On w pracy-on w innym kraju - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » On w pracy-on w innym kraju

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: On w pracy-on w innym kraju

Hej Dziewczyny!
Kilka miesięcy temu zaczęłam pracę w nowej firmie. Tam Go poznałam. Coś zaiskrzyło w jednej chwili, przy pierwszym spotkaniu, to było jak strzał w tył głowy....
Połączyła nas sympatia i pasja zawodowa, świetnie się rozumieliśmy, rozumiemy do teraz, było "napięcie między nami", jednak nigdy nie wyszło to poza firmę, nigdy nie przeniosło się na grunt prywatny.
On jest w związku. Muszę przyznać, że mnie to skutecznie powstrzymywało, nie chciałam nigdy być przyczyną czyjegoś nieszczęścia.
3 miesiące temu nastąpiło poważne załamanie "naszej relacji", bo chociaż tylko łączyły bas tematy zawodowe, to jak już wspomniałam "napięcie" między nami dla nas obojga było też powodem do porozumiewania się na jakby innej płaszczyźnie.
Ten czas spowodował mój upadek na ziemię, zdałam sobie, że to jest jakaś toksyczna, dziwna relacja. Mijaliśmy się w pracy, nie rozmawialiśmy ze sobą. Doszłam do siebie, odżyłam.
Poznałam super faceta, z którym połączyło mnie wiele rzeczy. On jest wolny, ja już w tej chwili też (jak zaczynałam pracę byłam w dogasającym związku) Jest to osoba ciepła, czuła, odczuwam z nim wspólnotę dusz. Wiem, że on czuje tak samo.
Było by super, gdyby nie.....
Krótki czas temu mój kolega! smile z pracy przeżył silny wybuch uczuć do mnie, zupełnie nieoczekiwanie dla siebie spowodowało to taką samą reakcję u mnie.
Zdałam sobie sprawę, że te uczucia schowałam tylko przed sobą samą.
Znalazłam się w tragicznej sytuacji.... Kocham swojego chłopaka, on mieszka daleko, ale jestem zafascynowana kolegą z pracy, najgorsze jest to, że z nimi obydwoma porozumiewam się w jakiś tajemniczy, tylko nam znany sposób.
Wracam do domu z pracy i biję się z myślami. Nie chcę stracić mojego związku, ale nie potrafię się oprzeć temu, co dzieje się w pracy....
Może któraś z Was spojrzy na tą sprawę w sposób, w jaki ja nie potrafię...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: On w pracy-on w innym kraju

Ja bym na razie nic nie niszczył, nie zrywał, nie planował przyszłości. Poczekaj trochę, czas pokaże które uczucie silniejsze. Zerwiesz z jednym i za 10 lat pożałujesz, zerwiesz z drugim i będzie tak samo. Poznaj ich obu bardzo dobrze.

3

Odp: On w pracy-on w innym kraju

Żyjąc w co prawda "dogasającym związku" ale jednak związku, interesujesz się  facetam będącymi z kimś innym, do którego uczucia chowasz przed samą sobą. Poznajesz super chlopaka, a mimo to Twoja sytuacja jest " tragiczna". Mam nadzieję, że obaj panowie się zreflektują i puszczą Cię kantem, będziesz miala wówczas dużo wolnego czasu, aby się nad sobą zastanowić i dojść do wlaściwych wniosków, nie wlazi się w buciorach w czyjeś życie!!, a jak się już z kimś jest to nie dziala się na dwa fronty, bo to nic innego jak......

4

Odp: On w pracy-on w innym kraju

Obawiam sie , ze obydwaj panowie, to tylko fascynacja i nic poza tym.
Milosc jest niepodzielna.
Gdybys naprawde kochala , to nie zadawalabys pytania ...."ktorego mam wybrac, podoba mi sie dwoch" (jarzebino czerwona).
Jak bedziesz sie miotac od sciany do pieca, pozostaniesz z niczym.
Milosc nalezy pielegnowac, a nie zastanawiac sie , ktora lepsza..............

5

Odp: On w pracy-on w innym kraju

Jak dla mnie to zbyt często ulegasz tym "napięciom" "fascynacjom" i tym, jak to ujęłaś wybuchom uczuć smile
Może czas dać na luz i zaczekać w końcu na prawdziwą miłość  ?

6

Odp: On w pracy-on w innym kraju

Łatwo się mówi i ocenia, jak nie zna się kogoś, prawda? Znam większą obłudę, niż uczucie do dwóch mężczyzn.



