Bezradna proszę o radę:( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Bezradna proszę o radę:(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: Bezradna proszę o radę:(

Witam , nie wiem juz sama co mam robić marze o studiach ale rodzice mają mnie gdzieś nie chcą mi w tym pomóc . Mają to gdzieś co się ze mną stanie nejlepiej żebym skończyła jak oni czyli kompletne dno. Nie wiem skąd wziąć pieniądze może zasiłek cokolwiek abym mogła przeżyc pierwsze miesiące w jakimś większym mieście zanim znajdę prace. Błagam o rady.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Bezradna proszę o radę:(

To jest dobre pytanie o ten pierwszy miesiąc. To będzie kluczowe. Jak już znajdziesz pracę w mieście, czy gdziekolwiek to przez pewien czas jesteś skazana na dojazdy. Pociąg, autobus itd. Zbieraj kasę jak się da. Po min. dwóch miesiącach szukaj pokoju do wynajęcia. A gdzie celować z pracą? Hm... Jeśli nie masz studiów ani doświadczenia zawodowego to polecam telemarketing.
Powodzenia dziewczyno!

Odp: Bezradna proszę o radę:(

A coś konkretniejszego?

4

Odp: Bezradna proszę o radę:(

Jest kwiecień. Jeśli na razie mieszkasz z rodzicami i nie musisz sama się utrzymywać, to znajdź już teraz nawet byle jaką pracę i odłóż część wypłat na studia. Inna sprawa, że możesz sądownie starać się o alimenty, jeśli na studia się dostaniesz.

Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.

§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.

5 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2013-04-29 17:07:24)

Odp: Bezradna proszę o radę:(

Matko droga, co się dzieje z tymi rodzicami!

Tak jak poprzedniczce napiszę: studia zaoczne, albo dzienne, stypendium, zakwaterowanie w DS. Praca właśnie w telemarketingu, jako kelnerka, układanie nocami towaru w markecie. Swego czasu syn sprzedawał Anonse, nie wiem czy teraz to też działa.

6

Odp: Bezradna proszę o radę:(

Właśnie tak, jeśli dostaniesz się na studia możesz starać się o alimenty od rodziców. W między czasie poszukaj jakieś dorywczej pracy, by odłożyć jakiś grosz. Myślę, że póki co studia zaoczne będą najlepszym rozwiązaniem, będziesz mogła wtedy spokojnie pójść do pracy i z czasem oderwać się od toksycznych rodziców. Trochę samozaparcia, a wszystko się uda!

Odp: Bezradna proszę o radę:(

Bardzo dziękuję za wszystkie rady. obawiam się że mi się nie uda :(staram się o prace ale mieszkam w małej miejscowości i nie mam żadnych perspektyw i obawiam się że na alimenty nie mam co liczyć rodzice nie pracują. Ciężko jest w dzisiejszych czasach ale jeżeli czegoś nie zrobię skończę jak rodzice bez prace bez perspektyw. Dodam jeszcze że jestem dość inteligentną osobą ale najwidoczniej świat  dlatakich ludzi jest ograniczony.

Odp: Bezradna proszę o radę:(

No i właśnie problem w tym że nawet nie mam skąd wziąć pieniędzy na dojazdy do tej pory kiedy moja babcia zyła jakoś to się układało i mi zawsze pomagała a teraz już sama nie wiem. A potem wszyscy się dziwią że jest tyle ludzi nie wykrztałconych bez perspektyw .Bo w dzisiejszych czasach poprostu trydno coś osiągnąć bez wsparcia rodziców

9

Odp: Bezradna proszę o radę:(
Karolina0101-93 napisał/a:

Dodam jeszcze że jestem dość inteligentną osobą ale najwidoczniej świat  dlatakich ludzi jest ograniczony.

Dosc inteligentna osoba nie smecilaby na forum, tylko zabrala sie za szukanie organizacji, ktora moglaby jej pomoc.
Mozesz zaczac od MOPS-u w Twojej miejscowosci, mozesz postarac sie o stypendium, a przede wszystkim, znajdz jakakolwiek robote, zeby chociaz na bilet zarobic. Wierz mi, TO JEST MOZLIWE.

