Akupunktura, cuda czy bzdura? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

Temat: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Akupunktura to wschodnia technika leczenia stosowana jako uzupełnienie medycyny konwencjonalnej. Polega na nakłuwaniu określonych punktów ciała srebrnymi lub złotymi igłami. Ponoć uśmierza ból i przywraca równowagę w organizmie.

Ktoś miał (nie)przyjemność? smile Wierzycie w skuteczność akupunktury?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Mam mieszane uczucia. Wydaje mi się, że akupunktura może być skuteczna w niektórych przypadlościach, pod warunkiem, że zabieg przeprowadzi osoba, która się naprawdę na tym zna. Ponieważ kojarzy mi się wylącznie z medycyną Wschodu, więc sceptycznie podchodzę do wizji nakłuwania mojej osoby przez specjalistów bez skośnych oczu.
Mój mężczyzna ostatnio przyniósł mi ulotkę o leczeniu z nałogu palenia za pomocą akupunktury. Zupełnie mnie nie przekonał...

3

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Raz miałam robioną akupunkturę, bo miałam trochę kłopotów, źle się czułam itp, podeszłam do niej optymistycznie, robiła mi ją Tybetanka (10 zabiegów codziennie), ale niestety nie odczułam żadnej pozytywnej zmiany, a zaznaczam, że wierzyłam, że się uda, że pewnie działanie jakieś będzie. Ogólnie wierzę, że jakieś naturalne sposoby mogą pomóc. No, ale u mnie jakoś nie sprawdziło się.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska
Reklama
Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Nie na wszystkich działa:)
ale spróbować można:)

5

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Na mnie o dziwo chyba działała - pomimo baaaardzo sceptycznego nastawienia wink Zabiegi wykonywała mi Polka, w dodatku "pełnoprawny" lekarz z wykształcenia, ale specjalizująca się w medycynie Wschodu. Sceptyczne nastawienie wynikało u mnie po pierwsze z faktu, że nigdy wcześniej nie poddawałam się podobnym zabiegom, a po drugie z faktu, że pani doktor wydała mi się okrutnie nawiedzona, używała niezrozumiałych dla mnie sformułowań, sprawiała wrażenie "mądrzącej się". Jednak po kilku zabiegach odczułam wyraźną poprawę stanu zdrowia - poprawiało się niemal natychmiast po zabiegu i lepsze samopoczucie utrzymywało się przez kilka następnych dni, potem stopniowo się pogarszało, a po kolejnym zabiegu znowu polepszało. To mnie przekonało wink W dodatku kiedy korzystałam z akupunktury, miałam o niebo lepszą odporność organizmu - bardzo rzadko się przeziębiałam, a jeśli już do tego doszło, to wszystkie objawy mijały po max 4 dniach. Wcześniej wszystkie przeziębienia ciągnęły się za mną tygodniami, teraz też znów widzę stopniowy powrót tego stanu rzeczy (od prawie roku nie byłam na akupunkturze).

Reklama

6

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

O, Anemonne, zechciałabyś opisać, jak wygląda taki zabieg? smile

7

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

W dużym skrócie to leżysz i wbijają Ci igły w różne miejsca na ciele big_smile Miejsce oczywiście zależy od schorzenia i celu wykonania zabiegu, ale z tego co wiem, osoba wykonująca go musi precyzyjnie trafić w konkretny nerw - to zabawne uczucie, kiedy igła wchodzi w nerw, czuje się takie mrowienie i jakby "szarpanie" wink Odczucie podobne do tego, kiedy uderzymy się w łokieć i czujemy przechodzący "prąd". Potem tak sobie leżysz z tymi igłami jakieś 10-15 minut wink

8

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Ja nie jestem sceptyczna - mówię otwarcie Nie! W ten sposób można więcej szkód narobić, niż przynieść pożytku. Fachowców bez wykształcenia medycznego, którzy się legitymują nic nie wartymi papierami ukończenia kursów (czesto w krajach dalekiego wschodu) jest u nas tyle samo co wróżek, tarocistek i innych naciągaczek, ale Ci ostatni nie wbijają Ci nic w Twój organizm.