Dzenaro napisał/a:

Żyjąc w co prawda "dogasającym związku" ale jednak związku, interesujesz się  facetam będącymi z kimś innym, do którego uczucia chowasz przed samą sobą. Poznajesz super chlopaka, a mimo to Twoja sytuacja jest " tragiczna". Mam nadzieję, że obaj panowie się zreflektują i puszczą Cię kantem, będziesz miala wówczas dużo wolnego czasu, aby się nad sobą zastanowić i dojść do wlaściwych wniosków, nie wlazi się w buciorach w czyjeś życie!!, a jak się już z kimś jest to nie dziala się na dwa fronty, bo to nic innego jak......

7

Odp: On w pracy-on w innym kraju

To nie tak.... Czy to tak trudno zrozumieć, że w tych obu przypadkach to jest coś więcej, niż "coś".... ???


nikandra napisał/a:

Jak dla mnie to zbyt często ulegasz tym "napięciom" "fascynacjom" i tym, jak to ujęłaś wybuchom uczuć smile
Może czas dać na luz i zaczekać w końcu na prawdziwą miłość  ?

8

Odp: On w pracy-on w innym kraju

Dlatego ja nie twierdzę z całą stanowczością, że to jest miłość, jedyna i prawdziwa, ja jedynie znalazłam się w sytuacji, w której nie potrafię uporządkować własnych uczuć.


betina2 napisał/a:

Obawiam sie , ze obydwaj panowie, to tylko fascynacja i nic poza tym.
Milosc jest niepodzielna.
Gdybys naprawde kochala , to nie zadawalabys pytania ...."ktorego mam wybrac, podoba mi sie dwoch" (jarzebino czerwona).
Jak bedziesz sie miotac od sciany do pieca, pozostaniesz z niczym.
Milosc nalezy pielegnowac, a nie zastanawiac sie , ktora lepsza..............

9

Odp: On w pracy-on w innym kraju

...Kto wie, czy tak nie powinnam zrobić....??? Ale to jednak trochę nie fair, przedłużać tą sytuacje w nieskończoność... Tylko jak mam to wszystko uporządkować???

kenobi napisał/a:

Ja bym na razie nic nie niszczył, nie zrywał, nie planował przyszłości. Poczekaj trochę, czas pokaże które uczucie silniejsze. Zerwiesz z jednym i za 10 lat pożałujesz, zerwiesz z drugim i będzie tak samo. Poznaj ich obu bardzo dobrze.

10

Odp: On w pracy-on w innym kraju
Komix napisał/a:

To nie tak.... Czy to tak trudno zrozumieć, że w tych obu przypadkach to jest coś więcej, niż "coś".... ???


nikandra napisał/a:

Jak dla mnie to zbyt często ulegasz tym "napięciom" "fascynacjom" i tym, jak to ujęłaś wybuchom uczuć smile
Może czas dać na luz i zaczekać w końcu na prawdziwą miłość  ?

Mimo to proponowałabym zachować  dystans i poczekać na rozwój sytuacji.
Być może nie dla Ciebie związek na odległość?
Może zwyczajnie brakuje ci bliskości drugiej osoby.

11

Odp: On w pracy-on w innym kraju

Pewnie masz rację betina... ale czase nie wiadomo która miłość, a która to tylko fascynacja. Trzeba czasu.

12

Odp: On w pracy-on w innym kraju
Komix napisał/a:

...Kto wie, czy tak nie powinnam zrobić....??? Ale to jednak trochę nie fair, przedłużać tą sytuacje w nieskończoność... Tylko jak mam to wszystko uporządkować???

kenobi napisał/a:

Ja bym na razie nic nie niszczył, nie zrywał, nie planował przyszłości. Poczekaj trochę, czas pokaże które uczucie silniejsze. Zerwiesz z jednym i za 10 lat pożałujesz, zerwiesz z drugim i będzie tak samo. Poznaj ich obu bardzo dobrze.

Ja też wiele lat temu wybierałem... poświęcić przyjaźń dla miłośći, czy może miłość to fascynacja, a przyjaźń to miłość... Dzisiaj bym nie wybierał. Samo by się ułożyło. Dlatego poznaj ich obu bardzo dobrze.

