Hej!
Co myślicie o nocowaniu w namiocie w czasie jakiegoś wyjazdu?
Jesteście bardziej za czy przeciw
?
Gdzie najchętniej wybieracie się pod namiot?
Ja pomimo swego wieku jestem za noclegami pod namiotem dla mnie to frajda i chyba zaraziłam tym swoje dzieci. Wygody to mamy w domu a taki biwak odpręża i przypomina nam po co jest dom. A jeździć lubimy nad rożne jeziora w góry.
ja jestem za, choć w tamtym roku, gdy pojechałam na biwak z Moim Serduszkiem to nam trochę pogoda nie dopisała i namiot przeciekł.
jest wiele plusów i minusów.
w domku byłoby wygodniej, ale namiot to taki biwak z prawdziwego zdarzenia, prawdziwa nauka sztuki przetrwania ![]()
hmmm a ja chyba jestem jakas wygodnicka...heheheh jakos bym nie pojechala pod namiot,moze bym spala ale przeraza mnie fakt gdzie bym sie umyla?a jesli by byla tam jakas toaleta publiczna ,rano uwielbiam pochodzic jeszcze w pidzmace,isc siusiu itd
wlasnie,mam takie cos ze w nocy wstaje bo mi sie chce siuku ,masakra,
bynajmniej dla mnie:)
więc tak ![]()
plusy:
- fajna atmosfera, inność od normalnego noclegu w łożeczku
- namiot na pewno jest tańszym wyjściem niż wynajem domku, bądź pokoju w hotelu
- namiot pakujesz do samochodu i stawiasz go w miejscu które Ci się podoba(niezawsze do tego przeznaczonym
) czyli wyjazd pod namiot to swego rodzaju przygoda, bo nie musisz wiedzieć ani planować gdzie dokładnie się znajdziesz
- miła alternatywa dla par
że niby w namiocie jest zimno to można się przytulić i... ![]()
minusy:
-w razie niepogody taki wypad może okazać się klapą
- wyjazd na tzw. pola namiotowe wiąże się z tym że często trafia się na duże grupy ludzi, nie ma prywatności ani intymności
- trzeba pamiętać o zabraniu śpiworów, karimat, butli z gazem, garnka na wodę itd. czyli trzeba mieć cały ekwipunek
- czasem do łazienki daleko, poza tym takie publiczne prysznice i toalety nie należą do najbardziej zadbanych.. a czasem w ogóle nie ma szans na toaletę czy zlew z wodą, wtey pozostaje krzaczek i butelki pełne wody..
jesli o czymś zapomniałam to dopiszcie ![]()
Oczywiscie, ze w domku wygodniej, ale raz na jakis czas trzeba wybrac sie pod namiot;) To na prawde fajna sprawa;)
Ja kiedyś preferowałam tylko spanie w domu, ale od pewnego czasu polubiłam namiot. Spanie na ziemi, śniadanie na trawie, bliskość natury, świeże powietrze, gotowanie na kuchence gazowej to wszystko ma w sobie dużo uroku
. To oderwanie się od codzienności i betonowych bloków. Teraz to doceniam.
A na deszcz też jest rozwiązanie!
Warto zaopatrzyć się w folię do przykrywania mebli w czasie remontu: ona duża jest i jak pada rozłożyć na namiot, żeby nie przeciekał:)
Dla mnie największym problemem jest, że w namiocie nie umiem utrzymać porządku i wszystkiego trzeba szukać przekopując cały namiot i robiąc jeszcze większy burdel...
A poza tym to uwielbiam:)
Dla mnie największym minusem wypadu pod namiot są owady - komary i meszki (na które dodatkowo jestem uczulona) ![]()
Wiadomo, że też lubię godzinami siedzieć w łazience i się pachnić - ale lubię też jakieś odmiany w życiu ![]()
Gdy pada całe dnie - to też niefajnie, choć i na takie okazje można wymyślić jakieś rozrywki!
Plusów jest cała masa...a największym jest to, że można przerwać taką codzienną monotonię i spróbować czegoś zupełnie innego!
Nie polecam jednak zabierać osób marudnych i "wygodnickich" - sama się przekonałam jacy w takich warunkach potrafią być denerwujący ![]()
Jestem za. W ostatnie wakacje byłam pod namiotem i było naprawdę super ![]()
Ja też zaa:)
tyle jeżeli to wypad na weekend a nie długie 2 tyg wakacje ![]()
Namioty to super sprawa i zdecydowanie jestem za
a najlepszy jest wypad w doborowym towarzystwie ![]()
Ten weekend spędziłam w namiocie i przy grilu mmm ale było fajnie
) co prawda nie wyspałam się ( tylko 3 godziny ) ale mogłabym to jeszcze raz powtórzyć a poza tym to świetna sprawa dla par ![]()
taki wypad to też dobry sprawdzian dla związku. ja z moim facetem na początku się strasznie kłóciłam, nie potrafiliśmy ustalić co kto robi - prawdziwy egzamin. teraz, po takich wyjazdach zdecydowanie lepiej się znamy.
byliśmy i na mazurach i w bieszczadach, polecam !
