Moja matka niszczy mnie psychicznie. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Moja matka niszczy mnie psychicznie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Moja matka niszczy mnie psychicznie.

Witam, chciałabym podzielić się z Wami moim problemem, prosić o radę, jakieś wskazówki, cokolwiek.

W listopadzie skończę 21 lat. Nie uczę się już, pracuję od pół roku. Mieszkam z rodzicami. Mam brata i siostre, którzy oboje są już dorośli i mają swoje rodziny. Mając 14/15 lat, czyli wtedy kiedy wyprowadziła się siostra (brat wyprowadził się od nas jak miałam 8 lat) zaczęły się problemy w domu. Wpadłam w depresję, próby samobójcze, psychoterapia i leczenie psychiatryczne wykazały lekkie zaburzenie osobowości, ale i problem widoczny u matki. Moje zaburzenia osobowości nie były tak niebiezpieczne  jak wpływ matki na mnie. Zaproponowano jej terapie albo chociaż rodzinną, bo moja psychoterapeutka powiedziała, że ja sama nie naprawię tej sytuacji, według niej to nie we mnie leży problem, a właśnie w mojej matce. Czas mijał, skończyłam szkołę, zaczęłam się bronić przed matką. Chwilowo było całkiem okej. Od pewnego czasu znów jest źle.

Niepotrafie zrozumieć jak matka może przeciwstawiać całą rodzinę przeciwko swojemu dziecku, jak może wyzywać, bić, znęcać się psychicznie, dołować ... jestem znerwicowana. Praca stała się dla mnie azylem. Zapominam tam o wszystkich problemach w domu. Pracuję 12h/7 a potem mam tydzień wolnego i znów 12h/7. W czasie kiedy mam wolne i jestem w domu matka  nie oprze się temu, by mnie zmieszać z błotem, powiedzieć, że jestem nikim, ze do niczego nie dojdę, że mam się dostosować do jej warunków, bo mieszkam U NIEJ, te mieszkanie nie należy i nigdy nie należało do mnie. Ja nie rozumiem dlaczego ona mnie tak nienawidzi, co ja jej zrobiłam.

Kiedyś tata powiedział, że powinnam chodzić na grób mojego brata, który zmarł po porodzie i mu dziękować, bo gdyby nie on to by mnie nie było na świecie.  Czuję się znienawidzona, nie umiem zrozumieć czemu rodzice tak dbają o moje rodzenstwo, ciągle są dla nich mili, matka jakby mogła to by im w du*e weszła, a ja? A ja jestem wyrzutkiem ...


Troche to chaotycznie napisane, ale siedze właśnie sama w pokoju piszę do Was, a łzy mi spływają, kiedy w pokoju obok "SZCZĘŚLIWA, KOCHAJĄCA SIĘ" cała rodzina je niedzielny obiad.

Ktoś by powiedział, możesz się wyprowadzić.. Ale gdzie? Jak tu wyżyć za marne 1200 zł ? Nie stać mnie... Mam ochotę zniknąć.

PS jeśli ktoś to doczyta to będę mu wdzieczna.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-02-17 14:46:43)

Odp: Moja matka niszczy mnie psychicznie.
melancholia20 napisał/a:

że mam się dostosować do jej warunków, bo mieszkam U NIEJ, te mieszkanie nie należy i nigdy nie należało do mnie.

To akurat prawda.
Nie usprawiedliwiam zachowania Twojej matki, nie daje tez rad - bo matki nie zmienisz, ani nie zmusisz, zeby poszla sie leczyc. Nie masz wplywu na jej zycie.
Ale masz wplyw na swoje - 1200 zl nie wystarczy na mieszkanie, to prawda, ale wystarczy na pokoj. Wynajmij mieszkanie na spolke z inna osoba. Zacznij nowe zycie. Naucz sie radzic sobie sama.

Ja wynioslam sie zaraz po swojej osiemnastce, tez ze wzgledu na matke. Nie pracowalam, uczylam sie. Ale jednak udalo mi sie znalezc robote, mieszkanie (na spolke z osoba, ktorej tez nie bylo stac na wlasne 4 katy) i poszlam na studia. Da sie? Owszem.

3

Odp: Moja matka niszczy mnie psychicznie.

Witaj,
ja niestety też mialam problem z moją mama, z tym że ona mnie wyrzuciła z domu...poszlam na kilka dni mieszkac do ciotki, a pozniej sobie znalalzam mieszkanie.
Na twoim miejscu wyprowdzilabym się i znalazała sobie pokój. na pewno w twoim mieście są studenci ktorzy szuakją kogoś na pokój albo chociażby starsi ludzie ktorzy mieszkają w domach i mają coś do wynajęcia. W tej sytuacji najlpeiej wziąść sprawy w swoje ręce i sie po prostu odizolować.
wiem, ze moze nie będzie Ci latwo na początku, mi też nie było, ale z czasem sie wszystko ulozy. a spokój psychiczny jest najwazniejszy.

4

Odp: Moja matka niszczy mnie psychicznie.

Witaj.    smile

melancholia20 napisał/a:

(...)Niepotrafie zrozumieć jak matka może przeciwstawiać całą rodzinę przeciwko swojemu dziecku, jak może wyzywać, bić, znęcać się psychicznie, dołować ... jestem znerwicowana.(...)
(...)Kiedyś tata powiedział, że powinnam chodzić na grób mojego brata, który zmarł po porodzie i mu dziękować, bo gdyby nie on to by mnie nie było na świecie.  Czuję się znienawidzona, nie umiem zrozumieć czemu rodzice tak dbają o moje rodzenstwo, ciągle są dla nich mili, matka jakby mogła to by im w du*e weszła, a ja? A ja jestem wyrzutkiem ...(...)