13 Ostatnio edytowany przez Dzenaro (2013-06-24 17:54:46)

Odp: On w pracy-on w innym kraju

No zaraz, zaraz, ale nie wiem czy dostrzegliście jedno male ALE, ten kolega z pracy  jest w związku, czy zatem jest sensownym by brać go w ogóle pod uwagę??? W życiu nie zawsze mamy to co nam się podoba, kochamy, lub nam tylko tak się wydaje, że tak jest.  Z drugiej zaś strony co można się spodziewać po osobie, która będąc z kimś kombinuje na boku??? może jedynie to, że kiedyś może postąpić tak z nami, a poza tym wizja rujnowania czyjegoś życia, a konkretnie partnerki tego kolegi nie jest chyba zbyt optymistyczna, ale to już zależy od indywidualnego podejścia danej osoby.


Komix napisał/a:

Łatwo się mówi i ocenia, jak nie zna się kogoś, prawda? Znam większą obłudę, niż uczucie do dwóch mężczyzn.

Nie zna i nie chce poznać, a nawet powiem więcej, ja od ludzi podobnie Tobie myślących wręcz uciekam. Poza tym, ja nie krytykuje, jedynie wyrażam swą opinię, na którą powinnaś być przygotowana pisząc na publicznym forum i liczyć się z tym, że nie zawsze będzie slodka, krzepiąca, wspierająca i pocieszająca.

14

Odp: On w pracy-on w innym kraju

Chyba masz rację, myślę, że potrzeba czasu. Tylko, że czas nie zawsze odpowiada na pytania, czasem je również zadaje.... smile
Zrobię jak mi radzisz. Dziękuję.




kenobi napisał/a:
Komix napisał/a:

...Kto wie, czy tak nie powinnam zrobić....??? Ale to jednak trochę nie fair, przedłużać tą sytuacje w nieskończoność... Tylko jak mam to wszystko uporządkować???

kenobi napisał/a:

Ja bym na razie nic nie niszczył, nie zrywał, nie planował przyszłości. Poczekaj trochę, czas pokaże które uczucie silniejsze. Zerwiesz z jednym i za 10 lat pożałujesz, zerwiesz z drugim i będzie tak samo. Poznaj ich obu bardzo dobrze.

Ja też wiele lat temu wybierałem... poświęcić przyjaźń dla miłośći, czy może miłość to fascynacja, a przyjaźń to miłość... Dzisiaj bym nie wybierał. Samo by się ułożyło. Dlatego poznaj ich obu bardzo dobrze.

15

Odp: On w pracy-on w innym kraju

I właśnie to, że jest w związku czyni tę sytuację potrójnie trudną. Naprawdę myślisz, że ja to planowałam??? Gdyby tak było to, to "ta zabawa" toczyłaby się już ponad pół roku.
Generalnie rzecz biorąc to Ty masz rację, ale pozwól, że ja również zauważę jedno małe ALE- uczuć nie można zaplanować, nie można ich wyłączyć, to nie światło w przedpokoju... Może popełniam błąd, może oboje go popełniamy, ale co jeśli nie????
Myślę, ze szersza perspektywa nie jest w stanie zmieścić Ci się w głowie.
Chętnie wysłucham każdej opinii, ale żeby w ogóle się wypowiadać potrzeba oprócz swojego zdania odrobiny empatii, która Ty najwyraźniej rozpuściłeś wraz z cukrem w popołudniowej herbacie. >:) >:) >:)



Dzenaro napisał/a:

No zaraz, zaraz, ale nie wiem czy dostrzegliście jedno male ALE, ten kolega z pracy  jest w związku, czy zatem jest sensownym by brać go w ogóle pod uwagę??? W życiu nie zawsze mamy to co nam się podoba, kochamy, lub nam tylko tak się wydaje, że tak jest.  Z drugiej zaś strony co można się spodziewać po osobie, która będąc z kimś kombinuje na boku??? może jedynie to, że kiedyś może postąpić tak z nami, a poza tym wizja rujnowania czyjegoś życia, a konkretnie partnerki tego kolegi nie jest chyba zbyt optymistyczna, ale to już zależy od indywidualnego podejścia danej osoby.


Komix napisał/a:

Łatwo się mówi i ocenia, jak nie zna się kogoś, prawda? Znam większą obłudę, niż uczucie do dwóch mężczyzn.

