko i udawać głupią.Nie potrafie z Nia rozmawiać i mam do niej ogromny żal.Dowiedziałam sie zresztą od niej samej ,że zdradza swojego męża z innymi mężczyznami i ma nawet z jednym stały romans.Od najmłodszych lat puszczała sie na prawo i lewo .Powiedziałam jej ,ze jak dla mnie jest dziwka i szmata .Przykre to ,ale odpowiedziała mi,żebym pilnowała swojego meza ,bo nigdy nic nie wiadomo!!

Usiedliśmy z mężem żęby porozmawiać o tym wszystkim i raz zakończyć już ten bolesny dla mnie temat.Mąż mi powiedział,że oczywiście nic do niej nie czuje i nawet kiedy sie spotykał z nią mając te 18 lat nie czuł do niej nic poważnego,zwyczajnie pchała mu sie do łóżka , a on jak to młody chłopak korzystał,bo który by odmówił.I ze nie ma wpływu na przeszłość,że każdy z nas ma jakąs za sobą i on nic na to nie poradzi.
Nienawidze swojej siostry , czasami też nienawidze meza i mysle sobie tylko ze wzgledu na moja chora psychike ,ze gdybym mogla cofnac czas nie wzielabym go sobie za meza dlatego,ze ta historia ciazy na mnie okropnie.

Nie oczekuje tu na forum potepienia ani dogryzania, oczekuje ludzi ktorzy mi doradza co mam ze soba zrobic,bo zglupieje juz do reszty.Kochamy sie z Mezem wszystko miedzy nami sie uklada,ale to ja nie moge poradzic sobie z przeszloscia,ktora tak naprawde bedzie za mna szla cale zycie.

Kochani doradzcie mi,bardzo to przezywam i nie zapominam o tym .....
Pozdrawiam wszystkich czytajacyh te historie.

.......................................................................................................................................................................
Wkleiłam powyżej treść Twojego postu, gzie moderacja nie pozwoliła na rozwinięcie wątku.
Napisałaś po kawałku /w różnych przez siebie założonych wątkach/ o swoim życiu, niezrozumieniu, odrzuceniu przez najbliższych.
Ja jednak zwróciłam uwagę na fakt przewijania się w tych wątkach zdrad, obwiniania innych, użalania się nad sobą.
To daje mi do myślenia, że być może Twoje zachowania w stosunku do rodziny nie są takie, jakie uważa się za prawidłowe?
Nie chcę Ciebie obwiniać, ani poddawać w wątpliwość tego o czym napisałaś, ale to co piszesz jest jednostronne.
Może stań nieco z boku i przyjrzyj się temu obiektywnie.
Jeśli nie znajdziesz w tych relacjach swojego działania, które prowadziły do takiego stanu, to żyj sobie spokojnie, nie rozdrabniając przeszłości,
bo tworzysz w sobie głazy, które Cię będą długo gniotły.
Może warto pewne rzeczy przebaczyć?
Nie radzę postępować wet za wet, bo nie tędy droga.
Żyj tak, żeby nikt przez Ciebie nie czuł się pokrzywdzony.
A jeśli istotnie zaczynasz mieć obsesje na tle przeszłości, to bez terapii nie obejdzie się i zrób to szybko, bo zatrujesz życie sobie
i innym.

7

Odp: Jak uporac sie z przeszloscia?

To daje mi do myślenia, że być może Twoje zachowania w stosunku do rodziny nie są takie, jakie uważa się za prawidłowe?

Cisza to ja .
Mogłabys mi bardziej przyblizyc co masz na mysli powyzszym zdaniem?

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak uporac sie z przeszloscia?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024