Młodsza siostra nas unika !! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Młodsza siostra nas unika !!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Młodsza siostra nas unika !!

Witam. Mam problem z moją 19 letnią siostrą.
Siostra jest u nas w rodzinie od 8 lat. Wcześniej mieszkałyśmy osobno ale rodzice jej zmarli rok po roku (mama jak miała 10 lat,a tata jak miała 11 lat). Po śmierci naszych rodziców staraliśmy się o opiekę nad nią jako rodzina zastępcza. Specjalnie z 3 moich dzieci i mężem przeprowadziłam się do miejscowości,w której ona mieszkała,żeby ją wychowywać. Na początku było wszystko pięknie,te parę miesięcy,ale problemy zaczęły się pojawiać po jakimś czasie. Teraz siostra jest pełnoletnia i nie mam już obowiązku odpowiadać za nią,jednak jej zachowanie względem rodziny wcale nie zmienia się z upływem czasu,wręcz przeciwnie,coraz bardziej się od nas oddala. Wcześniej szukałam pomocy u różnych specjalistów i to nic nie dało (może za mało ich odwiedziłam ?). Napiszę może na czym polega problem od początku.
Jak siostra się wprowadziła to miała 12 lat. Chodziła wtedy do ostatniej klasy podstawówki i już na tym etapie widać było,że nie umie zaadaptować się do nowego środowiska,do nowej rodziny. W 6 klasie zaczęła się ciąć, rozmowy nic nie pomagały,bo jej samookaleczenia trwały aż do 1 gimnazjum,wtedy to dostała porządną karę i to wszystko jakoś ustało. W 6 klasie zaczęło się też palenie papierosów,tutaj też kara pomogła (tak mi się zdaje,bo nie wiem czy nie paliła gdzieś ukradkiem). Raz pamiętam łyknęła garść tabletek ,na szczęście nic się nie stało. W gimnazjum moja siostra miała duże problemy z przystosowaniem się. Przez cały okres gimnazjum była ofiarą prześladowań,myślałam nawet o indywidualnym nauczaniu dla niej. Wtedy to zaczęły się też problemy rodzinne. Siostra długo nic nie mówiła o prześladowaniu,widać było,że nie ufa mojej rodzinie. Pamiętam,że dużo kłamała w tym okresie. Raz zabandażowała sobie rękę i wszystkim w szkole wmawiała,że się pocięła,a tak naprawdę to długopisem narysowała sobie sznyty. Byłam w związku z tym wzywana do szkoły,bo zmyśliła historię o tym,że niby przeze mnie się pocięła,a jedna z moich córek ją przed tym powstrzymała. To oczywiście była bujda,nic takiego się nie wydarzyło ! Inna sprawa to to,że moja siostra jest bardzo aspołeczna. Ma trudności w komunikacji z ludźmi, ale to też jest dziwne,bo inaczej wygląda to w stosunku do obcych,a inaczej do rodziny. Z opinii znajomych wiem,że moja siostra jest bardzo grzeczna,miła,śmiała i towarzyska. Inne nastolatki ze szkoły mówią,że sprawia wrażenie pewnej siebie,niczego się nie boi, do każdego zagaduje, na lekcjach rozśmiesza całą klasę. To są oczywiście pozytywne opinie,te negatywne zaraz przytoczę. W domu jest inaczej. Siostra unika wszelkich kontaktów z rodziną,nie chce z nami wyjeżdżać,psuje swoimi humorami każde przejęcie i święta, ciągle siedzi w pokoju i wydaję się wystraszona. Widać,że jest bardzo skrępowana przy rodzinie i z wiekiem to nie mija. Poza tym niepokoi mnie jej słaby kontakt wzrokowy z obcymi i niektórymi członkami rodziny. Moja siostra ma też różne dziwne reakcje. Nie daje się przytulać ani nawet dotykać. Kiedy ktoś chce ją przytulić to odsuwa się i robi się bardzo agresywna. To zauważyłam od początku i nie ustało aż do dziś. Jak mój mąż jest w domu to ona jest bardzo spięta,robi się sztywna jak on przechodzi obok,bo mój mąż ma słabość do różnego rodzaju "łaskotek" i czasami w tym sposób wygłupia się z moimi dziećmi. Moja siostra się tego chyba boi,bo ciągle jest czujna i zastyga w bezruchu jak on przechodzi obok. Poza tym jej relacje poza domem też nie są najlepsze. Mimo,że jest ponoć otwarta to często wybucha agresją i wdaje się  w bójki. Miała już dość poważne pobicia na koncie. Nie zliczę ile razy za jej dzieciństwa i teraz w młodości przychodzili rodzice na skargi z poturbowanymi dziećmi i ile razy byłam wzywana do szkoły w liceum za pobicia albo wandalizm. Ostatnio miała nawet zostać wydalona ze szkoły akurat w ostatniej klasie liceum za brutalne pobicie chłopaka (podarła