9

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?
Anemonne napisał/a:

W dużym skrócie to leżysz i wbijają Ci igły w różne miejsca na ciele big_smile Miejsce oczywiście zależy od schorzenia i celu wykonania zabiegu, ale z tego co wiem, osoba wykonująca go musi precyzyjnie trafić w konkretny nerw - to zabawne uczucie, kiedy igła wchodzi w nerw, czuje się takie mrowienie i jakby "szarpanie" wink Odczucie podobne do tego, kiedy uderzymy się w łokieć i czujemy przechodzący "prąd". Potem tak sobie leżysz z tymi igłami jakieś 10-15 minut wink

Kurczę, brzmi... niebezpiecznie sad Chyba bym się bała, że mi te nerwy uszkodzą.

10

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Wydaje mi się, że nie da rady w ten sposób uszkodzić nerwu, a przynajmniej trudno o to. Ja przynajmniej się w ogóle o to nie bałam, chociaż zdarzało się, że "prąd" przechodził mi przez dane miejsce jeszcze kilka godzin po zabiegu wink Przyznam, że o wiele bardziej boję się "tradycyjnej" medycyny i niedouczonych lekarzy... bo miałam już niejednokrotnie styczność z nimi. Medycyna chińska pomogła mi z dolegliwością, z którą chodziłam po lekarzach od 16. roku życia i słyszałam tylko w kółko, że nie wiedzą co mi jest i chyba "taka już moja uroda".

11

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Korciłoby mnie, żeby kiedyś spróbować, ale na samą myśl o tym, że ktoś miałby mi wbijać igły w ciało, przechodzi mnie dreszcz. To chyba nie dla mnie wink

12

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Ja na początku bałam się bólu, ale prawie nie boli smile
Nic strasznego smile No, ale jak mówię, ja nic wielce pozytywnego nie dostrzegłam.
Czasem też po zabiegu, czułam takie "ciągnięcie", prądu z nakłuwanych miejsc. No, ale minęło szybko smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

13

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Pewnie jestem przewrażliwiona wink No, ale efekt robi wrażenie.

14

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?
truskaweczka19 napisał/a:

Ja na początku bałam się bólu, ale prawie nie boli smile
Nic strasznego smile No, ale jak mówię, ja nic wielce pozytywnego nie dostrzegłam.
Czasem też po zabiegu, czułam takie "ciągnięcie", prądu z nakłuwanych miejsc. No, ale minęło szybko smile

Ja właśnie tego uczucia prądu szczerze nie znoszę, dlatego nie bardzo mnie to zachęca wink

15

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Moja siostra kiedyś zachorowała na porażenie nerwu twarzowego. Leżała w szpitalu pół roku, nic jej nie pomagało, miała sparaliżowane pół twarzy.
Moja mama szukając dla niej ratunku, natknęła się na informacje o akupunkturze. Postanowiła zaryzykować i się udało. Było to kilkanaście zabiegów i tylko dzięki akupunkturze moja siostra w pełni odzyskała zdrowie. smile
Moj narzeczony miał silne bóle w plecach,  masaże mu pomagały, ale nie na długo. W koncu poszliśmy na akupunkture. Miał tylko 2 zabiegi. Mineło juz sporo czasu nie zapeszajac a bólu nie ma.

