To takie pospolite zauroczyc sie instruktorem prawa jazdy. Facet ktory mogl by byc moim ojcem, zawrocil mi w glowie. Caly czas o nim mysle.. ale nie jak o przyszlym mezu tylko jak o spelnieniu wszystkich pragnien lozkowych. chcialabym cos zrobic zeby spojrzal na mnie tak samo. Ale tylko w tej kategorii, od dawna stal sie moim marzeniem. Co mam zrobic, pomocy. Prosze o powazne odpowiedzi, madrych i doswiadczonych ludzi. Acha ja mam 19 a on 44
Czy on jest żonaty?
jest, i ma dwójkę już dorosłych synów. od czasu do czasu dzwonimy do siebie porozmawiać, tak samo na jazdach jest inaczej, trzyma mnie za rękę, czy nawet ostatnio chciał zebym ja dotkneła jego. (za kolano) ;D ogolnie super sie gada ale ja chce czegos innego.
Postępujesz źle.
Ten facet ma rodzinę.
Zle się to dla Ciebie skończy, jeśli będziesz nadal nalegała na coś więcej.
Pare chwil szczescia i rozwalisz czyjs zwiazek a juz to zaczynasz robic,postaw sie w sytuacji.Jego zony.Opamietaj sie w pore.
Dosyć klasyczny przypadek. Nie powiem, że mój mi się nie podobał, ale to spoko facet, więc nie było żadnych podtekstów ani nic. Wiesz, takich historii jest wiele, on zachowuje się pewnie tak w stosunku do każdej kursantki. Czy on ci daje jakieś sygnały, że jest tobą zainteresowany ?
Just Love autorka wyraznie napisała że chciał by to ona dotkneła jego więc sygnał chyba aż nadto wyrażny.
Facet dmucha nagrzane kursantki a one robią maślane oczy do faceta który mając żonę prosi małolate by go dotykała....Co gorsza ta małolata nie widzi w nim ćwoka ,który zdradza swoją żonę, obleśnego chama który przekracza granice profesjonalnego podejścia do tematu kursantka -instruktor.
Do autorki powiem ci jedno taki koleś chwali się do innych instruktorów ile dupeczek zaliczył, słyszałam takie rozmowy na swoich jazdach nie raz. Naśmiewają się między sobą z tych małolat nie mając za grosz do nich szacunku.
Przypną ci między sobą łatkę puszczalskiej i będą się podśmiewać na każdej jeździe. A ten twój Ideał będzie jak paw się puszył że zdobył świeże trofeum, no aż się nowa lepsza od ciebie pojawi.
Miej szacunek do siebie, bo jeszcze załapiesz od tego dziada jakaś miłą chorobę po tylu przeleconych poprzedniczkach.
Postępujesz źle.
Ten facet ma rodzinę.Zle się to dla Ciebie skończy, jeśli będziesz nadal nalegała na coś więcej.
nie chce zeby to sie zle skonczylo, po prostu widze ze interesuje sie mna tylko nie wiem czy w taki sposob jakbym chciala. mysle ze on nie nalezy do takich mezczyzn ktorzy wysmiewaja sie i chwala "swoimi trofeami" .
Dobrze, że nie wszyscy instruktorzy są tacy, przepraszam wiem, że mój wniosek nie na temat.
Mój narzeczony jest instruktorem. Jego kolega po fachu postępuje podobnie. Nawet przegina bo ktoś mu o to sprawę założył.
A to zajęcie jak każde inne.
slodziak773 czy do Ciebie dociera, że on ma żonę ???
I uwierz wmówi Ci wszystko co chcesz usłyszeć !
moj problem polega na tym ze ja bym z jedej strony chciala zobaczyc jak jest z nim na prawde nie tylko w wyobrazni ale z drugiej strony nie jestem taka, zeby zrobic cos. zbyt nie okazuje tego ze jestem nim zainteresowana wszystko wychodzi z jego inicjatywy. tak ma zone, tyko ze zachowanie ma jakby nie mial.
No to mu powiedz, że Ci się podoba i że chcesz się z nim przespać. Jest flirt, a na końcu flirtu seks. Ewentualnie urwij flirt. Trochę to dziwne, że mówi, aby w kolano go dotykać zamiast mówić, że mu się podobasz i proponować spotkanie.
No to mu powiedz, że Ci się podoba i że chcesz się z nim przespać. Jest flirt, a na końcu flirtu seks. Ewentualnie urwij flirt. Trochę to dziwne, że mówi, aby w kolano go dotykać zamiast mówić, że mu się podobasz i proponować spotkanie.
to lapanie za kolano wyniklo z sytuacji. nie powiedzial"zlap mnie za kolano" po prostu pozwlil mi sie do siebie zblizyc
tak ma zone, tyko ze zachowanie ma jakby nie mial.
O słodka naiwności!
