On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

Witam:) Bardzo proszę o rady, bo ja już nie wiem co robić:(

Mojego ( od niedzieli byłego) chłopaka poznałam przez fb. Niechcący wysłałam mu zaproszenie, on napisał i od słowa do słowa zaczęło się dziać. Od razu zauważyłam ,że ma dużo koleżanek, wiele z nich komentuje jego zdjęcia, lubi je.
To co rzuciło mi się w oczy to fakt ,że dziennie pare razy wyświetlało mi się ,że on lubi zdjęcie którejś z tych koleżanek.

Bywam bardzo zazdrosna więc trochę mnie to wkurzyło i stwierdziłam ,że podejdę do całej znajomości na spokojnie żeby nie okazało się ,że dałam się zrobić w konia jakiemuś 'wyrywaczowi'.

Nasz pierwsze spotkanie, wcześniej widzieliśmy się tylko na zdjęciach, było super. Chyba oboje nawzajem się oczarowaliśmy. Czułam się świetnie przy nim, dużo się uśmiechałam, rozmawialiśmy...

Od początku podkreślał ,że coś go do mnie ciągnie, że nie chciałby żeby ktoś mu mnie zabrał itp. No i po 3 spotkaniu zostaliśmy parą.
Mówił mi wtedy ,że się boi ,że to tylko sen, że czuje się jak w bajce, że po zerwaniu z poprzednią dziewczyną miał blokadę, ale przy mnie to wszystko odeszło itp itd.


Powiedział mi ,że ma dwie przyjaciółki i ,że jeszcze jest jakaś dziewczyna , która do niego pisze, ale on ją olewa.
Przyjęłam do wiadomości i było ok:)
Powiedziałam mu o tym jak irytuje mnie to jego 'lubienie' zdjęć i o dziwo przestał.
Wszystko było miło dopóki nie dowiedziałam się,że pisze od czasu do czasu z tą ktora go rzekomo 'napastuje'... Napisał jej nawet ,że jest wolny.
Myślałam ,że oszaleje. Powiedziałam mu ,że mnie okłamał ,że nie przyznał się do mnie,że stracił moje zaufanie itp itd.
On prosił, przepraszam, twierdził ,że nie wie czemu to zrobił,że powiedział jej tak bo nie chciał żeby ona o nim wiedziała cokolwiek.
Byłam wściekła, na serio... Prosił o drugą szansę. Pomyślałam - ok.
ALE...
postawiłam trzy warunki.
Po pierwsze miał odmówić koleżance , która zaprosiła go na lecie do swoich dziadków jako osobę towarzyszącą ,
drugim warunkiem było to ,że nie zaufam , kiedy będę wiedziała,że pisze z innymi ( z przyjaciółkami było ok) dlatego prosiłam żeby tego nie robił ( wiem, TAK NIE WOLNO, ale ja inaczej nie umiem) .
Trzecim warunkiem było to ,żeby ustawił na fb ,że jest ze mną w związku. Żebym wiedziała ,że chociaż część z tych koleżanek wie skoro nie umiał się przyznać.
Na pierwszy warunek się zgodził, na drugi rzekomo też, jeszcze w czwartek wieczorem , odwożąc mnie do domu mi powiedział,że nie będzie z nikim pisał. Trzeciego nie chciał spełnić, prosił żebym wymyśliła coś innego.
Czekałam na propozycję, jaką ma inną alternatywe.
Powiedział ,ze mogę mu sprawdzać telefon , może mi podać hasła itp itd.
Po szczerej rozmowie ustąpiłam, odpuściłam 3 warunek i dostał szansę, kolejną.

I w sobotę pytam, tak o , po prostu, czy piszę z innymi. A on,że tak,że pisał z Anią ( jakaś dobra koleżanka która mi działa na nerwy) i z koleżankami jakimiś innymi. Że pisze sobie z nimi, czasem one się odzywają czasem on. MI normalnie kopara opadła. I pytam co miało znaczyć to co mówił w czwartek. A on,że najwidoczniej zapomniał wtedy ,że ma zasade ,ze nie rezygnuje w związku ze znajomych bo ostatnio tak zrobił i po rozstaniu musiał ich odzyskiwać. Rozumiem, chce mieć znajomych-ok...Ale czy to konieczne pisać z paroma dziewczynami codziennie?
Mimo wszystko powiedziałam ok, to pokaż mi co z nimi pisałeś skoro to tylko koleżeńskie rozmowy. Nie zgodził się , 'nie i koniec'. To mnie wkurzyło jeszcze bardziej.
Poza tym po cholere te czwartkowe deklaracje. Już pare razy tak próbował ( z różnym skutkiem) ,że powiedział coś 'na odwal' a potem się tego nie trzymał...