mu bluzę i dusiła tak,że miał całą szyję siną),który groził nam rozprawą sądową. Nie wiem,nic do niej nie dociera. Jak mówię jej o konsekwencjach takiego zachowania to śmieje mi się w twarz,ją to chyba bawi! Najgorsze jest to,że ona potrafi być taka okrutna nawet do znajomych i rodziny ! Ostatnio uderzyła kolegę kamieniem w głowę,a jak rozmawiałam z nią o tym na poważnie to powiedziała,że ją to nic nie obchodzi i,że chciała go zabić !! Myślałam,że padnę,jak to usłyszałam. Na domiar złego dowiedziałam się,że siostra aż 2 razy zaatakowała nożem ! Nie wiem dlaczego tak się zachowuję, ostatnio przyznała mi się,że od 2 lat regularnie kradnie. Nie rozumiem,zawsze jak któreś z dzieci chcę pieniądze na wyjście z kolegami to dostatnie (o ile sytuacja materialna  na to pozwala). Ona nie lubi się pytać, tak powiedziała. Mówiła,że woli ukraść niż spytać się mnie o pieniądze. Jej relacje z ludźmi są tragiczne. W domu nie lepiej z agresją. Jak była młodsza to na każdą krytykę,czy zaczepianie moich dzieci odpowiadała agresją,potrafiła pobić i obrazić się na cały świat. Teraz już nie bije się z moimi dziećmi,właściwie to rzadko przejawia agresję w domu ale jeżeli już to zrobi to potrafi być bardzo brutalna. Jak dowiedziałam się o tych atakach z nożem to zabrałam jej wszystkie scyzoryki,a ona zaczęła dusić mnie kablem ! Moja córka musiała ją powstrzymać,żeby nie zrobiła mi krzywdy ! A,kiedy okazało się,że jednak tych noży nie dostanie to podpaliła piwnicę... Oczywiście nie przyznała się do tego ale zdaniem strażaków to było ewidentne podpalenie,a jej "skrucha" i udawanie były bardzo sztuczne. Pewne zachowania jednak się zmieniły ale nie wiem czy na lepsze. Moja siostra,teraz wraz z wiekiem przestała stawiać się i wykonuje wszystkie moje polecenia,pomaga w domu jak jej każe,nie buntuje się,zaczęła dzielić się z moimi dziećmi, jednak sama to niczego nie zrobi,a jej pomoc jest dla zysku. Powiedziała mi kiedyś,że pomaga w domu i nie jest skąpa dlatego,że nie chce robić problemów,chce mieć spokój,a gdyby nie to to nie robiła by nic. Naprawdę nie wiem co z nią zrobić.. Najbardziej przeraża mnie jej stosunek do własnej rodziny. Ona traktuje nas jak obcych i nie zmienia się to z wiekiem ! Widać,że np. podczas rozmowy z moimi córkami jest spięta,nie patrzy się w oczy,nie jest otwarta i wstydzi się mówić tak bezpośrednio. Przy niektórych członkach rodziny zachowuje się jak przy obcych ! Mówi sztucznie,powierzchownie,unika każdej sytuacji rodzinnej jak ognia ! Teraz mówię,jest w miarę spokojnie (nie licząc tych sporadycznych wybuchów agresji) jednak jej zachowanie jest sztuczne, ona nie robi nic dla dobra rodziny tylko po to,żeby tu jakoś "przetrwać". Jak była mała to np. potrafiła odmówić mi pomocy w kuchni,a chwilę potem poszła myć okna w sklepie u mojej znajomej ! Albo inna sytuacja.. Kiedyś wieczorem zgubił nam się pies i poszłam go szukać do lasu,chciałam wziąć ją ze sobą,ale ona wyglądała na strasznie wystraszoną,odmówiła mi i powiedziała,że mi nie ufa i nie pójdzie ze mną po ciemku. Dodam,że siostra jest samotnikiem i ma tylko jedna koleżankę,na którą zresztą często narzeka. Jest jednak mały pozytyw. Siostra często do mnie zagaduje i żali mi się,oczkuje porad z mojej strony i najczęściej to właśnie z nią prowadzę poważne rozmowy. Niestety,zazwyczaj te rozmowy kończą się kłótnią,a ona gdzieś ma moje rady.
Może mi ktoś wytłumaczyć z czego wynika takie zachowanie względem rodziny ? Rozumiem,gdybyśmy byli obcymi ludźmi dla niej ale zaadoptowała ją najbliższa rodzina,która za życia rodziców nie raz ją odwiedzała,a ona traktuje nas jak obcych !
Jak była młodsza to chodziłam z nią po specjalistach i nic nie dało. Raz psychiatra stwierdził,że jest ona niedojrzała emocjonalnie,a jeszcze w starych papierach znalazłam informacje o tym,że w wieku 6 lat miała stwierdzone jakieś zaburzenie emocji,ale nie wiem nawet jakie.  Ogólnie wiem,że ona jest już pełnoletnia i nie muszę się nią przejmować,jednak bardzo zależy mi na dobrym samopoczuciu mojej rodziny i dobrych relacjach,a z taką sytuacją spotykam się pierwszy raz w życiu !

