.
1 2009-06-01 00:59:12 Ostatnio edytowany przez kasiula810 (2009-06-10 22:18:19)
Dostał już swoją szansę więc myślę, że takie naciągane życie w związku nic dobrego ci nie przyniesie prócz bólu, rozczarowania i co rusz łez. Uważam, że lepiej być samotną matką niż nieszczęśliwa żoną.
3 2009-06-01 07:42:53 Ostatnio edytowany przez stokrotka28 (2009-06-02 07:48:02)
Uważam,że on nie zasługuje na ciebie i chyba nie potrafi żyć w stałym związku.Nie marnowałabym czasu na niego,bo i tak dostał wiele szans od ciebie,a jednak szuka ciągle jakiś przygód.Dziwię się,że wytrzymałaś tyle i wybaczyłaś mu zdrady,kłamstwa,ale raczej on już się nie zmieni,a ty dla niego jesteś tylko wtedy ważna gdy na horyzoncie nie ma jakiejś innej kobiety.Najlepiej daj sobie z nim spokój i pomyśl aby wraz z dzieckiem poukładać swoje życie od nowa.Przecież nawet będąc samotną matką nie jesteś skazana na samotność do końca życia,a może za jakiś czas poznasz kogoś kto będzie cię kochał i szanował.
Mnie też się wydaje, że on na kolejną szansę nie zasłużył. On już wie, że jak sobie znajdzie dziewczynę, zabawi się a potem mu się znudzi to Ty go zawsze przyjmiesz. Rozumiem, ze jest Ci ciężko i pewnie Wasz synek też na tym cierpi, ale z czasem będzie lepiej. Wydaje mi się, że lepiej olać go i zacząć żyć na nowo. Trzymam kciuki.
5 2009-06-01 08:13:20 Ostatnio edytowany przez elviska18 (2009-12-21 17:59:48)
...
6 2009-06-01 08:59:56 Ostatnio edytowany przez kasiula810 (2009-06-10 22:18:44)
.
i masz racje nie odpłacaj mu tym samym szanuj sie ...klapki -moze jeszcze za mało wycierpałaś-moze potrzebujesz jakiegoś tapniecia ?Ja mysle ze boimy sie zrobic ten radykalny krok do przodu ...dokładnie wiem co czujesz naprawde moze u mnie sytuacja nie opierała sie tak bardzo o jego zdrady ale problem z odejsciem i zostawieniem go był taki sam .Niestey rózni sa ludzie a my po prostu zyjemy w nieswiadomosci ze istnieja ludzie wyrachowani podli nic nie warci -doszukujemy sie nawet w najgorszym gnojku jakichs pozytywnych cech -bo my mamy po prostu inny charakter i pojmowanie swiata-ja moge stwierdzic ze byłam uzalezniona od swojego meza i zyłam pod jego nastroje humory i to on kierował tym wszystkim -moimi emocjami a na zewnatrz byłam niby pewna kobietka a w domu nie wiedziałam co zastane jaki pan ma nastrój -tak samo Ty nie wiesz co on znowu Ci odwali za historie nastepnym razem -jak raz spróbował bedzie to robił non stop.Mysle ze klapki Ci spadna -albo stopniowo albo cos sie wreszcie wydarzy ze sie tak naprawde obudzisz i zobaczysz go takiego jaki jest naprawde -ja zobaczyłam i brzydze sie nim i odeszłam i choc czasem mam dołki to wiem ze dobrze zrobiłam .Masz teraz bardzo trudny okres w zyciu miotasz sie ....ale mam nadzieje ze szybko uzyskasz siłe do podjecia odpowiednich decyzji
Kasiulka wiesz piszesz że nie masz siły, chcesz być kochana.. ale ja bardzo mocno wierzę w to że będziesz- z innym człowiekiem, ten Twój mąż nie jest Ciebie wart, oddałaś mu wszystko ale on to odrzucił, nie docenił. nie ma sensu walczyć o coś co nie ma racji bytu. stać Cię na kogoś lepszego, kogoś kto pokocha Ciebie i dziecko uwierz że tak będzie, jedyne albo co aż musisz zrobić to złożyć pozew o rozwód. bądź twarda daj szansę nie tylko dziecku na spokój i harmonię ale daj szansę sobie na uwolnienie się z sieci kłamstw, zdrady i żalu. nie ma na co czekać, jesteś fajną kobietką i znajdziesz jeszcze swoje szczęście, musisz tylko wyciągnąć rękę i wyjść mu na przeciw. a facet którego dziś nazywasz mężem niech będzie po prostu facetem. przeszłością. ojcem dziecka ale nikim więcej dla Ciebie. nie jest tego wart.
a ja dodam od siebie, ze dziewczyny maja racje, a Ty powinnas pomyslec o sobie. Poki jestes mloda i masz mozliwosc poznania kogos nowego, kto wniesie radosc do Twojego zycia. Szkoda zycia na kogos, kto na to nie zasluguje. Uwierz w to!
10 2009-06-01 19:56:15 Ostatnio edytowany przez kasiula810 (2009-06-10 22:19:01)
.
a teraz to go zostaw i olej!!!!!!!!!!
weź się w garść i zacznij żyć, co Ci po wspomnieniach skoro nie masz nikogo kto by chciał je z Tobą dzielić????? składaj pozew, zajmij się czymś, płacz nie pomoże. masz synka i musisz mu pokazać że masz siłę walczyć dla Was.
