Być może podobne tematy były, ale każda sytuacja jest inna, więc opiszę swoją. Poznaliśmy w dość niekonwecjonalny sposób, a konkretnie z mojej inicjatywy, bo to jak go "upolowałam"w tłumie. Najpierw były maile, poźniej spotkanie i po spotkaniu doszły smsy. Wszystko szło świetnie, wydawało mi się, ze przynajmniej facet chce podtrzymać znajomość. Sam pisał nawet jak ja dłużej milczałam, smsy ni stad ni owąd pisał nawet późnym wieczorem czyli jednak myślał troche... Raz mnie zaptał czego oczekiwałam, chcąc po poznać, a ja że nie miałam oczkiewań, ale chciałabym go po prostu bliżej poznać. I to była prawda. Ale to było zaraz jak sie poznalismy. No ale przy tym bliższym poznawaniu wydawał mi się coraz ciekawszy i teraz szkoda mi, ze sprawy przybrały taki obrót;P Od kilku dniu przestał się odzywać. Zastawił się tym, ze jest chory. Uprzedze, ze nie byłam nachalna i nic głupiego raczej nie palnęłam. Oboje jesteśmy mocno po 20-tce. Ostatnio zaproponowałam mu spotkanie i jak wyzdrowieje mamy sie spotkać, ale nie wiem czy w ogole do tego dojdzie. I za bardzo nie wiem jak rozegrać sprawe. Miał ktoś podobną sytuację? Pisać, zeby nie było ze strzeliłam focha? Czy milczeć? Eh te odwieczne dylematy.....
wiesz co
chłopak od paru dni zaprasza mnie na spotkanie a ja zwyczajnie sie wymiguje tym że jestem chora a to z tego powodu że zwyczajnie sie stresuje ![]()
wiem to śmieszne, ale może on ma tak samo
No ale u mnie skończyły sie również smsy i maile, które przedtem były codziennie.... i to również z jego inicjatywy. Ale widze, ze starasz sie mnie pocieszyc;) dzieki i oby tylko taki był powód;) na ostatnim to ja sie stresowałam wiec powinno go to chyba osmielic:)
hmm miejmy nadzieje ![]()
daj znac jak jednak sie odezwie
No, ale dlaczego nie zakładasz najbardziej prawdopodobnego scenariusza, że naprawdę jest chory?? Chory czlowiek, a już do tego facet ma różne zachcianki i reakcje. Może ma gorączke, leży w łóżku czy tam naćpał się paracetamolu i nic mu się nie chce tylko leży z nosem w tv.
Odezwij się za kilka dni z zapytaniem jak się czuje i dopiero po tym jak zareaguje zacznij cokolwiek wysnuwać.
hmm miejmy nadzieje
daj znac jak jednak sie odezwie
Ok. A co do Twojej sytuacji to mimo obaw bym zaryzykowala, jesli Ci zależy. Im dłużej bedziesz zwlekać tym bardziej bedziesz sie stresowac. A tylko kontakt na zywo pozwoli Ci rozwiac obawy. Tak wiec do dziela i trzymam kciuki.
No, ale dlaczego nie zakładasz najbardziej prawdopodobnego scenariusza, że naprawdę jest chory?? Chory czlowiek, a już do tego facet ma różne zachcianki i reakcje. Może ma gorączke, leży w łóżku czy tam naćpał się paracetamolu i nic mu się nie chce tylko leży z nosem w tv.
Odezwij się za kilka dni z zapytaniem jak się czuje i dopiero po tym jak zareaguje zacznij cokolwiek wysnuwać.
Może i racja. staram sie tak myslec, ale jakos te czarne scenariusze nie chca mi wyjsc z glowy. Oby to byl tylko prawdziwy powód. Dzieki za odzew!
Teo napisał/a:No, ale dlaczego nie zakładasz najbardziej prawdopodobnego scenariusza, że naprawdę jest chory?? Chory czlowiek, a już do tego facet ma różne zachcianki i reakcje. Może ma gorączke, leży w łóżku czy tam naćpał się paracetamolu i nic mu się nie chce tylko leży z nosem w tv.
Odezwij się za kilka dni z zapytaniem jak się czuje i dopiero po tym jak zareaguje zacznij cokolwiek wysnuwać.Może i racja. staram sie tak myslec, ale jakos te czarne scenariusze nie chca mi wyjsc z glowy. Oby to byl tylko prawdziwy powód. Dzieki za odzew!
Ale po co snuć czarne scenariusze? Myśl pozytywnie ![]()
9 2013-03-28 23:46:26 Ostatnio edytowany przez goska.kkk (2013-03-28 23:46:38)
goska.kkk napisał/a:hmm miejmy nadzieje
daj znac jak jednak sie odezwieOk. A co do Twojej sytuacji to mimo obaw bym zaryzykowala, jesli Ci zależy. Im dłużej bedziesz zwlekać tym bardziej bedziesz sie stresowac. A tylko kontakt na zywo pozwoli Ci rozwiac obawy. Tak wiec do dziela i trzymam kciuki.
dziękuje
ja za was też