Nie radze sobie sama ze soba - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie radze sobie sama ze soba

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Nie radze sobie sama ze soba

Od kiedy  pamietam  w  domu nie  bylo  dobrze  wieczne  klotnie ciagle  wyzwiska, wszystko  co  robie jest nie tak  ciagla zlosc, a  pozniej  przyszla depresja,cos strasznego.Chorobe udalo mi  sie wyleczyc i  stanc na nogi  ale  najgorsze  jest  to  ze od tamtej  pory stalam  sie bardzo  wrazliwa  i  slaba psychicznie kiedys wydawalo mi  sie ze  wszystko przetrwam nic mnie nie zlamie yhy  do  czasu  teraz ciagle borykam  sie z problemami  i  wiem  ze sama  sobie je  stwarzam,wszystkiego sie obawiam  bardzo  szybko  wpadam  w zlosc.
Jakis   miesiac temu  w  domu juz bylo nie do  wytrzymania, postanowilam sie wyprowadzic akurat  trafila  mi  sie okazja jestem  zadowolona   tam  mam  spokoj  jakiego mi  brakowalo, odzylam  alle brakowalo mi  rodziny  tak  bardzo chialam  miec z nimi  dobry kontakt, myslalam  ze  da im  to  troche  do myslenia i  wszystko  sie zmieni  ale sie  mylilam  najbardziej  jestem  rozczarowana  soba  po pewnym  czasie zaczelam przychodzic   do  rodzicow  coraz  czesciej i  czesciej zostawalam  na  noc   a  pozniej juz  na tydzien  i  sie zaczelo  na  nowo  przezywanie tego  samego. Dlaczego  tak  ciezko mi  samodzielnie zaczac  zyc   mimo  ze mam  prace, nie moge   poradzic sobie emocjonalnie  z tym  boje sie ich  zostawic  mimo  ze   krzywdze  sama  siebie i  zdaje  sobie z tego  sprawe,  chodzilam  do psychologa  mowil  ze  ich  nic nie zmieni  i  sytuacja tez sie nie zmieni  w domu, slepo  w to  wierze. Codziennosc  mnie przeraza  boje sie  ze  sobie nie poradze  w sumie caly  czas  slyszalam  ze jak ich nie bedzie to  zdechne z glodu  wiem  ze  jestem   w stanie sobie dac  rade,   ciezko mi  sie jest  przelamac  czy  ktos  z was tak  ma? Czasem  sobie tak  tlumacze  ze to  wynika z tego  ze jestem jedynaczka. A moze dlatego  ze  poprostu nigdy nie mialam  wsparcia w osobach  dla mnie tak  waznych.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie radze sobie sama ze soba

Witaj mogłabyś może napisać, jakie problemy były w twoim rodzinnym domu?Pozdrawiam cieplutko smile

3

Odp: Nie radze sobie sama ze soba

chyba wiem co czujesz... Moi rodzice od małego mi wpajają, że jestem do niczego, że sama nie dam sobie rady i zginę, tylko że ja się odcięłam - poszłam na studia, wyprowadziłam się z domu... Na początku było fajnie, potem połowa ludzi z roku się na mnie obraziła z powodu idiotycznej plotki. Nie miałam żywcem do kogo otworzyć gęby i wtedy właśnie zaczęło we mnie narastać dziwne uczucie pustki i totalnej niemocy. Codziennie płakałam, błąkałam się po ulicach, byle tylko nie musieć wracać do pustych 4 ścian, potem znalazłam sobie też pracę, w końcu pojawil się i chłopak. Najpierw myślałam że to koniec moich problemów, ale nie do końca... Nawet gdy wsztsko jest ok, on jest obok mnie, zapewnia o szczerości uczuć, to ja i tak czuję pustkę... no i gdzie tu logika? Ja myślę, że jeśli ktoś Cię kiedyś mocno skrzywdził, pozwolił Ci poczuć, że jesteś nikim, to to uczucie, będzie do ciebie potem wracać... za każdym razem... to głupie, ale wiem jak to jest gdy czuje się za czymś tęsknotę, dąży do zmian, a w głębi wie, że to nigdy się nie stanie... Tylko ta nadzieja... to jest najgorsze... mnie zawsze pomaga to, że za każdym razem gdy jestem smutna przypominam sobie co osiągnęłam, pomimo tego, iż nikt we mnie nie wierzył, przypominam życiowe momenty w których czułam się kims ważnym. to daje mi poczucie własnej wartości. Nie ważne co oni o Tobie myślą, ważne jest to, co sama osiągnęłaś, bez ich pomocy. Na pewno jesteś z siebie zadowolona... oni mówią, że bez nich zdechniesz z głodu, a Ty wiesz, że to nieprawda, to już dobrze, bo jesteś zaradna - znalazłaś pracę i o tym wiesz;)

