Zmieniające się obyczaje seksualne. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Zmieniające się obyczaje seksualne.

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 153 ]

Temat: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Czytuję przeróżne wątki o tematyce seksualnej, obserwuję, co serwują media i stwierdzam, że przeróżne "mody" witają i do alkowy. Moda na "paseczek" zamiast "gąszczu", moda na kobietę 'na górze', moda na "seks na blacie kuchennym", moda na osobę trzecią w sypialni.

Granice te zdają się przesuwać cały czas.Dziś sprawą naturalną jest, iż seks oralny to część gry wstępnej. Pary bez większego zawahania decydują się na seks analny, na sex-gadżety i oboje oglądają filmy porno.

A jak to było kiedyś?? Wierzyć mi się nie chce, że tylko nasze pokolenie jest tak.... wyzwolone wink
Czy kiedyś kobiety wiedziały, że mają prawo do orgazmu? Czy zawsze mąż inicjował seks i.... czy seks był dopiero z mężem?

Bardzo chętnie zobaczę zdanie osób zarówno młodych, jak i tych dużo, dużo starszych smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Cat,wiesz tez to obserwuję,powiem Ci że np.moi teście chyba spali ze sobą tylko wtedy jak dzieci robili smile odkąd ich znam sypiają na osobnych łózkach big_smile
kiedys byłam w sklepie i przyszła kobicina taka koło 70 ,mówi Boże na każdym kroku tylko ten seks,ta pornografia,co to się teraz robi smile
dla nas to normalne,dla starych juz nie,aż strach pomysleć co powiedzieliby na temat np.seksu oralnego smile

3 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-12 13:17:54)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Wszystko zależy od człowieka.

Mój śp. dziadek nadużywał babci jeszcze w wieku 82 lat.
Wiem, bo naprawiałem mu rozwalone łóżko big_smile.
Gdy zgasła, odszedł w rok po niej.
Jak mówił: stracił sens swojego życia sad.

Gdy jako smarkacz oglądałem pornosa z kasety, moja śp. babcia (wówczas po sześćdziesiątce) wcale nie była zbulwersowana (chociaż na początku myślała, że to brazylijski serial; pewnie zwiodła ją równie inteligentna fabuła i dialogi big_smile).

Mogę zapewnić, że wśród moich znajomych przed ćwierćwiekiem big_smile seks oralny był normą, seks analny nikogo nie bulwersował (bez względu na to, czy ktoś lubił, czy nie), a dodatkowi goście w łóżku zdarzały się osobom szukającym za wszelką cenę urozmaicenia.
Nikt tez nie uciekał przed wibratorem, choć jego powszechność (z powodu ceny) była wtedy dużo mniejsza.
Jeśli chodzi o pornografię, to najstarsze znane mi "dzieło" wygrzebałem kiedyś z dziadkowego kuferka. Było to lwowskie wydanie z lat dwudziestych. Wprawdzie dzisiaj większość z tych zdjęć mogłaby być eksponowana na wystawach fotografii, ale musimy wziąć poprawkę na ówczesną technologię nie pozwalającą na zbyt dokładne big_smile ujęcia.
Jeżeli zaś chodzi o dziwne zabawy (typu słoneczko), które podobno dzisiaj są często uskuteczniane przez nastolatki, to ćwierć wieku temu również byli tego hobbyści. Tyle, że ogół traktował to raczej jako przejaw lekkiej dewiacji, a nie wzorzec dobrej zabawy.

Mając dobry kontakt z obecnymi dwudziestolatkami jestem zdziwiony małą aktywnością mężczyzn w dziedzinie seksu (może powodem jest łatwo dostępna pornografia sad).

4

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Opisujmy rzeczywistość a nie loga nie mające związku z nią.

Chcesz usłyszeć moje zdanie na ten temat?
Myślę że nie do końca jest tak jak opisujecie. Mozliwe że obraz rzeczywistości jest troche inny. Należy spojrzeć z szerszego względu na tą sprawę. Zależy też od podejścia indywidualnego osoby.

5

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

.....i mnie właśnie zdanie tych indywidualnych osób interesuje smile

6

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Steven-21 napisał/a:

Opisujmy rzeczywistość a nie loga nie mające związku z nią.

Przecież odpowiedziałem na pytanie: A jak to było kiedyś?? Wierzyć mi się nie chce, że tylko nasze pokolenie jest tak.... wyzwolone

7 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-04-12 13:17:12)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

A ile kiedyś czasu trzeba było "pochodzić" by w końcu pójść do łóżka?

Ja słyszałam od kobiety, która ma teraz lat 52, że za "jej czasów" to dopiero w klasie maturalnej się dziewczyny na seks decydowały:)

8 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-12 13:37:33)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

A ile kiedyś czasu trzeba było "pochodzić" by w końcu pójść do łóżka?

Ja swoją późniejszą żonę poznałem o 13-stej.
O północy spięliśmy razem nasze śpiwory i...

doszli do wniosku, że jednak jeszcze trochę zaczekamy z pewnymi rzeczami smile.
Nie żałowałem smile.

A jeśli chodzi o opinie pozostałej setki osób uczestniczących w tym zlocie, to nikt naszym zachowaniem nie był zbulwersowany.

Catwoman napisał/a:

Ja słyszałam od kobiety, która ma teraz lat 52, że za "jej czasów" to dopiero w klasie maturalnej się dziewczyny na seks decydowały:)

A teraz jest zupełnie inaczej? Spośród pięciu dziewczyn w wieku (obecnie) około 25 lat, których opowieści uważam za wiarygodne, tylko jedna straciła dziewictwo przed osiemnastką. I zapewniam, że są to dziewczyny inteligentne i przykuwające urodą wzrok męski smile.

Właśnie uświadomiłem sobie, że większość znanych mi dziewczyn, które bardzo wcześnie straciły wianek nie jest ani ładnych, ani nazbyt elokwentnych.
Nie chcę tym zdaniem nikogo urazić. To jest moje zupełnie subiektywne spostrzeżenie.
Może te dziewczyny chciały udowodnić sobie swoją atrakcyjność?