Nie zna i nie chce poznać, a nawet powiem więcej, ja od ludzi podobnie Tobie myślących wręcz uciekam. Poza tym, ja nie krytykuje, jedynie wyrażam swą opinię, na którą powinnaś być przygotowana pisząc na publicznym forum i liczyć się z tym, że nie zawsze będzie slodka, krzepiąca, wspierająca i pocieszająca.

16

Odp: On w pracy-on w innym kraju
Komix napisał/a:

I właśnie to, że jest w związku czyni tę sytuację potrójnie trudną. Naprawdę myślisz, że ja to planowałam??? Gdyby tak było to, to "ta zabawa" toczyłaby się już ponad pół roku.
Generalnie rzecz biorąc to Ty masz rację, ale pozwól, że ja również zauważę jedno małe ALE- uczuć nie można zaplanować, nie można ich wyłączyć, to nie światło w przedpokoju... Może popełniam błąd, może oboje go popełniamy, ale co jeśli nie????
Myślę, ze szersza perspektywa nie jest w stanie zmieścić Ci się w głowie.
Chętnie wysłucham każdej opinii, ale żeby w ogóle się wypowiadać potrzeba oprócz swojego zdania odrobiny empatii, która Ty najwyraźniej rozpuściłeś wraz z cukrem w popołudniowej herbacie. >:) >:) >:)

Dobrze by bylo więc poznać kobiecy punkt widzenia wsparty glęboką  empatią, zakropioną odrobiną zrozumienia, mieszczącą się w glowie, nie powodując tym samym wodoglowia, a wnoszący coś sensownego w tym temacie, więc może któraś z Pań zdecyduje się zabrać glos. Nawiasem mówiąc jeżeli Twoje rozumowanie jest wlaściwe, więc pozostaje mi jedynie zastanowić się bardzo poważnie nad wszelkim sensem związku, popijając przy tym pyszną herbatkę smile

17

Odp: On w pracy-on w innym kraju

Hmmm....no to pysznie smile bo ja właśnie piję swoją. smile Jest nas zatem dwoje.

Sens związku, akurat ja mogę odpowiedzieć Tobie na to pytanie. To wg.mnie odpowiedź na wszystkie Twoje potrzeby: emocjonalne, mentalne, seksualne, czyli de facto ludzkie, a także chęć, szczera chęć na oddanie tego samego.
Pominąłeś w swoim myśleniu jedną rzecz.
Mój chłopak mieszka za granicą, dlatego jak słusznie zauważyła Betina, być może to kwestia tego, że jego tu nie ma... Nie ma Go namacalnie, być może powstała luka... Ale przecież nie można wykluczyć faktu, że ta luka była wcześniej, prawda? I to mój chłopak się w tej luce odnalazł.
Wiesz, jest mi naprawdę bardzo trudno. Nie nadaję się do życia w taki sposób, do ranienia innych, nawet samej siebie, bo per saldo ja także czuje się zraniona, zawiedziona samą sobą w jakiś sposób...
Nie napawa mnie dumą fakt, że mój kolega z pracy ma rodzinę, ani to, że w jakiś sposób ja wpływam na jej rzeczywistość.
Czuję się zagubiona po prostu....

I jak tam Twoja herbatka??? smile


Dzenaro napisał/a:
Komix napisał/a:

I właśnie to, że jest w związku czyni tę sytuację potrójnie trudną. Naprawdę myślisz, że ja to planowałam??? Gdyby tak było to, to "ta zabawa" toczyłaby się już ponad pół roku.
Generalnie rzecz biorąc to Ty masz rację, ale pozwól, że ja również zauważę jedno małe ALE- uczuć nie można zaplanować, nie można ich wyłączyć, to nie światło w przedpokoju... Może popełniam błąd, może oboje go popełniamy, ale co jeśli nie????
Myślę, ze szersza perspektywa nie jest w stanie zmieścić Ci się w głowie.
Chętnie wysłucham każdej opinii, ale żeby w ogóle się wypowiadać potrzeba oprócz swojego zdania odrobiny empatii, która Ty najwyraźniej rozpuściłeś wraz z cukrem w popołudniowej herbacie. >:) >:) >:)

Dobrze by bylo więc poznać kobiecy punkt widzenia wsparty glęboką  empatią, zakropioną odrobiną zrozumienia, mieszczącą się w glowie, nie powodując tym samym wodoglowia, a wnoszący coś sensownego w tym temacie, więc może któraś z Pań zdecyduje się zabrać glos. Nawiasem mówiąc jeżeli Twoje rozumowanie jest wlaściwe, więc pozostaje mi jedynie zastanowić się bardzo poważnie nad wszelkim sensem związku, popijając przy tym pyszną herbatkę smile

18

Odp: On w pracy-on w innym kraju

No niestety, pomimo zapewne dużych starań z Twojej strony, jednak w sedno mych "potrzeb" nie udalo Ci się trafić. Poczekajmy jednak na obiektywną opinię innych, która być może żuci nowe światlo na sprawę.

