Ostatnio bardzo mnie to męczy. Opiszę w skrócie jak to od początku wyglądało. Ze strony rodziców nigdy nie widziałam uczucia, nigdy w życiu nie widziałam, żeby się do siebie przytulili i właściwie nie wiem jak zachowują się ludzie w związku bo sama też w nim nie byłam. Od dziecka nie miałam kolegów szkolnych ani z tych podwórka. W gimnazjum chłopcy mi dokuczali i wyzywali mnie bo zawsze byłam niepewna siebie i nieśmiała a rozmowa z nimi mnie paraliżowała i tak jest do dziś gdy mam już 22 lata. Zero pocałunków na koncie, zero jakiegokolwiek kontaktu fizycznego lub emocjonalnego z płcią przeciwną. W liceum w pierwszej klasie trwał moment gdy kilku na raz bardzo mnie adorowało a ja od razu mówiłam, że spotykamy się tylko po koleżeńsku. Myślę, że od początku bałam się do kogoś zbliżyć bo to coś nieznane i budzace strach, zawsze byłam krytyczna do czyjegoś wyglądu i zachowania. Obecnie, już od prawie 5 lat nie pojawił się ktoś mna zainteresowany. Bywałam kilka razy platonicznie i skrycie zakochana i zawsze uważałam, że to bez sensu. Marzę o pewnym siebie i wesołym faacecie, który by mnie otworzył i dał szczęście ale boje się, że ja bym tego mu nie dała. Z resztą ktoś taki nie zainteresowałby się zakompleksioną dziewczyną, która nie umie w naturalny sposob i na luzie poprowadzic rozmowe. Zawsze uwazam, ze jestem nieatrakcyjna, nudna i glupia dla kazdego faceta a kiedy np. jade autobusem albo mijam jakiegos ulica to spuszczam wzrok, nigdy sie nie usmiecham i inaczej nie potrafie sie zachowac. Znajomych mam prawie zadnych, nigdzie nie bywam, siedze w domu, na uczelni same dziewczyny praktycznie i tak mi mija lata a ja popadam w wieksza watpliwosc, ze kogos poznam. Niestety moje podejrzliwe i pesymistyczne podejscie do ludzi jeszcze uniemozliwiloby mi poglebienie relacji z facetem. Najlepiej jakby też odpisał jakiś z panów. Co byscie mysleli o dziewczynie, która jest ogolnie uwazana za ładna, rozmawia z wami zdawkowo, mija was na korytarzu z opuszczona glowa, okazuje zamknieta postawe ale przy kolezankach jest ,,odważna''? Nie wiem.... I co robic? Chyba będę wiecznie sama....
1 2013-02-06 00:16:18 Ostatnio edytowany przez nika07 (2013-02-06 00:21:11)
2 2013-02-06 00:32:43 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-02-06 00:58:39)
Chętnie bym się z Tobą na kawę wybrał
Nie jestem osobnikiem, który ma jakieś bogate życie towarzyskie ale jak jest okazja to z chęcią wychodzę potańczyć, kawę / piwko wypić, do kina, na spacer wyjść i pogadać, jakiś grill / ognisko, basen. Sam wolę takie dziewczyny jak Ty, które nie są bardzo zwariowane jednak minimum chęci musisz wykazać.
Podejście z góry "na nie" jest niedobre, gdyż niejako nie dajesz okazji do rozpoczęcia czegoś z Tobą. Niekoniecznie musisz być "odważna" w towarzystwie facetów ale sporo znaczą gesty, które wysyłasz do otoczenia. Małomowna dziewczyna, która np nigdy się nie uśmiecha sprawia wrażenia, że jest jakby niedostępna i nie wiadomo jak do niej podejść.
Nie spuszczaj wzroku, nie bój się rozmowy, nie odtrącaj, bo ktoś jest zbyt miły. No i szukaj aktywnie faceta -- jesteś nieśmiała, to w sieci będzie łatwiej. Przeczytaj "Game" Straussa -- to wprawdzie dla facetów, ale może da Ci inny punkt widzenia. Może są też warsztaty dla kobiet aby podbudować swoją wartość.
Musisz się za siebie wziąć. Jak masz pieniądze to fryzjer, kosmetyczka, seksi ubrania.
Domyślam się że mój post wzbudzi w Tobie obronny odruch, ale zastanów się nad tym.
Nie spuszczaj wzroku, nie bój się rozmowy, nie odtrącaj, bo ktoś jest zbyt miły. No i szukaj aktywnie faceta -- jesteś nieśmiała, to w sieci będzie łatwiej. Przeczytaj "Game" Straussa -- to wprawdzie dla facetów, ale może da Ci inny punkt widzenia. Może są też warsztaty dla kobiet aby podbudować swoją wartość.
Musisz się za siebie wziąć. Jak masz pieniądze to fryzjer, kosmetyczka, seksi ubrania.
Domyślam się że mój post wzbudzi w Tobie obronny odruch, ale zastanów się nad tym.
Co do wyglądu to jestem zadbana a sexy ciuchów nie będę nosiła bo się z nich źle czuję. A sieci szukałam. Miałam 3 lata konto na portalu radnkowym i powiem tyle- normalnych tam ludzi nie ma. Sama jestem też dziwna na pewien sposób.
Nika07...chyba mamy ten sam problem:)
Nika07...chyba mamy ten sam problem:)
No więc..?