Witam, mam problem i za bardzo już nie wiem co zrobić. Mój facet chce uprawiać seks bez zabezpieczenia. Ja nie jestem gotowa na ewentualną ciążę chociaż wiem, że każdy stosunek nawet z zabezpieczeniem nie chroni w 100 % ale wolę używać jednak prezerwatyw. Głównie chodzi o to, że rozmawiałam z nim na ten temat wielokrotnie, że nie chce tak bez zabezpieczenia ale do niego to chyba nie dociera zbytnio bo cały czas próbuje, wtedy ja się złoszczę i magiczny nastrój znika. On nie rozumie, że przy stosunku przerywanym ryzyko zajścia w ciąże jest duże, a teorie, że preejekulat może zawierać plemniki wręcz go śmieszą. Nie raz się nabijał ze mnie, że "Uważaj bo jak Cię "tam" dotknę to w ciąże zajdziesz", czy jakieś tego typu dogryzki. Czasami mi mówi, że ja się tak panicznie boję tej ciąży bo pewnie nie wiąże z nim przyszłości, a to nie prawda. Jestem młoda, mam trochę ponad 21 lat i nie chciałabym jeszcze zostać mamą. Nie wiem już jak z nim rozmawiać, co mu powiedzieć... Może któraś z Was miała taką sytuację ? Pomóżcie ![]()
Prezerwatywy nie są jedyną formą zabezpieczenia. W ramach kompromisu możesz udać się do ginekologa, który przepisze Ci tabletki antykoncepcyjne. Ty nie będziesz musiała się bać, że zajdziesz w ciążę, a Twój chłopak będzie mógł uprawiać seks bez opakowania - wilk syty i owca cała.
Nie każdy chce czy może używać tabletek.To mimo obiegowej opinii ogromne obciążenie dla organizmu.Prezerwatywa takim nie jest...Zaproponuj swojemu partnerowi implant hormonalny.
Ale bezsensu się ''faszerować'' tabletkami ..
W takich sytuacjach powinniście się zgadzać
Porozmawiajcie na spokojnie i daj mu to do zrozumienia ,że on nie ma tylko do gadania bo Twoje zdanie też się liczy ..
Zdezorientowana nie wspomniała o tym, że nie może przyjmować tabletek, a jeśli z jakiś powodów nie chce (o czym też nie wspomniała), to tak samo jej chłopak może nie chcieć używać prezerwatyw. Dotychczas spotkałam się jedynie z implantami hormonalnymi dla kobiet, które niosą za sobą takie same skutki uboczne jak pigułki. Jak dla mnie to taki substytut tabletek dla zapominalskich.
Jeśli Ci to nie pasuję nie powinnaś się na to zgadzać, nie jest to wyrazem jakiegokolwiek wątpienia w partnera czy wspólną przyszłość.
Jeśli partner na prawdę tak myśli to jest niedojrzałym egoistą, skupionym tylko na własnych potrzebach, nie liczącym się kompletnie z Twoim poczuciem bezpieczeństwa i komfortem podczas stosunku.
Oczywiście są rozwiązania hormonalne ale nie wiem czemu przez, niektórych uprawianie seksu w gumce przez faceta jest porównywalne do brania tabletek przez kobietę, prezerwatywa nie wiąże się z żadną ingerencją hormonalna w organizm mężczyzny, a dyskomfort jaki powoduję u większości Panów, jest wytwarzany przez ich psychikę.
Możecie w ramach kompromisu zdecydować się na którąś z wielu metod hormonalnych, są też takie dla mężczyzn jednak nigdy nie orientowałam się jak z dostępnością takich metod w naszym kraju. Tabletki, implanty i plastry faktycznie działają podobną dawką hormonów na organizm, ale takie rozwiązanie jak spirala hormonalna działa miejscowo na ściankę macicy, są też spirale których hormonów nie mają wcale i zachowują wysoką skuteczność.
Generalnie jeśli usiądziecie i porozmawiacie na pewno znajdziecie coś dla siebie.