Tu mnie zaskoczyłaś ![]()
nie chce zeby to sie zle skonczylo, po prostu widze ze interesuje sie mna tylko nie wiem czy w taki sposob jakbym chciala. mysle ze on nie nalezy do takich mezczyzn ktorzy wysmiewaja sie i chwala "swoimi trofeami" .
Słodziaku, uwierz mi, że "tacy mężczyźni" którzy traktują 19 letnią kursantkę "inaczej" niż powinien kompetentny instruktor prawa jazdy, tym bardziej mając na stanie żonę i dzieci... nie będzie miał nic przeciwko, aby pochwalić się kolegom instruktorom ![]()
To zainteresowanie Tobą, ma na celu sprawdzić czy Twoja młodzieńcza naiwność jest tak duża jak mu się wydaje.
Uważaj na siebie, bo Twoje fantazje mogą Cie mocno zawieść, a zwłaszcza ich realizacja. On może okazać sie mniejszym "słodziakiem" niż teraz ci się wydaje.
Jeśli mu na to pozwolisz, wykorzysta Cie, a następnie pójdzie do zony.
Chcesz się czuć jak ściera?
Tylko, że dziewczynie nie zależy na związku z tym facetem, tylko na seksie, więc nie odczuje tego ,,wykorzystania''. Zastanawiam się czy czasem sobie nie ubarwiasz tego jego flirtu, o złapanie przez przypadek za kolano czy smyrnięcie nie jest trudno w aucie. Instruktorzy często umilają sobie czas ,,flirtując''.
Nie bardzo wiem, czego oczekujesz, poparcia raczej tutaj nie otrzymasz. To twoje życie, jeżeli tobie nie przeszkadzają jednorazowe numerki z zajętymi facetami i nie będziesz miała kaca moralnego to zrób to.
Pochwalić kolegom instruktorom? To jakieś dziwne... myślałem, że romans jednak się ukrywa. Ten argument wydaje mi się całkiem absurdalny.
Czyli Ty go dotknęłaś, on na to pozwolił. Hmm... to chyba on powinien zapytać, czy się spotkacie.
Twoje pytanie brzmi -- "Co mam zrobić?". Ale nie dajesz odpowiedzi jaki jest twój cel. Jeśli chcesz się z nim przespać, to flirtuj tak jak do tej pory. Powiedz mu parę komplementów. On odpowie i w końcu będzie seks.
A jak nie chcesz się z nim przespać, to nie dotykaj jego kolana. Zachowuj się jak kursantka.
po prostu nie wiem co mam zrobic z tym. z tym smyraniem szturchaniem, wydaje mi siez e nic nie bylo przypadkowe, spcjalnie lapal i trzymal mnie za reke. wiem to. bboje sie ze sie przelicze i nie bedzie tak fajnie jakbym chciala
19 2013-03-15 18:30:19 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-03-15 18:33:28)
Ban, jaki romans? Myślisz, że taki "chętny" instruktor zatrzyma się na jednej "kochance"? Po co mu niby kochanka? Wiesz ile "nasto-dziesto"latek on tygodniowo(miesięcznie) ma na jazdach? Nie mów mi, że nigdy nie słyszałeś, jak faceci między sobą mówią o swoich "podbojach"
Ja osobiście znam dwóch "instruktorów", którzy lubili być "mili" dla kursantek.
po prostu nie wiem co mam zrobic z tym. z tym smyraniem szturchaniem, wydaje mi siez e nic nie bylo przypadkowe, spcjalnie lapal i trzymal mnie za reke. wiem to. bboje sie ze sie przelicze i nie bedzie tak fajnie jakbym chciala
I słusznie że się boisz. Nie mogę być pewna, ale obawiam się że na 95% może nie być tak jak byś chciała.
A to "smyranie" może nie być wcale przypadkowe... już ci niejedna osoba napisała, co ono może znaczyć. Ja też już Ci napisałam.
no tego czy będzie fajnie to nikt ci nie powie
romans nie wchodz w gre, po prostu korci mnie fakt posiadania takiego doswiadczenia. bo jeszcze nigdy nie poczulam nic taiego do starszego faceta.
Słodziaku, to Twoje życie i sama musisz zdecydować. Wiedz tylko jedno, że to doświadczenie może być zarówno fascynujące jak i bardzo przykre. Nie wiesz jakim on jest człowiekiem, jak Cie potraktuje. Miłe słówka i gesty na kursie, to nie wszystko... Tak samo można się naciąć, na faceta poznanego w necie...
Decyduj sama...
Nie bądź jednak nastawiona jedynie w 100% na spełnienie swoich fantazji, miej też świadomość możliwości rozczarowania....
Ile ja takich mężczyzn w swoim życiu spotkałam uu, niezliczone liczby.
Życzę Ci tylko byś nie była naiwna, jak ja nie byłam w Twoim wieku.
ok moze nie byc fajnie ale moze byc. tylko jak to teraz zrobic zeby sie przekonac, przeciez nie powiem w prost
25 2013-03-15 19:10:26 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-03-15 19:11:16)
Ja Ci nie powiem jak to zrobić, bo w życiu bym czegoś takiego nie zrobiła.