9 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2013-04-12 13:27:08)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Ciekawy temat, ja z rodzicielką rzadko rozmawiam na tego typu tematy. ale co nieco wiem. Zarzeka sę, że mój ojciec był jej pierwszym partnerem seksualnym, aczkolwiek robili to przed ślubem (ślub był dopiero dwa lata po moich narodzinach, czyli jestem nieślubnym dzieckiem;) a przynajmniej byłam przez dwa lata)- tutaj też warto wspomnieć ciekawostkę ze szpitala. Gdy rodzicielka miała ze mną wychodzić (a trochę już leżałyśmy w szpitalu, bo sie urodziłam przez cesarke i leżałam w inkubatorze), to przyszła do niej położna i się pytała, czy matka ma gdzie iść, bo wie, żem nieślubna, po prostu chciała jakoś pomóc jeżeli rodzicielka nie miałaby się gdzie podziać. Z tego co wiem dzisiaj się to nie zdarza, bo co druga jak nie więcej rodzi nieślubne.

Ad rem, rodzicielka nigdy nie uprawiała seksu oralnego, jak ja jej powiedziałam, że owszem ja praktykuję to uznała, że to jest obrzydliwa i ona nigdy tego nie robiła. Konkluzja- biedny był ten mój ojciec

Co lepsze jak jeszcze chodziła na randki (przedojcowe) to mówiła, że już tak na 3 spotkaniu pozwoliła się za cycka złapać, dla mnie wtedy było to nie do pomyślenia i za wcześnie, dopiero kilka lat później się bardziej rozwydrzyłam wink Swoja drogą piersi ma świetne, bardzo duże. Na moje oko to jakiś rozmiar "Z" wink

a z bardziej szalonych rzeczy o których nie słyszałam w "moim" pokoleniu, to z opowieści taty, że jego koledzy wink, jak umawiali się z dziewczynami do kina, to po pierwsze nie zakładali gaci, a po drugie robili sobie dziury w kieszeniach spodni. Potem pod osłoną kinowego mroku, romantycznie brali dziewczęcą dłoń, by potem mniej romantycznie włożyć ją sobie do kieszeni;) Pewnie niejeden po mordzie dostał, ale zapewne wielu spędziło bardzo miło seanse kinowe;)

10

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Cat, lena, ja myślę, że to nasze takie wrażenie, że teraz jesteśmy tacy "otwarci" i "wyzwoleni". Seks był zawsze i to często bardziej wyrafinowany niż sądzimy. Wystarczy poczytać troche renesansowej czy barokowej literatury a nie dość, że człowiek się zarumieni, to i jeszcze zastanowi nad własnym brakiem fantazji wink Kiedyś po prostu o tym nie gadano, tylko robiono.

11

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Nirvanka87 napisał/a:

a z bardziej szalonych rzeczy o których nie słyszałam w "moim" pokoleniu, to z opowieści taty, że jego koledzy wink, jak umawiali się z dziewczynami do kina, to po pierwsze nie zakładali gaci, a po drugie robili sobie dziury w kieszeniach spodni. Potem pod osłoną kinowego mroku, romantycznie brali dziewczęcą dłoń, by potem mniej romantycznie włożyć ją sobie do kieszeni;) Pewnie niejeden po mordzie dostał, ale zapewne wielu spędziło bardzo miło seanse kinowe;)

Do pewnych opowieści z "mchu i paproci" należy mieć lekki dystans big_smile.
Podejrzewam, że Twój tato jest niedużo starszy ode mnie.
Zgadzam się za to z twierdzeniem, że sale kinowe (szczególnie na ostatnich seansach) wypełniały często odgłosy mlaskania, a popcornu wtedy nikt tam nie sprzedawał big_smile.
Niektóre filmy były potwornie nudne, bilety tanie, w kinie ciepło i ciemno smile.
Czego więcej mógł pragnąć młody człowiek smile ?
Jeżeli na całej sali obecne były 3...4 pary, to grzech było tego nie wykorzystać smile.

12

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

To znaczy, że uprawiali/ście seks w kinie?

13

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Tę historię tata opowiadał mojej mamie, mama mi dopiero po latach. Jak zmarł mój tata miałam 12 lat, raczej nie dla mnie były wtedy takie opowieści;) Mój tata miałby teraz 51 lat, moja rodzicielka skończyła 54, zatem to pokolenie jest sporo starsze od "mojego" pokolenia I trudno mi oceniać, czy są to historie wyssane z palca, czy oparte na faktach;) szczególnie, że nie mam już możliwości dowiedzenia się tego u źródła;)

14

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Znając pomysłowość naszego narodu, jest to całkowicie prawdopodobne big_smile

15 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-12 14:00:01)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

To znaczy, że uprawiali/ście seks w kinie?

Zależało od pary. Ja osobiście pełnego stosunku (w tamtych czasach big_smile) w kinie nie odbyłem, ale istnieje wiele innych form sprawiania sobie nawzajem przyjemności smile.

Pamiętam jeden sens (sala pełna ludzi). Zaczęliśmy się całować (tylko) z moją dziewczyną i jakoś zapomnieliśmy o filmie smile.
Skończyliśmy sad, bo ludzie zaczęli wstawać z foteli (zakończył się seans).
Najdziwniejsze było, że kilka zajmujących pobliskie miejsca kobiet siedziało nadal, wpatrzone w nas, jak w obrazek smile. Więcej w tym kinie się nie pokazaliśmy smile.

16

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

A, to takie kinowe akcje są miłym wspomnieniem lat młodzieńczych smile W sumie to były czasy gdy się chodziło do kina, a nie na film big_smile

17

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

A, to takie kinowe akcje są miłym wspomnieniem lat młodzieńczych smile

Dlaczego tylko młodzieńczych?
Niektóre filmy wyświetlane obecnie w kinach także są baaaardzo nudne big_smile.