Ps.
A dziękuję, herbatka byla dobra, jednak zamienilem ją szybciutko na kawę, by uniknąć magicznego znaczenia  slowa  "dwoje" smile

19

Odp: On w pracy-on w innym kraju

Przeceniasz siebie w moich oczach, nie dokładam żadnych starań, aby trafić w Twoje potrzeby....
Mój świat jest odrobinę szerszy, Twój można porównać do pudełka od zapałek. smile smile smile
Kawa o tej porze??? Nic nie musisz dodawać.... Zapewne kolejna bezsenna noc z Twoim najlepszym kumplem komputerem??? smile
Właściwie trudno się oprzeć teraz wrażeniu, iż jasne jest dlaczego, słowo "dwoje" ma dla Ciebie jedno tylko znaczenie. wink
...Poczekajmy na opinie, które mam nadzieję RZUCĄ nowe światło, bo byłoby naprawdę niedobrze, gdyby ŻUCIŁY tylko poblask.... smile smile smile
Dobranoc.


Dzenaro napisał/a:

No niestety, pomimo zapewne dużych starań z Twojej strony, jednak w sedno mych "potrzeb" nie udalo Ci się trafić. Poczekajmy jednak na obiektywną opinię innych, która być może żuci nowe światlo na sprawę.

Ps.
A dziękuję, herbatka byla dobra, jednak zamienilem ją szybciutko na kawę, by uniknąć magicznego znaczenia  slowa  "dwoje" smile

20

Odp: On w pracy-on w innym kraju
Komix napisał/a:

Mój świat jest odrobinę szerszy, Twój można porównać do pudełka od zapałek. smile smile smile
Kawa o tej porze??? Nic nie musisz dodawać.... Zapewne kolejna bezsenna noc z Twoim najlepszym kumplem komputerem??? smile

Szkoda, że jedynie odrobinę, gdyby byl jednak większy zapewne byl by w stanie pojąć, że na świecie istnieją różne strefy czasowe smile


Komix napisał/a:

Właściwie trudno się oprzeć teraz wrażeniu, iż jasne jest dlaczego, słowo "dwoje" ma dla Ciebie jedno tylko znaczenie. wink
...Poczekajmy na opinie, które mam nadzieję RZUCĄ nowe światło, bo byłoby naprawdę niedobrze, gdyby ŻUCIŁY tylko poblask.... smile smile smile
Dobranoc.

I wreszcie się z Tobą zgadzam, sen ma cudowną moc, nie tylko na poprawną ortografię smile  Mimo to życzę wszystkiego dobrego.

21

Odp: On w pracy-on w innym kraju

Jeśli chodzi o moje zdanie.
Gdybym był na twoim miejscu to już sam fakt źe,jestem z kimś w związku nie pozwoliłby mi myśleć o kimś innym bo zwyczajnie jestem szczery i uczciwy choć to wymierająca cecha w dzisiejszych czasach.
A już tym bardziej świadomość tego że,ta druga nowa osoba jest w związku zatrzymała by mnie w zapędach motylkowych.
Bo to zwyczajnie nie jest uczciwe.
Nie czyń drugiemu człowiekowi tego co tobie miłe nie jest.

22

Odp: On w pracy-on w innym kraju
Komix napisał/a:

ale pozwól, że ja również zauważę jedno małe ALE- uczuć nie można zaplanować,

Tak, uczuć nie można zaplanować, nie mamy na nie wpływu.
Ale MAMY wpływ na to co z nimi zrobimy. Po to nas m.in. natura obdarzyła rozumem. Przynajmniej niektórych.
I zgadzam się z Dzenaro, który słusznie zwrócił uwagę na taki drobiazg (?) jak to, że ten mężczyzna jest w związku, co zdaje się Autorce nie przeszkadzać sad
Pomijam już kolejny "drobiazg", że Autorka sama jest w związku.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » On w pracy-on w innym kraju

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024