Nie wyobrażam sobie świadomie ciągnąć "do łóżka" żonatego faceta, który przechodząc "kryzys wieku średniego", chce się być może jedynie dowartościować moim kosztem.
No ale tak jak mówiłam, to było o mnie.
Ty przemyśl raz jeszcze całą sprawę, a wtedy działaj ... skoro uznasz, że nie jest dla Ciebie ważny wynik tego "eksperymentu".
Powodzenia.
zmien instruktora.
po prostu nie wiem co mam zrobic z tym. z tym smyraniem szturchaniem, wydaje mi siez e nic nie bylo przypadkowe, spcjalnie lapal i trzymal mnie za reke. wiem to. bboje sie ze sie przelicze i nie bedzie tak fajnie jakbym chciala
No to jak stąpasz po śliskim gruncie to lepiej idź ostrożnie. Nie rób nic. Wnioskuję, że chcesz się z nim przespać -- niech on działa po swojemu, a Ty się dostosuj. Lepiej, aby Was kurs prawa jazdy nie łączył -- poczekaj do końca. Byleś potem nie płakała.
Margolinka -- tak masz rację, to nie romans, tylko przygodny seks.
Nie wyobrażam sobie świadomie ciągnąć "do łóżka" żonatego faceta, który przechodząc "kryzys wieku średniego", chce się być może jedynie dowartościować moim kosztem.
nigdy nie myslalyscie zeby zrobic cos dla siebie? nie obchodzi mnie czy ma kryzys wieku sredniego czy chcialby po prostu zdobyc kolejne trofea, nie chce rozbijac niczyjej rodziny bo sama nie jestem w stanie tego zrobic ,na sile go do lozka nie zaciagne ...
Jak chcesz przygody - to proszę bardzo!
Czy On będzie winny względem żony/swojej rodziny? Sam zamiar i jego zaloty do Ciebie czynią go już winnym na starcie.
Raz się żyje. Po co potem żałować.
ok moze nie byc fajnie ale moze byc. tylko jak to teraz zrobic zeby sie przekonac, przeciez nie powiem w prost
Czyli podjelas decyzje... Szkoda, ze sie okazalas kolejna durna dupa, ktora byc moze stanie sie odpowiedzialna za rozpad czyjegos zwiazku i rodziny.
Braaaawo.
slodziak773 napisał/a:ok moze nie byc fajnie ale moze byc. tylko jak to teraz zrobic zeby sie przekonac, przeciez nie powiem w prost
Czyli podjelas decyzje... Szkoda, ze sie okazalas kolejna durna dupa, ktora byc moze stanie sie odpowiedzialna za rozpad czyjegos zwiazku i rodziny.
Braaaawo.
prosze przeczytaj sobie moj poprzedni post
32 2013-03-15 19:44:51 Ostatnio edytowany przez slodziak773 (2013-03-15 19:47:33)
Czyli podjelas decyzje... Szkoda, ze sie okazalas kolejna durna dupa, ktora byc moze stanie sie odpowiedzialna za rozpad czyjegos zwiazku i rodziny.
Braaaawo
a i ile osob tyle opinii. napisalam na tym forum zeby sie poradzic madrzejszych a nie po to by ktos nazywal mnie "kolejna durna dupa"
Cynicznahipo napisał/a:slodziak773 napisał/a:ok moze nie byc fajnie ale moze byc. tylko jak to teraz zrobic zeby sie przekonac, przeciez nie powiem w prost
Czyli podjelas decyzje... Szkoda, ze sie okazalas kolejna durna dupa, ktora byc moze stanie sie odpowiedzialna za rozpad czyjegos zwiazku i rodziny.
Braaaawo.
prosze przeczytaj sobie moj poprzedni post
Czytalam. Sam egoizm i glupota przez Ciebie przemawia.
Nie chcesz rozbic rodziny, ale chcesz go przeleciec, bo jak napisalas, chcesz zrobic cos dla siebie.
Ale co konkretnie, dla siebie chcesz sie poczuc jak szmata?
Rozpedz sie, walnij glowa w sciane, moze sie obudzisz. A jak masz wscieklizne macicy, to sobie kup dildo.
slodziak773 napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:Czyli podjelas decyzje... Szkoda, ze sie okazalas kolejna durna dupa, ktora byc moze stanie sie odpowiedzialna za rozpad czyjegos zwiazku i rodziny.
Braaaawo.
prosze przeczytaj sobie moj poprzedni post
a i ile osob tyle opinii. napisalam na tym forum zeby sie poradzic madrzejszych a nie po to by ktos nazywal mnie "kolejna durna dupa"
Liczylas, ze Cie pochwalimy i zachecimy do dania dupy zonatemu facetowi? Nie ten adres.
