Hej. Może jednak to błahostka, ale chce dowiedziec sie co wy myslicie o tym
Na początku naszej znajomości z K. gdy zapewniał mnie, ze mu zalezy, ze sie zmieni (byl to typowy podrywacz, skakal z kwiatka na kwiatek) oklamywal mnie i spotykal sie z inna, byl z nia u niej na studniowce, calowali sie, przytulali. Powiedzial mi o tym. Wybaczylam bo wtedy ja sama tez nie bylam tak zaangazowana i to, ze mi o tym sam powiedzial, chcial wszystko zmienic i naprawic ma duze znaczenie. Wczoraj gdy rozmawialismy stwierdzil, ze jest 100% pewny, ze gdyby mnie zdradzil kolejny raz to wybaczylabym mu to bo tak bardzo mi na nim zalezy. O czym to moze swiadczyc? Dlaczego on o tym mysli? Stwierdzil tez, ze mi by tego nie zrobil kolejny raz, ale boje sie. Nie ufam mu w 100%. Czesto sa o to klotnie.. Nie wiem co mam o tym myslec.
Jak tak jest o tym przekonany to bedzie sie bawił Twoimi emocjami , bedzie przeciagał coraz dalej granice Twojej wytrzymałóści.. uciekaj olej Go..babiarze sie nie zmieniaja , wracaja predzej czy pózniej do swoich nawyków. Musza sie wciaz dowartosciowywac.. wiem cos o tym..a Ty bedziesz cierpieć wybaczac i tak w koło..to nie dobre dla Ciebie...zwiewaj póki czas..
Witaj chcia
łabym Ci napisać że będzie ok po prostu bajka jednak tak naprawde szkoda Twoich nerwów Ty się boisz że Cię zdradzi źe będzie boleć znowu znowu .... Drań uciekaj
Młoda, nie wiesz dlaczego tak mowi? Bo widzi, że jesteś właśnie taka jak napisałaś w swoim niku "młoda głupia i naiwna". Świadomie to wykorzystuje. A to, że mówi ci o tym że jest pewny, że mu wybaczysz...to moim zdaniem sygnał ostrzegawczy. Skoro JEST PEWNY, to pewnie nie będzie miał żadnych skrupułów żeby Cie zdradzić przy najbliższej okazji. Uciekaj póki czas... Jesteś za młoda żeby marnować życie a takim kretynem.