Witam , niedawno wyszłam za mąż. Na początku euforia, radość z każdej wspólnej chwili- wcześniej nie mieszkaliśmy razem. Teraz ( minęło coś raptem 3 tyg) widzę jakby znużenie u mojego męża. Próbowałam porozmawiać , proponowałam by pojechał w rodzinne strony (przeprowadził się do mnie ) spotkać ze znajomymi, chciałam też zaprosić jego bliskich do nas. Niestety wszelkie próby spełzły na niczym. dzięki rozmowie dowiedziałam się tylko tyle, że tu gdzie teraz mieszkamy nie ma do kogo wyskoczyć. Mam wrażenie, że zwyczajnie znudziło mu się życie małżeńskie, co trochę mnie przeraża, w końcu jesteśmy tak świeżo po ślubie. Wydawało mi się , że taki miesiąc miodowy powinien między nami trwać dłużej. Ciężko mi go gdzieś wyciągnąć, najczęściej wspólny wieczór kończy się z mojej strony czytaniem książki, z jego - grą na kompie. Co mogę zrobić , żeby było lepiej? bardzo chciałam gdzieś wyjechać, jednak obydwoje mamy problemy z urlopami. Poza tym wymyślił , że jeśli wyjazd to w 4, z jego przyjacielem i przyjaciela dziewczyną. Może macie jakieś rady, pomysły? Albo widzicie gdzie robię błędy? dzięki serdeczne za pomoc
dlaczego te próby spełzły na niczym? On nie chciał, żeby ktokolwiek do Was wpadł chociażby na weekend czy o co chodzi?
Niby chciał, ale znajomi nie mieli czasu. Namówiłam go w końcu na wypad za miasto ale kurcze mam wrażenie, że sie nudzi w moim towarzystwie a czegoś takiego do tej pory nie było. Tworzyliśmy zgrany związek. Nasze spotkania to nie było raz w tyg. przez 2 h ale nie raz przebywaliśmy razem przez kilka dni. a tu teraz taka "nowość"
Może po prostu czuje, że wpadliście w jakąś rutynę... chociaż to dość szybko, skoro to tylko 3 tygodnie po ślubie.
trudno wyjść z rutyny jeśli chce tego tylko jedna strona:( nie wiem co robić, może to znak , że pomylił się co do wyboru partnerki? Mnie cieszy każda chwila razem spędzona , a mam wrażenie, że jemu nie zależy
6 2013-06-11 13:39:59 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2013-06-11 13:42:59)
Matko lena spokojnie ![]()
Zapewniam Cię, że to jeszcze nie rutyna, ani znużenie związkiem.
Wydaje mi się, że to Ty masz większy problem niż Twój mąż.
Daj mu trochę czasu. Dla niego więcej się zmieniło niż dla Ciebie. Póki co wykaż się większą inicjatywą w organizowaniu czasu i tyle
Aha. No i co najważniejsze. Każda euforia mija, a spędzanie ze sobą kilka dni a mieszkanie razem to zupełnie różne kwestie.
trudno wyjść z rutyny jeśli chce tego tylko jedna strona:( nie wiem co robić, może to znak , że pomylił się co do wyboru partnerki?
No tak, typowe, babskie szukanie dziury w całym. Za chwilę dojdziesz do wniosku, że już szuka innych kobiet na komputerze.......
I dlatego ja tak bardzo jestem za mieszkaniem razem przed ślubem ![]()
Skąd wiesz, jak twój mąż spędzał czas przed ślubem? Może właśnie przed komputerem, grając całymi godzinami w gry?
I dlatego ja tak bardzo jestem za mieszkaniem razem przed ślubem
Skąd wiesz, jak twój mąż spędzał czas przed ślubem? Może właśnie przed komputerem, grając całymi godzinami w gry?
No i dołożyć do tego idealistyczną wizję małżeństwa i nagle powodów do rozwodu multum.
Leno, nie kombinuj...nie kombinuj... ![]()
Daj mężowi trochę czasu. W końcu to on przeprowadził się, zostawił znajomych, przyjaciół, swoją rodzinę... ma Ciebie, ale sama dobrze wiesz, że potrzeba też czegoś więcej aby czuć się w 100% zadowolonym. To nie znaczy, że on się znudził małżeństwem, Tobą, że już nagle wpadła w wasz związek rutyna
On po prostu tęskni za swoim otoczeniem, tym które znał od zawsze.
Ja po przeprowadzce potrzebowałam prawie roku aby się zaaklimatyzować, żeby poznać nowych znajomych i poczuć się jak "u siebie". Może on też tyle potrzebuje, może mniej... wszystko się ułoży.
Tak więc spokojnie... daj mu czas i postaraj się trochę pomóc mu w tej aklimatyzacji ![]()
Dzięki. Dobre takie spojrzenie kogoś z boku :-) Muszę coś wymyślić, co go zainteresuje, póki co każda moja propozycja to jak grochem o ścianę. Ale może po prostu są denne ;-) dziękuję Wam