Dziewczyny i nie tylko... Próbuję zapomnieć, zakochałam się, to miłość zakazana bo bez żadnej przyszłości. Ja mam męża, on żonę i dwoje dzieci, krótki romans a ja oczywiście jak to bywa u kobiet zakochałam się. Nie ma dnia żebym nie myślała o nim, wiem, że go idealizuję, wiem, że ideałem nie jest, ale dla mnie to jest w stu procentach facet, który mi imponuje i roztacza testosteron, któremu nie można się oprzeć. Już się nie spotkamy, on mnie zostawił z dnia na dzień, a ja wyjeżdzam z mężem daleko i muszę zacząć żyć i może poskładać swoje życie na nowo... Co zrobić żeby zapomnieć o tym człowieku, przestać widzieć go w różowych okularach i zacząć myśleć o przyszłości... Przecież on już o mnie zapomniał, wykreślił mój numer z telefonu, teraz zapewne podrywa inną tak samo głupią jak i ja... Ja to wszystko rozumiem a jednak brnę we wspomnieniach idiotka...
No coz facet mial inne zalozenia waszego romansu - mialo byc lekko i przyjemnie, a Ty zakochana.
Moze nie idealizuj tak faceta, ktory jest bzykaczem na boku, a w domku zonka i dwoje dziatek.
Tabletki na zapomienie nie ma!!!!!!!!!
Nauczka na przyszlosc - NIE zakochuj sie. Przestrzegaj regul gry zdradzajacych.
A nie pomyslalas, zeby mezowi dac spokoj - moze zasluguje na kobiete, ktora nie bedzie mu przyprawiac rogow.
Piszesz, ze chcesz sklejac zycie - jak mozesz sklejac, jezeli nie zalujesz, a jeszcze tesknisz, brniesz we wspomieniach.
Nie mngę!!!.Goguś puścił Cię kantem a Ty wzdychasz w tęsknocie za Nim zamiast myśleć o tym jak zapracować na wybaczenie w oczach męża.
Ciekawe czy ten mąż wie wszystko o Twoim romansie.Kaźdy szczegół?.
Wątpię bo pewnie stchórzyłaś i milczysz.
Powiedz szczerze wszystko małżonkowi to pomoże Ci zapomnieć o kochasiu.
Przez nogi...do głowy.