Moja opowiesc jest troche inna od reszty, ale zaczyna sie tak.
Poznalam meza 8 lat temu, po slubie jestesmy 2 lata. Mamy ze soba 2 dzieci. Nasz zwiazek byl udany, ale i tez czasami burzliwy. Dodam ,ze zostawilam dla niego Polske i przeprowadzilam sie do UK. Jakis czas, a dokladnie w lutym w ogóle nie przynosil pieniedzy, twierdzil, zebym mu w czyms pomogla, okazalo sie, ze lubi uzywki, wiec ja stwierdzilam , ze sprawdze biling telefoniczny, zeby sprawdzic gdzie dzwonil tego dnia. Jak mi o tym powiedzial twierdzil, ze do dilera, gdyz siedzial do pozniej godziny w wannie. No i stalo sie, biling doszedl. Zaczelam sprawdzac, znalazlam rozne, dziwne numery, za ktore trzeba bylo zaplacic. Zadzwonilam pod dany numer, nic, cisza, wiec dalam sobie spokoj (dodam, ze bylam sprawdzana non stop i wmawial mi, ze mam kochanka i uprawiam seks na boku). Za godzine, badz 2 sms na moj telefon, kto tam? A ja na to, ze Bob i kto z drogiej strony? Panienka odpisala CHanell i nogi mi sie ugiely, ale ciaglam dalej, czy mozemy sie spotakac? Ona, ze tak i pyta na jak dlogo. Ja do niej, ile kosztuje godzina, ona na to 100?. Umowilam sie z nia na 12. Pojechalam z kolezanka, nie bylam wstanie nawet prowadzic. Podala adres, napisala, ze zejdzie za 1min. Otworzyly sie drzwi do klatki. Zobaczylam dziewczyne, z blad wlosami, niskiego wzrostu, umalowana. Pytam, Chanel ? Ona na to tak. Znasz moze tego faceta? Pokazalam zdjecie, powiedzila, ze tak, dodajac ,ze zdziwieniem to jest twoj maz? ja na to tak - spalas z nim? ona na to tak. Kiedy i przez jaki czas? Nie byla wstanie odpowiedziec. Usmiechajac sie ironiczne, wyszlam, nie moglam w to uwierzyc . Dzwonie do niego, mowie, ze ma natychmiast przyjechac do domu, on na to co sie stalo ( ma firme wiec moze przyjechac kiedy chce) i zaczelo sie. Opowiedzilam mu wszystko, o bilingu, o smsach, o tym spotkaniu. Wszystkiego sie wypiera, chce tam jechac ze mna. Jest placz, krzyk, blaganie, ze on mnie nie zdradza, ze zrobi wszysko abym mu uwiezyla, ze pojdzie ze mna na wariograf itd. Wyrzucilam go z domu. 3 dni mijaja. Postanawiam sprawdzac dalej biling. Poczatek, pracownik, pozniej kuzyn, pozniej same wulgaryzm. Dzwonie pod inny numer, zas robie to samo. Jade tam tym razem z nim i z albumem na zupelnie inny adres. On pozostaje w aucie, biore album, dyktafon, jego telefon, zeby nie mogl nikogo uprzedzic. Pukam, otwiera drzwi mulatka, malo mówiąca po angielsku Hiszpanka. Pokazuje jej album. Nic. Mowi, ze go nie zna i ,ze z nim nie spala, po czym wracam po niego, i biore go do niej. Powiedziala to samo, ze go nie zna ,ze nie spala z nim. Mija kolejny dzien, placze, prosi, mowi jak mam ci to udowodnic. Tlumaczy, ze to moze numery do klientow. Ja na to, co ty myslisz , ze ja glupia jestem? Dodam ,ze jestem atrakcyjna kobieta, lecz mam maly biust. Mowi, za duzo mam do stracenia, nie zdradzam cie, kocham cie itd.Jestem glupia, nie wiem, co mam robic z tym wszystkim. Pomozcie, napiszcie, co o tym sadzicie. Dostalam super prezent na moje 30 urodziny. Z drogiej strony zastanawiam sie, po co chcial jezdzic ze mna, po tych kobietach i po co chcialby pojsc ze mna na wariograf jezeli klamie.
1 2013-03-21 15:52:34 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2013-03-22 23:20:22)
No to niech idzie na ten wariograf. Taki jeden kiedys zaprzeczal ze lzami w oczach wiarygodnie dlugo i umiejetnie, az go nie zlapalam za reke, a potem jeszcze zaprzeczal, ze to nie jego reka.
A co zrobisz jak wariograf prawde powie i to taka, ze oprocz Chanel byly tez inne odskocznie ?