12 2009-06-01 21:15:21 Ostatnio edytowany przez kasiula810 (2009-06-10 22:19:25)
.
czyli po prostu sama widzisz ze on nie chce ....wspomnienia beda ale z czasem zacznał blednać uwierz mi ....kiedys nabierzesz dystansu do tego a teraz najwazniejszym krokiem jest rozstac sie jakos kulturalnie i zeby dziecko jakos to mniej odczuło ,wiesz z nim zawsze bedziesz miała kontakt-to jest ojciec twego dziecka i zawsze tak bedzie
14 2009-06-01 23:32:23 Ostatnio edytowany przez kasiula810 (2009-06-10 22:19:41)
.
Przede wszystkim postaraj sie jednak nie okazywac smutku. Postaraj sie go zamienic na obojetnosc. Wiem, ze jest Ci ciezko, bo cala sytuacja, ktora opisalas dla kobiety jest potwornoscia, ale tym bardziej okaz mu chlod i obojetnosc. To najlepsze co mozesz teraz dla siebie zrobic. Najgorsze, co robia kobiety to okazywanie smutku, zalu i zabieganie, proszenie, blaganie. To jest dla kobiety uwlaczajace. Trzeba miec odrobine honoru. Nie dla kogos tylko wlasnie dla samej siebie, zeby moc sobie potem spojrzec w lustro i pomyslec, ze nie dalo sie ponizyc. Chyba troche zaplatalam, ale mam nadzieje, ze wiesz o czym pisze.
Te pierwsze chwile beda dla Ciebie koszmarem (z reszta ten koszmarek jest juz od dawna), ale zobaczysz, ze czas, ktory bedzie plynac, nowa sytuacja spowoduja, ze zmienisz swoje myslenie i nastawienie do calej tej sytuacji. Zaczniesz nowe zycie - bedziesz z tym sama, bedziesz musiala ze zdwojona sila zaopiekowac sie dzieckiem, ale nie zapominaj tez o sobie. To nie jest tak, ze w zyciu sa same zle chwile. Sa tez te dobre, one przyjda do Ciebie same, zobaczysz...
wiesz to duzo zalezy tez jakim on jest facetem -czy na poziomie ,kulturalnym ....?
moje spotkania z nim -moim byłym sa zimno obojetne ,czasem powiemy sobie czesc a czasem obrzuci mnie obelgami ...
Na poczatku sa emocje -pozniej jakos to mija -czas goi rany a emocje sa Twoje masz prawo je wyrazac -byc soba -masz prawo byc smutna ,bo nikt nie cieszy sie z rozwodu i zmarnowanego małzeństwa -byle nie płakac przy nim i pokazywac jak Ci zle bez niego -bo to juz raczej wiesz miec trzeba własna godność i zacisnac zęby -jakos to bedzie -nie przejmuj sie tym teraz na zapas .Naprawde najwazniejsze aby rozstac sie tak zeby dziecko jak najmniej to odczuło -choc na pewno jest lepiej jak jest takie małe niz np . w wieku szkolnym .
Dziekuje ![]()
Czy to jest normalne, ze jestem zmienna tzn. raz mysle pokaze mu co stracil, dam sobie rade bez niego, jestem silna, lepiej teraz niz pozniej, a za chwile, placz smutek, dol, i to wszystko tylko odwrotnie?
normalne -to naturalne w tej sytuacji tylko nie płacz juz i niech nie widzi ze płaczesz -miałam to sama ,nie ja jedna -po prostu wiesz czasem tak juz jest ze nie nalezy kijem nurtu rzeki zawracać -isc trzeba z pradem -jestes uczuciowa wrazliwa -zastanawiasz sie masz w sobie mnóstwo emocji -hustawki ...ale to minie jak sie utwierdzisz w swoich postanowieniach ,ja tez czasem zastanawiałam sie gdzie był bład jak to sie stało ze jest tak a nie inaczej ...ale to była starata czasu -przedemna nowe zycie i przed Toba też
Miejmy nadzieje, ze jakos sie ulozy.
Chociaz ja i tak mam pelno watpliwosci, czy sobie poradze, czy dobrze robie ![]()
powiem Ci tak ja tez miałam miotałam sie cos jakby wewnatrz mi mówiło ze moze jeszcze nie ,czułam ciezar na piersiach ...odwlekałam ten moment jak sie tylko dało ...az nie miałam wyjscia -przejrzałam na oczy zobaczyłam te kłamliwe fałszywe oblicze -takiego bez maski prawdziwego drania i to było tak pstryk ,torebka i wyszłam a reszte rzeczy z policja bo mi oddac nie chciał.I zero dyskusji pózniej jak on chcial sie spotkac rozmawiac i przekonywac mnie zebym wróciła-to juz było przerabiane -nie chciałm juz go słuchac i jego pustych fałszywych gadek i teraz on juz nie udaje jeste soba -i wiesz nie jest to miły widok a ja zastanawiam sie czemu tak pozno mi klapki spadły ....
Ale decyzja co dalej niestety nalezy tylko do Ciebie daj sobie kilka dni spokoju -przemysl to na zimno i jakis psycholog na pewno by sie przydał zeby to sobie poukładac i wtedy bedziesz wiedziała na pewno