Jesli sie z nim przespisz, bedziesz kolejna durna dupa. Pogodz sie z tym, albo zmien sposob myslenia.
Margolinka napisał/a:Nie wyobrażam sobie świadomie ciągnąć "do łóżka" żonatego faceta, który przechodząc "kryzys wieku średniego", chce się być może jedynie dowartościować moim kosztem.
nigdy nie myslalyscie zeby zrobic cos dla siebie? nie obchodzi mnie czy ma kryzys wieku sredniego czy chcialby po prostu zdobyc kolejne trofea, nie chce rozbijac niczyjej rodziny bo sama nie jestem w stanie tego zrobic ,na sile go do lozka nie zaciagne ...
Zrobić coś dla siebie? Owszem. Ale nie z ŻONATYM facetem.
Nawet jeśli to nie Ty, ale on zaciągnie Cie do łóżka, to i tak będziesz równie winna co on.
Nie zrobiłaś bowiem nic, aby mu to utrudnić, bądź uniemożliwić.
Jesteś chętna na seks z żonatym mężczyzną, to prawie tak samo jakbyś sama go ciągnęła do łóżka.
Być może nie rozbijesz związku, ale możesz się przyczynić do tego.
Jeśli jest Ci obojętne, co stanie się po drodze, dążenia do "zrobienia czegoś dla siebie", to rób to.
P.s.
Ciekawa jestem tylko, czy tak samo będziesz myślała (nie życzę Ci tego), gdy jakaś 19latka pójdzie kiedyś do łóżka z Twoim mężem, aby zrobić tylko "coś dla siebie", a Ty się o tym przypadkiem dowiesz.
Tak! Ona chce się z gościem przespać, bo ogarnęło ją pożądanie. Ale czy to powód od razu ją obrzucać błotem. To chyba kwestia tego gościa, czy on dąży do seksu czy nie.
Chyba netkobiety.pl jest właściwym adresem, gdzie powinno się tego typu sprawy omawiać.
npisalam na forum zeby sie poradzic madrzejszych ludzi a nie zeby ktos mnie obrazal. wiec jesli masz zamiar jeszcze cos powiedziec to lepiej opusc to forum. jakos inni potrafia rozmawiac normalnie, widze ze dla ciebie problemem jest dodawanie kulturalnych,postow
38 2013-03-15 19:51:59 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-03-15 19:54:22)
npisalam na forum zeby sie poradzic madrzejszych ludzi a nie zeby ktos mnie obrazal. wiec jesli masz zamiar jeszcze cos powiedziec to lepiej opusc to forum. jakos inni potrafia rozmawiac normalnie, widze ze dla ciebie problemem jest dodawanie kulturalnych,postow
Moje posty byly bardzo kulturalne.
Nastepnie stracilam cierpliwosc, za co przepraszam.
Naprawde Cie to nie razi? To, ze byc moze bedziesz sie kochac z facetem, ktory to samo robil wczesniej z zona? I zrobi znowu?
A jesli on to robi z tabunem kursantek? A jak zlapiesz od niego jakas chorobe?
Dlaczego sie nie szanujesz?
slodziak773 napisał/a:npisalam na forum zeby sie poradzic madrzejszych ludzi a nie zeby ktos mnie obrazal. wiec jesli masz zamiar jeszcze cos powiedziec to lepiej opusc to forum. jakos inni potrafia rozmawiac normalnie, widze ze dla ciebie problemem jest dodawanie kulturalnych,postow
Moje posty byly bardzo kulturalne.
Nastepnie stracilam cierpliwosc, za co przepraszam.Naprawde Cie to nie razi? To, ze byc moze bedziesz sie kochac z facetem, ktory to samo robil wczesniej z zona? I zrobi znowu?
A jesli on to robi z tabunem kursantek? A jak zlapiesz od niego jakas chorobe?Dlaczego sie nie szanujesz?
nie powiedzialam ze zrobie cokolwiek, po prostu chcialam poradzic sie staarszych czyli wydaje mi sie ze z wiekszym doswiadczeniem
40 2013-03-15 19:58:26 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-03-15 20:00:57)
A ja zadam jeszcze pytanie. Ile masz jeszcze czasu do zakończenia kursu?
Bo kto wie czego on po pierwszym razie "zażąda" w zamian, za "ocenę pozytywną"....
Cały czas Ci wszyscy radzą, ale Ty słuchasz tylko swojego "pożądania" i ciekawości jak będzie z żonatym...
Bo coś mi się wydaje, że o adrenalinke chodzi, a nie o jakiegoś starego faceta. Starych i wolnych na pęczki, ale z żonatym pewnie "inaczej"...
A ja zadam jeszcze pytanie. Ile masz jeszcze czasu do zakończenia kursu?
Bo kto wie czego on po pierwszym razie "zażąda" w zamian, za "ocenę pozytywną"....
zostaly mi 2 godziny.