18

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Ale teraz gdy chata wolna, seks legalny, seanse drogie, to szkoda się wyrywać do kina big_smile

19

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

Ale teraz gdy chata wolna, seks legalny, seanse drogie, to szkoda się wyrywać do kina big_smile

Ale jak już do tego kina się wybierzesz i za bilet ciężką kasę wybulisz, to jesteś nastawiona na dobrą rozrywkę smile.
I jeżeli film jest głupi, fotele wysokie, ludzi na sali malutko, to różne pomysły do głowy przychodzą big_smile.
To się nazywa: urozmaicenie big_smile.

I smakuje zupełnie inaczej niż w domu big_smile.

20

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Hm wyzwolenie sexualne nie ma związku z wielkiem pierwszego stosunku czy też np to czy ktos uprawia sex przed czy małżeński. Dla mnie nie ma to związku.

Bardziej chodzi o akceptację przełamanie tabu i rozumieniu jego jako miłość czy też sprawy zaspokajające potrzeby ludzi.


Nie ma znaczenia chyba to czy dziewczyna ma 16 czy 26 lat i pierwszy raz uprawia sex.


Gdyby wyzwolenie sexualne na tym polegało to w przedszkolu dochodziłoby do orgi miedzy dziećmi big_smile jaki ma to związek z postrzeganiem sexu?


Jak dla mnie szczególnie ważna jest otwartość, tym że sex jest przyjemnością. Że np sex to czasem uczucie czasem czyste zaspakajanie potrzeb.


Podejście dziewcząt jest bardzo ważne. Cześć wogole przecież nienawidzi sexu, cześć nie wie co to i nie chce wiedzieć, cześć osób lubi sex, cześć jest uzależniona. Każdy jest chyba inny.

A swojego zdania na ten temat nie wyraze big_smile tajemnica

21

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Nirvanka87 napisał/a:

Tę historię tata opowiadał mojej mamie, mama mi dopiero po latach. Jak zmarł mój tata miałam 12 lat, raczej nie dla mnie były wtedy takie opowieści;) Mój tata miałby teraz 51 lat, moja rodzicielka skończyła 54, zatem to pokolenie jest sporo starsze od "mojego" pokolenia I trudno mi oceniać, czy są to historie wyssane z palca, czy oparte na faktach;) szczególnie, że nie mam już możliwości dowiedzenia się tego u źródła;)

To jednak jestem młodszy od Twojego taty.
A różne perwersyjne opowiastki naród lubi big_smile.
Podejrzewam, że opisane przez Twoją mamę praktyki mogły być uskuteczniane w jakiś PGR-owskich (wiejskich) rejonach. Tam młodzież jest bardziej podatna, na wszelkie głupie pomysły.
Ja tam dziury w kieszeni robić nie musiałem, ale na damskie rączki w kinie nigdy nie narzekałem big_smile.

22

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Steven-21 napisał/a:

Podejście dziewcząt jest bardzo ważne. Cześć wogole przecież nienawidzi sexu,

Takich to ja w swoim życiu nie spotkałem.
Ale to chyba (dla mnie) dobrze big_smile.

23

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:

Podejrzewam, że opisane przez Twoją mamę praktyki mogły być uskuteczniane w jakiś PGR-owskich (wiejskich) rejonach. Tam młodzież jest bardziej podatna, na wszelkie głupie pomysły.

Moja mam opowiadała to co jej opowiadał mój tata, a praktyki owe występowały w mieście wojewódzkim, Łodzią zwanym;)

24

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Nirvanka87 napisał/a:

Moja mam opowiadała to co jej opowiadał mój tata, a praktyki owe występowały w mieście wojewódzkim, Łodzią zwanym;)

Poddaję się big_smile. Takiej opowieści nigdy nie słyszałem smile.

Za to łódź skojarzyła mi się ze szwaczkami, a szwaczki z opowieściami mojego (o pokolenie starszego) kolegi.
W latach sześćdziesiątych/siedemdziesiątych dominowały wielkie kombinaty. W niektórych miastach produkowano tylko jeden asortyment np. ubrania. Pracownice fabryk mieszkały w hotelach robotniczych (po kilka w pokoju). Na jednego faceta w takim mieście przypadało 10...20 kobiet.
Mój kolega jeździł do takich "damskich" hoteli. Bunkrował się w jakimś pokoju i umilał big_smile życie mieszkankom. W zamian dbały o niego, jak o arabskiego szejka big_smile.
A jak mu się znudził pokój, to takich hoteli były setki big_smile.

25

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Czyli seks zbiorowy jak rozumiem big_smile .... zważywszy na pojemność ówczesnych pokoi komunistycznych w takowych blokach big_smile

26 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-12 14:51:57)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

Czyli seks zbiorowy jak rozumiem big_smile .... zważywszy na pojemność ówczesnych pokoi komunistycznych w takowych blokach big_smile

Na to wychodzi smile.
Choć może te panie miały jakąś ustaloną kolejność big_smile.

W każdym razie nie mogły podejrzewać mojego kolegi o monogamię big_smile.

I z całą pewnością był to seks dla przyjemności i zaspokojenia potrzeb.

Ja w latach osiemdziesiątych odwiedziłem moją (starszą) przyjaciółkę w cieszyńskim kampusie (głównie kierunki pedagogiczne i saaaame baby big_smile) i wtedy uwierzyłem w jego opowieści smile.
W czasie 5-ciu godzin czekania na moja przyjaciółkę (moja wizyta była niezapowiedziana) poznałem szesnaście jej koleżanek, zostałem poczęstowany chyba każdym rodzajem jedzenia i dziewięcioma różnymi alkoholami smile.
Jak ja żałowałem, że tam nie studiuję big_smile big_smile big_smile.

