Kolejna nieszczęśliwa miłość, jak sobie poradzić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Kolejna nieszczęśliwa miłość, jak sobie poradzić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Kolejna nieszczęśliwa miłość, jak sobie poradzić?

Witam, zdaję sobie sprawę, że nie jest to jakiś strasznie oryginalny temat. Zapewne jakiś taki na forum już był(aczkolwiek nie znalazłem żadnego, który by mi pomógł). Zacznijmy od początku. Nigdy nie miałem kłopotu z zaczęciem związku(nie mam też doświadczenia), zauroczyłem się dwa razy i dwa razy byłem z dziewczyną po jakieś pół roku, ale teraz nie umiem, bo to jest miłość, a nie zauroczenie(albo faza pośrednia, a ja nigdy nie doświadczyłem miłości).

Mam 15 lat, wiem, że to trudny wiek i ogólnie rzecz biorąc jest to normalne, wiele osób ma gorsze problemy, ale dla mnie w tym momencie jest to zbyt duży kłopot, żeby zająć się nim sam.
Zakochałem się w pewnej dziewczynie z klasy już jakieś osiem miesięcy temu. Nazwijmy ją X. Mam z nią dobre stosunki, chociaż nie jesteśmy wielkimi przyjaciółmi. Wychodzimy na "miasto" może 6 razy rocznie... Jest to mało. Jednak nie jest to mój problem. Problemem jest to, że nie jestem wstanie przejść w dalszy etap znajomości, a wszelkie próby "poderwania na siłę" X, wydawały mi się niskie. Jeżeli sama mnie nie pokocha za moją osobowość, lepiej niech nie kocha wcale, bo w sumie to by się skończyło źle. Jest to moja pierwsza miłość która sprawia mi przyjemność psychicznie. Stwierdziłem, że nie dam rady z tym nic zrobić, po prostu nie jesteśmy sobie przeznaczeni. Ale serce mnie nie słucha smile Czuje motylki w brzuchu, kiedy ją widzę, pomyślę, uśmiecham się, w sumie jest dla mnie najważniejszą osobą na świecie. Ale chcę to skończyć, bo mimo tych miłych momentów obcowania z nią, czy to w życiu, czy w umyśle, sprawia mi to raczej ból. Kilka tygodni temu zaczęło mi przechodzić, niestety sprawę zepsuł(uczucie naprawił) wyjazd klasowy. Mieliśmy 4 pokoje 6-osobowe, ustaliliśmy, że w jednym śpią chłopacy, w drugim dziewczyny(czyli po 8), a 2 będą puste. W nocy przyszły wszystkie dziewczyny łącznie z X, stwierdziły, że się prześpią u nas. Ok, mieliśmy trzy łóżka, ja spałem obok X(cóż za zbieg okoliczności). Przez bite 8 godzin rozmawialiśmy szeptem, X leżała na mnie i przez całą nieprzespaną noc czułem jej zapach. Myślę, że był to jeden z milszych momentów mojego życia. No i uczucie wróciło, wzmocnione. Przez chwilę myślałem, że jest chociaż troszkę odwzajemnione, lub, że X wie o tym uczuciu i chce mnie jakoś nagrodzić/przeprosić za nieodwzajemnianie, ale później straciłem w to wiarę.

I mam pytanie, bo przez ostatni tydzień codziennie przed zaśnięciem katuje się myśląc o Niej... Spróbować kontynuować znajomość, czy definitywnie ją zamknąć. X nie ma partnera i z tego co się orientuję nie zbiera się na to, żeby miała takowego mieć. Źródła mam dobre, bo mój najlepszy przyjaciel jest chłopakiem jej(X) najlepszej koleżanki. Więc dziewczyny, co wy o tym sądzicie, co powinienem zrobić. I chłopacy, co wy byście zrobili, lub co zrobiliście jeżeli mieliście podobną sytuację. Dziękuję za przeczytanie i z góry za odpowiedź.

ILikeRainbow

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kolejna nieszczęśliwa miłość, jak sobie poradzić?

A dlaczego zakończyć? Z tego co piszesz, w miarę się kolegujecie, dobrze Wam się rozmawia, więc czemu nie spróbować? Dziewczyny lubią, jak chłopak się o nie stara, więc wiesz. Działaj wink
Poza tym, tak jakoś miło czytało mi się Twojego posta smile

3

Odp: Kolejna nieszczęśliwa miłość, jak sobie poradzić?

