witam mam 35 lat jestem od 6 lat mezatka od 5,5 roku maz mnie bije mam klopoty finansowe brak checi do zycia potrzebuje kogos kto mi pomoze jestem inwalidka 2 grupy maz nazywa mnie garbusem i nieudacznikiem
Jedyne rozwiązanie jakie tu widzę to zostawienie toksycznego męża. Co Cię jeszcze trzyma w tym związku?
Kasia35wasilkow,
zgłoś się do Centrum Interwencji Kryzysowej, Centrum Praw Kobiet, Niebieskiej Lini lub innej podobnej organizacji w Twoim mieście. Otrzymasz tam pomoc, potrzebne informacje - w jaki sposób zapewnić sobie bezpieczeństwo, usamodzielnić się, bronić się przed mężem i sprawić, aby poniósł konsekwencję swojego zachowania, które jest przestępstwem - oraz wsparcie psychologiczne.
4 2013-05-28 12:03:05 Ostatnio edytowany przez Mazar (2013-05-28 12:03:23)
No chyba mam dzień agresji bo to co bym dziadowi zrobił nie nadaje się na forum.
Witaj,
bardzo Ci współczuję. Jeśli masz ochotę, napisz do mnie na mejla ? pogadamy, bo w jakiejś części rozumiem Twoje problemy.
Nie bój się skorzystać z wyżej podanych przez Psycholog namiarów. Skontaktuj się ze wskazanymi poradniami nawet dzisiaj. Tylko nie odkładaj tego na jutro, pojutrze, pozwalając, aby ten psychol był bezkarny. W świetle obowiązującego prawa nie jest, ale musisz dołożyć starań, na co musisz mieć siły, aby dostał wyrok. I nie żałuj go ani przez chwilę.
Skup się na sobie. Jeśli potrzebujesz się wypłakać, to zrób to. Nie tłum swoich emocji ? wygadaj się (my kobiety tego potrzebujemy). Pisz tu, albo gdziekolwiek indziej, nie kryj psychola. Im dłużej będziesz go skrywać przed światem, tym większą ofiarę z Ciebie zrobi.
Wykrzycz swój ból. Na tym forum jest wielu życzliwych ludzi. Jeśli napisze ktoś w sposób Cię raniący, olej to. To pewnie taki sam psychol
Pamiętaj ? swój swego broni.
Postaraj się zebrać w sobie już teraz, wpisz w google ?przemoc w małżeństwie pomoc? ? wyskoczy cała masa porad, ot choćby takie:
?Przemoc psychiczna: pomoc - jak sobie poradzić z tyranem?
?Przemoc w rodzinie: jak się chronić?
?Wyjście z cienia. Poradnik dla osób doświadczających przemocy w rodzinie? (PDF)
Skopiuje te tytuły, wklej w wyszukiwarce i czytaj, żeby zrozumieć, z czym masz do czynienia.
I pamiętaj ? nie jesteś sama. Jeśli potrzebujesz jakiejś pomocy, napisz. Nie wstydź się.
Witam jestem Marka dwojki dzieci, mam 22 lata jestem z mezem 8 lat po slubie prawie 2 lata. Bita jestem juz przez 7 lat nasze go wspolzycia pierwsze pobicie mnie wygladalo tak ze zostalam skip ana na ziemi przy calym miescie Bo byly to dni miasta" nastepnym razem bylam szarpana do porwanej bluzki I siniakami na rekach przeciez nasze corce 2 letniej wtedy obecnie ma 4 I wiele innych takich sytuacji ja nigdy nic z tym nie robilam nigdy nie dostal ode mnie jakiekolwiek kary za to jeszcze wyszlam za niego za maz bylam zaslepiona?! Wyjechalam razem z nim do Niemiec do jego rodziny on znalazl tu prace I mieszkam tutaj tez kilkakrotnie podnisul reke wtedy gdy bylam w drugiej ciazy zaawansowanej tez to zrobil ale wtedy w mojej obrone stanol jego brat wiec ni a ni mi a ni dziecku sie nie stalo. Po urodzeniu dziecka tutaj w Niemczech dostalam depresji zjechalam do polski myslalam ze to juz koniec mojej gehenny ale gdy tylko sie podnioslam na silach wrocilam tu po 7 miesiacach myslalam ze sie zmienil ale wrecz przeciwnie nie zauwazal mnie I dzieci ! I po raz kolejny podniosl reke corka krzyczala " Tata jie bij Mamy" I tego typu slowa. Grozil mi ze skreci mi kark obleje goraca kawa co mam robic?!
