mam 28 lat
odeszłam od męża 2lata temu,ponieważ mnie poniżał i znęcał się nade mną psychicznie
od roku jestem w związku z facetem z którym mogłoby się wydawać,że się dogadujemy
natomiast jest jedno duże "ale"
oczywiście alkohol...
nie pije często ale jeżeli przeholuje to niestety nie poznaję go...
na trzeźwo jest wszystko ok,dogadujemy się,zajmuje się moim dzieckiem,córka go "kocha",tak mówi.
natomiast jeżeli wypije za dużo nie przebiera w słowach,robi mi sceny,w czasie jazdy wyjmuje kluczyki z samochodu i chce iść pieszo 50km do domu
na trzeźwo mnie przeprasza i mówi,że nic z tego nie pamięta i nie wie dlaczego tak się zachowuje...
kocham go ale nie wiem czy jest dalszy sens bycia z nim
od męża odeszłam z podobnych powodów.tylko że u niego zdarzało się to często i po trzeźwemu wiec nie widziałam żadnych szans
u obecnego partnera zdarza się mniej więcej co 3 miesiące
proszę pomóżcie,nie wiem co mam robić...
2 2013-06-24 07:17:59 Ostatnio edytowany przez nocnalampka (2013-06-24 07:48:35)
Już raz przeszłaś piekło bycia ofiarą przemocowca i naprawdę zastanawiasz się co robić...?
Witam.Jak czytam twój post to myślę że masz ten sam problem co ja.Nie wiem co będzie dalej z tobą a także ze mną .Mam dość takiego życia ,psychicznie jestem tym wszystkim zmęczona.Mój mąż właśnie zakończył trzydniówkę czyli pił od piątku do niedzieli a dzisiaj trzeźwieje.Jak nie piję jest wszystko oki jest wspaniałym człowiekiem ale po wypiciu znęca się nad nami(ja i dzieci)psychicznie szuka zaczepki wszczyna kłótnie.Od jakiegoś czasu myślę o rozwodzie bo już tak dalej żyć nie potrafię ,przez 14 lat walczyłam o to małżeństwo prosiłam błagałam wybaczałam ale wczoraj coś pękło we mnie i powiedzałam dość.Muszę od siebie zacząć przedewszystkim koniec z wybaczaniem ,tłumaczeniem .Zaczynam od nowa żyć inaczej wiem że będzie ciężko ale czy z nim nie jest gorzej ?Czy ktoś kto mówi kocham cię może tak krzywdzić ile można znieś takiego poniżania i znęcania ?Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki za Ciebie i za siebie.
Mostek211,
wiesz już, jak to jest żyć z alkoholikiem i przemocowcem.
Umiałaś już ochronić siebie i dziecko i odejść.
W takich sytuacjach szybkie krotkie rozwiazania sa najlepsze, chyba nie chcesz spedzic zycia z kims kto sie nad toba zneca`?