27

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

moja rodzicielka mieszkała w takim a'la hotelu robotniczym, a po drugiej stronie ulicy był i nadal jest, własnie z niego piszę- blok 6klatkowy, w którym mieszkało dużo chłopców. Jak nietrudno się domyślić, wiele dziewcząt powychodziło za mąż i przeprowadziły się na druga stronę ulicy, a także do pobliskich bloków wink

28 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-12 15:07:34)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Nirvanka87 napisał/a:

moja rodzicielka mieszkała w takim a'la hotelu robotniczym, a po drugiej stronie ulicy był i nadal jest, własnie z niego piszę- blok 6klatkowy, w którym mieszkało dużo chłopców. Jak nietrudno się domyślić, wiele dziewcząt powychodziło za mąż i przeprowadziły się na druga stronę ulicy, a także do pobliskich bloków wink

Ciekawe: czy któraś z pań, z pokoi w których gościł niegdyś mój kolega, przyznała się potem mężowi, albo córce do takich figli big_smile.

Nie piję do Twojej mamy Nirwanko.

29

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Moja matka twierdzi, że ona święta była (a pół miasta za nią latało), ale ja jej tam nie wierzę; zresztą, co znaczy "święta"? Że w ciążę przedwcześnie nie zaszła? big_smile

Fakt, mnóstwo dziewczyn hajtało się zaraz po maturze; bo z opowieści mareny to wtedy tak wolnej chaty nie było.

30

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:
Steven-21 napisał/a:

Podejście dziewcząt jest bardzo ważne. Cześć wogole przecież nienawidzi sexu,

Takich to ja w swoim życiu nie spotkałem.
Ale to chyba (dla mnie) dobrze big_smile.

W realu też nie widziałem big_smile ale w internecie słyszałem, że takie są big_smile

31 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-12 15:02:28)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

Fakt, mnóstwo dziewczyn hajtało się zaraz po maturze

Bo wtedy 25-latka była uważana za stara pannę.

Catwoman napisał/a:

bo z opowieści mareny to wtedy tak wolnej chaty nie było.

Ale było dużo więcej możliwości poznania kogoś interesującego (w realu).
Państwo opiekuńcze finansowało wszelkie młodzieżowe rajdy i życie kulturalne.
Np. moja (dychę starsza) przyjaciółka działała w organizacjach studenckich i za śmieszne pieniądze zwiedziła całe Indie (o innych krajach nie wspomnę).
Teraz nie mogłaby nawet o tym pomarzyć sad.

32

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

wiem, wiem, ze nie pijesz do mojej rodzicielki, ja osobiście wierzę, że nie spała z nikim przed moim ojcem, ale też wiem, że miała facetów na pęczki i to zawsze przynajmniej z dwoma na raz się spotykała. Dopiero jak poznała mojego ojca to ostała się tylko przy nim.

Ja nie miałabym problemów z powiedzeniem mężowi o swojej przeszłości, jakby mu nie pasowała moja szczerość to niech spada, widać nie nadawałby się na mojego męża.

Co do przedwczesnych ciąży to kolega mojego taty zdecydowanie przedwcześnie wpadł z dziewczyną. A raczej dziewczyna z nim. A jeszcze przed wakacjami gdy ojciec miał 16 lat, nauczycielka w szkole mówiła, tylko uważajcie, nie szalejcie w wakacje, bo potem będziecie bawić. Ów kolega poszalał, a potem zerwał z dziewczyną. Gdy po jakimś czasie baraszkował z następną usłyszał pukanie do drzwi otwiera, a tam była dziewczyna (lat 14) z rodzicami, że zaciążona. No to ów kolega zamówił obecnej dziewoi taksówkę i pożegnał się z nią na wieki, a po kilku miesiącach ożenił się z ową 14latką. teraz mają dwójkę dzieci, córkę i jeszcze syna w moim wieku. Najlepsze było jak się kłócili z rodzicami, to brali swój dobytek maszerowali z dzieckiem i dobytkiem przez osiedle do drugich rodziców, pomieszkali miesiąc, pokłócili się z nimi i znowu z całym dobytkiem maszerowali z powrotem i tak co kilka miesięcy.

33

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:
Steven-21 napisał/a:

Podejście dziewcząt jest bardzo ważne. Cześć wogole przecież nienawidzi sexu,

Takich to ja w swoim życiu nie spotkałem.
Ale to chyba (dla mnie) dobrze big_smile.

No właśnie - nie bardzo wiem o co chodzi z tym "nienawidzeniem"??!!

34

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

A tak na poważnie, czy obyczaje się zmieniają.... Cóż - każdemu kolejnemu pokoleniu wydaje się, że tak... Zwłaszcza, że obniża się wiek inicjacji seksualnej. Sama mam już prawie nastoletnią córkę i nie wiem jak ją do tych spraw odpowiednio ustawić:)

35

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Izolda74 napisał/a:

A tak na poważnie, czy obyczaje się zmieniają.... Cóż - każdemu kolejnemu pokoleniu wydaje się, że tak... Zwłaszcza, że obniża się wiek inicjacji seksualnej. Sama mam już prawie nastoletnią córkę i nie wiem jak ją do tych spraw odpowiednio ustawić:)

Przyślij ją do mnie big_smile.
A poważnie: zawsze intrygowało mnie dlaczego nastolatki szukają autorytetu w tej dziedzinie poza rodzicami. Kłopoty z porozumieniem, to chyba w dwie strony tutaj działają sad.

36

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Po pierwsze mało któremu rodzicowi przechodzi przez gardło słowo "seks" oraz "antykoncepcja" więc temat niezwykle zbywają. W polskich domach (nie wiem jak teraz) "uświadamianie" ogranicza się najczęściej do: "Uważaj!Najpierw trzeba szkołę skończyć" (Czyli tylko i wyłącznie do problemu ewentualnej wpadki).

Po drugie: Nastolatki uważają i mają sporo racji, że rodzice są nieco zacofani, nie zrozumieją ich, bo oni to robili inaczej. Zatem jasnym jest, że chcą się porównywać z grupą rówieśniczą.

37 Ostatnio edytowany przez nieznajoma85 (2013-04-12 15:36:05)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Czytając Wasze wypowiedzi przypomniało mi się jak z babcią zartowalysmy. Babcią mówi, że ja, moja siostra i mama nie porządne bo w ciąży ślub brały. Babcia za to porzadna bo w ciąży nie była - pomijając fakt, że mama już rok miała smile

Z rozmów ze starszymi wynika, że sex to był raczej temat tabu, ale w łóżku wyczyniali to samo co i nasze pokolenie. Każdemu znany był sex oralny, analny itd.