Witam jestem Marka dwojki dzieci, mam 22 lata jestem z mezem 8 lat po slubie prawie 2 lata. Bita jestem juz przez 7 lat nasze go wspolzycia pierwsze pobicie mnie wygladalo tak ze zostalam skip ana na ziemi przy calym miescie Bo byly to dni miasta" nastepnym razem bylam szarpana do porwanej bluzki I siniakami na rekach przeciez nasze corce 2 letniej wtedy obecnie ma 4 I wiele innych takich sytuacji ja nigdy nic z tym nie robilam nigdy nie dostal ode mnie jakiekolwiek kary za to jeszcze wyszlam za niego za maz bylam zaslepiona?! Wyjechalam razem z nim do Niemiec do jego rodziny on znalazl tu prace I mieszkam tutaj tez kilkakrotnie podnisul reke wtedy gdy bylam w drugiej ciazy zaawansowanej tez to zrobil ale wtedy w mojej obrone stanol jego brat wiec ni a ni mi a ni dziecku sie nie stalo. Po urodzeniu dziecka tutaj w Niemczech dostalam depresji zjechalam do polski myslalam ze to juz koniec mojej gehenny ale gdy tylko sie podnioslam na silach wrocilam tu po 7 miesiacach myslalam ze sie zmienil ale wrecz przeciwnie nie zauwazal mnie I dzieci ! I po raz kolejny podniosl reke corka krzyczala " Tata jie bij Mamy" I tego typu slowa. Grozil mi ze skreci mi kark obleje goraca kawa co mam robic?!
Bita byłaś przez niego mając 15 lat i z nim siedziałaś? O czym Ty wtedy myślałaś?
Wlasnie to samo pytanie sobie zadaje. Nie wiem co ja sobie myslalam bylam Mloda I naiwna
Witam.
A nie możesz wrócić na stałe do Polski i rozwieść się z tym psychopatą (sorki za słowo, ale ewidentnie facet ma problem i to wielki).
Ten jego brat nie może mu jakoś do rozumu nagadać?
Wlasnie to samo pytanie sobie zadaje. Nie wiem co ja sobie myslalam bylam Mloda I naiwna
i co na co czekasz? mieszkasz w Niemczech.a wiesz co to jest Jugendamt,wiesz ze przemoc domowa jest zagrozeniem dla dziecka,nie będę cie straszyć....
Nie mogę zrozumieć jednego,wrocilas do meza który cie tlucze,po 7 miesiącach? tak ,jesteś uzalezniona??
znasz jezyk na tyle by sobie poradzić w urzędzie?czy pracujesz ?
11 2015-03-30 22:13:20 Ostatnio edytowany przez bitabezsladow (2015-03-30 22:14:04)
Nie nie pracuje jestem tu poltora roku jezyk tez malo co w urzedzie ma opcji zebym sie dogadala. Wiem zadaje sobie sprawe co to jungentamd dlatego tez strasznie sie tego boje Dzieci sa tu zameldowane ja tez a sun sie tu urodzil .
Nie nie pracuje jestem tu poltora roku jezyk tez malo co w urzedzie ma opcji zebym sie dogadala. Wiem zadaje sobie sprawe co to jungentamd dlatego tez strasznie sie tego boje Dzieci sa tu zameldowane ja tez a sun sie tu urodzil .
jest możliwość bys wrocila do kraju do rodziny,czy komus mowilas o tym co się dzieje ,mam na myśli rodzine i znajomych
Tak widza o tym moja kuzynka Z mezem byli swiadkami przy nie jednej sytuacji.
Tak widza o tym moja kuzynka Z mezem byli swiadkami przy nie jednej sytuacji.