Summa summarum wyszło tak,że postawiłam mu warunek w niedziele rano.
Znam siebie i kiedyś już musiałam żyć 'wśród koleżanek' i wiem,że nie potrafię, po prostu.
Zapytałam czy wybiera mnie czy pisanie z nimi. Powiedział,że z nich nie zrezygnuje...
No i ja oznajmiłam ,że to koniec, nie ma drugiej szansy.
Nie odzywał się całą niedziele.

Wieczorem na fb napisał czy to koniec, czy może się do mnie odzywać ,pytać co u mnie. Napisałam,że wolałabym nie, że ja tak nie potrafię , nie umiem być koleżanką, że ma ich wystarczająco dużo.

Wczoraj cały dzień milczał.
Wieczorem, znowu na fb zapytał co u mnie słychać. Napisał jaki to miał ciężki dzień ,że mu smutno i czy może się przytulić. Odpisałam ,ze nie umiem tak itp.
Napisał,że przeprasza,że już nie będzie tak pisał, że idzie na spacer i ,że możemy popisać smsy jeśli chcę bo on się nie będzie narzucał.
Zapytałam czy on to robi po to żeby się kolegować. Odpisał,że nie , że może coś więcej ale najpierw musi pozamykać pare spraw o których nie chce rozmawiać.

Cholera no. Zależy mi na nim, tęsknie jak idiotka ale czuję ,że on chcę mnie 'przekabacić', cały czas mieć mnie na oku pisząc i czekać aż odpuszczę to pisanie z koleżankami. A ja nie chcę związku w którym będę miała to samo co w poprzednim...

Z jednej strony chciałabym z nim byc, z drugiej boje się ,że nic z tego nie wyjdzie...
Co robić:((((

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

Wylaczyc fb smile

3

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

postaw kolejny warunek,
jestes w tym dobra


a tak na poważnie

poznałaś chłopaka
fajnego
przyjaźnicie się? jesteście parą?

nie do końca zrozumiałam jakie są wasze relacje

ty chcesz, żeby on pod wpływem uczuc do ciebie całkowicie zmienił swoje życie, siebie zwyczaje - bo to TOBIE nie odpowiada

jednym słowem, chce być z tobą, nma byc kim innym

nie chodzi o to, czy popieram jego liczne damskie znajomości i [rzyjaźnie
chodzi o to, czego/kogo ty chcesz?
i czy na pewno dokładnie tego chłopaka?
przecież on ma swój styl zycia, bycia, relacji, z którego nie zrezygnuje
nie zmienisz go
najwyżej sprawisz, że przejdzie 'do podziemia"

4

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

za długie, nie przebrnęłam.. wybacz. ale od razu rzuciło mi się w oczy: niechcący wysłałam mu zaproszenie... taaa, jasne. i tak się złożyło, że był w Twoim typie?? chyba nam wszystkiego nie piszesz;D;D

5

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

Cokolwiek by nie miało z tego wyjść, to zacząć to trzeba od tego, że nie ma żadnych warunków. Nie każ chłopakowi zmieniać siebie dla ciebie. Bierz go jaki jest albo zostaw. Albo mu ufasz, albo masz obsesje, że flirtuje z innymi za twoimi plecami. Znasz go lepiej niż my, więc sama oceń.

6

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
On nie jest w moim typie. Nie jest facetem za którym obejrzałabym sie imprezie, straciła głowę.
Ale zyskał bardzo wiele przy bliższym poznaniu.
Jest fajnym i zwyczajnym chłopakiem. Było mi dobrze kiedy był blisko. I zależy mi na nim.