Catwoman masz rację z tym uswiadamianiem. Choć w naszym domu sex nie był tematem tabu. Ale nigdy jakoś tak nie było żeby mama mi mówiła o zabezpieczania się. Za to moja o 7 lat młodsza siostra już bardziej była wychowywania. Mama nawet jej zaproponowała że jeśli będzie chciała pójdą do lekarza żeby przepisał tabletki antykoncepcyjne. Siostra nie skorzystała i tym sposobem jeszcze przed ukończeniem 18 lat urodziła syna...

38

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

Po pierwsze mało któremu rodzicowi przechodzi przez gardło słowo "seks" oraz "antykoncepcja" więc temat niezwykle zbywają. W polskich domach (nie wiem jak teraz) "uświadamianie" ogranicza się najczęściej do: "Uważaj!Najpierw trzeba szkołę skończyć" (Czyli tylko i wyłącznie do problemu ewentualnej wpadki).

Po drugie: Nastolatki uważają i mają sporo racji, że rodzice są nieco zacofani, nie zrozumieją ich, bo oni to robili inaczej. Zatem jasnym jest, że chcą się porównywać z grupą rówieśniczą.

To odwieczny konflikt pokoleń.... Ale ja mam z córą kontakt taki trochę kumpelski, choć bywa też, że idziemy też na noże o różne pierdoły. Jednak chciałabym z nią na ten temat pogadać - ot tak po przyjacielsku... Ostatnio nawet na starych odcinkach "M jak Miłość" czesałam ją do szkoły i tak przy okazji gadałyśmy o Małgośce, że już tylu facetów miała i ot tak sobie powiedziałam małej, że nie warto z każdym facetem, który nam się podoba - od razu robić coś więcej niż ttylko się kolegować, ale nie wiem co 11-latka tak do końca rozumie przez "kolegowanie" - Jak Wy i czy wogóle uświadamiacie swoje dziatki?

39

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Chwała Bogu nie mam dziatków = nie mam problemów big_smile Ale moja matka mnie nie uświadamiała. Matka chyba zawsze myśli, że jej dziecko to jeszcze..... dziecko big_smile

Mam nadzieję, że wypowie się tu również ktoś ze "starszyzny", by skontrastować  barwne opowieści Yogi z innymi, może nieco bardziej.... zbożnymi big_smile

40 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2013-04-12 15:40:00)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

Po drugie: Nastolatki uważają i mają sporo racji, że rodzice są nieco zacofani, nie zrozumieją ich, bo oni to robili inaczej. Zatem jasnym jest, że chcą się porównywać z grupą rówieśniczą.

Moja rodzicielka nigdy jakos mnie nie uświadamiała, dopiero jak zaczęłam miesiączkować regularnie i pierwszy raz pojawiły sie podczas miesiączki takie "krwawe glutki" jak to ja je nazywam, to zapytałam się rodzicielki co to? Odpwowiedziała, że to jest normalne nic się nie dzieje, tylko, żebym uważała bo teraz na pewno już będe mogła zajść w ciążę, zważywszy, ze miałam wtedy 13 lat, a rozpoczęłam współżycie mając 23 lata, to trochę mnie taka odpowiedź nie uświadomiła, raczej zniesmaczyła.

Potem już tylko raz z własnej woli się zapytałam o coś rodzicielki, mianowicie o kobiecy wytrysk (wyczytałam coś w necie na ten temat, miałam jakieś 18-19 lat) powiedziała, ze nie ma pojęcia o czym mówię i na tym rozmowa się skończyła. Informacje czerpałam z gazet (sławetne bravo, jeszcze z lat 90tych, a nie ta dzisiejsza sieczka)i telewizji, potem z internetu. Wszystkie inne próby rozmów były przeze mnie kwitowane "Daj spokój i tak wiem więcej niż Ty na ten temat".

41

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

Mam nadzieję, że wypowie się tu również ktoś ze "starszyzny", by skontrastować  barwne opowieści Yogi z innymi, może nieco bardziej.... zbożnymi big_smile

Ci zbożni, to pewnie nadal wstydzą się o tym mówić big_smile.

Starszyzna... hmmmm... pierwszy raz mnie tak nazwano...

Byle nie taka, jak u Spartan. Nie mam ochoty lecieć w przepaść big_smile.

42

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Mam nadzieję, że wypowie się tu również ktoś ze "starszyzny", by skontrastować  barwne opowieści Yogi z innymi, może nieco bardziej.... zbożnymi big_smile

Ci zbożni, to pewnie nadal wstydzą się o tym mówić big_smile.

Starszyzna... hmmmm... pierwszy raz mnie tak nazwano...

Byle nie taka, jak u Spartan. Nie mam ochoty lecieć w przepaść big_smile.

YOGI to pewnie dlatego, że w rubryce wiek masz wpisane: dojrzały big_smile

43

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Ale w "tamtych" czasach kobiety bały się, że jak zajdą w ciążę (nie było tak skutecznej antykoncepcji jak teraz) to nie skończą szkoły (wydalano ze szkoły ciężarne uczennice, nawet w klasach maturalnych) no i zostaną z niczym.

44

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Catwoman napisał/a:

Ale w "tamtych" czasach kobiety bały się, że jak zajdą w ciążę (nie było tak skutecznej antykoncepcji jak teraz) to nie skończą szkoły (wydalano ze szkoły ciężarne uczennice, nawet w klasach maturalnych) no i zostaną z niczym.