Rezygnując z prezerwatywy powinnaś wiedzieć, że chroni ona nie tylko przed ciąża ale duża ilością chorób i warto byłoby mieć pewność, że oboje jesteście zdrowi.
7 2013-07-09 10:11:38 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-07-09 10:12:43)
Zdezorientowana nie wspomniała o tym, że nie może przyjmować tabletek, a jeśli z jakiś powodów nie chce (o czym też nie wspomniała), to tak samo jej chłopak może nie chcieć używać prezerwatyw. Dotychczas spotkałam się jedynie z implantami hormonalnymi dla kobiet, które niosą za sobą takie same skutki uboczne jak pigułki. Jak dla mnie to taki substytut tabletek dla zapominalskich.
Brałam tabletki przez kilka lat, wszystko fajnie jak masz lat 20.Około 35 juz nie jest tak fajnie.Zakrzepica, problemy z układem krążenia, wątrobą to tylko mały wycinek tego co może czekać kobietę.
Istnieją implanty dla mężczyzn, ale jak to - myśli sobie mężczyzna mam się pozbawiać płodności.A jak mi to na potencję zaszkodzi?To, że lata brania tabletek szkodzą jego kobiecie jakoś nie działa na wyobraźnię.
O antykoncepcję powinni dbać obydwoje.Prezerwatywa jest środkiem bezinwazyjnym dla organizmu.Zabezpiecza przed wieloma chorobami i choćby zaniedbaniami higienicznymi partnera.Zabezpidcza między innymi obydwoje partnerów przed częstymi nawracającymi grzybicami.I innymi chorobami, gdzie partner jest tylko nosicielem, a choruje kobieta.
Jeśli mój facet odmówiłby używania prezerwatywy niech sobie robi dobrze sam.
Albo postrasz faceta. Kochajcie się bez prezerwatywy wtedy, kiedy masz 100% pewność że masz dni niepłodne. A potem go postrasz, ze okres Ci się spóźnia...
Jeżeli nie wierzy w "sprawczą moc" preejekulatu, to z pewnością tez nie za bardzo się orientuje w rytmie Twojego cyklu.
![]()
Piekielna Niestety próbowałam już środków hormonalnych (tabletki, plastry) i to nie dla mnie ponieważ mam problemy żołądkowe i tabletki odpadają. Plastry fajna rzecz ale po nich okropnie bolały mnie nogi i lekarz kazał odstawić.
O implancie hormonalnym słyszałam ale czy są już dostępne w Polsce (?)
agnik No właśnie czasami myślałam o nim jak o egoiście. Bo w pewnym momencie zabrakło mi tego poczucia bezpieczeństwa. A nie chce się przecież z nim kłócić o to. Ale jak już rozmawiamy i ja mu mówię wszystko na spokojnie i on mi coś powie głupiego to jak tu się nie wkurzać ![]()
bbasia Hehe
Miałam już taką sytuację, okres mi się spóźniał koło 3 tygodni, w końcu dostałam. Na mojego faceta to raczej nie działa bo powiedział, że jakbym była już w ciąży to on by nie płakał z tego powodu. Jeszcze wręcz zaczął mi mówić jak by to było.
Asterka10 No i właśnie prezerwatywa zabezpiecza przed chorobami i infekcjami, a ja mam skłonności do jakiś infekcji. Kurde w ogóle to czemu my kobiety musimy faszerować się hormonami itd. Faceci też powinni ![]()
Bo ich nauczyłyśmy nieodpowiedzialności.Bo współczujemy biedakom, że się tak strasznie męczą z prezerwatywą.
A jakby sobie który uświadomił jak boli założenie spirali, albo odczuwał skutki hormonów to już nie byłby taki hej do przodu.Kobiety uwielbiają męczennictwo, nie mówią partnerom jak coś je boli czy odczuwają dyskomfort.Bo trza być zadowoloną, usmiechniętą i wiecznie szczęśliwą.
Trudno mi nie odnieść się do cytowanych przez Ciebie burackich oddzywek tego pana, ale spróbuję je zmilczeć...