Cynicznahipo napisał/a:slodziak773 napisał/a:npisalam na forum zeby sie poradzic madrzejszych ludzi a nie zeby ktos mnie obrazal. wiec jesli masz zamiar jeszcze cos powiedziec to lepiej opusc to forum. jakos inni potrafia rozmawiac normalnie, widze ze dla ciebie problemem jest dodawanie kulturalnych,postow
Moje posty byly bardzo kulturalne.
Nastepnie stracilam cierpliwosc, za co przepraszam.Naprawde Cie to nie razi? To, ze byc moze bedziesz sie kochac z facetem, ktory to samo robil wczesniej z zona? I zrobi znowu?
A jesli on to robi z tabunem kursantek? A jak zlapiesz od niego jakas chorobe?Dlaczego sie nie szanujesz?
nie powiedzialam ze zrobie cokolwiek, po prostu chcialam poradzic sie staarszych czyli wydaje mi sie ze z wiekszym doswiadczeniem
Napisalas: "nigdy nie myslalyscie zeby zrobic cos dla siebie? nie obchodzi mnie czy ma kryzys wieku sredniego czy chcialby po prostu zdobyc kolejne trofea, nie chce rozbijac niczyjej rodziny bo sama nie jestem w stanie tego zrobic ,na sile go do lozka nie zaciagne ..."
To brzmi, jakbyś już podjęła decyzje.
Margolinko, a nie bierzesz pod uwage, ze byc moze ten facet tak naprawde nic od niej nie chce? Moze zle odczytala jego intencje?
Tak czy inaczej, jestem pewna, ze gdyby mu swoim zachowaniem nie dala odczuc, ze jest zainteresowana, niczego by nie probowal.
Cyniczna, na dobra sprawę on może po prostu się nią bawić. Jarać go może, że naiwną "młódkę" nakręca. Potem najzwyklej w świecie może udać, że nie wie o co jej chodzi, a na dodatek oblać ja na koniec. Albo zwyczajnie wyśmiać.
Scenariuszy jest mnóstwo. Dobrze wiemy jak to bywa...
ja nie dawalam zadych znakow, jak moglabyc obcego faceta podrywac czy go dotykac, nawet nie przyszlo by mi to do glowy. zaczelo sie cos dziac na 10 ostatnich godzinach. to ze tak powiedzialam nie znaczy ze pojde nim do lozka, po prostu zastanawia mnie to jakbby bylo ze starszym bardziej doswiadczonym facetem tyle
Cyniczna, na dobra sprawę on może po prostu się nią bawić. Jarać go może, że naiwną "młódkę" nakręca. Potem najzwyklej w świecie może udać, że nie wie o co jej chodzi, a na dodatek oblać ja na koniec. Albo zwyczajnie wyśmiać.
Scenariuszy jest mnóstwo. Dobrze wiemy jak to bywa...
Jeśli tak, to z udanym efektem.
Tylko ze w takiej sytuacji Autorka będzie sama sobie winna, jeśli "skorzysta"...
Nie rozumiem, jak można w ogóle rozważać coś takiego.
Ja bym umarła ze wstydu przed sama sobą
46 2013-03-15 20:09:29 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-03-15 20:09:54)
ja nie dawalam zadych znakow, jak moglabyc obcego faceta podrywac czy go dotykac, nawet nie przyszlo by mi to do glowy. zaczelo sie cos dziac na 10 ostatnich godzinach. to ze tak powiedzialam nie znaczy ze pojde nim do lozka, po prostu zastanawia mnie to jakbby bylo ze starszym bardziej doswiadczonym facetem tyle
Kochanie, to ubierz sie ladnie, idz do jakiegos klubu i tam sobie wyrwij wolnego starszego faceta, idz z nim do hotelu, a ciekawosc zaspokoisz.
Po co brac sie za faceta, ktory ma zone i dzieci?
Zlapalas go za kolano, pokazalas, ze ma szanse, co zrobisz, jesli ostatecznie zmienisz zdanie, nie pojdziesz z nim do lozka, a on Cie ze zlosliwosci obleje? Pomyslalas o tym? A jak jego zona sie dowie? Twoi rodzice?
Wiesz, jaka opinie maja takie dziewczyny? Chcesz do nich nalezec?
47 2013-03-15 20:11:31 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-03-15 20:15:22)
ja nie dawalam zadych znakow, jak moglabyc obcego faceta podrywac czy go dotykac, nawet nie przyszlo by mi to do glowy. zaczelo sie cos dziac na 10 ostatnich godzinach. to ze tak powiedzialam nie znaczy ze pojde nim do lozka, po prostu zastanawia mnie to jakbby bylo ze starszym bardziej doswiadczonym facetem tyle
Bardzo podobnie, jak i z doświadczonym, starszym o parę lat kolegą. Wraz z wiekiem i przybywaniem siwych włosów na głowie w samym seksie niewiele się zmienia. ![]()
W sumie co ja gadam... czasami z wiekiem kondycja się zmienia.
