Witam. Mam brata, który ma lat 18. W całym swoim życiu nigdy nie miał lekko, zawsze miał pod górkę. Stwierdzono u niego nadpobudliwość. Miewał problemy w szkole i z rówieśnikami. Był nękany. Siedział w więzieniu pół roku. Miał dużo wrogów przez to. Dużo osób się od niego odwróciło, prawie wszyscy... Znajomi myśleli, że powydawał wszystkich, co było wymyślone. Miał papiery i jak do tej pory było okej. Był za zupełnie inną sprawę.. Parę dni temu został napadnięty, pobity, cały we krwi, bez przytomności. 20 osób kopało go po twarzy.. jacy ludzie potrafią być.. szkoda słów. Od zawsze był nękany i bity.. wraz z mamą nie wiemy co robić.. tata w pracy za granicą.. mój brat ciągle ma problemy.. wypytujemy kto mu to zrobił.. nic nie chcę mówić, wydać. Przecież nie może tak być zawsze. Boje się, że któregoś dnia go zabiją.. A przecież wiecznie w domu siedzieć nie będzie.. Pomóżcie, nie wiem już co mam robić, dzieje się tak już od paru lat.. coraz gorzej. na początku okradali, teraz już zaczynają bić, strasznie się martwię. wieczorami nie mogę przez to spać, nie widzę żadnego wyjścia. cokolwiek zrobi będzie źle..
Z całym szacunkiem, ale jeżeli ktoś dostaje rok więzienia (po pół roku wychodzą za dobre sprawowanie) zanim uzyska pełnoletność, to musi na to mocno zapracować. Nadpobudliwość nie tłumaczy bandytyzmu.
Mało który donosiciel przyznaje się do kolaboracji nawet przed najbliższą rodziną. Dlatego nie wiesz, czy zarzuty jego kompanów są zupełnie bezpodstawne.
Z tego środowiska nie wyrwie się sam. Jedynym wyjściem byłby jego wyjazd do ojca (za granicę).
W innym przypadku rzeczywiście może się to dla niego źle skończyć
.
jeśli chodzi o więzienie, to przez te pół roku siedział, ponieważ sprawa była ciągle w toku. Został oskarżony. Wyrok został ogłoszony i nie został ukarany, ponieważ okazał się niewinny... więc nie sądzę by cokolwiek to zmieniło. Z tym wyjazdem, to niestety zły pomysł, ponieważ mój ojciec jeździ po całej europie, wraca tylko na tydzień w całym miesiącu. Naprawdę nie wiem już co robić..
Jeżeli nie wyjedzie, to raczej nie da się dla niego zrobić niczego innego.
włąśnie,brat MUSI zmienić środowisko
może ojciec jest w stanie załatwić mu pracę za granicą
a jesli nie.. to zaczynają się wakacje - to dobry czas żeby wyemogrowac za pracą - sezonową chociażby
ale jeśli teraz powiesz, że brat sam jechać nie może, bo może wpakować się w kłopoty..... to znaczy, że problem jest zupełnie, zupełnie gdzie indziej, prawda?