16

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Ani cuda ani bzdura wink))
Medycyna wschodnia, Tradycyjna Medycyna Chińska opiera się o filozofię dualistyczną (yin/ yang) i taoizm. Zakłada ona, że przez ludzkie ciało przechodzą linie po których krąży energia Qi (meridiany) i punkty akupunktury. Przez te linie płynie energia a punkty mają własny potencjał energetyczny. Są to biologiczne punkty aktywne. Leczenie polega na zrównoważeniu energii życiowej Qi i spowodowanie odblokowanie przepływu. W punktach akupunktury znajduje się mnóstwo zakończeń  nerwowych i są one pozwiązane  z narządami wewnętrznymi.
Wykorzystuje się mechanizm odruchowy, nakłuwanie srebrnymi i złotymi igłami, pobudzają lub tonizują one receptory. W ten sposób reguluje się napięcie, poprawia krążenie krwi, odkwasza organizm, powoduje lepsze dotlenienie i odżywianie narządów. Uzyskuje się też odprężenie mięśni, tkanek i usuwanie toksycznych produktów przemiana materii. Można też działać bezpośrednio przeciwbólowo, poprzez wzmożenie wydzielania substancji działających na ciśnienie krwi, temperaturę a nawet hormony. Powikłania są niezmiernie rzadkie i szybko ustępujące. Oczywiście przed zabiegami osoby są pieczołowicie i dokładnie badane. Diagnoza jest wynikiem precyzyjnie zebranego wywiadu, specjalnego badania tętna i oględzin języka.
Dzisiaj specjalista od akupunktury, bierze pod uwagę leczenie konwencjonalne i może odłożyć zabieg na okres wyregulowania niektórych dolegliwości do poziomu akceptowalnego.
To metoda znakomicie uzupełniająca leczenie konwencjonalne, gruntownie sprawdzona i przebadana przez zachodnich naukowców. Główny cel to doprowadzenie do równowagi organizmu i utrzymanie tej równowagi. Oczywiście poleca się wykonywanie takich zabiegów w uznanych, mających uwierzytelnienie placówkach.

17

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Nie wierzę w te wszystkie energie ki/qui/kundalini itp.

Natomiast traktuję to jako ich abstrakcyjny model funkcjonowania organizmu człowieka. Taki sobie system stworzyli, doskonalili go przez wieki.
Rezultatów chyba nikt im nie odmówi. Ale trzeba do tego podchodzić z pewną rezerwą.

18

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Ja jak na razie jestem zadowolona. Miałam 6 zabiegów i chodzę dalej. Leczę 3 schorzenia w jednym, bo są bardzo ze sobą powiązane (wychodzi od 25 do 30 igieł). Nie wiem jeszcze czy pomogła na schorzenia bo nie robiłam badań, ale pomogła mi na uspokojenie, wróciły chęci do życia i energia której mi brakowało. Nawet mam więcej chęci do pracy O_O najgorsze jest to, że sporo kosztuje:/ Dodatkowo Pani doktor (mongolka) robi mi zabieg z moksoterapii. Jestem dobrej myśli. Skutków ubocznych nie ma prawa być żadnych w przeciwieństwie do leków które brałam - już odstawiłam.

19

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Ja też dosyć sceptycznie podchodze do takiego tematu, bo jednak wzięcie tabletki jest tutaj szybszym i prostszym rozwiązaniem na wszelkie bóle. Ale własnie dużo znajomych polecam akupunkture i podobno jest niezwykle skuteczna praktycznie na kazdą dolegliwosc. A w stolicy polecacie jakieś sprawdzone miejsce ?

20

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Ja miałam coś w rodzaju akupunktury za pomocą zwykłych igieł medycznych, robioną przez mojego rehabilitanta. Sama wizyta mi pomogła, ale czy akurat igły to ciężko orzec, bo prócz nich miałam też odciążanie, bańkę, rozciąganie i taśmy.

21

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Nie dziala. Sa specjalne testy oceniajace skutecznosc lekow, z wykorzystaniem statystyki matematycznej. Skutecznosc akupunktury jest rowna skutecznosci placebo.
Moja Mama kiedys w sanatorium oplacila sobie cykl zabiegow, bo byly reklamowane przez lekarzy. Nie mowilam jej o nieskutecznosci, pomyslalam ze samo placebo wystarczy. Zabiegi mialy odzwyczaic od palenia. Nie poskutkowaly wcale, tj. nie spowodowaly nawet ograniczenia palenie czy niecheci do papierosow.
W nerw nie widzac go nie da sie wkluc, przebieg nerwu moze sie roznic o kilka cm. To tak jakby sie wkluc do zyly nie widzac jej. Wklucie w nerw oczywiscie go uszkadza.
Przy znieczuleniu przewodowym wkluwa sie w poblize nerwu i wstzrykuje srodek znieczulajacy ktory do nerwu dociera. 
Nerw jest w oslonce, jest dosc elastyczny i przed igla raczej sie cofa, wiec w czasie znieczulenia nie bardzo sie ryzykuje ze sie przypadkowo nerw uszkodzi.

