witam
chciałabym was zapytać o różnice wieku w związkach...
jaka różnica jest 'zdrowa'...
i czy odniesieciecie się do tego że różnice wieku, może inaczej upodobanie( brak odpowiedniego słowa ) może być podyktowane w genach. np od dziada pradziada związki wszystkich z rodziny miały spore różnice wieku..
1 2013-02-26 23:18:15 Ostatnio edytowany przez alice in wonderland01 (2013-02-26 23:20:06)
Może być podyktowane.
Granicę wyznacza podobna dojrzałość i wspólne potrzeby, cele, spojrzenie na życie.
Jeśli kobieta lat 30 chce głównie szaleć w klubach, imprezować i chce faceta, który będzie imprezować wraz z nią, to prędzej 10 lat młodszy niż 10 lat starszy, prawda?
zależy w jakim jesteś wieku, jeśli skończyłaś edukację, masz gdzie mieszkać i pracę, to myślę, że wiek faceta nie gra roli. nienaturalnie wygląda jak gówniara, którą utrzymują rodzice ugania się za jakimś starym typem
4 2013-02-26 23:31:27 Ostatnio edytowany przez alice in wonderland01 (2013-02-26 23:33:09)
pytam bardziej z czystej ciekawości niż z potrzeby, ponieważ nawet w rodzinie mam przypadek dziadkowie różnica 7 lat wnuczki 1- 7,2- 9 lat różnicy q
w związkach.
myślę o tym dość często, dlatego zapytałam o wasze zdanie na ten temat
Wiek zawsze gra rolę, czy się mieszka samej czy nie samej.
Kwestia tylko taka, że partner powinien być zawsze PARTNEREM. Nie zastępstwem tatusia, mamusi, córusi, synusia, tylko partnerem.
pytam bardziej z czystej ciekawości niż z potrzeby, ponieważ nawet w rodzinie mam przypadek dziadkowie różnica 7 lat wnuczki 7, 9 lat różnicy między nimi.
często o tym myślę...
Też mi różnice. Ja miałam faceta starszego o 20 lat i rzuciłam go, bo był niedojrzały. ![]()
Wiek zawsze gra rolę, czy się mieszka samej czy nie samej.
Kwestia tylko taka, że partner powinien być zawsze PARTNEREM. Nie zastępstwem tatusia, mamusi, córusi, synusia, tylko partnerem.
dokładnie, zgadzam się z tobą.
różnica 32 lata- czy taki związek jest szczęśliwy Hmmm
Zależy w którą stronę.
Myślę, że bardziej zdrowe jest gdy facet jest starszy.
Dalej to już zależy od sytuacji 2, 3, 5, 10, 15 lat starszy. Liczy się podejście.
9 2013-02-26 23:38:03 Ostatnio edytowany przez alice in wonderland01 (2013-02-26 23:39:20)
alice in wonderland01 napisał/a:pytam bardziej z czystej ciekawości niż z potrzeby, ponieważ nawet w rodzinie mam przypadek dziadkowie różnica 7 lat wnuczki 7, 9 lat różnicy między nimi.
często o tym myślę...Też mi różnice. Ja miałam faceta starszego o 20 lat i rzuciłam go, bo był niedojrzały.
a byłaś szczesliwa w tym związku? że w sensie ten wiek nie był przeszkodą? spotkałaś się z nie akceptacja że strony otoczenia?
10 2013-02-26 23:45:04 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-02-26 23:45:26)
różnica 32 lata- czy taki związek jest szczęśliwy Hmmm
Czemu nie, między Picassem a jego ostatnią żoną było prawie 50 lat różnicy, a byli szczęśliwi. Zależy jaki facet, jaka kobieta, czego chcą od życia, czy się rozumieją, dopełniają, ble ble...
Myślę, że bardziej zdrowe jest gdy facet jest starszy.
Jakkolwiek sama wolę starszych mężczyzn, uważam, że to mit i że jak wyżej - zależy jaki facet, jaka kobieta, czego chcą, jak się rozumieją etc.
big_smile a byłaś szczesliwa w tym związku? że w sensie teby wiek.nie był przeszkodą? spotkałaś się z nie akceptacja że strony otoczenia?
Na początku każdy (nie dosłownie, dosłownie to większość) oczywiście w naszym kochanym zaściankowym kraju myślał, że jestem z nim dla kasy, szczególnie, że był to facet nieźle zarabiający. Przy czym ten początek to jakieś 2-3 lata, więc za szybko to im nie przeszło. Mało kto mówił to wprost naturalnie, ale dało się wyczuć pomiędzy wierszami. No ale cóż, jakbym się przejmowała pierdołami, to bym z domu nie wychodziła.
Ogólnie przez większość czasu byłam szczęśliwa poza tym, że mój mężczyzna nie był dość dojrzały, odpowiedzialny, więc w końcu miałam tego dość i się rozstaliśmy.
...różnice wieku, może... być podyktowane w genach. np od dziada pradziada związki wszystkich z rodziny miały spore różnice wieku..
Nie czuje się ekspertem w tej dziedzinie (geny...), ale uznałbym, że nie tyle geny, co jakieś wzorce z rodziny mimowolnie są stosowane przy doborze partnera. Zgodnie z zasadą: skoro np. dziadek był starszy od babci o 20 lat i żyli szczęśliwie - to ja też będę taka z o tyle starszym... Może to nazbyt uproszczone, ale chyba możliwe ![]()
Tak jak inne osoby wcześniej uważam, że nie tyle liczy się różnica wieku, co dojrzałość do związku, dopasowanie i jakieś "porozumienie dusz". Jeśli mężczyzna jest niedojrzały, to choćby miał 50 lat - znajdzie wspólny język z dwudziestolatką (to, że taki związek ma małe szanse na przetrwanie - to już inna bajka). A inna dwudziestolatka może być na tyle dojrzała, ze odpowiedniego partnera znajdzie dopiero pośród czterdziestolatków, bo młodsi będą ją swoim podejściem męczyć...
Nie ma reguły. Każdy przypadek jest inny. Fakt, duże różnice wieku bywają zastanawiające, ale nie kwestionują niczego. Ważne jest to, na czym oparty jest taki związek, jakie są relacje - i czy przetrwa chwile próby.
Dla mnie roznica wieku miedzy partnermi musi byc '' rozsadna'' i to wg mnie jest do max 15 lat.
Roznica wieku jest rowniez kwestia gustu lub tez i w niektorych sytuacjach przypadku...
Takie podejscie '' bo komus sie udalo z 20 lat starszym facetem znaczy ze nam sie tez uda'' juz swiadczy o niezbyt dojrzalym podejsciu.
Oczywiscie jest wazne ile lat ma mlodsza strona, ich dojrzalosc i podejscie do zycia...
Mnie raczej społeczeństwo nie atakuje, i nie atakowało.W Londynie nikogo to nie obchodzi, a jeśli odwiedzam Polskę, to narzucam z góry szacunek do siebie, i ogólnie otoczenie wie, że jestem dziwaczką.
Różnica wieku mi wcale nie przeszkadza i nigdy nie przeszkadzała. Dopiero teraz w moim odczuciu jestem z rówieśnikiem.