Witam! jestem po slubie prawie 4 lata, ale nie jestem w nim szczesliwa. Mamy 2,5 letnia coreczke a do tego jestem w ciazy (nie zaplanowanej). Ogolnie maz nie jest az Taki zly ,tylko caly czas mnie oszukuje, wymaga ode mnie abym ciagle na jego zawolanie byla gotowa na sex, najlepiej pary razy dziennie. Dogadalismy sie ze wystarczy co drugi dzien a w wwekendy co dziennie, ale mu to nie wystarcza i czesto zlapalam go na ogladanie Porno!! czy to normalne? do tego klamnie, ze nie oglada i szuka wymowek...Obiecam mi ,ze wiecej tego nie zrobia ale nie dotrzymal slowa... Nie ufam mu i juz nie wierze, co robic? czy to az takie straszne? Ogolnie pochodze z bardzo religijniej rodziny i nie za bardzo akceptuje pornografie. Ale czy ja mu nie wystarczam , przeciez nie mam zadnych pohamowan i ograniczen w seksie i uwazam , ze jestem atrakcyjna kobieta.
Żabo, samo oglądanie pornografii przez Twojego męża nie jest czymś niepokojącym. Faceci dość często oglądają podobne strony w internecie. Dopóki oglądanie ich nie wpływa na Wasze relacje, to jest wszystko ok. Zakazywanie mu, niczego nie da. Jeśli on jest Ci wierny, jeżeli sex między Wami jest udany, a on nie daje Ci innych powodów do tego abyś czuła się nieszczęśliwa, to odpuść troszkę.
bez obrazy, ale nie rob w siebie jakiejs strasznej katoliczki bo ci niby najgorliwsi nie sa prawdziwymi katolikami poniewaz albo sa rasistami, albo strasznie tepia i najezdzaja na inne religie... a juz nie wspomne o starych babkach ktore obgaduja za plecami, zaraz po mszy... i gdzie tu ta niby torelancja dla innych? i szacunek ktorego uczy kosciol, a sam lepszy nie jest... Co do pornografii Twojego męża, to zapewniam Cie że to normalny i zdrowy objaw. To tez swojego rodzaju uczenie sie nowych rzeczy. Pod warunkiem, że nie robi tego nadmiernie, a to nie odbija sie na waszym zwiazku to wszystko jest ok. A kłamie bo wie że tego nie akceptujesz i nie chce cie zranic. Facet pewnie potrzebuje duzo seksu. Dlatego chce sie z Toba tak czesto kochac. Z tego powinnas sie cieszyc. Dla niektorych facetow odmowa seksu moze wiazac sie z ego. Moze myslec, że nie jest wystarczajaco atrakcyjny dla ciebie. Chyba lepiej że chce z Toba niz zeby mial Cie zdradzac? W czyms jeszcze cie oszukuje? czemu jestes taka nieszczesliwa? tylko z takich powodow?
bez obrazy, ale nie rob w siebie jakiejs strasznej katoliczki bo ci niby najgorliwsi nie sa prawdziwymi katolikami poniewaz albo sa rasistami, albo strasznie tepia i najezdzaja na inne religie... a juz nie wspomne o starych babkach ktore obgaduja za plecami, zaraz po mszy... i gdzie tu ta niby torelancja dla innych? i szacunek ktorego uczy kosciol, a sam lepszy nie jest... Co do pornografii Twojego męża, to zapewniam Cie że to normalny i zdrowy objaw. To tez swojego rodzaju uczenie sie nowych rzeczy. Pod warunkiem, że nie robi tego nadmiernie, a to nie odbija sie na waszym zwiazku to wszystko jest ok. A kłamie bo wie że tego nie akceptujesz i nie chce cie zranic. Facet pewnie potrzebuje duzo seksu. Dlatego chce sie z Toba tak czesto kochac. Z tego powinnas sie cieszyc. Dla niektorych facetow odmowa seksu moze wiazac sie z ego. Moze myslec, że nie jest wystarczajaco atrakcyjny dla ciebie. Chyba lepiej że chce z Toba niz zeby mial Cie zdradzac? W czyms jeszcze cie oszukuje? czemu jestes taka nieszczesliwa? tylko z takich powodow?
Dzieki za odpowiedz, pewnie masz racje z tym ,ze przesadzam, nie oszukuje mnie w niczym innym, ogolnie jest dobrym mezem. co do mojej religi to nie jestem jak te moherowe berety , co to to nie!!! ale boje sie pornografii bo psuje uczucia i namawia do zdrady!!! Ja jestem przekonana katoliczka, ale akceptuje takze inne religie, zwiedzilismy z mezem pol swiata Azje, Afryke ; Ameryke i spotkalam sie z roznymi wierzeniami i do kazdej mam Respekt. Ale dzieki za list, pomoglo mi to bardzo, teraz widze ta sprawe troche innaczej.
No tak ale tak dziennie się kochać hmm. OK lubi seks ale czy to już nie choroba i uzależnienie.
Do tego krótka droga. Nie można też myśleć że jak nie dam mężowi to poleci do innej.
Popadacie z jednej skrajności w drugą. Tak tak jestem facetem i lubię też seks ale co on sprint uprawia czy jak.
Gdzie tu romantyzm czy ucieszenie z chwili i bliskości. Bardziej to wygląda mi na obowiązek niż przyjemność.
Pornografia jest jaka jest. Bać się nie ma czego. Samotnym daje ulgę
.
W związku jest inaczej ale nie zawsze prowadzi do zdrady. Może szuka jakiś nowych pomysłów. Porozmawiaj z nim na ten temat.
Z resztą jak uważasz że to za dużo do idźcie do jakiegoś specjalisty. Wątpię ze mąż będzie miał taki apetyt na ciebie przez całe życie.
To,że mąż oczekuje od Ciebie seksu kochana Żabo76, to przejaw namiętności, pożądania i pociągu, jaki czuje do Ciebie mąż po tych 4 latach małżeństwa. Mówi Ci o tym wprost i to bardzo dobrze. Gorzej, gdyby szukał tego w ramionach innej kobiety. Informuje o tym natomiast swoją kobietę, którą kocha i powinnaś się z tego cieszyć. Wiele małżeństw pozbawionych jest tego erotycznego aspektu w swoim życiu, a to generuje właśnie powstanie zdrady. Dlatego moim zdaniem określenie, że Twoje małżeństwo jest nieszczęśliwe, jest nieco przesadzone.
Mężczyźni często oglądają filmy pornograficzne i to nic złego - teraz tak uważam ![]()
Kilka lat temu miałam podobne myślenie do Ciebie. Mam wspaniałego męża, który nigdy mnie nie kłamał, ale że nie tolerowałam pornografii to ukrywał się z tym i wstydził przedemną. Dopiero z czasem dotarło do mnie, że nie mam powodu do wściekania się. Rozmawialiśmy też o tym z mężem. Nie oszukujmy się faceci to wzrokowcy i lubią patrzeć - to na prawdę nic groźnego, jeśli nie uderza w Wasz związek ![]()
Jeśli chodzi o sex... Może spróbuj jeszcze raz z nim porozmawiać. Powiedz mu po prostu że często nie masz ochoty i zapytaj się go czy chciałby żebyś robiła to na siłę. Żebyś zmuszała się do sexu i przez to nie odczuwał satysfakcji. Jeśli Cię kocha, to takie wchodzenie na ambicję powinno zadziałać ![]()