Opowiem Wam moja jak juz teraz mogę powiedzieć fatalna miłośc...
Byliśmy razem 7 miesiecy,bylam z nim PRAWIE zawsze szczesliwa. Przez ten czas spedziłam z nim piekne chwile bylismy prawie codziennie razem a mial do mnie kawałek wiem ze strasznie mnie kocha dawal mi tyle miłości i troski byl zawsze przy mnie robil dla mnie wszystko. Hmm.... wiem fajnie to wszystko brzmi ale byly tez wlasne te najgorsze chwile w moim zwiazku a nawet chyba w zyciu.
Gdy sie napil nie byl soba,boju inne oblicze człowieka nic nie mial z trzezwego takiego na codzień faceta był okropy... szarpał mnie wyzywał od najgorszych,bardzo mnie poniżał to bardzo boli bo jestem pożądna dziewczyna,raz mnie nawet uderzyl zawsze był bardzo pijany. Żadko sie to zdarzało moze 4 razy zawsze działo sie to na jakis imprezach zawsze przy kims mnie poniżał nawet przy moich siostrach i znajomych,kazdy wie jaki on jest jak jest pijany kazdy gada nie badz głupia i z nim nie badz nie jestem brzydka mam powodzenie,dwóch chłopaków sie we mnie kocha oprócz niego.bylam głupia i naiwna zawsze mu wybaczałam bo tak przepraszał,płakał latał za mna wszedzie zabym mu tylko wybaczyla prosił innych o pomoc i zawsze ulegalam takiemu biednemu zalamanemu zapłakanemu chlopczykowi,bo on strasznie załował tego co zrobił i miał wielka skruche to napewno,zawsze obiecal ze to sie nie powtórzy i bylo dobrze przez jakis czas i znowu jak sie napił bylo to samo.Tym razem odeszłam w ta sobote przesadził nie pozwole aby mnie ktos tak traktował jest ciezko bo jestem do niego przywiazana i go kocham ale nie chce wrócic zrobie wszystko by wytrzymac bez niego i żyć dalej.Gdyby nie był taki po pijanemu był by najcudowniejszym facetem na świecie.
troche pokrecilam ale sie wygadałam.buziaki dziewczynki licze na porade i pomoc:((
Bardzo dobrze zrobiłaś, ze od niego odeszłaś. Nie byliście ze sobą długo, a już tak się zachowywał. Teraz cierpisz, ale wkrótce na pewno zapomnisz o tym draniu.
Edytko ze mnie ekspert w sprawach sercowych jest marny, bo sama mam masę problemów z tym związanych, ale poczytałam trochę to forum i myślę, że odejście od niego było najlepszą decyzją jaką mogłaś podjąć. Nie daj się przepraszać kolejny raz, on pewnie się nie zmieni. Znajdź kogoś wartościowego, kto zawsze będzie traktował Cię z szacunkiem. Pozdrawiam
Dla mnie jesli męzczyzna uderzy kobietę....w sumie i odwrotnie też...to nie ma żadnego wytłumaczenia na jego zachowanie....I na 100% zrobi to znowu. Więc nie wiem nad czym sie zastanawiasz...jesli odeszłas od niego to myslę, że to bardzo sluszna decyzja.Nie ma sensu tkwić w toksycznym zwiazku...bo z tego co piszesz tak to wyglądalo...Głowa do góry jest wielu mężczyzna którzy potrafia docenic i kochać kobietę bez poniżania ..
To prawda, taki mezczyzna juz sie nie zmieni. Po alkoholu wychodzi z czlowieka prawdziwe oblicze - prawdziwe "ja". Tylko dlatego, ze wlasnie w tych momentach nie ma nad soba kontroli i pokazuje jaki jest naprawde. Na codzien mozna wkladac maske i byc doskonalym aktorem... Jedno jest pewne, napewno podjelas sluszna decyzje
pozdrowionka ![]()
Na damskiego boksera strata czasu i zdrowia.Dobrze,że obudziłaś się ze snu.Powodzenia.
Dobrze zrobiłaś, nie zmieniłby się. I utrzymuj ten stan - bez niego ,a najlepiej na tym wyjdziesz , naprawde. Pozdrawiam
Dobrze zrobiłaś, dla mnie przemoc, jakakolwiek by nie była jest końcem związku...taki facet się nie zmieni...a jeśli już to tylko na gorsze...
Nie wiem co mam zrobic on ciagle chce wrócic prosi mnie przyjezdza wiem ze bardzo mnie kocha i strasznie cierpi,placze,zchódł nie moze przacowac.Po za mną nie widzi świata,a mógł by miec inna dziewczyne tyle że on nie chce,powiedział ze zrobił by wszystko zebym wrociła i chce zebym pojechała z nim do kościoła i żeby sie wyrzekł alkoholu w kościele przy ksiedzu...co o tym myślicie?pomóżcie
pomóżcie mi podjąć decyzje...?!
Dziewczyno nie waż się do niego wracać! Nie wierz mu gdy mówi, że Cię kocha. Gdyby to była prawda nigdy by Cię tak nie potraktował.
Ten facet to typowy przykład zakompleksionego samca, który musi krzywdzić słabszą osobę by sam przed sobą dowieść swojej wartości. Chcesz resztę życia spędzić jako worek treningowy? Im dłużej będziesz to ciągnąć tym trudniej będzie Ci się od niego uwolnić.
Nie daj się poniżać, on tylko nabierze odwagi z czasem, jeśli tego nie zmienisz. Znaczy na myśli mam żebyś do niego nie wracała. Obietnice, przeprosiny, prezenty to nic, bo to czyny są ważne nie słowa. A jeśli po pijaku nie potrafił nad sobą panować to nadejdzie i dzień w którym na trzeźwo nie będzie.
Uciekaj jak najdalej! i nie kieruj się tym że 'on mnie kocha' w tym momencie najważniejsze jest Twoje bezpieczeństwo. A nie to co on mówi...