Zostawiłam go, bo chce dla niego dobrze. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawiłam go, bo chce dla niego dobrze.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Zostawiłam go, bo chce dla niego dobrze.

Witam wszystkich. Tak ogólnie mówiąc...mam problem. Jak w temacie, zostawiłam mojego ukochanego gdyż narzekał na wiele rzeczy...tzn non stop słyszałam, że on nie chce takiego związku lub nie będzie w takim związku. Zerwałam...ale teraz nie mogę sobie z tym poradzić sad
Dał mi wybór, albo zmieniam sobie partnera, albo przestaje go traktować jak wroga...ja go tak nie traktowałam, on sobie to umyślił, na podstawie mojej wypowiedzi, że czuje się czasem jakby specjalnie chciał mnie zglebić. Po tych moich słowach wpadł w szał i podał rozwiązanie: albo zmieniam partnera, albo go tak nie traktuje.
A domyślacie się że ciężko jest z chwili na chwilę zmienić swoje zachowanie. Miałam udawać, nie mówić jeśli coś mi się złego wydaje? Zaznaczę, że nasze zaufanie do siebie było mocno zniszczone po wcześniejszych "problemach". Więc jestem bardzo podejrzliwa, bałam się że na serio, robi mi na złość, albo się na mnie wkurza, albo inne złe rzeczy. po prostu się tego bałam, może nie potrzebnie mówilam...nie wiem..:(
Więc ostatecznie, powiedział sporo słów które skłoniły mnie to tego by napisać mu, że nie chce mieć z nim nic wspólnego...tylko, że ja chce, ale ileż można słuchać, że osoba którą tak mocno kochamy mówi że nie chce być w takim związku? że jej nie pasuje jak się zachowuje, jak myślę, jak mówię...no ciężko nie domyśleć się tego że jest jej źle..a jeśli sama nie potrafię się tak nagle zmienić, to było jedyne wyjście żeby dać mu szczęście - beze mnie.
Dobrze rozumuję?:( nie wiem, przez tą tęsknotę i żal do wszystkiego co stanęło na naszej drodze, już mi się wszystko miesza w głowie. Płaczę non stop, nie mogę jeść, nie mogę spać...dużo piję. przed nim zgrywam twardzielkę, bo może tak będzie mu łatwiej o mnie zapomnieć.
Robiłam wszystko żeby myślał że to mi z nim źle i ja nie chce z nim być. Ale do cholery tak nie jest. Ja marzę o tym, żeby za rok usłyszeć, że jest mu dobrze i jest szczęśliwy. Wtedy mogłabym odsapnąć, że zrobiłam dla niego dobrze.
A ja? ja się nie liczę. ja chce jego szczęścia którego nie potrafię mu dać sad to tak boli...

Chce z nim być, ale nie mogę. nie pozwala mi na to sumienie, myślę, że będę go "dręczyć" swoją obenością i tam jaka jestem.
Domyślacie się również że bardzo go teraz skrzywdziłam, wybierając życie osobno. Twierdzi, że już to przyjął do siebie, że niegdy nie będziemy razem, chociaż nie raz mówił o ślubie...nawet kupiliśmy ostatnio projekt naszego domu ;(

Teraz mam prośbę Czy ktoś jest w stanie albo doradzić, czy powinnam to odkręcić, i lecieć za nim prosząc o wybaczenie i zrozumienie. Dać mu do zrozumienia że ja chce z nim być bo jest wszystkim dla nmnie?
Czy jeśli już to zaczęłam, męczyć się a jemu pozwolić o mnie zapomnieć?

Jeśli druga opcja jest lepsza, to jak mam poradzić sobie z rostaniem, które z resztą sama wybrałam? sad nigdy nie pomyślałabym że kogoś mogę kochać na tyle, żeby dać mu spokój, święty spokój ode mnie... sad
Tęsknię za nim ogromnie! cały czas czuję jego zapach, słyszę jego głos. Mam wyrzuty sumienia, napady kiedy krzyczę w głos z bólu. dosłownie wyję...nie mogę się na niczym skupić, no i uciekam w alkohol. Każde otworzenie oczu boli. Czuje się taka samotna, że nawet nie czuję swojego towarzystwa. Jestem jak płaczące zombie...nic mnie nie cieszy, nie mam celu, marzeń. A obraz mojego życia zostawiłam razem z ukochaną osobą ;(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zostawiłam go, bo chce dla niego dobrze.

