Witam.
Poznałam 2 lata temu faceta, na początku wiadomo, spacerki itd. trwalo to dośc długo, spotykaliśmy się prawie codziennie ale wszystko stało w miejscu.. tzn jako koleżanka z kolega... rozmawialismy głównie o pracy i co tam za dnia robilismy, no i czasem nawet byly chwile ciszy bo po prostu nie mielismy tematów poza jedna taka krotka rozmowa w ktorej powiedzial mi ze nie szuka kolejnej kolezanki tylko chcialby miec dziewczyne.. no i na tym sie skonczylo bo nie zrobił nic w tym kierunku.. a jesli chodzi o pisanie np sms albo gg nasze rozmowy byly juz bardziej o nas, ale raz napisal mi ze mnie nie pocaluje bo sie wstydzi...
no i trwalo to jeszcze dlugo, pozniej wyjechal zagranice, kontakt nam sie urwal na jakies pol roku.. po tym czasie zaczelismy znowu sie kontaktowac i bardzo duzo pisalismy ale nie bylo mozliwosci spotkania bo nie bylo go w pl. pisal ze zaluje ze nic nie zrobil w tym kierunku, ze teskni i ze spotkamy sie jak wroci.
jednak zlozylo sie tak ze ja tez wyjechalam zagranice do tego samego kraju, spotkalismy sie a on powiedzial ze nie ma sensu zebysmy cos ze soba sprobowali bo zostaje tam na dluzej i ze bardzo kocha ten kraj... ale chce ze mna utrzymywac dalej kontakt. ja po tym spotkaniu przemyslałam sobie wszystko i napisalam mu wiadomosc ze lepiej bedzie jak zerwiemy kontakt a on na to ze jak tak chce to ok! myslalam ze chociaz raz troche sie postara i ruszy go to... a tu cisza juz ponad miesiac. o co mu tak naprawde chodzilo? 2 lata to jednak troche czasu jest. a jestem pewna ze nie chodzi tu o inna kobietę...
.
Niestety ludzie sie zmieniaja i uczucia tez, zwlaszcza za granicą, odleglosc sprawia ze zaczynamy widziec pewne rzeczy inaczej, analizujemy nasze zycie z perspektywa, nie ma sensu sobie nim glowy zawracac, na szczescie jest cala masa facetow ktorzy wiedza czego chca i takich sie trzymajmy ![]()
Facet był po prostu nieśmiały, wstydliwy. Czasami naprawdę ciężko się komuś przełamać, coś zmienić w danej relacji. On nie potrafił, a ty Karolcia też nie. Myślę, że mu zależało i zależy nadal, ale jeśli twoim sposobem na pokonanie nieśmiałości jego jest - lepiej jak zerwiemy ze sobą kontakt - to nie ma co się dziwić jego reakcji.
Nie każdy jest doświadczony czy pewny siebie. Czasem zbiorą się 2 takie sierotki i nie wiedzą co zrobić
A szkoda.
Remi ma calkowita racje ![]()