Odkryłam niedawno że mój chłopak przez jakieś 2 miesiące miał konto na portalu erotycznym.. Odkryłam to wchodząc przypadkowo na jego pocztę, szukając jakiś naszych zdjęć. Zobaczyłam rozmowę z jakąś kobietą o jej fantazjach erotycznych, a także zdjęcie jego penisa wysłane na obcy numer. Początkowo nie przyznawał się, i próbował kłamać ale po kilku godzinach się poddał. Co się okazało, założył portal, wstawił tam swoje zdjęcie (ubrane..), zaznaczył niby że jest w związku, ale nie zmienia to faktu że pisał z jakimiś (w moich oczach) seksualnymi desperatkami o swoich fantazjach i wizjach erotycznych. Twierdzi również, że z paroma rozmawiał też normalnie, o swoich problemach i normalnych sprawach. Tłumaczy się że mieliśmy problemy w związku, że byłam zapatrzona w siebie a on nie umiał się ze mną dogadać, że musiał uciec od rzeczywistości. Twierdzi że nie wie co go tak idiotycznie pokierowało, że żałuje. Zarzeka się, że z żadną się nigdy nie spotkał, że rozmowa przez telefon i internet to wszystko. Że nigdy nawet przez skype nie rozmawiał, a zdjęcie które znalazłam jest pierwszym i ostatnim. Przysięgał i błagał tak długo, aż uwierzyłam. Starałam się zrozumieć, przyznałam że nie byłam wtedy zbyt dobrą dziewczyną dla niego - robiłam pretensje i marudziłam bez powodów. On błagał żebym mu wybaczyła, że był głupi, że powinien był porozmawiać ze mną a nie uciekać do jakiś idiotycznych portali. staram się wierzyć że teraz, kiedy odkryłam prawde i zmusiłam go żeby się do wszystkiego przyznał, powiedział mi prawdę. Co więcej, obiecaliśmy sobie zacząć od nowa i walczyć o ten związek. Ale ja nie daję sobie rady z tym co się stało. Ciągle mam napady jakieś ataki braku zaufania, że myślę że we wszystkim mnie okłamał i z każdą po kolei sypiał, dręczy mnie że może on dalej to robi, że może tak naprawde z każdą się spotyka i mnie zdradza na prawo i lewo. Co ja mam robić ? Nie chcę ciągle mu o tym truć, ciągle wracać do sprawy. Przecież mieliśmy starać się wszystko naprawić. Ale ja nie potrafie, wciąż jestem zazdrosna i myślę tylko o tym jak mnie skrzywdził. Nie jestem w stanie skupić się na walce, żeby to wszystko naprawić. Pomóżcie mi, to trwa już miesiąc i dostaję już obsesji. Jeszcze trochę i naprawdę się wszystko rozpadnie
1 2013-05-24 00:49:57 Ostatnio edytowany przez sialalala (2013-05-24 00:57:34)
Witaj
Po pierwsze duży procent facetów ma jakieś konto na jakichś portalach typu "zakazany owoc" Internet kusi ,pokazuje, zachęca. pod względem pragnień seksualnych jesteśmy troszkę prościej skonstruowani niż wy dziewczyny/kobiety.
Po drugie, jeśli nie jesteś w stanie pokonać wroga zaprzyjaźnij się z nim
Pomyśl co może partnera podniecać w sieci ,czemu spędza tam czas . Zapytaj się go czego mu brak ,prościej czasem pofantazjować przy monitorze niż zwierzyć się partnerce ze swoich pragnień..
Spróbujesz podołać?
3 2013-05-24 02:37:18 Ostatnio edytowany przez sialalala (2013-05-24 02:46:02)
wydaje mi się że to nie na tym polegał problem bo on sam jest bardzo zazdrosny i sam nie chciałby żebym ja coś takiego robiła, twierdzi że robił to bo czuł się przeze mnie odtrącany - nie seksualnie, z tym nigdy nie mieliśmy problemów, tylko emocjonalnie... teraz twierdzi że już jest między nami lepiej i już nie ma potrzeby tego robić ale ja mam jakąś obsesje na tym punkcie i ciągle myślę że to wciąż trwa... jak mam nas od tego uwolnić ?
Nie uciekaj od emocji. Nie chowaj ich. Nie zastanawiaj sie co powinnas czuc i nie ukrywaj tego co czujesz naprawdę. Miesiąc to bardzo krótki czas.
Fakt czy byłaś dobra czy zła dziewczyna w związku nie ma wpływu na to co zrobił. Tylko on podjął taka decyzje i tylko on jest za nią odpowiedzialny.
Nie wpadnij w pułapkę. To teraz bede zawsze rewelacyjna i wtedy bede w związku bezpieczna.
To slepa droga.
Musisz sie czuc pewnie z nim tu i teraz. Taka jaka jestes. Co nie oznacza ze jestem zwolennikiem marudzenia medzenia i narzekania:))
Daj sobie czas. Mow o tym co cie boli. Nie atakuj. Nie oceniaj. Naucz sie rozpoznawać swoje emocje. Nazywać je. Pracować nad nimi.
Jeśli twój chłopak bedzie dla ciebie wsparciem. Jeśli przejdziecie przez ten kryzys razem. Cos z tego bedzie. Inaczej nieufność stanie sie częścią tej relacji. A zaufanie jest podstawa szczęścia...
dziękuję za pomoc ![]()
Faktycznie ludzie pozostający w stałych związkach często znajdują sobie jakąś tam internetową znajomość. Co ich do tego pcha? Pewnie jakieś braki w związku. Ale urokiem internetowej znajomości jest to, że jest ona internetowa. Nie widzimy naszego partnera rozmów, wiemy o nim niewiele, łatwo nam go wyidealizować, wystarczy, że na początku wywrze na nas pozytywne wrażenie, a wszystkie luki w jego obrazie (te wynikające z niedoskonałości kontaktu internetowego względem kontaktu w rzeczywistości) wypełnimy pozytywami. Oczywiście takie znajomości czasami trafiają do "reala" ale dużo z nich nie przetrwało takiej próby, gdyż wytworzony obraz partnera nie pokrywa się z tym z czym mamy do czynienia w rzeczywistości.
Daj sobie czas na poradzenie sobie z emocjami, miesiąc to nie dużo. Warto też dojść do tego co spowodowało ten internetowy skok w bok. A nawet jeśli byłaś nieznośną dziewczyną to korzystanie z portalu ja postrzegam jako ucieczkę od problemów, więc nie można przypisać za to winy Tobie. Twoją wino może być to, że partner odczuwał jakieś braki w związku ale skorzystanie z portali erotycznych było już jego decyzją.
End_aluzja piszę, że teraz dla odmiany nie masz się starać być rewelacyjna, ma absolutną rację
To ślepy zaułek do niczego to nie prowadzi
Moim zdaniem między brakami emocjonalnymi i poszukiwaniem wsparcia w internecie, a wysyłaniem zdjęcia penisa na portalach porno jest spora różnica!!! Ty przecież szukasz pomocy tutaj, a nie wstawiasz zdjęcie swojego krocza na czatach erotycznych! Facet zachował się niedojrzale, głupio i co tu dużo gadać - nie ma do ciebie za grosz szacunku. Nie będę po nim jechać, bo wszystko się bierze skądś i ty zapewne też bez winy nie jesteś. Ja drastycznie podchodzę do związku i dla mnie tai koleś byłby spalony.