Jak przestac przejmowac sie opinia innych ludzi ? przstac przejmowac sie tym co oni o nas sadza? strasznie mnie to dreczy caly czas sobie mysle co o mnie inni mysla..bardzo przeszkadza mi to w zyciu i nie potrafie tego zwalczyc zbyt przejmuje sie..moze jakies wasze argumenty pomoga mi
A dlaczego się tak bardzo przejmujesz? Co sama uważasz na swój temat? Lubisz siebie? Akceptujesz? Podobasz się sobie?
I co tak właściwie oznacza dla Ciebie to, że ktoś myśli o Tobie źle?
Załóżmy, że ktoś myśli: "Ale ta dzikaRoza brzydko się ubiera!" Co wtedy czujesz? I czy natychmiast pobiegniesz kupić inne ciuchy?
albo jak krytykuja twoj wyglad,albo ze na kogos mowia ze jest brzydki ze ma to nie fajnie tamto..
Przeczytałaś w ogóle, co Ci napisałyśmy?
Radzę przeczytać to, co napisały dziewczyny. Jakie opinie Cię najbardziej bolą? Myślę, że to już wyższa szkoła i należy się udać do psychologa.
...a niech sobie myślą co chcą.Ty ich nie masz w dowodzie.
To codziennie przez kilka lat powtarzałam mojemu mężowi.W końcu Mu przeszło.
Hej,
mam poważny problem z samą sobą. Od jakiegoś czasu bardzo się wszystkim przejmuje. Od zawsze byłam typem wrażliwca, ale ostatnio już sama ze sobą nie mogę wytrzymać.
Caly czas mam wrażenie, że jestem nie miła, że nikt mnie nie lubi, odsuwam sie od znajomych i nawet nowych znajomosci nie szukam i nie potrafie zawierac.
Mam super chłopaka, ale nie mówię mu o moich aktualnych problemach, być może to błąd, ale jest to dla mnie wstydliwe.
Mam tez caly czas uczucie jakbym byla brudna i źle ubrana, ale przeciez zawsze mam wszystko uprane i staram sie dobrze wyglądać. Od pewnego czasu nosze tez aparat na zebach, ponieważ mam progenie i mam lekko zniekształcona twarz, to z pewnoscia tez odejmuje mi w byciu pewna siebie. Potarfie wieczorem przypomniec sobie jakas syt. i ''meczyc'' ja w myslach przez kilka godzin. Dodtakowo boje sie tego, ze bede sama. Ze babcia mi umrze , ze chlopak zostawi itd. Boje sie zawierac nowe znajomosc, bo mam wrazenie, ze one nie przetrwaja, ze znowu sie zaangazuje, a ten ktos mnie kopnie w dupe i sie mna znudzi.
Mam wrażenie , ze wsrod znajomych jestem dosc przebojowa, potrafie rozmawiac na wiele temtow , opowiadac o roznych syt, a po spotakniu zadreczam sie , czy czasem czegos zle nie powiedzialam, doszukuje sie drugiego dna ;/
Jest to juz do takiego stopnia uciazliwe, ze nie potrafie sie wyciszyc , a w glowie mam wir mysli.
Wiem, ze terapia bylaby dobrym rozwiazaniem, ale nie stac mnie na to.
Bede wdzieczna za wszelkie rady.
Polubić siebie taką jaką jesteś
czuć się dobrze ze sobą
oto recepta.
szparag8899, prosisz o rady. ![]()
Gdybyś zauważyła świat i innych ludzi? I gdyby i świat, i inni ludzie przestali być odniesieniem dla Twej osoby? Innymi słowy, gdybyś zajęła się kimkolwiek innym poza swoją osobą? Póki co, jesteś tak bardzo skoncentrowana na sobie, że nie zauważasz nikogo innego. Mało tego, masz o ludziach bardzo kiepskie (delikatnie rzecz nazywając) mniemanie.
To, czy będziesz umiała innym zaufać zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Jeśli będziesz chciała - zaufasz. Jeśli będziesz cały czas podejrzliwa - o zaufaniu nie będzie mowy. Zbudowałaś związek oparty na braku zaufania z Twej strony. Jaka byłaby reakcja Twego chłopaka na taką wiadomość?
Nie znam osoby, która nie boi się odrzucenia. Są osoby, które nawiązują kontakty z innymi MIMO tych obaw, są też takie, które biorą swe lęki pod rękę i uciekają przed ludźmi. Ty zdecydowałaś, by kierować się swymi lękami; jeśli ta decyzja nie pasuje Ci, możesz ją zmienić.
Jak to wszystko zrobić?
Zmienić kierunek patrzenia. Wystarczy.
Edit:
Tak. Wiem, co jest przyczyną takich zachowań. Napisałaś jednak, że nie pójdziesz na terapię.