Ja jeżdżę pod namiot w skałki, na Jurę i na Słowację, w różne regiony, praktycznie od marca co weekend. Na ogół śpimy na dziko, bez dostępu do toalety i bieżącej wody. Czasem, kiedy jest jakiś potok w okolicy, to wieczorkiem zabieram karimatkę i klapki, z karimatki robię sobie parawan, w klapkach wchodzę do potoku i zażywam lodowatej kąpieli ![]()
Jedynym i bardzo doskwierającym minusem jest zimno wiosennych nocy, kiedy temperatura spada w nocy do około zera (więc śpię w czapce, dwóch polarach, spodniach termicznych, dresie, mam też koc polarowy, a mimo to na ogól mi zimno).
A z plusów to dziewczyny właściwie już sporo wymieniły, ale przede wszystkim dla mnie to atmosfera takich grupowych wyjazdów, ognisko, kiełbaski, wspólne wyjścia w skały, wspólne śniadania, no i praktycznie brak kosztów noclegu ![]()
Uważam, że to bardzo dobry pomysł i przygoda ![]()
Jest taki jeden bardzo duży minus, który mi wystarcza - PAJĄKI ![]()
trzeba sie nauczyc nie widziec ich ![]()
Pod namiotem to spałam zawsze podczas wakacji we własnym ogródku ![]()
Mieliśmy dwa lata temu jechać pod namiot, ale ze względu na splot nieprzewidzianych sytuacji w końcu wylądowaliśmy w normalnym łóżeczku i pokoju ![]()
Raczej nie miałabym problemów żeby dać się namówić na taki wyjazd, ale już lata temu zostało mi zapowiedziane, że mowy nie ma żebym z chłopakiem (który nie jest moim mężem) jechała pod namiot.
Super sprawa!! tym bardziej że teraz są namioty typu iglo są leciutkie i łatwe w rozstawieniu.
Macie rację Laski przy takiej przygodzie najlepiej poznaje sie 2go człowieka.
Minusem tylko brzydka pogoda.
Ktoś pisał o trudnościach z zachowaniem porządku- można wziąc 3os. na 2 ludków- duuuuużo miejsca więc i da się ogarnąć majdan ![]()
+ Fajna atmosfera
- Komary, dziwne dźwięki z poza namiotu w nocy. ![]()
trzeba sie nauczyc nie widziec ich
heh ale ja mam jeszcze taki specjalny wzrok że wypatrzę pająka z kilometra
Ale tak poważnie to niestety ide ulicą i ich wypatruje
już tak mam.
Wyjazdy w Bieszczady pod namiot to najpiękniejsze chwile mojego życia
Od dziecka już samo pakowanie się ,,pod namiot" stanowiło przedsmak wakacyjnej przygody. Ekwipunku dla 4-osobowej rodziny zawsze było duużo i jeszcze więcej (mama ciągle coś dopakowywała
), tato się złościł że pół domu zabieramy ale jak już zasiadaliśmy w samochodzie, puszczaliśmy stare kasety Czerwonych Gitar to wiedzieliśmy że nigdy żadne zagraniczne wycieczki nie sprawią nam tyle radości co wypad pod namiot. Wiadomo, że niewygody, w dzień strasznie duszno, w nocy zimno, z higieną na bakier, wszędzie robaki ale po to właśnie się jedzie- żeby oderwać się od codzienności, poczuć rosę pod nogami przy wstawaniu rano do toalety, gnieździć się w namiocie i żartować, że wszyscy muszą schudnąć bo za rok w takim tempie się nie zmieścimy... ![]()
Myślę, że nocleg pod namiotem postrzegam w innym kontekście niż większość
Nigdy nie byłam na wakacjach pod namiotem w znaczeniu, że z paczką znajomych bierze się namioty i się jedzie w zaplanowane bądź nie miejsce. Namiot woziłam na rowerze podczas wypraw rowerowych z przyjaciółką. Miałyśmy taki nasz przenośny domek na wypadek brzydkiej pogody
Bo jak była ładna to go w ogóle nie rozbijałyśmy
To, co mi się pozytywnego kojarzy z namiotem:
- pełna mobilność, idealny do noclegu na podwórkach przygodnych ludzi ![]()
- nie gryzą komary, nie pada deszcz (to plus w stosunku do noclegu bez namiotu, nie do noclegu w domku)
- zapach wieczoru, nocy, poranka
- dźwięki świerszczy
- rano orzeźwiająca rosa spada na głowę ![]()
- no i bardzo ważny wówczas aspekt - nic się za niego nie płaciło z reguły ![]()
Byłam w ten weekend pod namiotem. Jedynym minusem jakim mogę się podzielić to to, że w nocy było mega zimno i poszłam spać w bluzie i spodniach a już o 7.00 było tak duszno, że wręcz wyskoczyłam z namiotu i zrywałam z siebie ciuchy bo nie można było wyrobić przez to ciepło. ![]()
Poza tym świetnie.
Jezioro pod nosem i kąpać się można było w każdej chwili. Super. ![]()
Za 2 tygodnie jadę znowu. ![]()
Hej
dla brzydzących się toalet publicznych na wyjeździe dobrym rozwiązaniem jest dołek albo toaleta turystyczna przenośna. Wyjazd pod namiot to nie wakacje w hotelu 5 gwiazdkowym. Tylko pełen relaks i czasem multum atrakcji pod chmurka. Urok spania pod namiotem jest bezcenny nie ważne czy jest źle czy dobrze zawsze jest co wspominać.
Hej
dla brzydzących się toalet publicznych na wyjeździe dobrym rozwiązaniem jest dołek albo toaleta turystyczna przenośna.
Możesz rozwinąć? ![]()