.

22

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Femte myśle, że się mylisz. Akupunktura ostatnio bardzo się rozrasta ma coraz więcej zwolenników, coraz wiecej ludzi zadowolonych z usług. To nie jest samo placebo, jednak powiedz mi czy  myślałaś nad tym dlaczego mama pali? Bo trzeba pamiętać, że akupunktura nie zwalcza przyczyny choroby, a działa tylko na objawy, odpręża itp. Ja np. miałam akupunkture na nerwice, byłam kłębkiem nerwów, ciągle mi było słabo. Akupunktura mi pomogła właśnie na te objawy, jednak przyczyna pozostała, która mogłaby/może spowodować nawrót objawów (zależy jak silna jest przyczyny). Ale szczerze kiedy ja poczułam się lepiej to łatwiej mi było walczyć z przyczyną. Jeszcze jest małe ryzyko, dlatego wybiore się za jakis czas na powtórzenie zabiegów, żeby się odprężyć.

23

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?
femte napisał/a:

Nie dziala. Sa specjalne testy oceniajace skutecznosc lekow, z wykorzystaniem statystyki matematycznej. Skutecznosc akupunktury jest rowna skutecznosci placebo.
Moja Mama kiedys w sanatorium oplacila sobie cykl zabiegow, bo byly reklamowane przez lekarzy. Nie mowilam jej o nieskutecznosci, pomyslalam ze samo placebo wystarczy. Zabiegi mialy odzwyczaic od palenia. Nie poskutkowaly wcale, tj. nie spowodowaly nawet ograniczenia palenie czy niecheci do papierosow.
W nerw nie widzac go nie da sie wkluc, przebieg nerwu moze sie roznic o kilka cm. To tak jakby sie wkluc do zyly nie widzac jej. Wklucie w nerw oczywiscie go uszkadza.
Przy znieczuleniu przewodowym wkluwa sie w poblize nerwu i wstzrykuje srodek znieczulajacy ktory do nerwu dociera. 
Nerw jest w oslonce, jest dosc elastyczny i przed igla raczej sie cofa, wiec w czasie znieczulenia nie bardzo sie ryzykuje ze sie przypadkowo nerw uszkodzi.

wszystko zalezy od podejscia i.... sprawdzongo miejsca:)
ale po kolei, ja sama jestem osoba dość realistyczną i  ciezko mi zaufac niekonwecjonalnej medycynie, ale co do akupunktury to zmieniłam zadnie. ale by to bylo cokolwiek skuteczne to musi zajsc wiele czynnikow, które byc moze nie miały wiele wspólnego z przypadkiem Twojej mamy.
By był jakikolwiek efekt musi być cykl zabiegów a nie raz czy dwa, to jest fajne dla ciekawosci, czasem nawet odpreza, ale medyczny efekt tak szybko nie przejdzie. poza tym musi to robic ktos, kto się tym zna. jesli to jest metoda pochodząca ze wschodu to warto zaufac komus sprawdzonemu z tamtego Swiata a nie lekarzowi, ktory  zrobil kilkugodzinny kurs i potem dorabia na akupunturze smile)
Poza tym z paleniem to jest tak, że nic nie wyleczy jesli osoba sama się nie zmusi i nie bedzie chciała tego zmienić. pamietam że keidys ojciec chodził na jakies prądy  i po wyjsciu z gabinetu pierwsze co zrobił to kupił fajki - po prostu  nie chciał rzucic!
ja nie jestem specjalistka w temacie, ale po prostu byłam 2 razy na takim cyklu w okresie przesilenia wiosennego , jestem alergiczką i mi to pomogło. dodatkowo po prostu lepiej sie po tym czułam i juz! warto o tym poczytać,  i  poznac relacje ludzi i fachowców, mnie do tego przekonała za pierwszym razem kolezanka z warszawy  i wizyta w sparwdzonym gabinecie medycyny wschodniej, koło metra wilanowska.

24

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

czy jest osoba która miała akupunkture na kręgosłup , proszę dajcie znać.

