Witam Panie.
Mam 21 lat, czas dojrzewania już minął. Obecnie nie mam faceta, a zaburzenia z miesiączkowaniem pojawiły się znienacka.. Walczyłam z mamą od pierwszego problemu, był spokój przez jakiś czas, znów się pojawił. Ostatnie miesiączkowanie było w Grudniu, a jest marzec. Jestem strasznie nerwowa, zmienne nastroje, decyzje, myśli, wszystko. To jest uciążliwe i nieprzyjemne. Od miesiąca mam problemy w pracy, nie potrafię się skupić, a nawet myślałam by z niej odejść. Ciąża jest wykluczona. Stres? W grudniu też rozstałam się z moim chłopakiem, czy to miałoby taki wpływ na miesiączkę? Owszem, myślałam o tym i musiałam przejść swoje, wiadomo. Ale to już 3 miesiąc. Zdarzało się też tak, że nie miesiączkowałam nawet do 4 miesięcy. Dowiedziałam się od mamy mając 16 lat, że lekarz po wizycie, powiedział jej, że będę miała problemy z macierzyństwem w przyszłości. Jak to leczyć? Słyszałam że często ginekolodzy leczą takie schorzenia antykoncepcją, ale ta metoda mi nie odpowiada, dałam się na to nabrać. Bardzo wtedy przytyłam, gdy odstawiłam leki, ciało wróciło do swej masy - pozostały rozstępy i popękana skóra. Nie mogłam na długo tego zaakceptować, nigdy nie rodziłam a gdy założę strój kąpielowy - tak wyglądam.
Nie wiem już co mam robić. Próbowałam kąpać się w bardzo gorącej wodzie, by jakoś przyspieszyć ten proces, z marnym skutkiem.
Czy któraś z Pań napotkała podobną sytuację?
Proszę o poradę.
Pozdrawiam.