Była żona mojego partnera zaproponowała mu sex bez zobowiązań, wiedząc, że jest w związku. On mi o wszystkim powiedział, tłumacząc, że woli, żebym wiedziała od niego. Propozycja była smsowa. Po tym jak jej odmówł, napisała, że pomyliła adresata smsa. Co o tym myślicie. Ja nie miałabym ochoty na sex ze swoim byłym mężem i nigdy bym mu tego nie zaproponowała.
Ty byś nie miała ktoś inny tak. Partner pokazał Ci smsa, odmówił więc nie rozumiem w czym problem. Przeszłabym nad tym dalej do porządku dziennego.
Ty byś nie miała ktoś inny tak. Partner pokazał Ci smsa, odmówił więc nie rozumiem w czym problem. Przeszłabym nad tym dalej do porządku dziennego.
może ona go nadal kocha i chciaby aby znowu byli razem?
Moja była żona też napisała mi, że tęskni za swoim Koteczkiem. To z pewnością nie było do mnie bo jest z innym. Po prostu się pomyliła..
A jak nawet... to CO TY możesz z jej uczuciami zrobić?
W zastępstwie SZCZEREMU facetowi "dziurę do brzucha" zrobić jęczeniem, lub śledzeniem go? TO na pewno związkowi by wielce pomogło...
Agnik ma rację. Przejdź do porządku dziennego. Nie nadawaj RANGI detalowi, by nie obrócił się w problem. Zaczniesz się martwić, gdy coś takiego się powtórzy ![]()
Weź pod uwagę, że Twój mężczyzna wykazał się uczciwością wobec Ciebie. W cale nie musiał Ci tego pokazywać. Widocznie macie ze sobą na tyle dobry kontakt, że nie ma tematów tabu... i słusznie!
Doceń to i nie rozdrapuj tego tematu. Nie ma nic gorszego jak niezdrowa zazdrość w związku.
Weźcie pod uwagę, że może nie kłamie i serio pomyliła adresata. Dobra, naciągane, ale mnie się ładne parę razy zdarzyło wysłać sms do kogoś innego niż chciałam.
A nawet jeśli, to bym sie nie przejmowała - facet pokazał się jako szczery, uczciwy, babka mogłaby zapewne paradować przed nim nago a i tak by nic nie wskórała.
Może go kocha, może ma potrzebę i chciała ją zaspokoić, może chciała pomieszać wam w związku a może się pomyliła.
Co za różnica. Facet jest szczery, uczciwy i nie wiem o co cała dyskusja.
Może go kocha, może ma potrzebę i chciała ją zaspokoić, może chciała pomieszać wam w związku a może się pomyliła.
Co za różnica. Facet jest szczery, uczciwy i nie wiem o co cała dyskusja.
Facet jest szczery i uczciwy i wiem, że nawet jeśli stałaby przed nim nago, to by nie chciał jej już, bo nie po to się rozwodził. Zastanawia mnie tylko jej zachowanie. Ja bym napisała taką propozycję do mojego byłego męża tylko w przypadku kiedy chciałabym wrócić do niego, a nie chce. Jak bym miała chcicę to tym bardziej bym się nie odezwała, bo powiedziałby mi, że jestem szmata.
Widzisz zachowania takie można tłumaczyć desperacją i chęcią powrotu, bądź chęcią namieszania wam w związku, chyba, że to naprawdę błąd. Jeśli nie jest to błędem to jest to zachowanie żałosne kojarzące mi się z desperacją.
Znajac zycie obstawialbym ze chce mu zniszczyc zycie. Przespala by sie z nim a potem dala ci dowod ze to zrobil
Tak to mógł być podstęp. Ale wygląda na to że mąż był fair wobec ciebie więc nie martw się na zapas.