Witam wszystkim. Chciałam się kogoś stąd poradzic, bo nie wiem tak naprawdę czemu tak mam:P
Zacznę od tego, że czasami mam wahania nastroju, jak zdenerwuję się na coś to dosłownie gotuje się we mnie.
Potrafi mnie zdenerwowac najmniejsza błahostka, nawet coś głupiego, a gdy moje zdenerwowanie osiągnie zenit to mam ochotę rzucac wszystkim co mam pod ręką, bądź rzucac słowami, którymi w głębi tak naprawdę nie chcę. Najczęściej pomaga mi to jak się wykrzyczę, wyrzucę to z siebie a następnie położę i się wyciszę.
Czasem mam dni, w których nic mi się nie chcę, nie widzę nic pozytywnego. Nie raz odbija się to na moim chłopaku, który i tak jest wyrozumiały.
Więc chciałam się dowiedziec, jak panowac nad nerwami i takimi huśtawkami nastrojów?!
Kiedyś brałam Nerwomix czy jakoś tak, ale po tym byłam bardziej zamulona i w efekcie wszystko mnie wkurzało:P