4

Odp: Nie radze sobie sama ze soba

Najgorsze  byly  obrazliwe  i  wulgarne slowa od  moich  rodzicow, brak  jakiegokolwiek  zrozumienia,  wsparcia, gdy  zachorowalam  na depresje bylam sama z ta choroba   szukalam  pomocy  wszedzie  po za domem  a najbardzej  wtedy  potrzebowalam  rodziny i  tego  zrozumienia  a  uslyszlalam  w zamian  ze jestem popie......  i  zamkna mnie specjalnie w szpitalu  dla  pojeb...  sama   dla siebie  wzywalam karetke  a za  uchem moj  ojciec  krzyczal  ze  beda mi  kazali  placic  bo   po....  jestem  ech   rozzne  rzeczy  slyszalam  dlatego  tak  sie sobie dziwie dlaczego nie  potrafie  zamknac za soba drzwi i  zaczac zycie  od nowa  przeciez  inni  by  tak  zrobili  a  mnie z  nimi  trzyma  silna wiez  emocjonalna   wszyscy  mowia ze  powinnam  zerwac pepowine chce ale  bylam  tak  dlugo  utzrymywana w przekonaniu  ze sama sobie nie  poradze chyba w to uwierzylam sad

5

Odp: Nie radze sobie sama ze soba

kas301191  dzieki wink kazdy  ma swoja historie i  Twoja tez nie jest  latwa  juz mi  lepiej  ze  dalas  sobie rade majac bardzo podonie  jak  ja  smile pozdrawiam

6

Odp: Nie radze sobie sama ze soba

więź emocjonalna to jakieś uczucie... skoro miałaś depresję, a jakoś z niej wybrnęłaś, pomimo braku wsparcia, to nie możesz byc osobą słabą. Masz pracę, jakoś zyjesz, więc głowa do góry wink może izolacja od toksycznej rodziny wymaga też odrobiny czasu... To jest takie błędne koło jak dla mnie. Wiesz że to rodzina, brakuje Ci kogos do rozmowy, nie lubisz być sama, więc szukasz kontaktu i idziesz do nich, a oni napychają Ci głowę tymi głupstwami. Każdy jakiś jest... może oni są jacyś głupi, może mówią tak, bo nie wiedzą jak Cię to boli... ale ty zawsze możesz wiedzieć swoje... To szybko nie minie, ale w końcu pomyśl, że jesteś dorosła, oni już wystarczająco Cię skrzywdzili i może przyszedł czas by coś zmienić... na samotność nie ma lekarstwa... może jakbyś się z kimś zaprzyjaźnila, to byłoby odrobinę lepiej? To też nie jest 100% wyjście, ale pomaga... wink zajmiesz się czymś, trochę uśmiechniesz, nabierzesz dystansu...