Jako 18-latka wynioslam sie z domu, znalazlam prace, mieszkanie na spolke, zdalam mature, dostalam sie na studia i przyznano mi stypendium. Zapieprzalam jak maly samochodzik, wiec wiem, ze to sie DA zrobic, ale trzeba byc zdecydowanym, trzeba chciec i nie bac sie ciezkiej pracy. Tyle.

Aha, dodam tylko, ze rodzice nie maja obowiazku Cie utrzymywac, poniewaz jestes osoba pelnoletnia zdolna do pracy. Wiem, ze to przykre, ale tak jest. Jedyna osoba, na ktora mozesz liczyc, jestes Ty sama.

10

Odp: Bezradna proszę o radę:(
Cynicznahipo napisał/a:
Karolina0101-93 napisał/a:

Dodam jeszcze że jestem dość inteligentną osobą ale najwidoczniej świat  dlatakich ludzi jest ograniczony.

Dosc inteligentna osoba nie smecilaby na forum, tylko zabrala sie za szukanie organizacji, ktora moglaby jej pomoc.
Mozesz zaczac od MOPS-u w Twojej miejscowosci, mozesz postarac sie o stypendium, a przede wszystkim, znajdz jakakolwiek robote, zeby chociaz na bilet zarobic. Wierz mi, TO JEST MOZLIWE.

Jako 18-latka wynioslam sie z domu, znalazlam prace, mieszkanie na spolke, zdalam mature, dostalam sie na studia i przyznano mi stypendium. Zapieprzalam jak maly samochodzik, wiec wiem, ze to sie DA zrobic, ale trzeba byc zdecydowanym, trzeba chciec i nie bac sie ciezkiej pracy. Tyle.

Aha, dodam tylko, ze rodzice nie maja obowiazku Cie utrzymywac, poniewaz jestes osoba pelnoletnia zdolna do pracy. Wiem, ze to przykre, ale tak jest. Jedyna osoba, na ktora mozesz liczyc, jestes Ty sama.

od tego jest forum aby dostać wsparcie CYNICZNA. więc każdy kto ma problem może tu napisać. to że Tobie się udało, gratulacje, ale kiedy nie ma się z czego odłożyć, to ten start jest najgorszy. widać nie każdy to rozumie.

11

Odp: Bezradna proszę o radę:(

Myślisz że nie byłam w MOPS-ie? Oczywiście pomogą mi ale to nie wystarczy szukam pracy staram się jak moge ale wiem również że jest wiele mądzrzejszych ludzi ode mnie i mi pomogą radą wsparciem bo na rodzinę nie mam co liczyć.

12 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-04-29 18:12:37)

Odp: Bezradna proszę o radę:(
malutka91 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Karolina0101-93 napisał/a:

Dodam jeszcze że jestem dość inteligentną osobą ale najwidoczniej świat  dlatakich ludzi jest ograniczony.

Dosc inteligentna osoba nie smecilaby na forum, tylko zabrala sie za szukanie organizacji, ktora moglaby jej pomoc.
Mozesz zaczac od MOPS-u w Twojej miejscowosci, mozesz postarac sie o stypendium, a przede wszystkim, znajdz jakakolwiek robote, zeby chociaz na bilet zarobic. Wierz mi, TO JEST MOZLIWE.

Jako 18-latka wynioslam sie z domu, znalazlam prace, mieszkanie na spolke, zdalam mature, dostalam sie na studia i przyznano mi stypendium. Zapieprzalam jak maly samochodzik, wiec wiem, ze to sie DA zrobic, ale trzeba byc zdecydowanym, trzeba chciec i nie bac sie ciezkiej pracy. Tyle.

Aha, dodam tylko, ze rodzice nie maja obowiazku Cie utrzymywac, poniewaz jestes osoba pelnoletnia zdolna do pracy. Wiem, ze to przykre, ale tak jest. Jedyna osoba, na ktora mozesz liczyc, jestes Ty sama.

od tego jest forum aby dostać wsparcie CYNICZNA. więc każdy kto ma problem może tu napisać. to że Tobie się udało, gratulacje, ale kiedy nie ma się z czego odłożyć, to ten start jest najgorszy. widać nie każdy to rozumie.

Mialam dac porade, to dalam, a do tego opisalam, jak ja sobie poradzilam. O co Ci dokladniej chodzi, bo nie rozumiem?
Ja nie jestem typem cieplej kluchy, nie umiem nad kims usiasc i plakac, bo zycie mnie skopalo na tyle, ze musialam byc twarda i twardo na nogach stanac.

