Co dalej z zyciem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Co dalej z zyciem?

Witam. Mam  19lat, jestem tegoroczna maturzystką. Na studia nie idę, poniewaz nie mam na to pieniedzy. Kompletnie zadnych. Sytuacja materialna mojej rodziny jest straszna.W domu  jest nas piecioro (mam dwojke rodzenstwa), zyjemy w jednym pokoju,w trudnych warunkach. Dodam,ze mieszkam na wsi w okolicach Zamościa. Moja rodzina utrzymuje sie jedynie z rodzinnego oraz dodatku pielegnacyjnego mojego brata. Miesiecznie ok 500zl. To wszystko. Namawialam niejednokrotnie  przez co byly mame aby poszla do osrodka pomocy po zasilek dla bezrobotnych. Bez skutku, poprostu im sie nie chce! Mam dosc, postanowilam odzdzielic ich zycie od swojego. Ani moj brat (16l) ani siostra (12l) nie starali mi sie pomoc gdy klocilam sie z rodzicami o to ay ruszyli du**y po zasilek. Chodzlo mi zeby im bylo lzej. Nic z tego. Ojciec i matka sa bezrobotni od wielu lat. Bez szans na zdobycie jakiejkolwiek pracy, ojciec raz do roku wyjezdzal na prace sezowe aby oddac dlugi. Chcialam im pomoc, ale widze teraz ze nie warto. Oni nie interesuja sie tym wiec ja nie bede marnowac swojego czasu na cos tak bezsensownego jak tlumaczenie im.Oni juz ukrywaja przede mna,ze np. ostatnio wzieli pozyczke. Bo wiedza ze zaraz zaczelabym sie z nimi klocic, ze robia durnote biorac pozyczke w takiej sytacji, gdzie nie beda mogli jej splacic. Wsparcia od rodzicow miec nie bede na tzw  starcie. Nie wiem co dalej. Nie chce studiowac teraz, bo nie wiem co i czy wgl chcialabym studiowac.Bo jesli chce cos robic, to chce byc tego pewna a nie marnowac 5lat zycia na kierunek, ktory wybralam pod wplywam chwili. Chce sie rozwijac,ale na studia przyjdze jeszcse czas. Najbardziej to po liceum chcialabym wyjechac za granice. Szkolic jezyk,zdobywac doswiadczenie. Myslalam tez aby zapisac sie na studium zawodowe aby miec jakis fach. Ale jak narazie to jestem w dołku. Nie mam znajomych, ktorzy mogliby mi zalatwic prace, nie znam dobrze jezyka. Nie wiem, co zrobic z wlasnym zyciem. Za 2 dni koniec szkoly,pozniej matura. A co pomem? Wegetacja na wsi? Nie chce takiego zycia, bo to nie zycie to stanie w miejscu,a nawet  cofanie sie. A ja chce sie rozwijac, poznawac swiat, chce nabrac pewnosci siebie, moze znalezc milosc. Chce byc szczescliwa. Tu nie mam szans. Tutaj umieram, bedac z dala od ludzi, zdala od swiata, ktory mnie fascunuje, ktorego troche sie boje bo nigdy nie mialam okazji zetknac sie z nim twarza w twarz. A ja nie chce umierac. Powiedzcie, doradzcie mi, co byscie Wy zrobili na moim miejscu?
P.S. Przepraszam za bledy

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co dalej z zyciem?

witaj
Nie myślałaś o wyjeździe za granicę za pracą? Ogłoszeń jest masę na sezon , opłacą nawet przejazd , poznasz nowych ludzi ,dorobisz parę groszy, język poznasz w realu..
Praca czy wycieczka ,na wyjazdach  na prawdę można odreagować ,oderwać się od rodzimego marazmu..

Co raz częściej młodzi ludzie mówią o nie osiągalnym "szczęściu" Pojęcie względne, tym bardziej że rzadko które potrafi je zdefiniować...
"UMRZESZ" Na swojej rodzimej wsi z braku ? ?? hmmm Potrafisz jednoznacznie odpowiedzieć?
NUUDA ! Taki kuuurcze złoty środek co by szybciutko znaleźć się w środowisku medialnego świata , seriali ,filmów,teledysków...
A tu w realu co? Tylko drzewa ,łąka ,rzeki ,jeziora , NUDA.. sad

3

Odp: Co dalej z zyciem?