Dla mnie sprawa jest prosta - nie ma antykoncepcji=nie ma seksu. Tyle.
Fajnie, że choć Ty masz sporo odpowiedzialności i rozsądku w myśleniu o seksie i jego możliwych konsekwencjach. Dlatego nie ma powodu, żebyś poddawała się jego idiotycznym pomysłom. Nie dawaj też wiary wyliczankom dni płodnych i niepłodnych polegających właśnie na wyliczeniu tylko. Nie ustępuj bo masz rację.
Zastanawiasz się jak z nim rozmawiać, jak tłumaczyć? Szczerze, to ja bym się nie bawiła w tłumaczenie. Jakoś dla mnie oczywiste jest, że skoro ktoś jest na tyle dorosły, żeby bawić się w seks, to powinien być na tyle odpowiedzialny, żeby zmierzyć się z tematem ewentualnych konsekwencji, a także z tematem antykoncepcji. Widać on jeszcze do tego nie dorósł. Dlatego ja bym pozostawiła pałeczkę po jego stronie. Niech on zaproponuje jak widzi temat antykoncepcji w Waszym związku. Bo brak antykoncepcji nie wchodzi w grę, więc może pora zamiast szczeniacko kpić i ośmieszać się brakiem wiedzy, zainteresowac się tematem. Zatem ja poinformowałabym, że do czasu aż nie będzie gotowy do podjęcia rzeczowej rozmowy i zaproponowania rozwiązania w tej kwestii, to o seksie może sobie co najwyżej poczytać...
13 2013-07-09 15:00:40 Ostatnio edytowany przez LadyAnette (2013-07-09 15:01:52)
Jak dla mnie to powinnaś z nim spokojnie porozmawiać. Bez nerwów.
Asterka10 No dokładnie masz rację. Zaczynam myśleć, że według mężczyzn to kobieta powinna myśleć o antykoncepcji.
nocnalampka U mnie wyliczanie dni płodnych i niepłodnych nie miałoby najmniejszego sensu bo mam strasznie nieregularne cykle. Zresztą stres też robi swoje także to dla mnie żadna metoda antykoncepcji. Najbardziej irytuje mnie to, że dla niego stosunek przerywany jest jak najbardziej w porządku bo przecież "on nie ma niekontrolowanych wytrysków". To ciekawe skąd się biorą ciąże najczęściej ze stosunków przerywanych właśnie. Ale masz rację, niech on teraz przedstawi formę antykoncepcji dla nas bo ja już chyba za dużo zrobiłam w tym temacie.
Asterka po części ma racje, część kobiet wypracowała te wygodę u części mężczyzn jednak z własnego doświadczenia nie mogę zgodzić się, że założenie spirali jest rzeczą bolesną.
Są też mężczyźni, którzy o antykoncepcji myślą, ale to mężczyźni, nie chłopcy.
Zdezorientowana, musisz z nim porozmawiać, koniecznie. Na razie wykazuję się niedojrzałością na wysokim poziomie.
Koleżanka zakładałą sobie na NFZ - bez znieczulenia!!!!Pani doktor chciałą widać dodatkowo zarobić, albo zaoszczędzić.
17 2013-07-09 15:58:05 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-07-09 15:59:46)
Ja nie wiem, w czym tkwi problem - powiedz mu, ze nie ma gumki = nie ma seksu i tyle na temat.
Jak nie zrozumie, to jest szczeniak nieodpowiedzialny i tym lepiej dla Ciebie, po co się z dzieciakiem męczyć...
Co do spirali, to leżała ze mną na patologii ciąży babka, która zaszła mimo spiralki. Także ja obstawiałabym gumki - jak pęknie, to idziesz po pigułkę i masz spokój.
W moim byłym związku było na odwrót to "ona" chciała seks bez zabezpieczenia...
Cynicznahipo No tak w pewnym sensie przyznaje Ci rację. Ale chyba sama się domyślasz, że z tego tylko kłótnie mogą wyniknąć. Chociaż jednak masz rację. Czasami zachowuje się jak taki chłopiec.
