Wybór między rodziną a partnerem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Wybór między rodziną a partnerem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Wybór między rodziną a partnerem

Witam. Potrzebuję porady, oceny, poznania punktu widzenia obcych osób.. motywacji. Nie będę opisywać całej swojej historii bo nie starczyło by na to czasu ani miejsca..to długa opowieść. Sedno sprawy tkwi w tym że ani mnie nie akceptują rodzice partnera, ani moja matka nie akceptuje jego. Mieszkamy razem od roku, jesteśmy ze sobą od dwóch lat. Ja jestem rozwódką z córką, on też jest ojcem nieślubnego dziecka z którym utrzymuje kontakt. Początkowo było ciężko, związek jest wywalczony z przeciwnościami jakie stawiali rodzice. On zostawił całą wrogo nastawioną rodzinę dla mnie. Ja zażyłości ze swoją nie mam, stąd matka nie ingeruje w moje życie. Traktuje go jak powietrze, jakby go nie było. Widziała go może 2 razy w życiu. Po prostu nie ma tematu. Mam dosyć tego podziału! Idą święta i znowu ja będziemy musieli spędzać je osobno - ja w swojej rodzinie a on pojedzie do swojej. Nie chce tak dłużej żyć bo jest to przygnębiające!!! Jak dojść do tego aby przekonać wszystkich, że jest nam razem dobrze, że mamy plany, że jedynym mankamentem naszego związku jest to, że nie możemy nigdzie się razem pokazać??? On twierdzi, że tak będzie już zawsze.. ja boję się podjąć rozmowę w swojej rodzinie, boję się odmowy. On też. A jeśli bym już ją podjęła to jakich argumentów użyć? A jeśli nic nie przejdzie, to czy warto ciągnąć związek, w którym jesteśmy PRZESZCZĘŚLIWI ale którego nie uznają nasi najbliżsi?? Co wybrać: rodzinę czy drugą połówkę??? Ja już wybrałam - rodzice wiecznie żyć nie będą..a my chcemy być razem. Proszę o podpowiedź jakie kroki mamy poczynić...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wybór między rodziną a partnerem
martyna910223 napisał/a:

Idą święta i znowu ja będziemy musieli spędzać je osobno - ja w swojej rodzinie a on pojedzie do swojej.

No a czemu nie spędzacie w takiej sytuacji świąt razem, tylko rozjeżdżacie się po rodzinach?

Ja bym na Twoim miejscu wybrała faceta. Rodzina może z czasem zobaczy, że nic was nie rozdzieli i zmieni nastawienie.

3

Odp: Wybór między rodziną a partnerem

Dlatego, że on boi się, że się na niego obrażą, odwrócą, po prostu mu głupio nie odpowiedzieć pozytywnie na zaproszenie matki..powiedział, że nie mogę zabraniać mu kontaktu z rodziną.. ja mu nie zabraniam, tylko po prostu oczekuję zmian w końcu! Bo ile tak można??

4

Odp: Wybór między rodziną a partnerem

Wyrzucili go z domu bo nie chciał mnie zostawić. Nie odzywał sie z nimi parę dobrych miesięcy, aż w końcu relacje zaczęły się prostować.. i obawiam się że po prostu boi się znowu kłótni..

5 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2013-03-18 17:31:51)

Odp: Wybór między rodziną a partnerem

Partnera.
Bądźcie razem. Czyli bez rodzicow. zaproscie do siebie-zechcą skorzystają:>

6 Ostatnio edytowany przez malina.m (2013-03-18 20:20:57)

Odp: Wybór między rodziną a partnerem

Rodzice nie maja prawa Wam narzucac z kim macie byc.
Ich obrazanie sie to ewidentnie szantaz emocjonalny,który zalicza sie do przemocy.Nic dziwnego ,ze tak zle sie z tym czujesz.Twoje zycie ,Twoje wybory.Rodzice tez maja wybór ,albo zaakceptowac ,abo całe zycie sie obrazac.
Wiem ,ze strach przed ich zachowaniem powoduje,ze ciagle zyjece w matni.Jednak pora dorosnac i podjac dorosłe decyzje.Jak byliscie mali to rodzice sie obrazali zeby w ten sposób uzyskac wasze dobre zachowanie.Dzisiaj to juz nie powinno tak działac.Takze badzcie w koncu powazni i podemijcie dorosłe decyzje.Rozumiem ,ze rodzina jest najwazniejsza,ze nie wypada,ze zostaniecie przekleci itp ,otd.To sa tylko stereotypy i kazdy ma prawo do własnego szczescia,a skoro to sie nie podoba rodzinie to jej problem
JA wybralam szczescie i postawilam sie rodzinie i jestem szczesliwa,spokojna i spelniona.
Swieta polecam spedzic razem we dwoje  ,skoro nie szanuja Twojego wyboru,ani Twojego faceta niech spedza je sami.
Nie dajcie sie .

7 Ostatnio edytowany przez Szarlot (2013-03-19 02:12:57)

Odp: Wybór między rodziną a partnerem

Coś mi tu zgrzyta.
Z tego, co opisujesz, nie jesteście nastolatkami, tylko osobami po przejściach, zdeterminowanymi, które dużo zrobiły, poświęciły, ignorują krzywe spojrzenia, brak akceptacji, a wszystko w imię bycia razem. I super, popieram, to się chwali.
Ale dlaczego w takim razie nie potraficie sobie poradzić z tym, jak spędzać Święta? Przecież to jest błahostka w porównaniu z problemami, z jakimi się zapewne na co dzień spotykacie.

