Kobiecość, męskość... Istotne? Dlaczego? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Kobiecość, męskość... Istotne? Dlaczego?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-06-21 14:09:34)

Temat: Kobiecość, męskość... Istotne? Dlaczego?

Nadeszły wakacje i Spider ma za dużo wolnego czasu, który spędza na mało produktywnych rozkminach na tematy wszelakie.

Przedmiotem jednej z takich rozkmin jest właśnie pojęcie kobiecości, męskości... A raczej to, czemu ludzie przywiązują do tego tak dużą wagę.
Szczególnie to widać chyba w kwestii ubioru - często słyszę u dziewczyn sformułowania typu np. "lubię szpilki, bo są bardzo kobiece". Faceci zresztą też najczęściej się obejrzą za kobietą w obcisłej kiecce i obcasach (wiem, że są też tacy, dla których ideałem będą podarte dżinsy i trampki, ale mimo wszystko to chyba jednak mniejszość?), twierdząc, że kobieta ma wyglądać jak kobieta. Sami też się wzbraniają przed np. różowym, bo to "babskie" (no, chociaż jak się patrzy na jakieś trendy współczesne, to chyba już nie za bardzo tongue). Nie mówię wyłącznie o ubiorze, tak naprawdę podzielone w ten sposób jest w zasadzie chyba wszystko - cechy charakteru, zawody, zachowania... Co prawda współcześnie może nie ma tak wyraźnej granicy jak ze sto lat temu, co nie powstrzymuje ludzi przed twierdzeniami typu "kobiecie/facetowi cośtam nie przystoi, nie wypada...". I zauważyłam, że wielu ludzi się dobrowolnie wpisuje w te schematy, nawet, jeśli się to kłóci z ich naturalną osobowością/charakterem/stylem. Wprawdzie coraz rzadziej, ale jednak...

Z czego to wynika? Czemu jest taki nacisk na podkreślanie kobiecości (tudzież męskości)? To społeczeństwo, wychowanie, może biologia?

Bo ja np. osobiście doskonale zdaję sobie sprawę (czasem dosyć boleśnie tongue), że jestem kobietą i nawet największa bluza, spodnie a nawet sztuczna broda tego nie zmienią. Jakoś nie czuję potrzeby krzyczenia na cały świat, że nią jestem. A mam koleżankę, która chyba w co drugim zdaniu używa słowa "kobiece" bądź "niekobiece". Oczywiście stosuje się we wszystkim do tego pierwszego. Próbowałam z nią kiedyś na ten temat pogadać, usłyszałam tyle "kobieta powinna być kobieca", czyli masło maślane.

A jak to jest z Wami? Podkreślacie przynależność do płci, jest to dla Was ważne? Jeśli tak, to dlaczego? Czy macie w nosie i robicie, co Wam się podoba?

Zaznaczam, że nie mam żadnych, ale to żadnych uprzedzeń! To jest zwykła ciekawość i chęć zrozumienia smile

Zapraszam do dyskutowania.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kobiecość, męskość... Istotne? Dlaczego?
spider123 napisał/a:

Przedmiotem jednej z takich rozkmin jest właśnie pojęcie kobiecości, męskości... A raczej to, czemu ludzie przywiązują do tego tak dużą wagę.

Przeciąganie liny w debacie o wyższości świąt bożego narodzenia nad świętami wielkiej nocy.

Szczególnie to widać chyba w kwestii ubioru - często słyszę u dziewczyn sformułowania typu np. "lubię szpilki, bo są bardzo kobiece". Co prawda współcześnie może nie ma tak wyraźnej granicy jak ze sto lat temu, co nie powstrzymuje ludzi przed twierdzeniami typu "kobiecie/facetowi cośtam nie przystoi, nie wypada...". I zauważyłam, że wielu ludzi się dobrowolnie wpisuje w te schematy, nawet, jeśli się to kłóci z ich naturalną osobowością/charakterem/stylem. Wprawdzie coraz rzadziej, ale jednak... "kobieta powinna być kobieca", czyli masło maślane. Z czego to wynika? Czemu jest taki nacisk na podkreślanie kobiecości (tudzież męskości)? To społeczeństwo, wychowanie, może biologia?

Zyjemy w czasach naciąganych norm, paragrafów, zasad co jest niby trendy a co passe. Prowadzimy szczurzo - wyścigowy tryb życia, posiłkując się medialną papką z brukowców. Gonimy za czymś, co jest teoretycznie nieosiągalne a w praktyce ma być zbliżone do ideału z "rozkladówki Avanti".

Brakuje w świecie indywidualistów i osób potrafiących naginać te potłuczone "przepisy", by żyć w zgodzie ze sobą a nie pod dyktando takiego czy innego guru.
"kobieta powinna być kobieca" czyli rozważania o ilości/gęstości szminki w szmince, pudru w pudrze, wytrzymałości botoksu w konfrontacji z połkniętym granatem... bez zawleczki tudzież szkodliwości szpreja do kłaków dla ozonosfery.
Takie sformułowania świadczyć mogą o jednym, że ktoś pomimo swej kobiecości lub męskości, nie do końca akceptuje samego siebie i potrzebuje "dawki adrenaliny" w postaci recept z papki medialnej... by podbudować swoje nadwątlone ego.

