Jak rozumiecie trzecie przykazanie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-04-01 18:51:06)

Temat: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Witajcie,
jestem słabo obeznana z religią katolicką a spotykam ją na każdym kroku.Chciałam zapytać Was jak rozumiecie uświęcanie dnia świętego? Co nalezy w tym dniu robić a co jest zabronione.
Pytam bo chciałabym się ustosunkować do pewnej kwestii: moja teściowa- zagorzała uczestniczka mszy świętej i katoliczka- tak o sobie mówi- zrobiła dziś jazdę mojej córce,która to chciała pobawić się w szycie ubranek dla lalek.Ponieważ  w święta przebywamy w domu na dole którego mieszka teściowa a ja z racji tego,że nie bywam tu często nie miałam igły ani nici córka poszła do babci.Babcia zrobiła jazdę,że w swięto się nie szyje.Nie bardzo skumałam o co chodzi,córka przyszła zapłakana więc ja zeszłam do teściowej.I wtedy ona zarzuciła mnie,że nie moje dziecko nie zasad bo" dzień święty trzeba święcić".Czy to znaczy,że dziecko nie może się bawić tylko modlić czy o co chodzi? Czy ona ma rację?

Co Wy robicie w "dni święte"?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Dzień święty świecić, chodzi tu o niedziele bądź święta kościelne - a oznacza to tyle, by nie wykonywać zbędnych prac domowych, np. nie sprzątać, wziąć udział we mszy świętej - ja to tak rozumiem.

Twoje dziecko chciało się tylko pobawić, teściowa... no cóż, dala dupy.

3 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-01 19:04:16)

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Dokladnie to nie wiadomo smile
Wiadomo że jak Hipo powiedziała - należy iść do kościoła i powstrzymać się od pracy - czyli na pewno nie sprzatać,myć samochodu czy chodzić na zakupy. Ale tak w detalach to każdy ma własny pogląd. Pewnie szycie dla zarobku czy uszycie sobie sukienki to byłaby praca ale np przyszycie guzika? Albo że dziecko będzie szyło ubranka dla lalek to już moim zdaniem przesada, ale z własnego domu wiem że jak katolik ma inne zdanie i się uprze to nie ma dyskusji wink

4

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Hm... a chodzi Ci o przykazania, które podaje Kościół Katolicki, czy te oryginalne?
Bo jeśli te oryginalne, to trzecim przykazaniem jest:
"Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż Pan nie zostawi bez kary tego, który nadużywa imienia jego."(2 Księga Mojżeszowa 20,7)

Natomiast jeśli chodzi o 'dzień święty' jest to następne przykazanie, które w oryginale brzmi tak:
"Pamiętaj o dniu szabatu, aby go święcić." (2 Księga Mojżeszowa 20,8)

5

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

ludzie bez przesady szycie ubranek można potraktować jako zabawę a nie jakąś pracę,przeciez nie chciała szyc na maszynie ubrań dla dorosłych
niektórzy są nawiedzeni po prostu i za bardzo się przejmują przekazaniami,ja tez byłam na świętach u takiej pseudo rodziny,babcia prawie 80 letnia cały czas z różańcem po domu chodziła,śpiewała kościelne pieśni,na cały regulator radio Maryja i najlepiej jeszcze w telewizji same katolickie programy mogłyby lecieć

dla mnie dzień święty świecić to nie wykonywać zbędnych prac,jednak kiedy takie prace ma wykonywać ktoś kto pracuje na okrągło i jedyne dni wolne to niedziela i święta?

6

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?
gojka102 napisał/a:

Witajcie,
jestem słabo obeznana z religią katolicką a spotykam ją na każdym kroku.Chciałam zapytać Was jak rozumiecie uświęcanie dnia świętego? Co nalezy w tym dniu robić a co jest zabronione.
Pytam bo chciałabym się ustosunkować do pewnej kwestii: moja teściowa- zagorzała uczestniczka mszy świętej i katoliczka- tak o sobie mówi- zrobiła dziś jazdę mojej córce,która to chciała pobawić się w szycie ubranek dla lalek.Ponieważ  w święta przebywamy w domu na dole którego mieszka teściowa a ja z racji tego,że nie bywam tu często nie miałam igły ani nici córka poszła do babci.Babcia zrobiła jazdę,że w swięto się nie szyje.Nie bardzo skumałam o co chodzi,córka przyszła zapłakana więc ja zeszłam do teściowej.I wtedy ona zarzuciła mnie,że nie moje dziecko nie zasad bo" dzień święty trzeba święcić".Czy to znaczy,że dziecko nie może się bawić tylko modlić czy o co chodzi? Czy ona ma rację?