7

Odp: Nie radze sobie sama ze soba

hmmm  wlasnie o  to  chodzi o  dystans  ja go nie mam  jezeli  chodzi  o  rodzine  bo  mimo  ze  nie mialam  dobrze  mysle ze  w niej  powinno  byc  to  co  najlepsze. Mam  znajomych   duzo  tylko  chodzi o  to  zebym  mogla sama  siebie zrozomiec i  zgodnie z soba  zyc nie patrzac wstecz  a to dla mnie jest  problem  pozniej  chodze i  sie doluje  wiem  ze z wlasnej  winy  to  mam.Zamiast  wstac zamknac za soba drzwi isc do  prdzodu  ciagle sie coafn  do punktu  wyjscia ech  jednak  prawda jest  ze  egoistom  zyje sie lepiej  taki  to  ma wszystko i  wszystkich  w  .... powazaniu

8

Odp: Nie radze sobie sama ze soba

To dobrze ze czujesz ze rodzina jest najwazniejsza, bo tak powinno byc, ale niestety nie mamy wplywu na to kto jaki jest, nawet gdy sa to rodzicie sad ja tez teraz widze taki przyklad.. gdzie matka miala w dupie, wywalila z domu, cale zycie tylko wykorzystywala (np w sposob finansowy) a teraz nagle kochana mamusia (bo ten ktos ma pieniazki) i ten ktos odwrocil sie od wsyzskich.. i polecial do mamusi, ktora byla dla niego zla. Zostawil wszystkich ktorzy mu pomagali, wszystko dla niego by zrobili (lacznie z narzeczona) wiec tez tego nie rozumiem.

Rodzina jest dla Ciebie wazna.. to zadbaj.. o swoja przyszla rodzine!! na tym sie skup - nie zmienisz swoich rodzicow choc bardzo bys tego chciala, ale mozesz wyciagnac wnioski i byc kochana mama i zona w przyszlosci. Wiem ze to banalne, ale na tym zycie polega sad

9

Odp: Nie radze sobie sama ze soba

Hej patrycja :
Czytajac Twoj pierwszy post mam wrazenie ,ze wypowadziłas sie tylko po to zeby zwrócic na siebie uwage i zeby rodzice pokazali w koncu ,ze im na Tobie zalezy,zeby zmienili swoje zachowania wobec Ciebi,zeby pokazali ,ze Cie kochaja itd .
Wiem jedno nikogo nie da sie zmienic ,nawet rodziców.Trzeba zaczac od siebie.To ,ze teraz jestes nieszczesliwa,z niskim poczuciem wartosci,strachem przed samotmoscia to z pewnoscia wina domu rodzinnego ,w którym doznajesz przemocy psychicznej.Nie radzenie sobie ze złoscia to nie radzenie sobie ze swoimi uczuciami i emocjami.Skrywanie jej ,udawanie ,ze wszystko jest dobrze,a nie jest ,doprowadza do agresji  Jedanak tylko od Ciebie zalezy co ty z tym dzisiaj zrobisz.Dobrym rozwiazaniem jest znalezc osrodek p/działania przemocy(państwowy osrodek ) ,gdzie mozesz uzyskac pomoc i przejsc terapie,która moze postawic Cie na nogi.Ratuj sie dziewczyno,zycie w przemocy powoduje destrukcyjnego skutki,jestes ofiara.Nikt nie ma prawa Cie wyzywac,grozic,straszyc ponizac,nawet rodzice.To przestepstwo.Ja jestem po takiej terapii i zaczełam zycie od nowa z dala od toksycznej rodziny,a nie wyobrazałm sobie ,ze moge zyc sama.Teraz jestem szczęsliwa,a byłam na krawedzi po miedzy zyciem ,a smiercia.Matka wpoiła mi to ,ze jest swiatoscia ,a ja jako jej dziecko mama robic jak ona chce ,ze ma prawo mnie dołowac ,obrazac,ponizac i wykorzystywac.Tylko dlatego ,ze mnie urodziła.Dzisiaj mam swoje ja i nie dam sie nikomu juz skrzywdzic:)
Szukaj fachowej pomocy.
Pozdrawiam

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie radze sobie sama ze soba

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024