Nie wiem Paweł czy samotny wyjazd zagranicę to dobry pomysł dla dziewczyny, która nie zna świata, nie zna życia, jest bardzo młoda.
Co do studiów, to nie wiem jak się uczysz, ale są przecież stypendia socjalne, naukowe, akademiki...Wielu niezbyt zamożnych studentów tak sobie wszystko organizuje, że bez pomocy rodziców utzrymują się w obcym mieście. Trzeba tylko za tym pochodzić, wykazać inicjatywę. Masz też możliwość dorobienia w wakacje i odłożenia jakichś pieniędzy. W ubiegłym roku byłam na wakacyjnym kursie angielskiego i lektorką była właśnie taka dorabiająca studentka, która pochodziła z jakiegoś małego miasteczka i dorabiała sobie w wakacje, żeby mieć na cały rok jakieś dodatkowe środki. Poza tym wielu studentów pracuje w call center - nie jest to super płatna praca, ale mozna ustalić w miarę elastyczne godziny i chętnie zatrudniają osoby bez doświadczenia. Warunek - musiałabyś iść na studia do większego miasta.
Wiem, że może Cię to wszystki przerażać, że ten świat może wydawać Ci się obcy a nawet wrogi, ale pamietaj: nic nie jest tak straszne jak się wydaje smile Jestem przekonana, że osoba mocno zmotywowana może odmienić swój los. Tylko trzeba coś robić i pamietać, że nikt nie zadba o Twoje sprawy tak dobrze jak Ty sama.
Inna rzecz, że nie wiesz kim chcesz być, czego się uczyć, ba nawet czy kontynuować naukę. Mimo wszystko uważam, że dla tak młodej osoby jak Ty studia to najprostszy sposób do wyrwania się z domu. Może warto zacząć jakieś, nawet jeśli nie jesteś do końca przekonana co chcesz robić? Kierunek zawsze można zmienić, a jak poznasz trochę świat poza rodzinną miejscowością to łatwiej będzie Ci ocenić swoje możliwości i upodobania.
Powodzenia smile

4

Odp: Co dalej z zyciem?

Najgorsze jest to ,ze ja juz nie mam motywacji aby isc na studia (teraz). Moje wyniki z matury nie beda najlepsze. W 3 klasie stracilam checi do nauki. Sytuacja wyglada tak, ze ja nie mam nawet na bilet do masta aby wyjechac na studia czy na wpisowe. Nie mam naprawde nawet na takie rzeczy. Chcialabym wyjechac za granice, szukam ciagle ofert pracy ale samemu i bez znajomosci jezyka jest jest ciezko wyjechac do obcego kraju i znalezdz tam prace. Nie chce byc wykorzystana a pozniej nie moc nawet wrocic do kraju. Bede szukac intensywniej.Nie chce studiowac. Myslalam o jakiejs szkole policealnej aby zdobyc zawod i wykonywac jakis konkretny zawod. Wtedy moglabym pozwolic sobie na studia zaoczne.


Do Paweł-1979
Nie mowie,ze zycie na wsi to nuda. Lubie wies, ale wyobraz sobie mloda dziewczyna, ktora chce osiagnac cos sama na to zapracowac. Tutaj jest ciezko, dziwisz mi sie ze nie pociaga mnie zycie w miejscowosci w ktorej jest ok 55 mieszkancow. Gdzie, juz nie ma osob w moim wieku. Co mam tu robic Twoim zdaniem?? Ty, majac 19 lat chcialbyc na codzien jedynie czytac ksiazki i nie miec zadnej innej opcji rozrywki. Gdzie czas na mlodosc? Na wies mozna przyjechac na urlop, wypoczynek. Jesli ja tutaj zostane, to co zrobie za 20lat. Kto mnie przyjmie do pracy gdzie kolwiek? Bez doswiadczenia, bez kwalifikacji. Nie zdobede tego przy plewieniu ogrodka.

5

Odp: Co dalej z zyciem?

Aha i zeby nie bylo, ze nie chce mi sie czy cos:)  CHCE pracowac, kazdej uczciwej sie podejme.

6

Odp: Co dalej z zyciem?

bez znajomosci jezyka jest jest ciezko wyjechac do obcego kraju i znalezdz tam prace

Mylisz się , jest wiele pośredników ,gdzie na czele brygady roboczej  stoi Polak-tłumacz-naganiacz i mówi ci co masz robić, gdzie spać ,co kupić i gdzie ..
Rozumiem że nie szukasz pracy za biurkiem, a już tym bardziej w kontakcie z klientem ,bo tam wymagają języka najbardziej.
MY Polacy niestety, odwalamy za miedzą  czarną robotę ,głównie fizyczną ,którą nie podejmie się obcokrajowiec za (te) pieniądze  w określonym kraju.
Nie mniej jednak 800 euro miesięcznie to minimum w Anglii ,Holandii ,Niemczech .
Firma pośrednicząca zarabia ok 40 % z twojej wypłaty, czyli robią wszystko byle by, dla ciebie była praca o ile jesteś wydajna a przynajmniej nie ma skarg na ciebie.
Średnio nawet w sezonowej pracy ,(zbiory głównie), zarabia się średnio ok 1000 euro miesięcznie. Pośrednik z kradzieży twojej wypłaty czyli te 40% od łepka (zarabiała byś znając język bezpośrednio w firmie 1400 euro) , wścibia cię w najtańszy nocleg jaki może być , nawet po 5 ,6 w pokoju .Praca wiadomo przynajmniej od 12 godzin dziennie.
Warunki są opłakane ,ale do wszystkiego idzie się przyzwyczaić ,tym bardziej jeżeli trafisz na fajną ekipę..
Po pracy grill ,zabawy , wspólne wypady ,zwiedzanie . Mimo zmęczenia człowiek odżywa WIESZ MI!
Jeżeli cię to jeszcze nie zraziło, napisz mi swój mail na mój ,to wyślę ci najbardziej znanych ,pewnych pośredników.
Można naprawdę tylko czy się chce podjąć wyzwanie? Wiem po sobie ,możemy dać z siebie o wiele wiele więcej niż nam się wydaje ,wystarczy chcieć...

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024