Nie chcę go zmieniać, ale nie uważam żeby pisanie codziennie z paroma dziewczynami było czymś koniecznym , bez czego żyć nie mógł skoro miał mnie. No i powiedział,że nie zamierza pisać a zrobił po swojemu. Chyba to najbardziej boli... Deklaracje 'na odwal'...

Napisałam mu długą wiadomość. Żeby nie odzywał się 'jako kolega' bo nie umiem tego udźwignąć itp itd.
Przypuszczam ,że to już koniec bo on z nich nie zrezygnuje

7 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2013-04-30 14:20:07)

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...
Monika_Skrzy napisał/a:

ale nie uważam żeby pisanie codziennie z paroma dziewczynami było czymś koniecznym , bez czego żyć nie mógł skoro miał mnie.

no własnie, jak miał ciebie, to miał cały świat, prawda?
i taki niepozorny, nie zwracający na siebie uwagi
więc, że tak powiem, powinien być ci wdzięczny, że byłaś gotowa się z nim związać, a tu patrz taki los.. facet jest genderowy i jest za równouprawnieniem, tak samo traktuje kobiety i i męzczyzn, przyjaźnie się z "każdą PCIĄ"...

bo przecież rozumiem, że ty zerwałaś także swoje kontakty towarzyskie nbo masz jego teraz, prawda?
w zasadzie, jak mieliście siebie, to reszta się nie liczy,.,,,

8

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

Jeżeli sarkazm to Twoja jedyna odpowiedź i rada to dzięki, już możesz sobie darować. Wyobraź sobie ,że jakoś bez tego funkcjonuje

9

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

nie, nie jestem sarkastyczna
czytam co piszesz i wyciągam wnioski

czytam co piszesz i widze, że twoim wyobrażeniem związku jest relacja na wyłącznośc, ze znaczącym ograniczeniem dotychczasowych relacji, stylu życia, przyjaciół/ek.

gdyby problemem nie były koleżanki, pisałabyś pewnie o tym, że twój chłopak nie poświęca ci tak dużo czasu, jak potrzebujesz, czyli całego swojego czasu
bo przecież jak się ZADEKLAROWALIŚCIE - i ty i on, to oznacza, że teraz rozpoczniecie trudną mozolną drogę zmieniania się nawzajem, wyrażania swoich oczekiwan i oczekiwania, że druga strona zmieni się dla ciebie...

to wyczytałam z twoich maili
że masz faceta,który niepozorny, ale zyskał przy blizszym poznaniu
coś ci w nim nie pasuje, i chcesz to zmienić
stawiasz warunki

wiesz co oznaczają warunki -oznaczają:
jestem taka świetna taka super, taka pewna swego, że jak chcesz być z kimś takim jak ja 'spełnij warunek"
stawiając warunki wierzysz, że zasługujesz na to, by on każdy z nich spełniać
nie zastanawiasz się, czy rzeczy, których wymagasz są zgodne z jego światopoglądem
wazne, że są zgodne z twoim i dlatego on musi się przystosowac
bo ty tak sobie życzysz
bo ty tak uważasz
bo ty tak osądzasz
bo ty tak chcesz
bo jak nie..... to.....

stracisz marny chłoptasiu taki skarb jak ja

a może jakbyś przestała tak zadzierać nosa - to może byś spórbowała budować relacje na zasadach partnerstwa, dialogu, a nie testowania - jakie WARUNki gośc spełni, a jakich nie spełni??


jesli on ci mówi, że utrzymuje kontakty z koleżankami, bo niby dlaczego nie miałby z nimi utrzymywać- znał je przed tobą i jak tak dalej pójdzie-będzie znał je jeszcze długo po tobie

jesli on deklaruje, że możesz nawet sprawdzac jego telefon i jakieś hasła chce ci dać (co jest dla mnie totalną przesadą i chcę zapytać, jakie ty relacje budujesz, że ktoś ci wogóle takie naruszenie własnej prywatności dla świetego spokoju proponuje)

to w czym ty widzisz zagrożenie?
w twoim pałącu może być tylko jedna królowa?
rozumiesz?
to nie jest sarkazm
ja ci nie pomagam rozwiązac problemu krnąbrnego i niezaleznego chłopaka
ja ci pokazuje - spójrz na siebie i zastanów się

10

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

Warunki nie były dlatego ,że uważam się za super a on musi podskoczyć do pewnego poziomu żeby mógł być ze mną. On mnie okłamał. Nie przyznał się ,że ma kogoś dziewczynie z którą kiedyś kręcił. Zarzekał się ,że z nią nie pisze.  Chciał drugą szansę.
Związek opierający się na dialogu? Brzmi fajnie! Tylko dialog z nim to nie taka prosta sprawa. Bo do niego się mówi, on 'rozumie' , on się zgadza , on mówi co myśli. A potem robi swoje...

