Były chłopak, dziś najlepszy przyjaciel, jak przekonać go do związku? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Były chłopak, dziś najlepszy przyjaciel, jak przekonać go do związku?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Były chłopak, dziś najlepszy przyjaciel, jak przekonać go do związku?

Witam,
Napisałam, ponieważ proszę Was o radę. Kocham mojego przyjaciela. Chciałabym z nim być. Nie wiem co robić.
Sytuacja wygląda tak:
Mamy po 20 lat, byliśmy ze sobą rok. Nigdy z nikim tak dobrze się nie czułam, a ludzie mówili, że dawno nie widzieli tak zgranej pary.
8 miesięcy bez kłótni, później drobne niepowodzenia życiowe (matura, praca). On wpadł w mały dołek. Zwierzał mi się zawsze, mówił, że jestem jego najbliższą osobą. W końcu wyjechał na 10 dni na wymianę międzynarodową, do której go zachęcałam, myśląc, że da mu "kopa". Codziennie pisał mi długie maile. Cieszyłam się, że robi coś co lubi. Wrócił. Już na lotnisku wyczytałam z jego twarzy, że coś jest nie tak, mimo, że starał się uśmiechać. Miałam rację. Wcześniej załatwiłam mu pracę w mojej restauracji. Byliśmy umówieni. Nie przyszedł. Pojechałam do niego, okazało się, że poszedł na imprezę z kumplami, których nie lubił, jak zawsze mówił, a tam obściskiwał się z jakąś dziewczyną (podobno jej nie znał, a ona była "lekkich obyczajów", ale stało się co się stało). Chciałam zerwać, a on mówił mi, że mnie kocha, że nie może beze mnie żyć, że przeprasza i wie, ze musi się ogarnąć. Dałam mu szansę, jednak od tamtej pory nie potrafiłam już mu zaufać. On naprawdę się starał, a ja zaczęłam go kontrolować, wydzwaniać. Już nie wiedzieliśmy o co chodzi. Postanowiliśmy się rozstać. Po 4 godz. jednak on dzwoni, żebyśmy spróbowali zrobić jak dawniej, bo nadal kocha. Nie było tak naprawdę czasu na przemyślenia. Ostatecznie on zerwał.
Rozstanie bardzo przeżyłam. Tydzień po zadzwoniłam. Powiedział, że dobrze, że dzwonię, bo już miał kryzys i chciał się spotkać. Mailowaliśmy co jakiś czas. W końcu przestałam się odzywać. Wyjechałam za granicę na kilka dni. Kiedy byłam na lotnisku zadzwonił.
Opowiadał i wypytywał o wszystko. Szybko skończyłam rozmowę. On pisał średnio co tydzień. Zawsze czegoś chciał. W końcu wysłałam mu wiadomość, w której opisałam co czuję. Napisał, że nadal kocha i chce się spotkać.
To "rozstanie" trwało 3 miesiące. Spotkaliśmy się i stwierdziliśmy, że chcemy być ze sobą na nowo. Pisał codziennie Docieraliśmy się przez jakieś 2 miesiące. Do tego doszło, że ciągle siedział u siebie, za miastem. Mówił, że zima go przytłacza. Nic nie robił. Poza tym powiedział, że sam nie wie co zrobić ze swoim życiem, że nie jest pewien. Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Zaprosiłam go do siebie na trochę, spędzić razem trochę czasu. Zauważyłam, że odkąd do mnie przyjechał, nabrał energii, przestał siedzieć w domu, znalazł pracę, robi mnóstwo rzeczy. Tak jakby przy mnie czuł się spełniony.
Obecnie jest tak:
Rozmawialiśmy i powiedział, że boi się zaangażowania, że chce przyjaźni, bo czuje się za młody na związek. Zauważyłam, że często ucieka przed wszystkim co zobowiązuje i to nie tylko związek. Powiedział również, że ma uraz z kiedyś i jak częściej dzwonię, to mu się przypomina, że musi minąć trochę czasu i może za 2 lata. Sam zachowuje się jednak, jak więcej niż mój przyjaciel. Jak mam gorszy dzień, to poświęca swój czas, aby poprawić mi humor, pyta się o rady, mówi o wszystkim. Zabiera do kina. Walentynki spędził ze mną. Mówi, że zawsze mogę na niego liczyć, dzwoni po 10 razy dziennie, planujemy wspólne wyjazdy, mieszkanie, własną działalność. Są pocałunki. Czasem śpimy razem. Ogólnie wyglądamy jak szczęśliwa para. Wczoraj byłam na zajęciach, dzwoni, mówi, że ma niespodziankę, zabiera w różne miejsca. Dzieli się wszystkim ze mną. Przyjeżdża do mnie nawet w środku nocy. Jak smsuję z kimś innym, to jest zazdrosny, wypytuje się o niego, mimo, iż sam wcześniej mówił, żebym sobie kogoś znalazła.
Znamy się 2 lata. Nie wiem co mam o tym myśleć. Kocham tylko jego. Z nikim się tak dobrze nie dogaduję. Kompletnie nie wiem co zrobić
Wiem, że chcę z nim być, ale nie chcę sobie zmarnować życia, ciągle czekając na niego. Pomóżcie

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Były chłopak, dziś najlepszy przyjaciel, jak przekonać go do związku?

