Problem z mama;/ - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Problem z mama;/

Witajcie,

Tak jak napisałam w temacie mam problem z mama. A w zasadzie to ja uwazam ze jest to problem, byc może przesadzam...
Moja mama jest osoba niepracujaca, ma meza i troje dzieci...tata jest na emeryturze gorniczej i dorabia wiec jesli chodzi o finanse to nie ma zle, ale wiadomo ze przy trojce dzieci sa wydatki...ja jestem studentka wiec czasem sobie tez gdzies dorabiam na swoje potrzeby. Problem jest w tym, ze jak w jakims miesiacu braknie pieniedzy albo jak jest mnostwo wydatkow, to wiadomo, zaczyna sie nerwowa atmosfera, czasem klotnie. Moj tata ma pretensje ze mama zle zarzadza, itp. Wiem ze ona z wielu rzeczy rezygnuje zeby kupic dzieciom, ale radze jej by znalazla sobie jakas prace, chociaz dorywcza...zeby dorobila, na pewno byloby latwiej...ale tez mialaby jakies zajecie. Bo o ile dzieci byly mlodsze i sie nimi zajmowala, to tak teraz ja z bratem mamy po 20 i wiecej lat a ten najmlodszy ma 15. Ma duzo czasu dla siebie i sadze ze za duzo zeby wymyslac sobie problemy albo palic papierosy. To tez jej wypominam bo ze wzgledow zdrowotnych nie powinna palic. Na te moje "dobre rady" ona zawsze reaguje uniesieniem i taka zwyczajna rozmowa ze moglaby sprobowac podjac prace albo chociaz zrezygnowac z papierosow i kupic sobie za to dobry perfum, konczy sie awantura. Dodam, ze mama twierdzi ze chetnie podjelaby prace ale majac 46 lat i ok 20-letnia przerwe w pracy, nikt juz takich kobiet nie chce przyjmowac. Wiadomo ze po czesci to racja, ale mozna chociaz sprobowac. Jak sie samemu nie chce czegos zmienic, to zycie tego za nas nie zrobi. Radze jej czasem zeby zainwestowala w siebie, poszla na basen albo na fitness ale tego jej sie raczej nie chce robic. Zal mi jej bo jak widze jak siedzi w domu caly czas przy garach, pierze, sprzata i usluguje mojemu najmlodszemu bratu ktory nie potrafi sobie nawet sam herbaty zrobic to mnie nerwica dopada...Poradzcie prosze, czy moze faktycznie to ja nie potrafie okazac jej zrozumienia, moze to syndrom innego pokolenia czy moze jednak jest problem, ktory mozna byloby rozwiazac:) z góry bardzo dziekuję:)

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Szarlot (2013-04-01 23:17:12)

Odp: Problem z mama;/
Julia88 napisał/a:

moze to syndrom innego pokolenia czy moze jednak jest problem, ktory mozna byloby rozwiazac:)

E tam, pokolenie nie ma tu nic do rzeczy smile Moja Mama jest ponad 10 lat starsza od Twojej, a zasuwa w korporacji na pełnych obrotach, uczy się języków, ciągle dokształca na szkoleniach i czasami myślę, że umysł ma bardziej chłonny niż ja wink Więc to raczej kwestia mentalności i stylu życia, jaki się prowadzi przez lata, czyli w przypadku Twojej mamy - zasiedzenia w domu.
Rzeczywiście ciężko będzie Twojej mamie po 20 latach siedzenia w domu przestawić się na tryb "praca", ale na pewno się da.
Nie mówię, żeby została dyrektorką w korporacji czy Panią prezes, ale może mogłaby nie wiem dorobić sprzedając w sklepie, albo jakoś dorywczo. Ale czy ona w ogóle chce?
Bo jak nie chce, to nie wiem, czy jest sens uszczęśliwiać ją na siłę...

A czemu Mama przez tyle lat nie pracowała? Np. po urodzeniu i "odchowaniu" Waszej starszej dwójki? Nie chciała? Nie musiała?
Jak mówi klasyk "przyzwyczajenie drugą naturą człowieka"... jak się żyje w określonych realiach latami, to ciężko jest coś zmienić...

