Witam
Głupio pisac o tym co ostatnio przezyłam.
Jestem zła na siebie że zakochałam sie jak naiwna nastolatka,
że pozwoliłam aby mnie to dopadło.
Szczerze mówic po tym co przeszłam nie myslałam iz ktokolwiek jest w stanie tak zawrocic mi w głowie.
Na co dzień jestem silna osoba lecz nie moge sie obecnie pozbierać on wyjechał,nic nie pomaga.
Wiem dałam sie nabrać na piekne słowa typu nigdy czegos takiego nie czułem itd.
Jednak to wygladało na szczere. Jak to mozliwe ?
misiunia1977 nie wiem czy Cię to pocieszy czy wręcz przeciwnie, ale:
takich historii jak Twoja jest tysiące, miliony i miliardy. Człowiek czuje się najbardziej zawiedziony gdy miał wielkie nadzieje, ktoś je podsycił, a okazały się koniec końców, bańką mydlaną.
Wiem o tym. Jednak to nie pociesza fakt.
Wiem o tym. Jednak to nie pociesza fakt.
Nic tylko iść dalej
Zamknąć ten rozdział - a wcześniej wyciągnąć lekcję- i do przodu ![]()
kiedy wszystko zdaje się walić jedyne co zostaje to...przetrwać to!
bedzie cholernie bolalo ale z czasem bedzie coraz lepiej, jestem tego pewna!
trzymaj sie
Miłość miłość miłość najbardziej otumaniający narkotyk na świecie ![]()
Powinni tego zakazać! ![]()
Ps. Mam 25lat, a sama dałam się tak załatwić, że nie widzę świata poza swoim facetem, jak nastolatka normalnie. Chociaż nie daje mu tego po sobie poznać ![]()