25 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-12-17 16:00:20)

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Akupunktury osobiście bym się bała, ale za to korzystałam w niedozwolony link z masażu kamieniami, dziewczyny - REWELACJA. Poczułam się młodsza kilka lat, zszedł ze mnie cały stres i nerwy. Polecam takie zabiegi wszystkim koleżanką, a mamie kupiłam karnecik do masażysty u nas w mieście pod choinkę.

26

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

U mnie akupunktura zdziałała cuda na bolesne miesiączki oraz migreny. Mojej mamie pomogła na stres i stany lękowe, których nabawiła się w pracy. Jest świetna klinika w hotelu Mariott w Warszawie i tam można pytać o doktor Kurt, niestety nazwiska nie powtórzę, bo bardzo trudne - cudowna kobieta, na pewno pomoże.

27

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

z akupunkturą jest podobnie jak np. z homeopatią. Na jednych działa, na innych nie. Z akupunktury nie korzystałam, z homeopatii tak, ale brak mi systematyczności co w homeopatii ważne, więc o efektach nic napisać nie mogę. Za to korzystałam z bioenergoterapii i jak najbardziej mogę napisać, że na mnie to działa.

28

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Mi akupunktura pomogła jeśli chodzi o migreny. Długo szukałam pomocy u różnych lekarzy i zupełnie przez przypadek trafiłam na akupunkturę, przy okazji wizyty u kosmetyczki, która poleciła mi właśnie panią doktor Kurt z profemedu. Popieram - mega pozytywna osoba znająca sie na tym co robi.

29

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

moja mama i parę jej koleżanek chodziły na takie zabiegi do jakiś mongolskich czy chińskich lekarzy i były bardzo zadowolone. Wiadomo, ze wszystko zależy tez od umiejętności. Tutaj akurat były to osoby z wykształceniem medycznym.

30

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Ja kiedyś miałam sesję, ale nie było kłucia tylko przykładano mi takie duże kamertony, wprowadzone w drgania. Trudno powiedzieć, czy mi to pomogło (czy to w ogóle też była akupunktura? laska tak to nazywała). Byłam na dwóch sesjach, chodziło o ból w plecach. Ból trochę mi przeszedł, ale nie wiem czy przez to właśnie...

31

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Mnie pomogła akupuntura tybetańska, jeśli chodzi o regulację cyklu menstruacyjnego i stany lękowe. Polecam

Como Me Duele?

32 Ostatnio edytowany przez CatLady (2017-11-14 17:34:27)

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Mnie akupunktura bardzo pomogła.

Mam problem z kolanami, czasem dochodzi do bolesnych zwichnięć i tak też się stało jakiś czas temu. Kolano spuchło, opuchlizna nie chciała zejść. Miałam stojącą prac, co nie pomagało, bo nawet jak przez weekend opuchlizna nieco zeszła, to w tygoniu wracała. Koleżanka poleciła akupunkturę, poszłam. Kilka sesji i po problemie. Do tego dochodzi jeszcze relaks - tak wspaninale to nigdy się nie czułam. Igiełki w kolanie, potem pani doktor przygasiła światła, włączyła grzanie i relaksacyjną muzykę... Rozkosz. Po jakimś czasie wyjęła igiełki i wykonała masaż. Fantastycznie!

Byłam też z problemem uporczywego bólu w karku - jedna sesja akupunktura+masaż i jak ręką odjął.

Mój tato chodził na akupunkturę leczyć stres i bóle głowy i też chwalił.

Osobiście zachwalam każdemu - a ludzie sie boją, bo igły! A tego się nawet nie czuje, sama sie igieł boję, np przy pobieraniu krwi, ale te do akupunktury są cieniutkie.
PS. dodam, że moja lekarka jest Chinką, ma wszystkie potrzebne certyfikaty u uprawnienia. To jest prawdziwa lekarka, nie osoba po dwutygodniowym kursie.

I jestem żywym dowodem, że działa.

33

Odp: Akupunktura, cuda czy bzdura?

Moja znajoma twierdzi, że akupunktura działa, ale musi ją wykonać naprawdę dobry specjalista. Łatwo teraz o jakichś szarlatanów.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016