3

Odp: Problem z mama;/

Nie pracowała po odchowaniu bo stwierdziła że tata w domu nie pomaga i że on też nie chce by ona szła do pracy. Mnie się wydaje, że pewnie po prostu nie chciała...

4

Odp: Problem z mama;/

I dobrze Ci się Julio wydaje.
Nie pracowala, bo nie chciała.

Moja matka też nie pracowała. Gdy miała 40 lat, ja miałam 20, a brat 18 i byliśmy samodzielni. Ja nawet nie mieszkałam już w domu.
Ona zaczęła pracować, ale wytrzymała w pracy zaledwie trzy tygodnie. Pretekstem do odejścia był ojciec, że nie pomaga i trzeba obiad ugotować.

Ja, dopiero gdy sama odeszłam na emeryturę, zaznałam tego spokojnego życia, które było udziałem mojej matki od młodych lat. Mąż do pracy, dzieci już w świecie, a ja sobie spokojnie żyję. Spokojnie i nieśpiesznie. Rano kawka, gazetka, potem zakupy w pobliskim sklepie i gotowanie bez pośpiechu.
Moja matka miała to przez całe swoje dorosłe życie.
A ja przeżyłam życie w wiecznym biegu. Dom, dzieci, kuchnia, praca i nawet mi do glowy nie przyszło, że można inaczej. Zresztą lubiłam pracować, mieć swoje pieniądze, czuć się ważna, istotna...

Fakt, starsza kobieta bez zawodowego doświadczenia ma problemy ze znalezieniem pracy. Jeśli chce ją znaleźć.
Nie wydaje mi się, że Twoja mama chce ją znaleźć.
Tak jej wygodnie.
Awanturuje się z Tobą, bo burzysz jej spokój, bo chcesz od niej czegoś, czego ona nie chce.
Więc daj spokój. Sama niedługo wyfruniesz z domu i będziesz żyć po swojemu.
Jej trudno przyznać się do tego, że tak jej wygodnie. A jest wygodnie mimo chwilowych  niedoborów.

5

Odp: Problem z mama;/

Wiesz...zapewne twojej mamie latwiej byloby ,abyscie z bratem dokladali sie do rachunkow,bo co to jest ta 1 pensja męza/ojca,no ale wole tą sprawe narazie odstawic na bok,bo zarówno ona tez ma juz dzieci w miare odchowane, jestescie w takim wieku ze spokojnie moglaby na caly etat cos znalezc
Tez sądze,ze jakby twoja mama szukala naprawde usilnie pracy, to nawet by wziela pierwszą lepsza, chocby za tą minimalna, ale zawsze cos.Brak doswiadczenia?Na kazdym nowym stanowisku,czy w nowej pracy na poczatku często jest sie zoltodziobem,czlowiek dopiero sie w coś wdrąza,wiec nic nowego
Twoja mama ma wiele oczekiwan, ale niestety nie wobec siebie

6 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2013-04-02 08:05:10)

Odp: Problem z mama;/

na 3 dzieci to jest tyle roboty, ze teraz powinna po odpoczynku znaleźć pracę, np opieka nad dzieckiem, babcią...a raczej miec cel wstac, ulozyc wlosy, wyjsc na spacer do biedronki, miec przyjaciol w pracy itd, bylaby usmiechnieta i zadowolona

7

Odp: Problem z mama;/

Ehhh...ja sobie z tego zdaje sprawę, tylko nie wiem jak mam ją do tego przekonać. Pewnie znowu skonczy sie to jakąś awanturą...że niby próbuje ją uszczęśliwic na siłe....

8

Odp: Problem z mama;/

Sama czasem twierdzi ze wegetuje, ze w tym kraju ciezko sie zyje...ale ona sama nic nie robi z tym, zeby cos zmienic;/ ja rozumiem ze ten kraj nie jest zielona wyspa ale narzekac moglaby osoba ktora sie stara mimo ze jest ciezko, a nie taka ktora czeka az cos spadnie z nieba...

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024