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Młodsza siostra nas unika !!

Witaj, chyba wiem co może być przyczyną, napisz do mnie na maila albo gg, wysłałem Ci już PW z danymi.

3

Odp: Młodsza siostra nas unika !!

Nie wiem dlaczego piszesz, ze rodzice zmarli siostrze, obie straciłyście rodziców (jak czytałam ten post to miałam wrażenie, że gdzieś znajdę informacje, że nie jesteście spokrewnione). Twoja siostra była wówczas dzieckiem i taka trauma jak utrata rodziców może się za nią ciągnąć po dziś dzień, strata z, którą się nie pogodzimy potrafi toksycznie wpływać na nasze dalsze życie.

Bardzo dobrze, że postarałaś się o zostanie rodziną zastępczą dla niej. Piszesz, że ojciec zmarł gdy miała 11 lat, a z wami zamieszkała mając 12. Co się z nią działo w międzyczasie?

Co do samookaleczeń, nikt nie robi tego dla przyjemności chyba, że jest to przejaw masochizmu. Jednak z reguły jest to objaw poważniejszego psychicznego cierpienia, od którego uwagę odwraca się poprzez fizyczny ból. Rozwiązywanie takiej sytuacji "porządną karą" to zamiecenie problemu pod dywan, gdyż niszczymy objawy a skutki pozostają.

Odnośne liczenia na to, że pewne problemy przeminą z wiekiem jest to nadzieja bardzo złudna, problemy piętrzą się i narastają.

Tak jak czytam ten post to chyba obie potrzebujecie dobrego psychologa, który pozwoli wam ustabilizować wzajemne relacje i odnaleźć źródło agresji siostry.

Czy są jakieś konkretne sytuacje, w których staje się agresywna ?

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Młodsza siostra nas unika !!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024