48 2013-03-15 20:14:25 Ostatnio edytowany przez slodziak773 (2013-03-15 20:17:31)
slodziak773 napisał/a:ja nie dawalam zadych znakow, jak moglabyc obcego faceta podrywac czy go dotykac, nawet nie przyszlo by mi to do glowy. zaczelo sie cos dziac na 10 ostatnich godzinach. to ze tak powiedzialam nie znaczy ze pojde nim do lozka, po prostu zastanawia mnie to jakbby bylo ze starszym bardziej doswiadczonym facetem tyle
Kochanie, to ubierz sie ladnie, idz do jakiegos klubu i tam sobie wyrwij wolnego starszego faceta, idz z nim do hotelu, a ciekawosc zaspokoisz.
Po co brac sie za faceta, ktory ma zone i dzieci?Zlapalas go za kolano, pokazalas, ze ma szanse, co zrobisz, jesli ostatecznie zmienisz zdanie, nie pojdziesz z nim do lozka, a on Cie ze zlosliwosci obleje? Pomyslalas o tym? A jak jego zona sie dowie? Twoi rodzice?
Wiesz, jaka opinie maja takie dziewczyny? Chcesz do nich nalezec?
jest w tym sporo racji, akurat wybralam jego bo spodobalo m sie jak sie mna interesuje na jazdach. z nikim innym nie pojde do lozka. po co ni ktos kogo nie znam
49 2013-03-15 20:17:43 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-03-15 20:18:25)
Cynicznahipo napisał/a:slodziak773 napisał/a:ja nie dawalam zadych znakow, jak moglabyc obcego faceta podrywac czy go dotykac, nawet nie przyszlo by mi to do glowy. zaczelo sie cos dziac na 10 ostatnich godzinach. to ze tak powiedzialam nie znaczy ze pojde nim do lozka, po prostu zastanawia mnie to jakbby bylo ze starszym bardziej doswiadczonym facetem tyle
Kochanie, to ubierz sie ladnie, idz do jakiegos klubu i tam sobie wyrwij wolnego starszego faceta, idz z nim do hotelu, a ciekawosc zaspokoisz.
Po co brac sie za faceta, ktory ma zone i dzieci?Zlapalas go za kolano, pokazalas, ze ma szanse, co zrobisz, jesli ostatecznie zmienisz zdanie, nie pojdziesz z nim do lozka, a on Cie ze zlosliwosci obleje? Pomyslalas o tym? A jak jego zona sie dowie? Twoi rodzice?
Wiesz, jaka opinie maja takie dziewczyny? Chcesz do nich nalezec?
jest w tym sporo racji, akurat wybralam jego bo spodobalo m sie jak sie mna interesuje na jazdach. z nikim innym nie pojde do lozka. po co ni ktos kogo nie nam
Jego tez nie znasz tak naprawde. Tylko z jazd. Nie wiesz, jaki jest na codzien. Jak sie zachowuje w domu.
50 2013-03-15 20:18:35 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-03-15 20:26:09)
Słodziaku, jego też nie znasz... Widziałaś go przez jakiś czas, na lekcjach jazdy. Nie wiesz kim jest, jaki jest...
Na prawdę wierzysz w to, że każdy zarówno facet jak i kobieta zawsze mówi prawdę, nigdy nie udaje i takim jak go widzisz przez parę godzin w pracy, jest w życiu prywatnym?
On w pracy może być słodki jak miód, a w domu może maltretować żonę... o tym na pewno nie pomyślałaś...
Oczywiście ja podałam tylko taki przykład, może całkowicie mijać się z prawdą, ale wykluczyć tego nie możesz...
tez cos moze w tym byc, ale on jest dobrym czlowiek, znam go troche dluzej niz tylko z jazd, mieszka calkiem nie daleko
nie powiedzialam ze zrobie cokolwiek, po prostu chcialam poradzic sie staarszych czyli wydaje mi sie ze z wiekszym doswiadczeniem
No to, dziecko kochane, poradzi Ci i starsza, i z bardzo dużym doświadczeniem. Dajże Ty sobie spokój, na litość Boską. Dlaczego? A dlatego:
1. Forumowiczki mają rację - na pewno nie jesteś jedyna. Na pewno jesteś atrakcyjną, fajną babeczką, ale bez przesady. Na pewno nie jesteś aż tak wyjątkowa, żeby ten pan wybrał Ciebie i tylko Ciebie, mając codziennie do czynienia z tabunami młodych dziewcząt.
2. Seks jest fajny. Seks bez zobowiązań też może być fajny. Stan cywilny potencjalnego kochanka Cię nie interesuje, jak widzę. Ale czy nie chciałabyś, żeby to było miłe przeżycie, które potem będziesz z rozkoszą wspominać? A tak będziesz tylko lekarstwem na kompleksy starszego pana, który, widząc w lustrze upływ czasu, rozpaczliwie sprawdza, czy mu jeszcze fiutek stanie. Bzyknie Cię na rozłożonym siedzeniu służbowego auta (bo chyba nie sądzisz, że z tych marnych 40 zł, czy ile mu tam płacisz za godzinę, zainwestuje w kolację przy świecach i romantyczny, elegancki hotel?