Poza tym już mu napisałam co myślę, doszłam do wniosku ,że ja tak nie umiem. I tyle...

Dopóki kłamstwo nie wyszło na jaw robił co chciał, nie było warunków, męczenia .

Jeśli chodzi o sprawdzanie, propozycja była jego, ja nigdy nie chciałam nawet zaczynać .

Mam niską samoocenę. I czuję się niepewnie. Dla mnie każda z tych koleżanek z którymi pisze to zagrożenie. i mam poczucie ,że nie wygram z nimi, że nawet nie mam szans. Bo nie jestem wystarczająco dobra. I to też mu tłumaczyłam.

Chyba po prostu nie potrafimy się dogadać.

11

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...
Monika_Skrzy napisał/a:

W

Mam niską samoocenę. I czuję się niepewnie. Dla mnie każda z tych koleżanek z którymi pisze to zagrożenie. i mam poczucie ,że nie wygram z nimi, że nawet nie mam szans. Bo nie jestem wystarczająco dobra. I to też mu tłumaczyłam.

Monika
widzisz?
zawsze gdzieś jest podstawa naszych działań i zachowań
ty chciałas ograniczyc jego relacje z innymi, bo bałaś się, że cię rzuci, zostawi, a ty się coraz bardziej zaangazujesz.
są dwie sprawy
pierwsza jest taka, czy facet faktycznie jest skakający z kwiatka na kwiatek - ale wtedy nie jest facetem dla ciebie i to oczywiste
a może facet jest w porządku, jest uczciwy - a wtedy czy zasłużył  na takie traktowanie, na warunki, na obawy i brak zaufania, że wie coi robi?

a druga sprawa jest taka, że musisz nauczyć się wierzyć w siebie
jesli ktoś z tobą jest to dlatego, że jestes tego warta
jesli ktoś z tobą nie jest, to i tak jestes warta najlepszego
rozumiesz/
niepewnością, niską samooceną rzutujesz na relacje- a czy nie warto zadbać o siebie, pokochac siebie i docienić siebie?

12

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

Myślałam ,że jest uczciwy, w porządku wobec mnie dopóki się nie dowiedziałam ,że mnie okłamał, nie przyznał się ,że jest zajęty dziewczynie,która mu pisała jak jej się podoba i jak jej na nim zależy. I zaczęłam się obawiać, zwątpiłam. Może dlatego boję się ,że każda mu pisze takie rzeczy...

Obiecał,że naprawi to wszystko a niestety przełomu żadnego nie było...

Napisałam mu dzisiaj ,że już nie chcę żeby pisał jako kolega, że nie umiem udawać ,że nic sie nie stało. Pewnie już się nie odezwie , chociaż nie rozumiem po co robił to wcześniej skoro wiedział,że ja nie dam rady w takiej sytuacji?

13

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

z tego wniosek, że donbrze się stało jak się stało monika
jesli na początku znajomości nie stać go było na to, by o ciebie zabiegać, troszczyć się i BYC z tobą naprawde.. to byłoby coraz gorzej
głupek ci się trafił.. i tyle

14

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

No niestety sami tacy mi się trafiają neutral
On na początku się starał, ale teraz ostatnio było gorzej... i się zaczęło sypać...
Ale trudno, przeżyję...

15

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

zastanawiam się coTy jeszcze z nim robisz? na Twoim miejscu od dawna bym się nie zastanawiała... ma Cię gdzies najwyrazniej.chyba kolokcjonuje kolezanki o Ty jestes taką następną koleżanką. przykro mi.