To chore...rodzice mają jakąś obsesję na punkcie zmarłego synka!
Okazało się, że urodziłaś się zastępczo za niego -ojciec Ci to mówi.
Matka cały czas przeżywa jego śmierć - tak myślę. On zmarł,... a Ty żyjesz.
Jej ból przybrał bardzo destrukcyjny kierunek, jest wymierzony przeciwko Twojemu istnieniu.

Przykro usłyszeć takie słowa, bo są tragiczne w swej wymowie - dla Ciebie.

A co matka ma na myśli twierdząc, że: "mam się dostosować do jej warunków, bo mieszkam U NIEJ, te mieszkanie nie należy i nigdy nie należało do mnie". Oczywiście, to zrozumiałe, że to mieszkanie rodziców, ale dlaczego padają takie słowa? Czy nie pomagasz w domu, nie dokładasz się do budżetu domowego?

Ile macie pokoi, bo może rodzice chcą mieszkać już sami?
Zatem tak, jak inni już Ci radzą - powinnaś się wyprowadzić z domu!
Nie będziesz ich codzienną zawadą.

Aha, a co na to Twoje rodzeństwo i jakie masz z nimi relacje?

Serdecznie Cię pozdrawiam.    smile

5

Odp: Moja matka niszczy mnie psychicznie.
żyworódka napisał/a:

Witaj.    smile



Ile macie pokoi, bo może rodzice chcą mieszkać już sami?
Zatem tak, jak inni już Ci radzą - powinnaś się wyprowadzić z domu!
Nie będziesz ich codzienną zawadą.

Aha, a co na to Twoje rodzeństwo i jakie masz z nimi relacje?

Serdecznie Cię pozdrawiam.    smile

Mamy cztery pokoje (jakieś 85 m2) i mieszkamy w trójkę.  Rodzeństwo unika tematu, dla nich to nierealne, że takie rzeczy dzieją się w domu, oni mi nie wierzą. Mama ich zbuntowała przeciwko mnie. Nie wiem dlaczego. To nie jest tak, że nie pomagam w domu. Kiedy mam tydzień pracujący i jestem w pracy od 7 do 19, czy od 19 do 7 to fakt, ale trochę to zaniedbuje, ale w wolnych tygodniach sprzątam , gotuje, robię zakupy. Oddaję im swoją pensje w większości , bo twierdzi [mama], że jestem im to dłużna. Jest mi przykro, bo o wszystko obwinia mnie. Głupi przykład: dziś brat stwierdził, że zbierał za dzieciaka komiksy, płyty winylowe, które dziś mogłyby mieć większą wartość, ale zostały poniszczone. Mama oburzona krzyczała, że to ja poniszczyłam wszystko, że ja nigdy nie umiałam niczego uszanować- jak się okazało, brat jej powiedział, że to siostra to zrobiła, a nie ja.

Bratowa kiedyś mówiła, że jak byłam mała to byłam oczkiem w głowie i mamy i taty, a potem nagle to się zmieniło, nie potrafie zrozumieć czemu.

Piszecie, że prawdą jest, że to mieszkanie mamy i , że mam się dostosować to ich zasad- jasne, teoretycznie tak. Ale nie jestem złym współlokatorem. Posprzątam po sobie i po innych, dokładam się, gotuję, piorę, prasuję - ale i tak mało. Nie mogę podnieść głosu w swojej obronie , bo to jej mieszkanie i ona tu może robić co chce, a ja nie mogę się odezwać słowem. Ostatnio zabroniła mi korzystać z łazienki i kuchni...


Co to za matka... mam wrażenie, że nienawidzę tej kobiety coraz bardziej. Od kilku lat nie mówię jej "mamo" , ale ja miałam kiedyś do niej szacunek, sama doprowadziła do tego, że jest inaczej. Sama... sad

6 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-02-17 19:27:57)

Odp: Moja matka niszczy mnie psychicznie.
melancholia20 napisał/a:

Piszecie, że prawdą jest, że to mieszkanie mamy i , że mam się dostosować to ich zasad- jasne, teoretycznie tak. Ale nie jestem złym współlokatorem. Posprzątam po sobie i po innych, dokładam się, gotuję, piorę, prasuję - ale i tak mało. Nie mogę podnieść głosu w swojej obronie , bo to jej mieszkanie i ona tu może robić co chce, a ja nie mogę się odezwać słowem. Ostatnio zabroniła mi korzystać z łazienki i kuchni...

Nie teoretycznie, tylko w praktyce tez.
Jestes juz dorosla, rodzice nie maja obowiazku Ciebie utrzymywac. Wiem, iz fakt, ze tego nie chca jest dla Ciebie przykry, ale raczej juz tego nie zmienisz. Mozesz jedynie sie wyprowadzic. Innej opcji nie ma.


melancholia20 napisał/a:

Co to za matka... mam wrażenie, że nienawidzę tej kobiety coraz bardziej. Od kilku lat nie mówię jej "mamo" , ale ja miałam kiedyś do niej szacunek, sama doprowadziła do tego, że jest inaczej. Sama... sad

Tez tak kiedys mowilam, potem doroslam, zmadrzalam i spojrzalam na to inaczej.
Czy chcesz czy nie, ta kobieta jest Twoja matka, innej miec nie bedziesz.
Teraz wybor nalezy do Ciebie, albo dajesz sie dalej niszczyc i zostajesz w tym domu "dla wygody" - bo nie wiem, co jeszcze Cie tam trzyma; albo szukasz pokoju/mieszkania z kims na spolke i zaczynasz nowe, wolne od toksycznych rodzicow zycie. Ty decydujesz.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Moja matka niszczy mnie psychicznie.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024