Nie gniewaj się Cat smile, ale troszeczkę za bardzo cytujesz slogany.
Owszem: dziewczyny w ciąży nie były mile widziane w klasie, ale identycznie (jeżeli nie gorzej) jest obecnie.
Kojarzę przypadki dziewczyn, które pomimo ciąży normalnie ukończyły szkołę średnią, najwyżej na 2...3 m-ce przed połogiem siedziały w domu. i bardziej był to ich wybór (kłopoty z rówieśnikami i ich rodzicami) niż bezdyskusyjna "sugestia" dyrekcji szkoły.
Znam też przypadki, gdy ciężarne uczennice przenoszone były do szkoły wieczorowej, ale z pewnością nie były pozbawiane prawa do nauki.
Oczywiście są to moje doświadczenia i mogą się różnić od doświadczeń reszty "starszyzny" big_smile.

45 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2013-04-12 18:04:12)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

dziewczyna z klasy licealnej mojej mamy po pierwszym roku nauki zaszła w ciążę, nie kontynuowała nauki, ale to chyba była decyzja jej rodziców. Oczywiście wzięła ślub z tym chłopakiem i zapewne została "na gospodarce". rodzicielka pochodzi z Podkarpacia, do LO chodziła w Sanoku, ale pochodzi z małej wioski, jak i tamta dziewczyna.

************************************
Co ciekawsze moja mama zarzeka sie, że w tamtych czasach nawet dokładnie nie wiedziała skąd się biorą dzieci (15-16 lat). Mówi, że wiedziała, że facet coś tam z kobita muszą wyczyniać, ale co do czego to nie wiedziała, poza tym jej koleżanka, a dokładnie rodzice tej koleżanki mieli kiosk, a w nim prezerwatywy. Rodzicielka z ową koleżanką czasami pomagały w tym kiosku. Znalazły sobie świetną "zabawę"- przekuwały prezerwatywy szpilkami. Śmieję się z niej, ze powinna płacić alimenty połowie populacji Sanoka urodzonej w tamtych czasach.

46 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-04-12 18:18:45)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Ja tam mam "porządna" mamę (porządna nie oznacza święta) i nieporządnego ojca (ten to wyrabiał takie rzeczy, że pewnie ani ja, ani mama nie zdążymy tego nadrobić) tongue.

Z mama o seksie rozmawiałam zawsze, teraz już wymieniamy się doświadczeniami, ale z przykrością stwierdzam, że jakoś na tematy perwersji ówczesnego młodego pokolenia nie wchodziłyśmy.

Za to mogę przytoczyć historyjkę ojca.
Przyprowadził do domu dwie panienki, z którymi się zabawiał w najlepsze, jego brat miał złamane serce i ojciec, chcąc mu jakoś ulżyć w bólu, zaproponował czworokąt słowami- "A może się podłączysz?". Ten to miał fantazję tongue. Młoda jestem, wyobraźnię mam, ale na to bym nie wpadła.

Z kolei mama opowiadała, jak to w pierwszej klasie liceum poszła specjalnie do kościoła, do którego należały jej koleżanki, żeby przystąpić do spowiedzi u nobliwego księdza, który to uwielbiał, gdy młode, niewinne dziewczęta opowiadały o czynach nieczystych, których się dopuszczały big_smile.

Uzupełnię swą wiedzę o perwersyjne historie czasów PRL-u i coś przytoczę.

Jeszcze muszę dodać historie o koleżance babci. Teraz ta pani jest po 90-tce, ale wiem (babcia i mama wiedzą to od niej), że jeszcze niecałe 10 lat temu razem z jakimś uprzejmym panem połamała krzesło big_smile. I zapewne nie siedziała mu bezczynnie na kolanach tongue. No, w wieku 80 lat taka kondycja...Pozazdrościć wink.

47

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Jaga Baba07 napisał/a:

Za to mogę przytoczyć historyjkę ojca.
Przyprowadził do domu dwie panienki, z którymi się zabawiał w najlepsze, jego brat miał złamane serce i ojciec, chcąc mu jakoś ulżyć w bólu, zaproponował czworokąt słowami- "A może się podłączysz?". Ten to miał fantazję tongue. Młoda jestem, wyobraźnię mam, ale na to bym nie wpadła.

Kiedyś wziąłem dziewczynę do posprzątania mojego mieszkania (byłem wtedy sam).
Przyznaję, że jej wygląd miał wpływ na mój wybór smile.
Niestety wygląd to nie wszystko sad.
Gdy nie reagowałem na jej zaczepki, zaproponowała, że przyprowadzi następnego dnia koleżankę, która lubi trójkąty.
A ja głupi się nie zgodziłem big_smile.

48

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Rozwiazlosc   sexualna w mlodym wieku zawsze ma wplyw na przyszlosc emocjonalna, mloda dziewczyna puszczajaca sie jest takim kozlem troche do zaspokajania kolegow.

Z sexem jest jak z winem , liczy sie swiadomosc ciala , a do tego w kazdej epoce i  erze trzeba dorosnac emocjonalnie:))

49

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
pati31 napisał/a:

Rozwiazlosc   sexualna w mlodym wieku zawsze ma wplyw na przyszlosc emocjonalna, mloda dziewczyna puszczajaca sie jest takim kozlem troche do zaspokajania kolegow.

A co powiesz o 18-stolatce z nadwagą 165cm/136kg, która chwali się publicznie, że w czasie wakacji zrealizowała swoją fantazję: seks z dwoma obcymi chłopakami na plaży?
Ja już sobie wyobrażam ich komentarze sad.

50 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-04-12 18:52:06)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:
pati31 napisał/a:

Rozwiazlosc   sexualna w mlodym wieku zawsze ma wplyw na przyszlosc emocjonalna, mloda dziewczyna puszczajaca sie jest takim kozlem troche do zaspokajania kolegow.

A co powiesz o 18-stolatce z nadwagą 165cm/136kg, która chwali się publicznie, że w czasie wakacji zrealizowała swoją fantazję: seks z dwoma obcymi chłopakami na plaży?
Ja już sobie wyobrażam ich komentarze sad.

