Witam chcialabym prosic o rade co mam dalej zrobic, jestem z chlopakiem od 1,5 roku i na poczatku wszystko bylo swietnie kupowal mi kwiaty czekoladki kino spacerki itd jednak teraz wyglada to zupelnie inaczej..odkad zamieszkalismy razem wgl sie ze mna nie liczy moj glowny problem polega na tym ze duzo pije zdarza sie ze przez weekend wypija ze 30 piw i nie slucha mnie jak mowie ze mi sie to nie podoba. Nie zarabiam wiele i jak mowie mu ze to tez kosztuje to odpowiada ze mu zaluje i nie odzywa sie do mnie...juz dwa razy ze mna zerwal dlatego ze nie dalam mu na kolejne piwo (ktoreS naste z kolei) i ciagle powtarza ze nie powinnam mu tego wyliczac...co mam zrobic kocham go ale nie chce byc traktowana tak jak dotychczas...? prosze o rade
Witam chcialabym prosic o rade co mam dalej zrobic, jestem z chlopakiem od 1,5 roku i na poczatku wszystko bylo swietnie kupowal mi kwiaty czekoladki kino spacerki itd jednak teraz wyglada to zupelnie inaczej..odkad zamieszkalismy razem wgl sie ze mna nie liczy moj glowny problem polega na tym ze duzo pije zdarza sie ze przez weekend wypija ze 30 piw i nie slucha mnie jak mowie ze mi sie to nie podoba. Nie zarabiam wiele i jak mowie mu ze to tez kosztuje to odpowiada ze mu zaluje i nie odzywa sie do mnie...juz dwa razy ze mna zerwal dlatego ze nie dalam mu na kolejne piwo (ktoreS naste z kolei) i ciagle powtarza ze nie powinnam mu tego wyliczac...co mam zrobic kocham go ale nie chce byc traktowana tak jak dotychczas...? prosze o rade
Przeczytaj ze 100 razy, to co napisałaś. Szkoda czasu na pisanie na forum. Co chcesz usłyszeć? Gwarantuję Ci , że 99% osób napisze zostaw go, a ty go nie zostawisz dopóki nie będziesz na to gotowa. Szkoda naszego czasu.
Witam chcialabym prosic o rade co mam dalej zrobic, jestem z chlopakiem od 1,5 roku i na poczatku wszystko bylo swietnie kupowal mi kwiaty czekoladki kino spacerki itd jednak teraz wyglada to zupelnie inaczej..odkad zamieszkalismy razem wgl sie ze mna nie liczy moj glowny problem polega na tym ze duzo pije zdarza sie ze przez weekend wypija ze 30 piw i nie slucha mnie jak mowie ze mi sie to nie podoba. Nie zarabiam wiele i jak mowie mu ze to tez kosztuje to odpowiada ze mu zaluje i nie odzywa sie do mnie...juz dwa razy ze mna zerwal dlatego ze nie dalam mu na kolejne piwo (ktoreS naste z kolei) i ciagle powtarza ze nie powinnam mu tego wyliczac...co mam zrobic kocham go ale nie chce byc traktowana tak jak dotychczas...? prosze o rade
zerwij z nim , bo jak juz teraz nie liczy sie z Toba i twoim zdaniem to mozna tylko sie domyslec co bedzie pozniej.
Jak ja bym mu dala na piwo to by się skichał za przeproszeniem. No rozumiem, można kupić od czasu do czasu ale nie non stop. Niech sam sobie zarabia na swoje przyjemności jeszcze z uwagi na to, że Ty wiele nie zarabiasz. A tak po prawdzie to kopnij go w tyłek bo jeśli teraz tak się zachowuje to co to będzie potem ? No właśnie.
Od razu nasunął mi sie obrazek z serialu "Kiepscy"...dziewczyno w takiej patologii chcesz żyć przez resztę życia? I dlaczego to Ty masz zamiar zarabiać na jego piwo? o on co?? Kobieto olej tego pasożyta!
On się z Tobą nie liczy bo jest alkoholikiem. Więc to jego "liczenie" czy "nieliczenie" jest Twoim najmniejszym problemem. Problemem jest jego alkoholizm. Musisz wybrać czy chcesz marnować swoje życie z alkoholikiem czy wybrać rozstanie.
Koleżanka wyżej ma racje...każdy ci powie żebyś go zostawiła. Sama pomyśl czy on cię wogóle kocha skoro zrywa z tobą bo nie chcesz mu dać pieniędzy na piwo? Nie czujesz się wykorzystywana? Skoro mówisz że go kochasz i nie chcesz go zostawić to następnym razem nie dawaj mu pieniędzy na następne piwo bez zważania na to czy on mówi ze cię zostawi czy nie. Jeśli cię kocha to cię nie zostawi....
myślę,że powinnaś go zostawić. może wtedy doceni to co tak naprawdę stracił i postanowi się zmienić. jeśli się nie zmieni trudno. wiem,że trudno jest tak poprostu zostawić kogoś, kogo się kocha ale usiądź nad tym i pomyśl. zastanów się kiedy ostatnio byłaś tak naprawdę szczęśliwa. poczytaj te komentarze i może to ci pomoże w podjęciu decyzji. powiedz mu jak się z tym czujesz wygarnij mu wszystko powiem ci ,że w złości łatwiej jest podjąć taką decyzję. a tej raczej nie będziesz żałowała .
Dlaczego dla Ciebie Twoje szczęście ma drugorzędne znaczenie? Traktuje Cię tak, bo na to pozwalasz. Skoro on warunkuje bycie z Tobą od tego, czy mu kupisz piwo, czy też nie, to absolutnie nie wiem dlaczego Ty się jeszcze nad tym zastanawiasz i tkwisz z nim. Zostaw, odejdź, zapomnij.