\to dobrze będziesz potrzebowala swiadkow jak już dojdziesz do sciany i zdecydujesz się odejść,jedno musisz sobie uswiadomic ON CIE BIJE I NIE PRZESTANIE BO SIE NIE BOI KONSEKWENCJI
JAKIEJ pOMOCY OCZEKUJESZ
Potrzebuje wsparcia. Pomocy jakiej uzyc ruchow na poczatku. Tez jest problem w tym ze jestem w Niemczech dzieci sa tu zameldowane asyn sie tutaj urodzil
A nie masz w Niemczech żadnych znajomych?
Nie tu jest cala jego rodzina ja jestem sama
A jego Brat? Nie możesz z Nim pogadać i poprosić o pomoc?
Jego Brat ktory stanol w mojej obrone wyjechal stad
Potrzebuje wsparcia. Pomocy jakiej uzyc ruchow na poczatku. Tez jest problem w tym ze jestem w Niemczech dzieci sa tu zameldowane asyn sie tutaj urodzil
tu jest jedno wyjście,odejsc,jestes w kraju ktorego jezykiem się nie posługujesz,bez pracy ,zdana całkowicie na skurw...a który cie bije ,przy dzieciach,co musi się zdarzyć bys oprzytomniala?musza ci dzieci zabrać?
chcesz zebym zglosila przemoc ? problemow z jezykiem nie mam ,jeśli takiej pomocy oczekujesz nie ma problemu, jeśli zgłosisz się na policje ,otrzymasz pomoc tlumacza,jednak nie wiem czy tego wlasnie chcesz,czy tylko się wygadać,
co z tego ze syn się tam urodzil i co z tego ze jesteście tam zameldowani??obywatestwa nie masz?? a maz ma??
chcesz zostać w Niemczech? czy jednak wrocic do Polski? to jest zasadnicze pytanie,wtedy można cos doradzić,krok po kroku.........
Wlasnie w tym jest problem ze nie wiem gdzie mam sie ruszyc w polsce mialam isc do adwokata ale cos mnie blokuje nie moge sie poznierac I wziasc w garsc I zaczac mowic o tym tam gdzie trzeba. Tu w Niemczech zglosic sama moglabym ale najgorsze jest to ze jie qiem co oni zrobia.
Wlasnie I tu jest moj problem taka karuzela moze to psychika juz wysuada nie wiem
Wlasnie w tym jest problem ze nie wiem gdzie mam sie ruszyc w polsce mialam isc do adwokata ale cos mnie blokuje nie moge sie poznierac I wziasc w garsc I zaczac mowic o tym tam gdzie trzeba. Tu w Niemczech zglosic sama moglabym ale najgorsze jest to ze jie qiem co oni zrobia.
jak to zgłosisz,no to sprawę o znęcanie,problem masz ty bo nie masz dochodow a jesteś w obcym kraju,znajdz prace,nawet na pol etatu to wiele zmieni,jak duże jest młodsze dziecko?
Mam nagranie na ktorym grozic mi ze mi skreci jak I obleje wraca kawa Corka ma 4 lata a syne 10 miesiecy
Mam nagranie na ktorym grozic mi ze mi skreci jak I obleje wraca kawa Corka ma 4 lata a syne 10 miesiecy
Dziewczyno uciekaj od Niego!!!
Sama to pomyślałam, że poproszę znajomego, żeby Ci pomógł bo zna niemiecki, ale On kurde mieszka w Austrii.
Idź na policję, przecież na pewno znajdą tłumacza.
Tu na policji jest juz za not wane ze on mnie bije
27 2015-03-31 00:54:56 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-03-31 01:02:01)
Mam nagranie na ktorym grozic mi ze mi skreci jak I obleje wraca kawa Corka ma 4 lata a syne 10 miesiecy
jest szansa zebys podjela prace??
bez stalych dochodow mozesz mieć problem,zdajesz sobe sprawe ze jeśli tam zostaniesz,zglosisz ,zaloza mu sprawę o znęcanie nad rodzina ,zostanie zawiadomiona opieka spoleczna itd. ,to nie jest Polska ,tam do takich spraw podchodzi się inaczej,najrozsadniiej byłoby wrocic do Polski,zalozyc sprawę o alimenty,o znęcanie nad rodzina,tak jest bezpieczniej,nie musisz mu mowic po co jedziesz,powiedz ze w odwiedziny,zostan u rdzicow i zawalcz o siebie
bądź przygotowana ze maz wywlecze to ze leczylas się na depresje,czyli psychiatrycznie,moze tego uzyc przeciwko tobie,nie znasz jezyka,uwazaj bo Jugendamt to nie sa żarty, Niemcy niestety często naduzywaja pomocy tej instytucji ,poczytaj na necie,uwazam ze warto ta sprawę ruszyc z Polski,zrobisz jak zechcesz.....