Dzisiaj z nim pogadam.
Salvador85 I jak reagowałeś na to ?
Zakładałam bez znieczulenia, u dobrego ginekologa. Poczułam przez ułamek sekundy kujący skurcz, takie jak czasem zdarzało mi się mieć podczas miesiączki to wszystko. Może ginekolog kiepski albo wprawa mała, nie mam pojęcia.
agnik Nie miałaś żadnych problemów z tą spiralą ? Żadnych infekcji itp. ?
23 2013-07-09 17:06:36 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2013-07-09 17:14:00)
Ciekawe kiedy ta metoda stanie się dostępna (Vasalgel / RISUG).
Podobno w tym roku mają się zacząć testy kliniczne.
Polega to na wprowadzeniu polimeru do nasieniowodów mężczyzny.
Plemniki przepływając przez miejsce w którym wstrzyknięto polimer są niszczone, tzn. facet strzela ślepakami ![]()
Po jednym tanim zabiegu przynajmniej na 10 lat facet staje się bezpłodny.
W przypadku chęci odzyskania płodności, wystarczy wypłukać ten polimer i po miesiącu(?) mężczyzna znów jest płodny.
Brzmi zbyt pięknie, by mogło być prawdziwe...
Więcej informacji:
http://www.newmalecontraception.org/risugvasalgel/
24 2013-07-09 17:32:29 Ostatnio edytowany przez agnik (2013-07-09 17:36:30)
Nic kompletnie. Wcześniej 5 lat taką samą miała moja mama, kilka kobitek w rodzinie i wśród znajomych też ma te samą. Jest ona hormonalna ale działa miejscowo.
Z tym, że jest to rozwiązanie drogi na 5 lat, z reguły decyduję się na nie kobiety, które już rodziły i nie chcą mieć więcej dzieci. Młodym kobietą odradza się, co próbował zrobić mój ginekolog twierdząc, że jeśli np. za rok zamarzy mi się potomek to stracę dużo pieniędzy, bo spiralę można usunąć w każdej chwili. Jednak licząc te tysiąc złoty w perspektywie 5 letniej to jest to szalenie tania metoda antykoncepcji. Dodatkowo okresu prawie nie mam wystarczają mi zwykłe wkładki higieniczne w te dni, więc tu trochę kosztów też odpada. Dla mnie jest to niesamowity komfort, również psychiczny(wysoka skuteczność) i bardzo sobie to rozwiązanie chwalę, chociaż część moich koleżanek na samą myśl o założeniu spiral wygląda jakby miała zemdleć. A infekcji nie było, chyba przez tydzień profilaktycznie brałam jakieś globulki dopochwowe, seks uprawiałam już dzień po założeniu.
Zdezorientowana, napisałam o tych "płodnych wyliczankach", bo dostrzegłam, że często niedouczenie idzie pełną parą i zazwyczaj miłośnicy stosunku przerywanego uznają również kalendarzyk małżeński za metodę wiarygodną i pewną. Fajna odmiana, że Ty akurat nie należysz do bandy niedouczonych małolatów
ZaubererDE, fajna ta metoda, choc 10 lat to troche dlugo...
agnik Czyli też zawiera dużą dawkę hormonów ? A działa to jakoś negatywnie na organizm ? Tak samo jak tabletki czy plastry ?
nocnalampka Ja bym chyba zwariowała jak bym miała wyliczać to i w dodatku później czekać z utęsknieniem na okres którego mogłabym nie dostać
ZaubererDE Zanim to wejdzie w życie to jeszcze dużo wody w rzece upłynie ![]()
Trudno mi nie odnieść się do cytowanych przez Ciebie burackich oddzywek tego pana, ale spróbuję je zmilczeć...
Dla mnie sprawa jest prosta - nie ma antykoncepcji=nie ma seksu. Tyle.