). Fajnie będziesz się czuła po czymś takim?
3. Oblejesz, nie daj Boże, egzamin i będziesz musiała wykupić dodatkowe jazdy. Do tego instruktora już nie wrócisz, bądź pewna, że nagle "nie będzie miał dla Ciebie czasu". Pójdziesz do innego i z całego serca Ci życzę, dziecko, żeby ten nowy nie okazał się kumplem Twojego byłego kochanka, bo może Cię spotkać parę przykrych rzeczy, o których aż strach nawet pomyśleć.
Na koniec zastanów się, co jest z Tobą nie tak, że aż tak jara Cię nikły cień zainteresowania okazany przez, tak naprawdę, byle kogo (wolny, żonaty, stary, młody - wszystko jedno). Bo nie wierzę, że jesteś zepsutą, pustą panienką, którą swędzi w kroczu, więc sobie ulży z instruktorem. Odpowiedz sama sobie (nam tutaj nie musisz), jakie miałaś relacje z ojcem, jakie z poprzednimi Twoimi partnerami... Może znajdziesz coś, nad czym warto popracować i w ten sposób zrobisz dla siebie coś lepszego, niż to bezsensowne bzykanko.
53 2013-03-15 20:45:21 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-03-15 20:50:33)
tez cos moze w tym byc, ale on jest dobrym czlowiek, znam go troche dluzej niz tylko z jazd, mieszka calkiem nie daleko
Noooooo to żeś Słodziaku już całkiem przesadziła. Mieszka niedaleko, zapewne znasz jego żoną i dzieci... Ojjjj... proszę nie chciej wiedzieć teraz, co ja o tym myślę...
Życzę Ci tylko, abyś jeszcze kiedyś w życiu przejrzała na oczy. Nie masz już 10 lat, żeby tłumaczyć Ci wszystko jak dziecku. Pokaż że Twoją dorosłością nie jest jedynie posiadanie dowodu osobistego.
slodziak773 napisał/a:tez cos moze w tym byc, ale on jest dobrym czlowiek, znam go troche dluzej niz tylko z jazd, mieszka calkiem nie daleko
Noooooo to żeś Słodziaku już całkiem przesadziła. Mieszka niedaleko, zapewne znasz jego żoną i dzieci... Ojjjj... proszę nie chciej wiedzieć teraz, co ja o tym myślę...
Życie Ci tylko, abyś jeszcze kiedyś w życiu przejrzała na oczy. Nie masz już 10 lat, żeby tłumaczyć Ci wszystko jak dziecku. Pokaż że Twoją dorosłością nie jest jedynie posiadanie dowodu osobistego.
akurat nie znam ani zony ani dzieci, bylam kilka razy u niego w domu,
Margolinka napisał/a:slodziak773 napisał/a:tez cos moze w tym byc, ale on jest dobrym czlowiek, znam go troche dluzej niz tylko z jazd, mieszka calkiem nie daleko
Noooooo to żeś Słodziaku już całkiem przesadziła. Mieszka niedaleko, zapewne znasz jego żoną i dzieci... Ojjjj... proszę nie chciej wiedzieć teraz, co ja o tym myślę...
Życie Ci tylko, abyś jeszcze kiedyś w życiu przejrzała na oczy. Nie masz już 10 lat, żeby tłumaczyć Ci wszystko jak dziecku. Pokaż że Twoją dorosłością nie jest jedynie posiadanie dowodu osobistego.akurat nie znam ani zony ani dzieci, bylam kilka razy u niego w domu,
Obudz sie, dziewczyno.
Idz do swojej mamy i powiedz jej, ze zastanawiasz sie, czy sie nie przespac z zonatym facetem z ciekawosci.
Zobaczysz, co Ci powie.
Już nawet nie skomentuje tego co napisałaś wyżej...
Podam tylko jeszcze jeden scenariusz, który jest bardzo możliwy, choć nie musi oczywiście się spełnić.
Prześpisz się z "seksownym" instruktorem, będziesz zadowolona że zrobiłaś "coś dla siebie" i zdałaś prawo jazdy. A on Ci powie, że jak nie zgodzisz się na regularne spotkania, to rozpowie po okolicy (mieszkacie w tej samej), że ledwo co zdałaś ten kurs u niego, a na dodatek chciałaś poprawić swój wynik proponując seks w zamian. A on oczywiście jak na porządnego faceta przystało się nie zgodził, bo było by to nieprofesjonalne, a on przecież jest żonaty. Podoba Ci się ten scenariusz?