O prace jak narazie napewno nie mam jak sie strac syn jest za maly zebym mogla pojsc do pracy.
29 2015-03-31 01:07:46 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-03-31 01:08:54)
O prace jak narazie napewno nie mam jak sie strac syn jest za maly zebym mogla pojsc do pracy.
ok ,zlobki tez istnieja ale ok ,możesz nie robic nic i zostać ,ale lepiej nie będzie,najlepiej to jak stamtąd zwiejesz jak najszybciej,przemysl swoje zycie i daj znac
Tak jak wspomniałam już wcześniej i wspomina to samo LUSILJU wracaj do Polski!
Poproś o pomoc Rodzinę w Polsce.
Życzę Ci, żeby Twój koszmar Się skończył i to jak najszybciej.
Będę wpadała tutaj i śledziła Twoje losy i mam nadzieję, że wkrótce będziesz pisał same dobre rzeczy i to , jaka jesteś szczęśliwa bez tego tyrana.
Dobrej nocki:)
Nie nie pracuje jestem tu poltora roku jezyk tez malo co w urzedzie ma opcji zebym sie dogadala. Wiem zadaje sobie sprawe co to jungentamd dlatego tez strasznie sie tego boje Dzieci sa tu zameldowane ja tez a sun sie tu urodzil .
powiedz mu ze jedziesz na święta z dziećmi, na pewno nie mów ze uciekasz, weź tylko podstawowe rzeczy, dokumenty,
33 2015-03-31 07:25:26 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-03-31 07:31:14)
O prace jak narazie napewno nie mam jak sie strac syn jest za maly zebym mogla pojsc do pracy.
zapytam raz jeszcza MASZ DOKAD wrocic? i CZY CHCESZ wrocic i od niego odejść??
masz jakies odlozone pieniądze? zalozysz mu sprawę o alimenty,o zabezpieczenie na czas trwania procesu,to będzie szybciutko,alimenty możesz sciagnac również z Niemiec,nie boj się ,jak się zdecydujesz ja napisze ci co zrobić,masz jego adres i dochody,znasz pracodawce,dziewczyno ,dasz rade..... wystarczy ze rodzice czy ktoś z rodziny da ci pokoj,lepiej na start to niż być workiem treningowym, to co piszesz to kryminal,zyjes z psychopata i twoje dzieci na to patrza
Nie mam do kogo wrocic w Polsce mam rodzicow ale oni maja 2 chlopakow I nie moge sie zwalic na glowe nie mam odlozonych pieniadzy jest ciezko mam wrazenie ze jestem sama I wpadla w bag no ![]()
Nie mam do kogo wrocic w Polsce mam rodzicow ale oni maja 2 chlopakow I nie moge sie zwalic na glowe nie mam odlozonych pieniadzy jest ciezko mam wrazenie ze jestem sama I wpadla w bag no
porozmawiaj z matka,zadzwoń do niej ,opowiedzjej o wszystkim ,nie wierze ze nie da ci pomieszkać u siebie,nie masz babci,rodzeństwa,cioci której nie jestes obojętna,ostatecznie dom samotnej matki,no ale jeśli wolisz tak jak jest,nikt nikogo na sile nie uszczęśliwi...mm
Witam jestem Marka dwojki dzieci, mam 22 lata jestem z mezem 8 lat po slubie prawie 2 lata. Bita jestem juz przez 7 lat nasze go wspolzycia pierwsze pobicie mnie wygladalo tak ze zostalam skip ana na ziemi przy calym miescie Bo byly to dni miasta" nastepnym razem bylam szarpana do porwanej bluzki I siniakami na rekach przeciez nasze corce 2 letniej wtedy obecnie ma 4 I wiele innych takich sytuacji ja nigdy nic z tym nie robilam nigdy nie dostal ode mnie jakiekolwiek kary za to jeszcze wyszlam za niego za maz bylam zaslepiona?! Wyjechalam razem z nim do Niemiec do jego rodziny on znalazl tu prace I mieszkam tutaj tez kilkakrotnie podnisul reke wtedy gdy bylam w drugiej ciazy zaawansowanej tez to zrobil ale wtedy w mojej obrone stanol jego brat wiec ni a ni mi a ni dziecku sie nie stalo. Po urodzeniu dziecka tutaj w Niemczech dostalam depresji zjechalam do polski myslalam ze to juz koniec mojej gehenny ale gdy tylko sie podnioslam na silach wrocilam tu po 7 miesiacach myslalam ze sie zmienil ale wrecz przeciwnie nie zauwazal mnie I dzieci ! I po raz kolejny podniosl reke corka krzyczala " Tata jie bij Mamy" I tego typu slowa. Grozil mi ze skreci mi kark obleje goraca kawa co mam robic?!