Tez sobie wyobrazam ich komentarze:))..........., byc moze ona byla szczesliwa , w koncu zrealizowala swoja namietnosc , zostala  ........hhhmmmm   wygrzmocila sie pozadnie i tyle, o jej emocjach poagdamy po 30 -tce

51 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2013-04-12 18:59:20)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:

A co powiesz o 18-stolatce z nadwagą 165cm/136kg, która chwali się publicznie, że w czasie wakacji zrealizowała swoją fantazję: seks z dwoma obcymi chłopakami na plaży?
Ja już sobie wyobrażam ich komentarze sad.

Nie ukrywam, że sama mam nadwagę, wiem, wiem tutaj jest otyłość olbrzymia nawet, chyba, ale wiem jak funkcjonuje mój mózg, stereotypowo niestety, przynajmniej jeżeli chodzi o wagę. Ostatnio w sklepie widziałam bardzo przystojnego faceta, w moim typie, był z dziewczyną, wyższą ode mnie, ale proporcjonalnie tak samo grubą, nawet większy brzuch ode mnie miała. Widac od razu, ze to para, bo sie cały czas przytulali i cmokali, a co ja pomyśląłam "ale przystojny koleś jak może spotykac sie z takim grubasem", a potem mój mózg dopowiedział "ja przynajmniej mam ładną buzię".

Z kolezankami na studiach porównywałyśmy swoje doświadczenia seksualne i rozmiarówki partnerów. W sumie była nas czwórka. Najszczuplejsza, wręcz chuda kolezanka miała jednego partnera, swojego obecnego chłopaka, z którym jest już jakieś 4 lata, potem byłam ja z dwoma partnerami (w tym z najkrótszym- 13 cm), następnie dosyć puszysta kolezanka, z rewelacyjnym ogromnym biustem- 3 partnerów, i własnie koleżanka, która naprawde jest otyła ponad 100 na pewno waży, a wzrostu pewnie ma 170, może nawet nie, miała aż 7 partnerów, ale żadnego na stałe.... (teraz jest chyba z 8 i to jej pierwszy poważny związek, już prawie roczny).

Faceci lubią się spotykać z grubymi czy puszystymi dziewczynami, ale raczej chodzi o zobaczenie jak to z taką jest, a nie pokazywanie się z nią na mieście- bo to wstyd.. Tak jest w większości przypadków

52

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Nirvanka87 napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

A co powiesz o 18-stolatce z nadwagą 165cm/136kg, która chwali się publicznie, że w czasie wakacji zrealizowała swoją fantazję: seks z dwoma obcymi chłopakami na plaży?
Ja już sobie wyobrażam ich komentarze sad.

Nie ukrywam, że sama mam nadwagę, wiem, wiem tutaj jest otyłość olbrzymia nawet, chyba, ale wiem jak funkcjonuje mój mózg, stereotypowo niestety, przynajmniej jeżeli chodzi o wagę. Ostatnio w sklepie widziałam bardzo przystojnego faceta, w moim typie, był z dziewczyną, wyższą ode mnie, ale proporcjonalnie tak samo grubą, nawet większy brzuch ode mnie miała. Widac od razu, ze to para, bo sie cały czas przytulali i cmokali, a co ja pomyśląłam "ale przystojny koleś jak może spotykac sie z takim grubasem", a potem mój mózg dopowiedział "ja przynajmniej mam ładną buzię".

Z kolezankami na studiach porównywałyśmy swoje doświadczenia seksualne i rozmiarówki partnerów. W sumie była nas czwórka. Najszczuplejsza, wręcz chuda kolezanka miała jednego partnera, swojego obecnego chłopaka, z którym jest już jakieś 4 lata, potem byłam ja z dwoma partnerami (w tym z najkrótszym- 13 cm), następnie dosyć puszysta kolezanka, z rewelacyjnym ogromnym biustem- 3 partnerów, i własnie koleżanka, która naprawde jest otyła ponad 100 na pewno waży, a wzrostu pewnie ma 170, może nawet nie, miała aż 7 partnerów, ale żadnego na stałe.... (teraz jest chyba z 8 i to jej pierwszy poważny związek, już prawie roczny).

Faceci lubią się spotykać z grubymi czy puszystymi dziewczynami, ale raczej chodzi o zobaczenie jak to z taką jest, a nie pokazywanie się z nią na mieście- bo to wstyd.. Tak jest w większości przypadków

Bywaja piekne kobiety z nadwaga, gdzie nie ujmuje im ani troche urody ani sexapealu , zalezy od budowy chyba. Wiadomo ze wzrost 160 czy tam cos w granicach takich i 100plus kg - to choroba , a nie nadwaga smile) , lekka nadwaga moze byc bardzo sexowna i pociagajaca .

53

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Nie wiem jak faktycznie było, ale pogląd mojej mamy na temat seksu mnie przeraża, na szczęście nie wpoiła mi swoich przekonań. Więc moja mama, gdy dowiedziała się, że po 3 latach bycia z facetem nie jestem dziewicą, powiedziała mi, że zachowałam się jak szmata, bo przecież takie rzeczy to dopiero jak data ślubu jest ustalona. Często odnośnie jakiś programów w tv na temat seksu mówiła, że to ohydne. Wiem, że z tata współżyje, więc nie wiem czym to jest spowodowane, może tym, że ona uznaje seks tylko w małżeństwie. z jednym partnerem. Ale wydaje mi się, że faktycznie jest to w jej przypadku na zasadzie 'po bożemu'. Cieszę się, że żyje w czasach kiedy kobieta, ma prawo dążyć do przyjemności z seksu, że potrafi mówić czego oczekuje i co sprawia jej przyjemność, kiedy seks oralny nie jest dla niej uwłaczający, a seks z wykorzystaniem wszystkich pomieszczeń w domu jest ekscytujący:)

54

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Nirvanka87 napisał/a:

Faceci lubią się spotykać z grubymi czy puszystymi dziewczynami, ale raczej chodzi o zobaczenie jak to z taką jest, a nie pokazywanie się z nią na mieście- bo to wstyd.. Tak jest w większości przypadków

Fulasz !
Przez 3 lata mieszkałem z pulchną dziewczyną i byłem z nią szczęśliwy.
Nigdy nawet nie pomyślałem, że mógłbym się wstydzić z nią pokazać.
Do dzisiaj mięknie mi serce na myśl o jej słodkiej buzi smile.