Co Wy robicie w "dni święte"?

Cóż, teściowa przesadziła i tyle. Moim zdaniem powinna przeprosić Twoją córkę. Katolicy w święta powinni być na Mszy Świętej i wstrzymywać się od prac niekoniecznych, ale też np. od robienia zakupów, jeśli można je bez problemu zrobić w innym dniu. Chodzi po prostu o to, żeby odpocząć i poświęcić czas rodzinie i Bogu.

7

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Napiszcie proszę co Wy- katolicy robicie w "dni święte".Czy zdarza Wam się robić coś "niedozwolonego"?
Allegro- teściowa raczej wnuczki nie przeprosi- jak na razie unika mnie jak tylko może.To chyba mało chrześcijańskie zachowanie...

8

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Moim zdaniem najważniejsze jest to by swoim obchodzeniem świętych dni nie utrudniać życia innym. Nic Ci nie da wiedza o zwyczajach w innych domach jeżeli teściowa będzie się zachowywać jak zwykle.
Ważniejszą sprawą jest to (nie napisałaś o tym) jaki stosunek do tego zdarzenia miał Twój mąż. Czy w walce o normalność będziesz miała jego poparcie?

9

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Gojka jak przeczytałam o tym szyciu, to mi się coś przypomniało. Jak byłam dzieckiem, to słyszałam często, że w niedzielę się nie szyje, bo rani się tą igłą, Jezusa. To może się wydawać śmieszne, ale wiele starszych osób w to wierzy. Może twoja teściowa jest jedną z takich osób? Przykro tylko, że ucierpiało na tym dziecko.

10 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-04-07 15:25:17)

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?
Ojciecpiotr napisał/a:

Moim zdaniem najważniejsze jest to by swoim obchodzeniem świętych dni nie utrudniać życia innym. Nic Ci nie da wiedza o zwyczajach w innych domach jeżeli teściowa będzie się zachowywać jak zwykle.
Ważniejszą sprawą jest to (nie napisałaś o tym) jaki stosunek do tego zdarzenia miał Twój mąż. Czy w walce o normalność będziesz miała jego poparcie?

Wiedza może mi sporo dać i tu już nawet o kwestię z teściową nie chodzi.Tylko o to by nie robić komuś przykrości.
Mój mąż- chyba po raz pierwszy widziałam go tam wzburzonego.Poprosił byśmy się zebrały z córką bo chciał jechać do domu.Dodatkowo wkurzyła go sytuacja gdy po paru godzinach córka zeszła do babci by ją na swój "koncert"(gra na skrzypcach) zaprosić a babcia powiedziała,że nie przyjdzie bo ona słyszy na dole:(

Ale to nie ma większego znaczenia w moich kontaktach z teściową- ja po prostu chciałam wiedzieć czy takie zachowanie w religii katolickiej ma jakieś wytłumaczenie.

Ale wiem już od Szpileczki,że to takie wsiowe wymysły...

11

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Jak rozumiem 3 przykazanie? Hm... Skąd je wziąłas przecież w Biblii są inne przykazania niż w Małym Katechizmie Kościoła Katolickiego.

12

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Steven- nie jestem katoliczką,biblii nie czytam.Chodzi mi dokładnie o przykazanie "pamiętaj abyś dzień święty święcił" czy jakoś tak to brzmi. Więc zamiast rozwodzić się nad tym skąd je wzięłam możesz odpowiedzieć na temat....albo nie:)

13

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Patrz dosłownie z Polskiego oznacza zebys tylko pamiętała żeby dzień swiety świecić big_smile nawet nie świeciła tylko pamiętała

dlatego jest ważne byś sięgnęła po prawdziwe przykazania. Skorzystaj z Biblii Króla Jakuba, polski przekład Biblia Warszawska tzw Brytyjka

nie chce mi się cytować bo robię spagetti teraz i musze się zmywać, będę potem. Jest wersja internetowa mozesz zobaczyć orginalne przykazania. 9 i 10 katolickie to jedno przykazanie. Niektóre są podane jako skróty w Kościele Katolickim ale wycięte jest dosyć sporo np aby nie modlić się do rzeźb i obrazów...