Jak najszybciej zostaw go i zacznij życie od nowa ! Wiem że to tylko głupie rady , ale pomyśl o dzieciach , wiem co czujesz i wiem co kiedyś będą czuć twoje dzieci , odejdź od niego , tacy ludzie sie nie zmieniają , nie chce cie krytykować , może masz jakąś rodzine kogoś kto ci pomoże . Zrób to jak najszybciej żeby nie było za późno . Dziecko patrzące na przemoc w rodzinie juz zawsze bedzie sie bało bo w jego psychice zostają zbyt duże rany , jesli nie chcesz robić to dla siebie zrób dla dziecka .
Wracaj do Polski. Tu znasz jezyk, masz rodzine i znajomych, ktos Ci pomoze. Tam jestes sama i nawet nie masz z kim porozmawiac. On stanowi zagrozenie dla dzieci. Nie poddawaj sie.
Witajcie ! Dziekuje za te rady ! Jestescie wspaniali ! Dziekuje ! Mam zle wiadomosci dalej trwam w tym chorym zwiaZku. Tym razem jest pieklo w porownaniu do tego co stalo sie tamtym razem mam zdjrcia jak rozwalil mi warge i nagranie znowu z grozbami
Witajcie ! Dziekuje za te rady ! Jestescie wspaniali ! Dziekuje ! Mam zle wiadomosci dalej trwam w tym chorym zwiaZku. Tym razem jest pieklo w porownaniu do tego co stalo sie tamtym razem mam zdjrcia jak rozwalil mi warge i nagranie znowu z grozbami
co ci da pisanie tutaj oprócz możliwości podzielenia się swoimi przeżyciami, działaj po prostu a nie zalisz się tylko
co my mamy niby zrobić na odleglosc?
jak ci pomoc?
sama musisz zacząć dzialac,
40 2015-05-25 13:06:35 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-05-25 19:46:33)
Witajcie ! Dziekuje za te rady ! Jestescie wspaniali ! Dziekuje ! Mam zle wiadomosci dalej trwam w tym chorym zwiaZku. Tym razem jest pieklo w porownaniu do tego co stalo sie tamtym razem mam zdjrcia jak rozwalil mi warge i nagranie znowu z grozbami
No przeciez uprzedzalam cie,problem bedzie eskalowal,CO DALEJ?? CZEKASZ NA WIECEJ???
to nastepnie bedzie bił dzieci,ciebie juz bije ,bedzie coraz gorzej,BO JESTES BIERNA ,BO JESTES BEZWOLNA ,BO TWOJ MAZ JEST PSYCHOPATA
ZAWSZE BEDZIE POWOD BYS ZEBRALA ,osławiona za słona zupa nie wziela sie znikad,
mozesz zrobic dwie rzeczy-
1)zmienic sobie nick na BITAZEŚLADAMI
2)zaczac walczyc o siebie,wystarczy zaczac,zrobic pierwszy krok............