16

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

Odezwał się wczoraj późnym wieczorem. Stwierdził ,że mu zależy ale nie wie jak mi to pokazać, że będzie ok między nami jeśli dam mu szansę. Ale to wszystko było takie suche... Odpisałam ,że jak narazie , od niedzieli swoim zachowaniem pokazuje ,że mu nie zależy ,że ma mnie gdzieś. Czuje się lekceważona. Nie odpisał.
Dzisiaj , ok 13 na fb napisał do mnie. Zapytał CO TAM. Ręce mi opadły. Odpisałam ,że dziękuję za to olanie wczoraj, a on,ze zasnął a potem się zerwał rano itp itd i ,że zamierzał odpisać. I mu napisałam ,że nie czuje ,że mu zależy, że się czuję lekceważona. On odp tylko 'ok'. Potem zapytałam po co do mnie pisze , po co pyta 'co tam' . A on napisał,że nie jestem mu obojętna. Odpowiedziałam,że wcale tego nie pokazuje ,że jest wręcz odwrotnie itp , itd. A on odp tylko albo ":(" albo "ok" albo "dobrze"... Poprosiłam żeby nie pisał w ten sposób, nie pytał co tam , nie odzywał się jeśli nie ma nic konkretnego do napisania. I ,że ma się zdecydować,jeśli mu nie zależy to niech zamilknie a jak mu zależy to niech zacznie mi to pokazywać....

Strasznie na mnie działają te rozmowy:(
POMÓŻCIE:( nie wiem co robić, jak się zachowywać i co oznacza to ,że wciąż się odzywa ale nie pisze o tym co mnie interesuje;(((

PROSZĘ O RADY:(

17

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

Olej go całkowicie. Nie odpowiadaj jak napisze.  I wtedy albo się postara naprawde, albo przestanie robić Ci burdel w głowie. Wydaje Ci się ta rada banalna, ale uwierz- nic tak nie potrafi do****ć jak obojętność. Stąd też Twoja frustracja kiedy oczekujesz starań a dostajesz 'ok'.

18

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

Już dzisiaj miałam zamiar go olać ale nie dałam rady:( Ale postaram się teraz to zrobić! aż nie zacznie się starać...
Tylko po co się odzywa skoro mu nie zależy?:(

19

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

Odzywa sie, bo lubi miec kolezanki.
Chce Cie traktowac jak kolezanke, a Ty mu sie narzucasz.
Tak, tak, strasznie sie narzucasz...

On chce na luzie z Toba znajomosc ciagnac, a Ty mu trujesz ze zwiazkiem.
Mozesz mnie za to nie polubisz, ale Ci napisze, ze on odbiera Cie tak, ze jestes upierdliwa i zanudzasz.
Zreszta wyraznie daje Ci do zrozumienia jaki rodzaj znajomosci oczekuje.
Chyba masz za duze oczekiwania co do niego... mijajace sie z rzeczywistoscia sad

20

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

To nie wiem po co wczoraj napisał o drugiej szansie, o tym żeby spróbować a będzie ok...

Nie obrażę się... Po tym co napisałaś widzę ,że masz rację...
A mi układ koleżeński z nim nie odpowiada ( juz mu o tym pisałam w poniedziałek ale jak widać on dalej swoje)

21

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

Moze to Taki typ, co w ten sposob podtrzymuje swoje znajomosci sad
Powiedzialas mu, ze Cie kolezenstwo nie interesuje, to probuje przeciagnac i zyskac na czasie.
Jak to sie mowi: Nie palic mostow za soba.
Nie rob sobie nadziei, on jeszcze nie wie czego chce i tylko robi Ci metlik w glowie.

22

Odp: On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

Ja już postanowiłam ,że przestanę mu odpowiadać na cokolwiek. Pierwsza się nie odzywam, to on zagaduje. Ale macie rację, robi mi tylko mętlik w głowie. Jeśli mu zależy to zacznie się starać. Z resztą dzisiaj mu napisałam ,że jak mu nie zależy to ma mi tyłka nie zawracać , a ja jest odwrotnie to niech ruszy swój i mi to okazuje...

Trzymajcie kciuki żebym wytrzymała:(

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » On chyba znowu chcę mnie 'przekabacić'...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024