14

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Wiesz co Steven- zupełnie nie wiem dlaczego ale takiej odpowiedzi się od Ciebie spodziewałam.Jak masz do kogo się porozwodzić nad tym jak się ma katechizm do biblii to sobie to porób. I pogadaj  co robisz na obiad- bo Twój rozkład dnia na pewno jest bardzo interesujący- ale nie rób offa z mojego tematu.Nie mam ochoty korzystać z biblii- nie interesuje mnie to jak tam brzmi to przykazanie i fakt,że je przeczytam niewiele do tematu wniesie.

Jakoś większość wypowiadających się zrozumiała o co pytam a Ty masz problem.

15

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

gojka, a czy Twoja córka jest wychowywana w duchu katolickim?

16

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

No dobra to pytanie do katolików nie do mnie i dlatego tak pewnie jest że moja odpowiedź Cię nie satysfakcjonuje wink

nie powinnem Ci odpowiadać na coś co nie jest skierowane do mnie. Teraz to zrozumiałem że chodzi ci o rozumienie niedzieli i przykazania z Katolickiego katechizmu a nie zrozumienie Biblii czy prawdziwych przykazań.

Wiec niech inni podziela się opinia jak to rozumieją. Ale mam nadzieję że też jakąś cenna informacje podałem. Nie wiem czemu się złościsz

17

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Catwoman- prawdopodobnie tak,z tym,że nie wiem jakie jest to prawdopodobieństwo bo nie bardzo znam zasady,przykazania i reguły religii katolickiej.Mój mąż jest katolikiem.

Nie złoszczę się Steven ale to jasne,że wolę merytoryczne odpowiedzi od nie merytorycznych.
Nie gniewaj się ale nie zauważyłam byś podał jakąś cenną informację.

18

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Bo widzisz, cała kwestia rozbija się o to wychowanie- pomijam już "nadgorliwość" teściowej.... która to uznała, że skoro wnuczka jest katoliczką, to należy jej od małego wpajać co należy, a co nie.
Może hm... ustal, czego chcesz córkę nauczyć, co ma o Bogu wiedzieć, w jakim duchu chcesz ją "prowadzić" bo zgrzyty będą i podejrzewam, ze to nie jedne.

19

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?
Catwoman napisał/a:

Bo widzisz, cała kwestia rozbija się o to wychowanie- pomijam już "nadgorliwość" teściowej.... która to uznała, że skoro wnuczka jest katoliczką, to należy jej od małego wpajać co należy, a co nie.
Może hm... ustal, czego chcesz córkę nauczyć, co ma o Bogu wiedzieć, w jakim duchu chcesz ją "prowadzić" bo zgrzyty będą i podejrzewam, ze to nie jedne.

Cat- ja nie wiem czego chce córke o bogu nauczyć bo ja niewiele wiem.Skoro mąż jest ojcem i uczestniczy w wychowaniu dziecka to uważam,że ma pełne prawo wychowywać ja zgodnie z jego religią.To jest wszystko na co mogę się w tej kwestii zdobyć i uważam,że to wcale niemało bo ja także siadam przy świątecznym stole z moją rodziną.

20

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Wybacz gojka, jeśli zrobię off w tej chwili, ale jedna kwestia mnie zastanowiła. Ktoś wyżej napisał, żeby nie modlić się do obrazów i figurek. A jak inaczej wytłumaczyć dziecku, jak wygląda Bóg, Jezus, Maryja, aniołkowie? Pamiętam z własnego dzieciństwa, że mama mi powiesiła obrazek nad łóżkiem z Archaniołem i dziećmi na moście (na pewno każdy wie, o który chodzi) i miałam się do niego modlić codziennie przed snem. To jak to w końcu jest? Jak dziecku wytłumaczyć, żeby się modliło do Boga, który jest niewidoczny, skoro dziecko chce wszystkiego doświadczać zmysłami, zwłaszcza wzrokiem?


Co do twojego pytania, to tak jak poprzednicy pisali, czczenie niedzieli powinno polegać przede wszystkim na czynnym uczestnictwie we mszy (pełnym - włącznie z eucharystią), na spędzenie tego dnia z rodziną, na powstrzymywaniu się od prac w domu czy ogrodzie. Ale w rzeczywistości mało kto się do tego stosuje, bo przecież praca może nie tylko być fizyczna, ale i umysłowa. Niech się odważy ktoś zapewnić, że nigdy nie myślał tego dnia o pracy, projektach, przygotowaniu na poniedziałek. Ja tam całe życie spędzałam niedzielne popołudnia na nauce do sprawdzianów poniedziałkowych (jak chodziłam do szkoły), a teraz do kolokwiów czy egzaminów (jak studiuję). Taka prawda, w tygodniu człowiek ma tyle rzeczy do zrobienia, że nie wie, w co ręce włożyć, a jak przychodzi weekend, to zamiast odpoczywać, woli załatwiać zaległe sprawy. Nie wiem, kto w dzisiejszych czasach ma czas (sorry za masło maślane) na leżenie do góry brzuchem i leniuchowanie. Moim zdaniem, dobrze spędzasz swoje niedziele - z mężem, z dzieckiem. To chyba najważniejsze, a teściowa taka bogobojna, że wnuczce nie pozwala igły wziąć do ręki. Ciekawa jestem, czy jej życie w zwykłe dni też jest takie święte i bezgrzeszne jak w niedziele.