Zmuś go.
Najlepiej podaj jakieś narkotyki, przewieź do domu i trzymaj w piwnicy.

P.S Zastanów się, czy chciałabyś mieć takiego faceta, który z braku laku (lub Twoich ogromnych chęci) był z Toba - a nie z miłości.

3

Odp: Były chłopak, dziś najlepszy przyjaciel, jak przekonać go do związku?

Oczywiście, że bym nie chciała. Wydaje mi się jednak, że on coś czuje. Może się mylę...ale tak to wygląda, nawet moje przyjaciółki nie troszczą się tak o moje samopoczucie. On się z nikim innym nie spotykał odkąd się poznaliśmy, a wcale nie jest osobą nieśmiałą i z podejściem do dziewczy nie ma żadnego problemu. Poza tym przyjaciel raczej nie jest zazdrosny, ani nie zaprasza na randki. Dodam jeszcze, że interesują go moje relacje z rodzicami oraz moja przyszłość, rozwój

4

Odp: Były chłopak, dziś najlepszy przyjaciel, jak przekonać go do związku?
Theevelastone napisał/a:

Oczywiście, że bym nie chciała. Wydaje mi się jednak, że on coś czuje. Może się mylę...ale tak to wygląda, nawet moje przyjaciółki nie troszczą się tak o moje samopoczucie. On się z nikim innym nie spotykał odkąd się poznaliśmy, a wcale nie jest osobą nieśmiałą i z podejściem do dziewczy nie ma żadnego problemu. Poza tym przyjaciel raczej nie jest zazdrosny, ani nie zaprasza na randki. Dodam jeszcze, że interesują go moje relacje z rodzicami oraz moja przyszłość, rozwój

No to daj mu czas, bądź blisko. Jeśli jest tak jak mówisz, to faktycznie nie wydaje mi się abys byla dla niego w jakikolwiek sposob obojetna. Mysle, ze czuje cos do Ciebie i po prostu boi się słowa "zwiazek" bo to tak brzmi, jak wiezienie, najwazniejsze chyba to co jest miedzy wami prawda? Daj mu czas nie naciskaj, badz usmiechnieta, badz sobą. Staraj sie nie robic fochow, badz dla niego wsparciem, a to doceni smile

5

Odp: Były chłopak, dziś najlepszy przyjaciel, jak przekonać go do związku?

Facet, który sam nie wie czego chce od życia, kim być, także nie musi wiedzieć, kim dla niego jest lub będzie dana partnerka.
Miłość idzie zmienić na przyjaźń, ale przyjaźni na miłość to już niezwykle ciężko.

6

Odp: Były chłopak, dziś najlepszy przyjaciel, jak przekonać go do związku?

Rozumiem, że naprawdę ciężko jest to zmienić. Mnie się wydaje, jednak że on mnie gdzieś tam kocha, ale naprawdę boi się zobowiązania w czymkolwiek. Może to śmieszne, ale była sytuacja, że podpisał umowę na abonament telefoniczny na 2 lata i ciągle mi o tym mówił, że mu tak dziwnie, bo czuje się zobowiązany do czegoś na 2 lata. Tak samo ze związkiem. Związek zobowiązuje, a taka przyjaźń nie. Myślę tak, ponieważ cały czas, jak mam problem, to on jest, ja mu dziękuję, że miał dla mnie czas, jak go potrzebuję czasem, a on mi wysyła pocałunki zamiast przyjacielskiego "nie ma sprawy".
Bo to jest tak, że on się angażuje sobą i robi wszystko jak w związku i tylko powtarza ciągle, że przyjaźń itd., nie ma innych kobiet poza mną. Dla mnie to dziwne, chciałabym, żeby się zdecydował w pełni tj. żeby tylko przestał gadać, tym bardziej, że już byliśmy ze sobą i byliśmy szczęśliwi, ale jednocześnie nie chcę go do niczego zmuszać.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Były chłopak, dziś najlepszy przyjaciel, jak przekonać go do związku?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024