Margolinka napisał/a:slodziak773 napisał/a:tez cos moze w tym byc, ale on jest dobrym czlowiek, znam go troche dluzej niz tylko z jazd, mieszka calkiem nie daleko
Noooooo to żeś Słodziaku już całkiem przesadziła. Mieszka niedaleko, zapewne znasz jego żoną i dzieci... Ojjjj... proszę nie chciej wiedzieć teraz, co ja o tym myślę...
Życie Ci tylko, abyś jeszcze kiedyś w życiu przejrzała na oczy. Nie masz już 10 lat, żeby tłumaczyć Ci wszystko jak dziecku. Pokaż że Twoją dorosłością nie jest jedynie posiadanie dowodu osobistego.akurat nie znam ani zony ani dzieci, bylam kilka razy u niego w domu,
Mnie rece opadaja,jak to czytam,Zycze tez jak bedziesz w zwiazku kilunastoletnim aby mloda ci....a,wpadala do Twojego domu pod Twoja nieobecnosc,i kotlowala sie w TWOIM lozu malzenskim z TWOIM mezem.
rece cycki opadaja jak czytam posty autorki... masakra, porazka, i jeszcze sie burzy, ze jest obrazana... dorosnij dziewczyno, zacznij myslec glowa, nie inna czescia ciala, po czym wroc, przeczytaj swoje posty i sama zrozumiesz jakie to zalosne...
tez jakos mialam instruktora, ktory byl kobieciarzem, mial zone, dzieci, ale czy to oznacza, ze mialam od razu chciec z nim sypiac? to jest osoba nade mna, ktora ma mnie czegos uczyc, a nie bzykac...
Facet cię bzyknie na szybko, przestanie odbierać telefony i na końcu będziesz czuła się jak najgorsza. To co piszesz wskazuje, że nie jesteś jedyna. Daj sobie spokój z tym Casanovą przechodzącym przez kryzys wieku średniego.
Wracam na ten watek i czytam.Cos nie ma granic.
Jeśli masz żałować że tego nie zrobiłas, zrób to.
Przezmgłe, uważałabyś tak samo, gdyby owym instruktorem był Twój ojciec, albo wujek?
Tez uważałabyś, że każda nastolatka, ma prawo z nim spróbowac seksu, żeby nie żałować?
Ten facet ma żone i dzieci i jest właśnie czyimś ojcem i wujkiem...
Zanim komuś tak poradzisz, postaw się najpierw w sytuacji tej drugiej strony.
Przezmgłe, uważałabyś tak samo, gdyby owym instruktorem był Twój ojciec, albo wujek?
Tez uważałabyś, że każda nastolatka, ma prawo z nim spróbowac seksu, żeby nie żałować?
Ten facet ma żone i dzieci i jest właśnie czyimś ojcem i wujkiem...
Zanim komuś tak poradzisz, postaw się najpierw w sytuacji tej drugiej strony.
Mozna dyskutowac z osobami ktore maja jakas dojrzalosc,szczegolnie ta psychiczna,a nie fizjologiczna.
64 2013-03-16 23:27:55 Ostatnio edytowany przez paulla777 (2013-03-16 23:47:42)
Puknij się w głowę i odpuść to sobie. Pomyśl w ten sposób, jako przyszła żona, matka- czy Ty byś chciała by jakaś małolata kiedyś podrywała Ci męża, rozbijała rodzinę? Owszem, nie tylko Ty jesteś winna, ale Ty w tym współuczestniczysz. Dobrze wiesz, że koleś ma rodzinę. Czy na tym świecie naprawdę nie ma porządnych ludzi, kobiet? Nie potrafimy się zachować w takich sytuacjach? Tak mało naprawdę jest osób uczciwych? Szanuj się.
Ja też zauroczyłam się w swoim starszym instruktorze prawa jazdy. Śnił mi sie po nocach, fantazjowałam o nim, było tego sporo i przez długi okres:) Wiedziałam dobrze, że również ma żonę i dwójkę dzieci i na fantazjach poprzestało. Zauroczenie także minęło. Instruktor świrował, czułam chemię, albo może po prostu mi się Tak zdawało. Nie bądź taka naiwna, weź to na dystans, Skąd możesz wiedziec, że On chce tego samego co Ty? Myśl troche głową, mi tylko pożądaniem. Jasne, róbmy coś dla siebie, skoro mamy ochotę na seks, dlaczego mamy go nie uprawiać? Ale facet jest zajęty, wiec nie mozna. Tak samo jak mam ochotę na inne różne rzeczy, których zrobić nie moge, po prostu je sobie odpuszczam! Nie mozna miec wszystkiego w zyciu. A nie On ostatni bedzie Cie tak bardzo podniecal.
Daj sobie spokoj dziewczyno.
Napisze tak ale nie odbierajcie tego ze jestem narcyzem,gdybym nie byl w zwiazku ktory wyjatkowo szanuje,to i tak nie probowalbym wyrwac super seksownej laski bedacej w zwiazku z mezem,partnerem, a dlaczego?Malo prymitywni sami sobie odpowiedza a dla reszty oszczedzam wysilek i klawiature.