W trakcie związku weszłaś w role strażnika, prokuratora, wychowawcy. Po rozstaniu przywdziałaś kostium twardziela. Żadna z tych ról nie pozwala na stworzenie partnerskiego związku.
Musisz grać?

Jeśli jednak prawdą jest, że zależy Ci na tym, by Twój eks był szczęśliwym, a Ty skutecznie mu to utrudniałaś, to decyzja o odejściu od niego była słuszną. Zresztą, nie zmieniając swego zachowania wobec niego i odchodząc od niego, uprzedziłaś tylko jego krok.
Jeśli jednak spodziewałaś się, że będzie Cię błagał o powrót, jeśli Twe zachowanie było czystą manipulacją, to przeliczyłaś się.


Przeczytaj zdania z mej sygnatury.

3

Odp: Zostawiłam go, bo chce dla niego dobrze.

Po pierwsze...uciekanie w alkohol jest najgłupszym "wyjściem" z sytuacji i problemu, a właściwie jest "wejściem" w kolejny problem jakim jest alkoholizm. Gdy wpadniesz w nałóg, to nawet ewentualny powrót do chłopaka nic już nie pomoże. I zniszczysz swoje życie.
Po drugie...pomyśl na spokojnie, czy Wy w ogóle potrafilibyście jeszcze po tym wszystkim, stworzyć związek polegający na zaufaniu?

4 Ostatnio edytowany przez anetk0 (2013-04-10 15:40:22)

Odp: Zostawiłam go, bo chce dla niego dobrze.

dziękuję za odpowiedź. dlaczego twierdzisz ze weszłam w związek w roli prokuratora czy wychowawcy?
I na prawdę na liczyłam na to, że będzie mnie błagał. Może liczyłam na to, że będzie łatwiej niż jest. CIężko powiedzieć.
Ale wydaje mi się nie fajne dawać wybory albo się zmienisz albo odejdz ode mnie. nie zdradziłam go, traktowałam jak najlepiej potrafiłam. Gotowałam, rozpieszczałam. Wydawało mi się, że robie wszystko dobrze. Chciałam też dzielić się z nim moimi obawami, żeby właśńie nic nie udawać. Więc jeśli mu to przeszkadzało czemu sam mnie nie rzucił? Czemu dał mi taki wybor? On do świętych nie należy...też mogłabym dać mu taki wybór żeby go zmusić do zmiany. ale to nie na tym chyba polega...
Albo z kimś się jest bo mu dobrze, albo się go zostawia. Ale nie rozumiem, dawanie takich wyborów.

Margolinka: myślę, że ja bym umiała stworzyć związek, ale nie wiem czy on by umiał. boję się że nie...

5

Odp: Zostawiłam go, bo chce dla niego dobrze.

Dał Ci wybór, aby na Ciebie zwalić odpowiedzialność za zerwanie. Zrobił to z czysto egoistycznych pobudek, żeby samemu zostać "czystym".

6

Odp: Zostawiłam go, bo chce dla niego dobrze.

Przeczytaj uważnie swój pierwszy post. smile To w nim opisałaś swoje role.

7

Odp: Zostawiłam go, bo chce dla niego dobrze.

wybacz, może nie rozumiem...ale czy mówiąc że bałam się że jest zły na mnie czy cokolwiek innego, jest dowodem na to że byłam "wychowawcą" z związku? i że z taką rolą do niego weszłam? nie rozumiem sad

8

Odp: Zostawiłam go, bo chce dla niego dobrze.

Powiedz mu to co tu napisałas i bedzie dobrze wink

9

Odp: Zostawiłam go, bo chce dla niego dobrze.

Steven-21: bardzo optymistycznie podejście... tylko nie koniecznie będzie dobrze.

nie wiem już jak się dalej trzymać ;( jest bardzo ciężko chociaż minęło zaledwie kilka dni...

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawiłam go, bo chce dla niego dobrze.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024