3

Odp: Kobiecość, męskość... Istotne? Dlaczego?

Moge to skwitowac jedna anegdota z dzieciectwa: pukanie do drzwi hotelowych (bylismy na wakacjach), matka otwiera, przed nia stoi wkurzony facet ciagnacy za reke umorusane dziecie (czyli mnie). Wymiana:
Facet: Co z Pania jest nie tak? Nie potrafi Pani dziecka upilnowac?! Pani syn prawie mojego pobil!
Matka (ze zrozumialym zdziwieniem, ze nagle odkryla, ze ma meskiego potomka): No, prawie, widzi Pan. Tylko prawie. Jak by faktycznie byl moim synem, to Panski syn by z podlogi nie wstal. Justynko, staraj sie nie denerwowac Pana.
Gosciu niemalze zemdlal wink

A tak na powaznie, nie rozrozniam czegos na "przystajace kobiecie", "przystajace mezczyznie", a tylko na dobry smak albo jego brak.

4

Odp: Kobiecość, męskość... Istotne? Dlaczego?

Dziękuję za wypowiedzi, może się rozwinie coś ciekawego smile

bags napisał/a:
spider123 napisał/a:

Przedmiotem jednej z takich rozkmin jest właśnie pojęcie kobiecości, męskości... A raczej to, czemu ludzie przywiązują do tego tak dużą wagę.

Przeciąganie liny w debacie o wyższości świąt bożego narodzenia nad świętami wielkiej nocy.

Nie... Nie zastanawiam się nad tym w kategoriach lepsze/gorsze, bo to faktycznie bez sensu. Zauważyłam pewne schematy i to, że ludzie dość ochoczo się w nie wpisują. A jeszcze bardziej lubią je komuś narzucać. Możemy też pogadać o tym, skąd się te schematy wzięły i czemu zakorzeniły się w mentalności tak mocno smile W sensie, ja rozumiem, że część tego wszystkiego wywodzi się jeszcze z czasów pierwotnych, ale gdzie i czemu po drodze komuś przyszło do głowy, żeby trzymać dziewczynki z dala od nauki, techniki itp o_O

bags, Może masz rację, że pewną rolę mogą tu odgrywać kompleksy. Chociaż wtedy by wychodziło na to, że wszystkie panie w szpilkach są zakompleksione, a tak raczej nie jest tongue

5

Odp: Kobiecość, męskość... Istotne? Dlaczego?
spider123 napisał/a:

Zauważyłam pewne schematy i to, że ludzie dość ochoczo się w nie wpisują. A jeszcze bardziej lubią je komuś narzucać. Możemy też pogadać o tym, skąd się te schematy wzięły i czemu zakorzeniły się w mentalności tak mocno smile W sensie, ja rozumiem, że część tego wszystkiego wywodzi się jeszcze z czasów pierwotnych

Temat rzeka bez dwóch zdań, bo jak nie są to przekazywane "stereotypy" z dziada pradziada na ówczesnego ojca, a potem na dzieci aż się rozleci, tak "docierane" są one od najmłodszych lat przez rodziców, nauczycieli, towarzystwo ze szkolnej/studenckiej ławki, by w rezultacie nie wyjść na takiego wyłomka, outsajdera w grupie. Przypodobanie się na siłę jest "przymusowe", bo przeca takie trendy narzuca Nam Nasze wszechobecne otoczenie. Brzydkie kaczątko lub walczący Don Kichot z zastałymi wiatrakami big_smile
Taki schemat ma też swoje początki w tak zwanym toksycznym, podkloszowym trybie wychowania, gdzie narzucony styl przez pierworodnych i nieznacznie zreformowany przez starszyznę - dziadków - ma być, ba nawet musi być w pieczołowitym hołdzie kontynuowany w dorosłym życiu. Efekt ksero hmm
Jakakolwiek próba wyłamania się z tych "ram", sabotaż tych trendów jest automatycznym podpisaniem wyroku śmierci na siebie, bo przeciwstawiasz się "reżimowi" władców.

ale gdzie i czemu po drodze komuś przyszło do głowy, żeby trzymać dziewczynki z dala od nauki, techniki itp o_O

Haaaa, żeby to się tylko tyczyło płci pięknej, ta druga - piękna inaczej też tą gehennę przechodzi. "Zostaw; nie ruszaj; nie dotykaj bo zepsujesz; Tato/mama to zrobi za Ciebie" i potem wychodzą w świat tacy oburącz leworęczni ludzie, bez doznanych negatywnych wzorców czy też osobistych potknięć, "poparzeń" w doczesnym życiu.
Wstępują w związki małżeńskie i przysięgając sobie bycie na dobre i złe... są tylko na dobre albo momentalnie się rozpada związek, bo życiowe dylematy Ich "przerastają" yikes

bags, Może masz rację, że pewną rolę mogą tu odgrywać kompleksy. Chociaż wtedy by wychodziło na to, że wszystkie panie w szpilkach są zakompleksione, a tak raczej nie jest tongue

Nie generalizujmy aż tak big_smile nawet nie miałem tego typu ocen na myśli.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Kobiecość, męskość... Istotne? Dlaczego?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024