Witam.
Wzrok zaczął mi się pogarszać jak miałam jakieś 24 lata, wtedy okulary zakładałam tylko jak miałam patrzeć gdzieś daleko, a to się rzadko zdarzało, przez kilka lat, tylko pare razy miałam okulary. Przez kilka lat widziałam bez zmian, ale rok temu, jak miałam 28 lat, już było widać różnicę.
Rok temu, udałam się do okulisty, miałam -0,25 i -0,5 dioptrii, niby niewiele, okulary nosiłam tylko na mieście i przed tv. Z daleka widziałam wszystko trochę niewyraźnie.
Do komputera nie zakładałam okularów, bo widziałam lepiej bez nich na tą odległość (ok 1m).
Jednak z czasem przed kompem oczy zaczęły mi się szybciej męczyć, literki lekko zamazywać i zaczęłam zakładać okulary, i było ok.
Jednak po jakimś czasie wzrok się troszkę pogorszył.
Bez okularów widzę wyraźnie do jakiegoś metra, dalej już trochę się jakby rozmazuje.
Rok temu bez okularów, godzinę na wyświetlaczu zegarka z odległości 2 metrów, cyferki wielkości ok 1,5 cm widziałam lekko niewyraźnie, teraz bez okularów jest to zamazane i mogę się domyślać jaka jest godzina. Mam wrażenie że teraz w okularach godzinę na tym zegarku widzę tak samo jak rok temu widziałam bez okularów.
Jak patrzyłam na coś w ruchu z bliska bez okularów, np. jak coś mieszałam, kroiłam to bardzo dziwnie mi się na to patrzało, musiałam czasem spojrzeć gdzie indziej. W okularach z takiej bliskiej odległości widziałam gorzej, dlatego patrzałam bez nich.
W okularach z bliska kolory są nieco jaśniejsze niż bez okularów. Tzn bez okularów z bliska widze że np czarny jest czarnym, a w okularach ten czarny jest nieco jaśniejszy. Z daleka jest odwrotnie.
Więc tak jakby z bliska bez okularów widzę lepiej, trochę wyraźniej, ale szybko bez nich mi się wzrok męczy.
Nawet jak ściągnę okulary żeby je wyczyścić, to bardzo dziwnie mi się wtedy patrzy. Nawet nie potrafię tego opisać.
Nie tak dawno, siedząc przed kompem, bez okularów widziałam wyraźniejsze literki, ale miałam okulary bo lepiej mi się coś oglądało, czy jak grałam, bez okularów przed kompem nie mogłam się skoncentrować na czymś w ruchu, jak coś czytałam na necie, to bez okularów po chwili zaczęło mi się zlewać wszystko. Ale tak na chwilę jak patrzyłam, to bez okularów było lepiej. Teraz jest już gorzej. W odległości ok 1 metr widzę lepiej w okularach, bardziej wyraźnie, np. teraz bez okularów, czcionka jaka tu jest, z metra jest dla mnie nie wyraźna, niby to przeczytam, ale ciężko, w okularach lepiej, ale też nie tak jak powinno być.
Ostatnio jak coś robię i muszę patrzeć blisko, to nie wiem czy lepiej w okularach czy bez. Jak patrzę bez nich to po chwili mam ochotę je założyć bo mi dziwnie się na wszystko patrzy.
Jakiś czas temu podczas kąpieli mogłam normalnie bez okularów, a teraz mam ochote je mieć na sobie bo bez nich jest mi dziwnie, takie głupie uczucie mam, po prostu szybko mi się oczka męczą i czuje jakby mi się zaraz miało kręcić w głowie.
A ponieważ ostatnio pogorszył mi się wzrok, poszłam do okulisty, tak jak rok temu miałam -0,25 i -0,5 dioptrii, tak teraz mam -0,5 i -0,75, muszę poczekać tydzień na nowe okulary.
Niby nie jest duża różnica, ale mam wrażenie jakby bardzo mi się pogorszył wzrok. Tak jak wspominałam wcześniej, rok temu bez okularów widziałam tak jak teraz w okularach, a przynajmniej mam takie wrażenie.
No i też niby nie mam takiej dużej wady, ale bez okularów się nie obejdzie, bo od ok metra wszystko widzę niewyraźnie, może nie aż tak bardzo, ale w okularach znacznie lepiej, nie rozmazuje się tak. Bez okularów w daleka ciężko coś przeczytać, np. nr autobusu widzę dopiero jak już się zatrzymuje na przystanku, no ostatnio nawet i w okularach dopiero jak już się zatrzymuję to widze numer. Mam nadziej że w nowych okularach będę widziała lepiej, a nie tak jak teraz że z daleka muszę się domyślać co gdzieś jest napisane.
Jakiś czas temu musiałam dużo czegoś napisać na papierze, no i bez okularów początkowo było lepiej, ale po jakimś czasie to co pisałam zaczęło mi się zlewać, w okularach też dobrze nie było, musiałam co jakiś czas robić przerwy i raz zakładać okulary a raz zdejmować. Dobrze że do szkoły nie chodzę bo bym nie wyrobiła z pisaniem.
No i tak się zaczęłam zastanawiać, jak to jest z tym wzrokiem.
Nie mam aż takiej dużej wady, a czuję jakbym okropnie widziała.
I zaczęło mnie ciekawić jak widzą ludzie z podobnymi lub większymi wadami wzroku.
Często wam się wzrok pogarsza? I jak bardzo?
Z jakiej odległości widzicie w miarę dobrze, z jakiej już nie?
Jak w ogóle to jest w waszym przypadku?