Ale ona chyba nie wie o tym... A ja szczerze mówiąc, że tak się wyrażę nie mam jaj, żeby zacząć działać. Kilka razy próbowałem coś tam zacząć i byłem sparaliżowany. Dziękuję bardzo, za pozytywne odebranie mojego postu smile

A czemu zakończyć, według mnie jeżeli żywi się do kogoś uczucie, absolutnie nie powinno się zakładać, że długo nie wytrzyma. Skłaniałbym się nawet do stwierdzenia, że jakikolwiek związek bez założenia o ślubie za kilka lat(w moim wypadku) jest warty bardzo mało. Spotykałem się z opiniami, że związek w tym wieku jest próbą i zdobywaniem doświadczenia. Nie zgadzam się, jeśli ktoś chce zdobywać doświadczenie to niech zdobywa na bieżąco, a nie rozkochuje kogoś w sobie, lub daje złudne nadzieje na dłuższy związek, żeby być bogatszym o nowe umiejętności na przyszłość.

Brunetko, powiedz proszę, co miałbym zrobić, próbowałem się częściej spotykać, ale trudno się spotykać z kimś i starać coś zbudować, jeśli dana osoba wychodzi bez przerwy w danej grupce(w tym wypadku mój najlepszy przyjaciel, jego dziewczyna i taki jeden kolega). Jak się dostać do takiej grupki. Nazywam go najlepszym, bo w sumie jestem aspołeczny, mam wielu kolegów, ale ten jest jedyny który jest w stanie utrzymać rozmowę na poziomie, który rozumie moje procesy myślowe. Ale prawda jest taka, że jestem przyjacielem wielu osób, a sam nie mam przyjaciół. I w sumie - nie mam z tym kłopotu, przez moje krótkie 15 lat życia, pierwszy raz mam problem z którym nie poradziłem sobie sam, chociaż wiem, że gdybym na upartego dusił się z tym to za pół roku by mi przeszło. Ale nie zrobię tego. Czemu? Bo w głębi nadal wierzę, że może coś z tego będzie...

ILikeRainbow

4

Odp: Kolejna nieszczęśliwa miłość, jak sobie poradzić?

Kurcze, wydajesz się bardzo inteligentny jak na swój wiek. Jeśli chodzi o związki to mam podobne zdanie. Dla mnie również nie ma sensu być z kimś, do kogo nie żywi się żadnego uczucia. Ale te myśli o ślubie to jak dla mnie trochę przesadzone. Wiesz, czasem warto próbować, bo czasem nie od razu wiemy, że to "ta jedyna" i po prostu warto szukać. Jak sie nie uda, to rzeczywiście, jest to jakieś doświadczenie i trzeba próbować dalej.
A próbowałeś może kiedyś do niej napisać? Nawiązać jak na razie kontakt przez telefon czy internet? Na pewno o wiele trudniej zagadać do osoby, która przebywa ze swoją grupką, niż by siedziała samotnie. Ja to wszystko rozumem bardzo dobrze. No ale, przede wszystkim uwierz w siebie i w swoje możliwości. Nie powiem Ci co dokładnie masz zrobić, bo chyba nie jestem w stanie. Po prostu bądź sobą, bo czuję, że skrywasz w sobie dużo dobrych rzeczy, a nazywasz się aspołecznym, bo nie masz odpowiednich ludzi wokół siebie.

5

Odp: Kolejna nieszczęśliwa miłość, jak sobie poradzić?

Najpierw zacznijmy prośbą do administracji, mam zmienne IP, więc banowanie nic nie da, obiecuje, że skończę zakładać nowe konta, w momencie kiedy rozwiążę problem. Potem mogę korzystać z furtek IP, nawet tryb prywatny, InPrivate, Incognito - zależy od przeglądarki
(od ręki jestem w stanie korzystać z 10 różnych IP smile ), pozwoli mi obejść bana. Więc dla spokoju poddam się banowi w momencie kiedy rozwiążę problem. Czemu to robię? Ponieważ zależy mi na pomocy osób starszych ;D
____________________________________________________________________________

Nie powiedziałem, że trzeba od początku myśleć o ślubie(a może powiedziałem, tylko nie o to mi chodziło), tylko, że należy zakładać, iż taka opcja jest w przyszłości możliwa.

Cóż brunetko, właśnie nasza znajomość jest głównie internetowa, i szkolna. Siedzi za mną, na lekcjach rozmawiamy, na komputerze rozmawiamy, przez telefon również. Ale kiedy proponuję wyjście, to X mówi, okay, zapytaj się <imię jej najlepszej przyjaciółki>, kiedy ma czas... I kilka razy tak wyszedłem, ale to mi przeszkadza, bo ona jest strasznie tępa(przyjaciółka ;D ). Na Jej(przyjaciółki) usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że wie, o swoim braku inteligencji, i jakby się z tym pogodziła, za co ją podziwiam, bo sam bym nie dał rady z taką świadomością żyć(albo jestem inteligentny, ale nie zdaję sobie sprawy, że nie jestem).