nie bede wiecej namawiac cie do aktywnosci,sama dojdziesz do SWOJEJ SCIANY,tylko ty wiesz co mozesz i chcesz znosic,wiem ze trzyma cie stabilizacja finansowa,chociaz dla mnie to pozorna,masz co jesc ,w co sie ubrac,dzieci tez nie sa glodne,boisz sie co dalej,odstrasza cie to co bedzie,pomysl inaczej nikt nie bedzie cie poniewieral,bil ,znecal sie,ODZYSKASZ SZACUNKE DO SAMEJ SIEBIE,latwo nie bedzie ,bedziesz musiala zaciskac pasa,boisz sie tego co cie czeka to zrozumiale,wolisz bac sie tego znajomego..........bo poboli,bo sie zagoi......bo siniaki zejda......
I TAK DO NASTEPNEGO RAZU......
A następnym razem możesz dostać w głowę i się nie ocknąć. Co wtedy z Twoimi dziećmi? Myślisz że on się nimi zajmie?
To nie prawda że musisz dojść do ściany bo Ty już do niej doszłaś i za miast uciec albo ją rozwalisz Ty się non stop o nią obijasz i to z premedytacją. Nikt nie zmieni Twojej sytuacji. Nie przyjedzie rycerz na białym koniu i nie zabierze Cię do innej lepszej krainy. To Ty jesteś swoim rycerzem i jeśli sama o siebie nie zadbasz, choćby nie zrobisz pierwszego kroku to cały czas będziesz tkwić w tym bagnie. Nie myśl sobie że przetrwasz do czasu aż dzieci będą samodzielne bo możesz tego nie doczekać. On ma Cię w szachu. Widzi że może Cię tłuc a Ty na to nie reagujesz. Twoje dzieci widzą że przemoc nie ma żadnych konsekwencji więc też zaczną ją stosować.
Zła wiadomość jest taka że dno jest całkiem blisko, dobra: w każdym czasie masz szanse zmienić swoje położenie. Możesz zbierać kasę w tajemnicy przed nim na wyjazd do Polski albo zacząć budować swoje życie tam- zacznij uczyć się języka, za rok, dwa znajdziesz pracę i będziesz bardziej samodzielna o ile do tego czasu niemcy nie zabiorą Ci dzieci. Nie bazuj na emocjach. Włącz mózg.
A następnym razem możesz dostać w głowę i się nie ocknąć. Co wtedy z Twoimi dziećmi? Myślisz że on się nimi zajmie?
To nie prawda że musisz dojść do ściany bo Ty już do niej doszłaś i za miast uciec albo ją rozwalisz Ty się non stop o nią obijasz i to z premedytacją. Nikt nie zmieni Twojej sytuacji. Nie przyjedzie rycerz na białym koniu i nie zabierze Cię do innej lepszej krainy. To Ty jesteś swoim rycerzem i jeśli sama o siebie nie zadbasz, choćby nie zrobisz pierwszego kroku to cały czas będziesz tkwić w tym bagnie. Nie myśl sobie że przetrwasz do czasu aż dzieci będą samodzielne bo możesz tego nie doczekać. On ma Cię w szachu. Widzi że może Cię tłuc a Ty na to nie reagujesz. Twoje dzieci widzą że przemoc nie ma żadnych konsekwencji więc też zaczną ją stosować.
Zła wiadomość jest taka że dno jest całkiem blisko, dobra: w każdym czasie masz szanse zmienić swoje położenie. Możesz zbierać kasę w tajemnicy przed nim na wyjazd do Polski albo zacząć budować swoje życie tam- zacznij uczyć się języka, za rok, dwa znajdziesz pracę i będziesz bardziej samodzielna o ile do tego czasu niemcy nie zabiorą Ci dzieci. Nie bazuj na emocjach. Włącz mózg.
ona musi dojść do SWOJEJ ściany,kazdy ja ma,
po raz n-ty powtorze TRZEBA ROBIC WSZYSTKO BY BYC NIEZALEZNA OD FACETA ,wiekszosc zwiazkow przemocowych to takie w ktorej kobieta jest zalezna od tyrana,glownie finansowo,bardzo czesto jest sklocona z rodzina ,on wie ze kobieta nie ma na kogo liczyc ........