I to poradzilam Autorce, by twardo na nogach stanela - bo bez tego zginie. Nie mialam nic zlego na mysli! Jesli kogos urazilam, to przepraszam, nie takie byly moje intencje.


P.S Zeby nie bylo niedomowien - ja tez nie mialam odlozonych pieniedzy, od matki tez niczego nie dostalam.

13

Odp: Bezradna proszę o radę:(

Nie napewno się nie poddam. Stane na nogi i sobie poradze. Dziękuję bardzo za wszystkie rady.

14

Odp: Bezradna proszę o radę:(
Karolina0101-93 napisał/a:

Nie napewno się nie poddam. Stane na nogi i sobie poradze. Dziękuję bardzo za wszystkie rady.

Z całego serca Ci tego życzę! Naprawdę!

15

Odp: Bezradna proszę o radę:(

Bardzo dziękuję za odpowiedzi i  rady.

16

Odp: Bezradna proszę o radę:(

Mialam dac porade, to dalam, a do tego opisalam, jak ja sobie poradzilam. O co Ci dokladniej chodzi, bo nie rozumiem?
Ja nie jestem typem cieplej kluchy, nie umiem nad kims usiasc i plakac, bo zycie mnie skopalo na tyle, ze musialam byc twarda i twardo na nogach stanac.

I to poradzilam Autorce, by twardo na nogach stanela - bo bez tego zginie. Nie mialam nic zlego na mysli! Jesli kogos urazilam, to przepraszam, nie takie byly moje intencje.


P.S Zeby nie bylo niedomowien - ja tez nie mialam odlozonych pieniedzy, od matki tez niczego nie dostalam.

chodziło mi o pierwsze zdanie, zabrzmiało dosyć ostro a dziewczyna szuka porady, a nie słów które je zdołują, ale jeśli nie miałaś złych intencji, to zwracam honor:)
do Cynicznej: super że istnieją tak twarde Kobietki jak Ty, dzięki temu można uwierzyć, że też samemu można takim być.
do Karoliny: bierz przykład z Cynicznej, wszyscy trzymamy kciuki aby Ci się udało:D

17

Odp: Bezradna proszę o radę:(

Mam nadzieję że będę mogła do was w październiku napisać że się udało. Mogę się pochwalić że zrobiłam krok do przodu. Zadzwoniłam do siostry mojej babci z pytaniem czy była w stanie pozwolić mi zamieszkać u niej chociaż kilka dni. Nie chce żeby wyszło że jestem pasożytem i żeruje na kimś ale nie miałam innego wyjścia . Mam nadzieję że jak znajdę prace to będę mogła jej to wszystko zwrócić a ona obiecała że już bedzie szukać dla mnie ogłoszeń pracy. To chyba dobra wiadomość co?

18

Odp: Bezradna proszę o radę:(

A i To wszystko dzięki wam dzięki tamu forum i chyba przede wszystkim dzięki CUNICZNEJ. Napisała że miała podobną sytuację i 1000 złotych. I jej się udało. Mam nadzieję że mi również się uda.

19

Odp: Bezradna proszę o radę:(

znam to, mialam podobna sytuacje z tym, ze moi rodzice pracują oboje, mają full kasy a na mnie jakoś zawsze skąpili, pokazałam im ze daję radę sama i nastąpila w ojcu zmiana, pomógł mi w kupnie mieszkania itp. Studiowałam dziennie i pracowałam, jak się chce to się da to pogodzić, z tym ze praktycznie nie spałam (4h dziennie).

20

Odp: Bezradna proszę o radę:(

O rany, dzięki za mile słowa.

Ciesze się, ze sprawa idzie do przodu.
Na pewno dasz sobie rade, grunt to się nie załamać.

Pozdrawiam

21

Odp: Bezradna proszę o radę:(

Hej może z tego są małe pieniądze ale Mi rodzice nie chcieli dawać na nic. Kompletnie chociaż jak mówi koleżanka wyżej też mają full kasy. Nie porównuje się do was ale też czuje się odrzucona przez rodziców . Znalazłam w piątek śliczny staniczek chciałam go mieć ale oczywiście rodzice nie dali mi kasy więc szukałam czegoś w necie. Obejrzałam kilka reklam poleciłam parę osób i przelali mi troszkę kasy . No nie duża suma ale na staniczek balerinki i majteczki starczyło. Liczę na więcej a im więcej osób polecę tym więcej zarobie. Jeżeli jest ktoś kto potrzebuje nowego staniczka bluzeczki czy czegokolwiek piszcie na mail karolinka0101@onet.pl a podam link do strony.

