Witajcie,
jestem słabo obeznana z religią katolicką a spotykam ją na każdym kroku.Chciałam zapytać Was jak rozumiecie uświęcanie dnia świętego? Co nalezy w tym dniu robić a co jest zabronione.
Pytam bo chciałabym się ustosunkować do pewnej kwestii: moja teściowa- zagorzała uczestniczka mszy świętej i katoliczka- tak o sobie mówi- zrobiła dziś jazdę mojej córce,która to chciała pobawić się w szycie ubranek dla lalek.Ponieważ w święta przebywamy w domu na dole którego mieszka teściowa a ja z racji tego,że nie bywam tu często nie miałam igły ani nici córka poszła do babci.Babcia zrobiła jazdę,że w swięto się nie szyje.Nie bardzo skumałam o co chodzi,córka przyszła zapłakana więc ja zeszłam do teściowej.I wtedy ona zarzuciła mnie,że nie moje dziecko nie zasad bo" dzień święty trzeba święcić".Czy to znaczy,że dziecko nie może się bawić tylko modlić czy o co chodzi? Czy ona ma rację?
Co Wy robicie w "dni święte"?