Piszesz:

martyna910223 napisał/a:

On zostawił całą wrogo nastawioną rodzinę dla mnie. Ja zażyłości ze swoją nie mam, stąd matka nie ingeruje w moje życie. Traktuje go jak powietrze, jakby go nie było. Widziała go może 2 razy w życiu. Po prostu nie ma tematu.

To w czym problem? jesli Wasze relacje z rodzinami, z których wyszliście są żadne, to czym ryzykujecie? Czego się boicie? A niech się rodzice czy teściowie obrażają. Przecież i tak nie macie z nimi więzi i się od Was odwrócili.

Jak dojść do tego aby przekonać wszystkich, że jest nam razem dobrze, że mamy plany, że jedynym mankamentem naszego związku jest to, że nie możemy nigdzie się razem pokazać??? On twierdzi, że tak będzie już zawsze.. ja boję się podjąć rozmowę w swojej rodzinie, boję się odmowy. On też. A jeśli bym już ją podjęła to jakich argumentów użyć?

Ale pytasz tu konkretnie o Święta czy o coś więcej? Czemu nie możecie się nigdzie razem pokazać? Przecież z tego co zrozumiałam nie jesteście parą kochanków spotykających się potajemnie w ukryciu przed swoimi mężami czy żonami, tylko oficjalnie jesteście razem?
A jeśli chodzi o Święta, to ja bym powiedziała tak: "Mamo/teściowo, dziękuję za zaproszenie, ale od tej pory spędzam Święta ze swoim partnerem. Jeśli go/ją zaakceptujecie, a przynajmniej się postaracie, to może wtedy pomyślimy o spędzaniu Świąt wspólnie."
Według mnie to najlepsze wyjście. Ktoś wyżej napisał, że może zaproście jednych i drugich rodziców do siebie. Nie wiem, czy to dobry pomysł w sytuacji, kiedy jawnie obie rodziny są przeciwne Waszemu związkowi. Takie godzenie się  na siłę jakoś mi nie leży. Może za jakiś czas jak się już oswoją z tym, że jesteście razem, to wtedy tak.
Chociaż to też kwestia Waszych priorytetów, czy w ogóle chcecie się urabiać po łokcie i spędzać Święta w tak licznym gronie.

Sytuacja świąteczna u mnie też "na topie" wink Jestem młodą mężatką i u nas nie ma problemu z brakiem akceptacji (przynajmniej oficjalnie wink) jest wręcz odwrotnie - moja teściowa zawsze strasznie naciska, żebyśmy koniecznie spędzali Święta wszyscy razem w domu rodzinnym mojego Męża. Ja z Mamą mam super relacje, Mąż ze swoimi rodzicami nieco trudniejsze, ale też znośne i generalnie nie ma między nami większych konfliktów, więc do tej pory zabieraliśmy moją Mamę i jej narzeczonego i wszyscy jechalismy do teściów.
Ale w tym roku już dojrzeliśmy do tego, żeby odmówić i spędzić Święta we własnym domowym zaciszu, żadnego jeżdżenia, żadnych wielogodzinnych posiadów przy stole i mój Mąż też będzie to jakoś musiał oznajmić teściowej. Ale nie przejmujemy się tym tak jak Ty, najwyżej się obrazi, więc tym bardziej zastanawiam się w czym właściwie tkwi Wasz problem?
Skoro nie boicie się opinii rodziny na temat Waszego związku, to czemu boicie się, że się ktoś obrazi, bo ktoś nie przyjedzie do kogoś na Święta?
Zresztą polecam Ci wątek "Ach, ta teściowa" tam było dużo o spędzaniu Świąt z rodzinami i osobno, wiele różnych ciekawych opinii można poznać. Ja się przychylam do tej, że jednak Święta powinno się spędzać z tym, z kim się naprawdę chce, bez silenia się na kultywowanie za wszelką cenę wizji obiadów i suto zastawionych stołów i bez tych sztucznych uśmiechów stryja Staszka do ciotki Baśki, którzy się nie znoszą, ale "wypada" się spotkać wink

czy warto ciągnąć związek, w którym jesteśmy PRZESZCZĘŚLIWI ale którego nie uznają nasi najbliżsi?? Co wybrać: rodzinę czy drugą połówkę??? Ja już wybrałam - rodzice wiecznie żyć nie będą..a my chcemy być razem. Proszę o podpowiedź jakie kroki mamy poczynić...

Przeszczęśliwi? Czy na pewno? Jak sama piszesz, Ty już wybrałaś i słusznie. Problem chyba tkwi w Twoim partnerze. Jak On uzasadnia ten swój lęk o to, co powie rodzina, z którą i tak nie żyje w zgodzie?

8

Odp: Wybór między rodziną a partnerem

Coś mi się wydaje, że tylko Ty w tym związku dokonałaś wyboru...

To forum pęka w szwach od historii wielkiej miłości do chłopca zbyt silnie związanego z toksyczną rodziną. Świadomie piszę "chłopiec", bo "mężczyzna" potrafi określić czego chce, postawić granice i za priorytet postawić dobro kobiety którą kocha. Sama musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy chłopiec, który dla iluzorycznego "swiętego spokoju" poddaje się manipulacjom i sprawia Ci przykrość jest dobrym materiałem na poważnego partnera.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Wybór między rodziną a partnerem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024