I nie była to moja jedyna pulchna kobieta smile.

Znam dużo pulchnych dziewczyn. Niektóre decydują się na przypadkowy seks, aby udowodnić sobie swoją atrakcyjność. Na szczęście inne nie muszą tego robić smile.

55

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
pati31 napisał/a:

Bywaja piekne kobiety z nadwaga, gdzie nie ujmuje im ani troche urody ani sexapealu , zalezy od budowy chyba. Wiadomo ze wzrost 160 czy tam cos w granicach takich i 100plus kg - to choroba , a nie nadwaga smile) , lekka nadwaga moze byc bardzo sexowna i pociagajaca .

Tamta (od seksu na plaży) dziewczyna była nawet jak dla mnie nazbyt okrągła, a jestem wielbicielem krągłych kobiet smile.

56

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:
pati31 napisał/a:

Bywaja piekne kobiety z nadwaga, gdzie nie ujmuje im ani troche urody ani sexapealu , zalezy od budowy chyba. Wiadomo ze wzrost 160 czy tam cos w granicach takich i 100plus kg - to choroba , a nie nadwaga smile) , lekka nadwaga moze byc bardzo sexowna i pociagajaca .

Tamta (od seksu na plaży) dziewczyna była nawet jak dla mnie nazbyt okrągła, a jestem wielbicielem krągłych kobiet smile.

Otylosc choroba - nadwaga moze byc sexowna , ale nie musi , - to kobieta odpowiada czy bedzie dumna ze swojego dupska czy bedzie patrzyla na nastolatki bez bioder z zazdroscia, tu odgrywa role psychika kobiety .

Powiem szczerze ze to co bylo moja zmora w liceum , dzisiaj jest moim najwiekszym atutem .

57

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
pati31 napisał/a:

Otylosc choroba - nadwaga moze byc sexowna , ale nie musi , - to kobieta odpowiada czy bedzie dumna ze swojego dupska czy bedzie patrzyla na nastolatki bez bioder z zazdroscia, tu odgrywa role psychika kobiety .

Powiem szczerze ze to co bylo moja zmora w liceum , dzisiaj jest moim najwiekszym atutem .

Wielki, okrągły tyłek... Mniam, mniam big_smile big_smile big_smile

58

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:
pati31 napisał/a:

Otylosc choroba - nadwaga moze byc sexowna , ale nie musi , - to kobieta odpowiada czy bedzie dumna ze swojego dupska czy bedzie patrzyla na nastolatki bez bioder z zazdroscia, tu odgrywa role psychika kobiety .

Powiem szczerze ze to co bylo moja zmora w liceum , dzisiaj jest moim najwiekszym atutem .

Wielki, okrągły tyłek... Mniam, mniam big_smile big_smile big_smile

No wlasnie do tego trzeba dorosnac, zeby doceniac kobiecosc smile i

59

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:

Wielki, okrągły tyłek... Mniam, mniam big_smile big_smile big_smile

Taki od J.Lo jest fajny wink?

60

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Napisałam, w większości przypadków, bo z taką większością się spotkałam. Widać Ty, Yogi jesteś wyjątkiem, tak jak i mój obecny facet, przy nim nie czuję żadnych kompleksów. Ale przed nim faceci chcieli mnie tylko do wyra (nie licząc byłego chłopaka, który nie chciał mnie w ogóle do wyra, za to wygodnie mu się ze mną mieszkało).

A nadwaga, nadwadze nie równa, poza tym większośc facetów mówiąc o seksownej nadwadze,wcale nie myśli o nadwadze tylko krągłych kształtach i wadze w normie np figura Shakiry

61

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
Jaga Baba07 napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

Wielki, okrągły tyłek... Mniam, mniam big_smile big_smile big_smile

Taki od J.Lo jest fajny wink?

A jak wygląda tyłek J.Lo ?

62

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Było pytanie w tytułowym poście, czy kiedyś dziewczyny czekały do ślubu.
Moja babcia do ślubu nie czekała- urodziła nieślubne dziecko, mama do ślubu nie czekała- urodziła nieślubne dziecko (jest nadal panna do wzięcia tongue), a ja też do ślubu nie czekałam.
Ktoś napisał, że w dzisiejszych czasach dziewczyny nawet do matury nie czekają...Nieprawda, jestem wyjątkiem.

63 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-12 19:39:16)

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
pati31 napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

[Wielki, okrągły tyłek... Mniam, mniam big_smile big_smile big_smile

No wlasnie do tego trzeba dorosnac, zeby doceniac kobiecosc smile i

Eeee... tam. Mi od nastolatka się takie podobały smile.
Ale dopiero po trzydziestce przełamałem nieśmiałość i zacząłem wbijać w nie zęby big_smile.

64

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.
YOGI bear napisał/a:

A jak wygląda tyłek J.Lo ?

Tak, jak mój wink. Czyli okrągły, nieco wystający, lecz jędrny, ale nie do przesady smile.

65

Odp: Zmieniające się obyczaje seksualne.

Nie wszystkie mlode dziewczyny naszych czasow , sa puszczalskie , wiek inicjacji sexualnej obnizyl sie to fakt , ale sa jeszcze dziewczyny , ktore sie cenia . Czy czekac do slubu? , to jest pytanie , bo co jesli okaze sie ze partner jest aseksualny / , a my buchamy zarem?
To zawsze beda trudne pytania moim zdaniem. Osobiscie moim pierwszym facetem byl moj byly maz , jednak pamietam ze robilismy duzo swinstewek podczs trwania zwiazku bez stosunku plciowego . Pamietam jak kompalismy sie razem podczas nieobecnosci rodzicow, uprawialismy 69 , ale do stosunku doszlo jak mielismy ja 20 on 23 lata hehehe.

Posty [ 1 do 65 z 153 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Zmieniające się obyczaje seksualne.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024