A z aspołecznością trafiłaś w sedno. Mieszkam w miasteczku(20 000), i moim problemem jest to, że urodziłem się w Niemczech, gdzie jest zupełnie inna mentalność, a przez większość życia mieszkałem na Śląsku, gdzie też nie można powiedzieć, że twoje miasto liczy ileś  tam, bo mieszkałem w Tychach(z stamtąd pochodzi moja rodzina). To miejsce mnie jakby ogranicza, brak ludzi i czuję jakby ciągle taką wiejską i polaczkowatą mentalność ludzi. Przeszkadza mi to.

6

Odp: Kolejna nieszczęśliwa miłość, jak sobie poradzić?

Hmm czyli "wspólne" wyjścia też były. A może załatw dwa bilety na jakiś dobry film i powiedz, że ktoś z kim miałeś iść, wystawił Cię i czy ona nie chciałaby z Tobą pójść. W tym wypadku może nie zaciągnie swojej przyjaciółki. A jeśli będzie chciała to zrobić... No coż, może ona traktuje to czysto koleżeńsko i nie zdaje sobie sprawy, że chodzi Ci o to, aby być z nią sam na sam.

7

Odp: Kolejna nieszczęśliwa miłość, jak sobie poradzić?

Jak już pisałem mieszkam w miasteczku. Jest kino, ale filmów raczej nie grają, ogólnie ja sam lubię każdy gatunek filmowy, głównie czarne komedie i dramaty psychologiczne big_smile Do Poznania też mogę pojechać, to jakies 40 minut pociągiem, ale postaw się proszę w mojej sytuacji. Zresztą u nas nie da się kupić biletów wcześniej, więc tylko Poznań. wink
- Cześć mam dwa bilety do kina(w Poznaniu) na film X, miałem jechać z (tu dałbym radę nawet jakieś kumpla wcisnąć i kazać mu potwierdzić), ale nie może, chcesz pojechać?

I teraz pierwszy kłopot. Jaki film, trzeba uważać o czym on jest, X lubi horrory(coś czego nie jestem w stanie strawić... serio, jedyny gatunek którego nie lubię), japońskie anime(ja też, ale w PL nie puszczają nic, a jak puszczą to takie zamerykanizowane), ostatnie co było dobre to chyba Ruchomy Zamek Hauru. Jaki film ty byś wybrała brunetko? Od biedy da rade ją zaprosić na koncert, słucha rocka/metalu, jak ja i tu mam coś do powiedzenia, ale niestety fajny koncert to w Oświęcimiu(RHCP, Sting) za niedługo. Fajną sprawą jest to, że na Śląsku mam całą rodzinę i kilka starszych kuzynek. Jadę na ten koncert i mam w sumie bilety, ale już wszystkie zajęte i zapłacone, więc odpada.

8

Odp: Kolejna nieszczęśliwa miłość, jak sobie poradzić?

Rzeczywiście, w kinach czasem nie ma nic normalnego. Ja również uwielbiam dramaty psychologiczne wink Ostatnio słyszałam o reklamie polskiego filmu "Dziewczyna z szafy". Jak na polski film to podobno jest rewelacyjny i zmuszający do refleksji itd. No ale tak, pomysł z kinem nie za bardzo... Sam wiesz jakie masz możliwości, więc może coś wymyślisz. Ewentualnie prosto z mostu powiedz jej, że chciałbyś wyjść z nią sam smile

9

Odp: Kolejna nieszczęśliwa miłość, jak sobie poradzić?

Kurczę... Brunetko, bardzo Ci dziękuję, myślę, że sobię poradzę. Dziękuję za pomoc w uporządkowaniu myśli i za to, że dałaś mi kilka rad. Postaram się to załatwić w ten sposób, jeśli uda mi się powiedzieć, w co wierzę, bo teraz stwierdziłem, że to jedyne wyjście, na pewno napiszę co z tego wyszło smile Życzę Ci dużo szczęscia i miłego dnia.

ILikeRainbow(2)

10

Odp: Kolejna nieszczęśliwa miłość, jak sobie poradzić?

I tak niewiele zrobiłam, ale dziękuję wink Czekam na relację! smile

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Kolejna nieszczęśliwa miłość, jak sobie poradzić?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024