Fajnie, że choć Ty masz sporo odpowiedzialności i rozsądku w myśleniu o seksie i jego możliwych konsekwencjach. Dlatego nie ma powodu, żebyś poddawała się jego idiotycznym pomysłom. Nie dawaj też wiary wyliczankom dni płodnych i niepłodnych polegających właśnie na wyliczeniu tylko. Nie ustępuj bo masz rację.
Zastanawiasz się jak z nim rozmawiać, jak tłumaczyć? Szczerze, to ja bym się nie bawiła w tłumaczenie. Jakoś dla mnie oczywiste jest, że skoro ktoś jest na tyle dorosły, żeby bawić się w seks, to powinien być na tyle odpowiedzialny, żeby zmierzyć się z tematem ewentualnych konsekwencji, a także z tematem antykoncepcji. Widać on jeszcze do tego nie dorósł. Dlatego ja bym pozostawiła pałeczkę po jego stronie. Niech on zaproponuje jak widzi temat antykoncepcji w Waszym związku. Bo brak antykoncepcji nie wchodzi w grę, więc może pora zamiast szczeniacko kpić i ośmieszać się brakiem wiedzy, zainteresowac się tematem. Zatem ja poinformowałabym, że do czasu aż nie będzie gotowy do podjęcia rzeczowej rozmowy i zaproponowania rozwiązania w tej kwestii, to o seksie może sobie co najwyżej poczytać...
Dokładnie zgadzam się z Tobą
Jeżeli ktoś jest gotowy do współżycia bez zabezpieczenie musi konsekwencję też jakąś ponieść....
Dużej dawki nie ma, bo hormon działa wyłącznie miejscowo, wydzielany jest w miejscu w którym ma działać więc wpływu na cały organizm nie ma. Wpisz sobie w google mirena i poczytaj. Uważaj na artykuły, które opisują spirale hormonalne i zwykłe, często są wrzucane do jednego worka a działanie jest różne, najlepiej zapoznaj się z ulotką. Pamiętaj też, że hormony w małej czy dużej dawce to zawsze hormony. To co pasuje jednej kobiecie, u innej może się nie sprawdzić. Dlatego jak zdecydujesz się na to rozwiązanie najlepiej znaleźć dobrego ginekologa, bo najwięcej powikłań ze spiralą wynika z nieprawidłowego jej założenia.
Seks bez zabezpieczenia to nie tylko problem ciąży. To też spore zagrożenie chorobami wenerycznymi. To szczególnie problem potencjalnego zakażenia HIV, ponieważ około połowa nosicieli w ogóle nie ma o tym pojęcia, a sam wirus może być bezobjawowy. Jeśli już uprawiasz seks bez zabezpieczeń ze stałym partnerem (inna opcja to rosyjska ruletka), warto wcześniej się zbadać. W tej chwili można już nawet kupić test do robienia w domu typu Quickhivtest, jeśli nie chcecie iść do laboratorium. Natomiast sam sex bez zabezpieczenia, jeśli nie jesteście gotowi na konsekwencje jest raczej słabym pomysłem.
A z tym poziomem wiedzy, albo niech się dokształci, albo zastanów się poważnie nad sensem związku. Co będzie jeśli zaliczycie wpadkę? Podejdzie tak samo z żartem. Mało poważne podejście do antykoncepcji daje sporą szansę kiepskiego podejścia jak będzie ciąża...
Anna0000 - nie sądzę, żeby Autorka wątku jeszcze tu zaglądała ... minęły ponad 4 lata od ostatniego wpisu w tym temacie ...
Używaj jakiejkolwiek formy antykoncepcji. Jeżeli twój facet tego nie rozumie, to coś z nim jest nie okay. Pamiętaj faceci zawsze mogą zniknąć i to ty zostaniesz z obowiązkiem. Poza tym jeżeli nie spotykaliście się przez długi okres czasu poproś go byście się przepadli przed zrezygnowaniem z prezerwatyw. Jest zawsze ryzyko złapania choroby wenerycznej
Jeśli wierzy w rzeczy, które mówi - zerwij z nim, bo jest głupi.
Jeśli w nie nie wierzy - zerwij z nim, bo jest egoistycznym bucem.