21

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?
gojka102 napisał/a:

Cat- ja nie wiem czego chce córke o bogu nauczyć bo ja niewiele wiem.Skoro mąż jest ojcem i uczestniczy w wychowaniu dziecka to uważam,że ma pełne prawo wychowywać ja zgodnie z jego religią.To jest wszystko na co mogę się w tej kwestii zdobyć i uważam,że to wcale niemało bo ja także siadam przy świątecznym stole z moją rodziną.

Jeżeli teściowa ma uwagi dotyczące religijności dziecka to powinna je zgłosić przede wszystkim Wam - rodzicom. Ze względu na niedojrzałość psychiczną dzieci, takich rozmów a zwłaszcza pretensji nie powinno się wylewać na maluchy.

22 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-04-17 12:01:46)

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Marchewa- poczytałam trochę forum po tych ekscesach teściowej i jej życie bezgrzeszne nie jest ani w niedzielę ani w dni powszednie.Tym bardziej nie rozumiem dlaczego przychrzania się do mojego wychowania dziecka kiedy wie,że ja katoliczką nie jestem.Teściowa robi zakupy w niedzielę a w święta postawiła mnóstwo wódki na stole,dwóch gości śniadania się narąbało.I tak wyyglądało jej święcenie dnia świętego.Ale to nie jest moja sprawa i ja się nie wtrącam.
Wydaje mi się,że to taka katolicka maniera wyrzucanie komuś jego grzechów a nie zauważanie swoich.

Ojciec Piotr- zaskoczyła mnie Twoja wypowiedź.A nie uważasz,że w sytuacji gdy mój mąż- katolik pozwala dziecku na zabawę w szycie w niedzielę to ona jako babcia nie powinna się wpieprzać w wychowanie dziecka? Czy może w religii katolickiej ma ona do tego prawo?

23

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?
gojka102 napisał/a:

Ojciec Piotr- zaskoczyła mnie Twoja wypowiedź.A nie uważasz,że w sytuacji gdy mój mąż- katolik pozwala dziecku na zabawę w szycie w niedzielę to ona jako babcia nie powinna się wpieprzać w wychowanie dziecka? Czy może w religii katolickiej ma ona do tego prawo?

Nie zrozumieliśmy się. Oczywiście masz rację, że teściowa nie ma prawa się wtrącać w Wasze rodzinne sprawy. Chodziło mi tylko o to, że jeżeli "mamusia" ma już jakiekolwiek pretensje do dziecka to powinna je zgłaszać rodzicom a nie dziecku zwłaszcza, że nie miało miejsca zagrożenie zdrowia dziecka. Wiadomo, że jeżeli nie ma rodziców z dzieckiem a maluch źle się bawi to można zwrócić uwagę.

24

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Wiesz,córka już nie jest takim maluchem,chodzi do pierwszej klasy.Więc ewentualnego zagrożenia jej życia gdy szyje ubranka dla lalek raczej nie ma:)
W sytuacji gdy dziecko już tak duże jestem za tym,żeby zwracać mu uwagę  gdy zachowuje się nieodpowiednio.Ale sęk w tym,że dziecko nie zrozumiało co nieodpowiedniego jest w szyciu a i ona chyba się zagalopowała...

25

Odp: Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Corka mogla by zagrac lepiej w jakas gre komputerowa, sciganie i lapanie demonow, albo zabijanie heretykow...... Wszytko co sie kojarzy z wyznawaniem wiary.... szycie ubranek dla lalki, to zwyczajna proznosc.... chyba, ze skromny habitek dla lalki zakonnicy...... smiesza mnie skrajnosci w pogladzie na to, co mozna w niedziele a co nie mozna.... herbaty sie nawet nie napije z cytryna, chyba, ze gorzkiej bez cukru dla pokuty....

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Jak rozumiecie trzecie przykazanie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024