Na dzien dzisiejszy mozesz udawac ze mu wierzysz i zamiesc sprawe pod dywan, a po wariografie hmmmm
Zdradza Cię z prostytutkami moim zdaniem.
Jak co zrobie zostawie hu..a od kopa bo nie dosc ze mam bilingi to slowa jej i swiadka bo bylam tam z kolezanka
napiszcie cos blagam was
czy nikt naprawde nie moze mi nic poradzic , a moze ktos z was mial podobna sytuacje?
Jeżeli nie uzyskałaś odpowiedzi na swoje pytanie, nie pisz postów jeden pod drugim i nie domagaj się odpowiedzi. Być może nikt nie wie jak Ci pomóc, albo nikt jeszcze nie zapoznał się Twoim problemem.
moderatorka apoteoza
Zastanów się co zrobisz, gdy sobie zdradę udowodnisz na 100%. Zostawisz go? Jesteś na to gotowa? Jeśli nie jesteś gotowa, to zamiast drążyć temat czy zdradził skup się na zapewnieniu sobie dalszej drogi życia.
8 2013-03-22 17:05:37 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2013-03-22 23:00:22)
Moja droga jest nudna siedze w domu 6 rok wychowuje dzieci , nie wiem co zrobie jezeli dojde do tego , a na pewno bo jestem uparta wiem jedno, ze nie moglabym z nim duzej zyc bo ciagle mam te wulgaryzm przed oczami , a jak jeszcze pomysle co on z nimi mogl robic to mnie krew zalewa. Mija 5 dzien ciagle dzwoni wypiera sie , nie wiem czy tego chce ale na pewno nie bede mogla z czlowiekiem takim zyc bo za rok znowu moze cos odkryje lub strace wiecej lat i zmarnuje swoje zycie dla kogos takiego. DO ZDRADZAJACYCH ZANIM TO ZROBICIE POMYSLCIE CO MOZECIE STRACIC I CZY WARTO!!
9 2013-03-22 17:25:47 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2013-03-22 23:01:09)
Moja droga jest nudna siedze w domu 6 rok wychowuje dzieci
Acha! No to rozumiem. Moja propozycja -- robisz z mężem rozdzielność majątkową, zakładasz swoje osobne konto, na które mąż nie ma dostępu, on tam przelewa Ci połowę pensji co miesiąc. Na utrzymanie dzieci i domu zrzucacie się po połowie. Następnie idziesz do pracy, albo dalej pracujesz w domu, ale próbujecie to jakoś posklejać.
Trudno -- mleko się rozlało, masz te wulgaryzm przed oczami, więc teraz na nowo poukładaj życie tak, abyś czuła się bezpieczna, abyś miała pieniądze, abyś nie była zdana na jego łaskę. Potem się trochę usamodzielnisz, mąż będzie Cię lepiej traktował. Jak nie będzie to wtedy odejdziesz.
Teraz czekam na test z wykrywaczem klamsw . Jak sie okaze prawda koniec , a jak nie to musze odbudowac wszystko o ile mam jeszcze na to sile. Konta mamy osobne wiec z tym problemu akurat nie mam.
To jakieś szaleństwo. Przecież jak się okaże, że nie zdradzał, to może zacznie zdradzać jutro. To nie matematyka, tylko kwestia szczęścia, twojego szczęścia. A po takiej aferze trudno będzie się pozbierać.
No dobrze... skoro tak stawiasz sprawę, no to życzę Ci spokoju i szczęścia.
To co radzisz mi zrobic? Jak stwiaerdzasz , ze to czyste szalenstwo
Nie wiem czy o tym wiesz , ale jesli badany Wariografem jest pod wplywem lekarstw, alkoholu ,
psychotropow albo narkotykow - wtedy wyniki badan sa sfalszowne i niemozliwe do prawidlowego odczytania.
Ci, ktorzyo tym wiedza a maja cos do ukrycia,celowo biora cos przed badaniem.
To tak ogolnie , zeby Cie naprowadzic na taka mozliwosc.
Pozdrawiam
facet wymyśli najlepszą bajkę żeby się wybielić .fakt jest taki jak są jakieś dowody podejrzenia to bez echa to ie jest,oni zawsze potrzebują adrenaliny czegoś co im podniesie cisnienie
jedna kobietą boku to za mało chciałą bym mieć kochającego ,czułego faceta lecz tak jak Ty wygląda ,że mam KŁAMCE POD DACHEM A sama JESTEM TCHÓRZEM I IDIOTKĄ ŻE Z NIM SIEDZĘ\ ile to razy mnie okąłamał\masakra
chcę szczęścia ,!!!! i normalnego faceta czy taki jest???????????