22

Odp: Bezradna proszę o radę:(

Przede wszystkim nie zganiaj szukania roboty na ciocie babcie. tylko sama wertuj ogloszenia,a nie zeby robila to za Ciebie kobieta po 60tce... wiesz, mam kolezanke, ktora pracuje od 16stego roku zycia, ja pracuje od 18roku zycia i nigdy nie bylo latwo. w pewnym momencie moglam zapomniec o jakiejkolwiek szkole, no ale tu nie oszukujmy sie bylam jeszcze wtedy zbyt slaba, zeby to wszystko pogodzic ze soba. teraz, dopiero po5latach wszystko pomalu mi sie uklada, i wiem, ze od pazdziernika moge pojsc krok na przod. i jestem z siebie dumna, bo oczywiscie z malutka pomoca mamy(ktora sama byla w dupie finansowej) i dzieki sobie pomalu do czegos dochodze... gdzie jeszcze 4lata temu w zyciu bym nie pomyslala, ze bedzie mnie stac na prawo jazdy czy na samochod...
dluga droga przed Toba, ale wierze, ze sie uda. kazdej z nas moze sie udac jesli sie tego chce, jesli sie zrobi duzo, zeby tylko sie udalo. ja trzymam za Ciebie kciuki:)

23

Odp: Bezradna proszę o radę:(
KINCIAaaaAA napisał/a:

Znalazłam w piątek śliczny staniczek chciałam go mieć ale oczywiście rodzice nie dali mi kasy więc szukałam czegoś w necie.

A może byś do roboty poszła? Miałabyś wtedy na staniczki i inne pierdoły.

24

Odp: Bezradna proszę o radę:(
KINCIAaaaAA napisał/a:

Hej może z tego są małe pieniądze ale Mi rodzice nie chcieli dawać na nic. Kompletnie chociaż jak mówi koleżanka wyżej też mają full kasy. Nie porównuje się do was ale też czuje się odrzucona przez rodziców . Znalazłam w piątek śliczny staniczek chciałam go mieć ale oczywiście rodzice nie dali mi kasy więc szukałam czegoś w necie. Obejrzałam kilka reklam poleciłam parę osób i przelali mi troszkę kasy . No nie duża suma ale na staniczek balerinki i majteczki starczyło. Liczę na więcej a im więcej osób polecę tym więcej zarobie. Jeżeli jest ktoś kto potrzebuje nowego staniczka bluzeczki czy czegokolwiek piszcie na mail karolinka0101@onet.pl a podam link do strony.

może za dużo wymagasz od rodziców, a oni nie chcą spełniać kaprysów córeczki mimo ich "full kasy"?

25

Odp: Bezradna proszę o radę:(
KINCIAaaaAA napisał/a:

Hej może z tego są małe pieniądze ale Mi rodzice nie chcieli dawać na nic. Kompletnie chociaż jak mówi koleżanka wyżej też mają full kasy. Nie porównuje się do was ale też czuje się odrzucona przez rodziców . Znalazłam w piątek śliczny staniczek chciałam go mieć ale oczywiście rodzice nie dali mi kasy więc szukałam czegoś w necie. Obejrzałam kilka reklam poleciłam parę osób i przelali mi troszkę kasy . No nie duża suma ale na staniczek balerinki i majteczki starczyło. Liczę na więcej a im więcej osób polecę tym więcej zarobie. Jeżeli jest ktoś kto potrzebuje nowego staniczka bluzeczki czy czegokolwiek piszcie na mail karolinka0101@onet.pl a podam link do strony.

może za dużo wymagasz od rodziców, a oni nie chcą spełniać kaprysów córeczki mimo ich "full kasy"?

26

Odp: Bezradna proszę o radę:(

kaprysy to co innego, niż to że rodzice majac miesiecznie okolo 15 tys zl nie interesuja sie czy dziecko uczace sie na studiach ma co jesc i gdzie mieszkac...

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Bezradna proszę o radę:(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024