jest mi źle! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » jest mi źle!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: jest mi źle!

Pół roku temu skończyłam 40 lat a czuję się, jakbym była nikomu już nie potrzebną staruszką. Mam męża od 18 lat i dwóch synów.Jest mi coraz gorzej i nie mogę sobie z tym poradzić. Mój mąż jest na rencie,nie pracuje, siedzi w domu i coraz częściej zagląda do kieliszka, a ja nie mam siły z tym walczyć. Czuję się jak " piąte koło u wozu", nikomu nie potrzebna. Już nie ma między nami czułości. Mąż ciągle mnie oszukuje, a ja coraz bardziej popadam w apatię. Próbowałam znaleźć dla niego jakąś pracę, ale teraz to nie takie proste, Często podnosi głos, wręcz krzyczy, nie ma dnia, w którym nie byłby wypity. Nie mam już rodziców i tak na prawdę jestem sama. Szukam jakiejś rady, co powinnam zrobić. Codziennie płyną mi z oczu łzy.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: jest mi źle!

Przede wszystkim musisz uwierzyć że w każdym wieku można ułożyć sobie życie na nowo... Ja też układałam ok.40tki. Jeśli ultimatum postawione mężowi(by się leczył) nie pomoże to może warto.Są prawnicy,także bezpłatni,psycholodzy,trzeba sobie pomóc...

3

Odp: jest mi źle!

40? To Ty jeszcze laska jestes i tak powinnas sie czuc. Szkoda, ze tego nie czujesz, ale jak widac jest ku temu powód - niestety.

Zazwyczaj ludzie w takich sytuacjach radzą: zajmij się sobą.
Mimo, ze moze wydawac sie to dziwne i mało skuteczne cos w tym jednak jest. Ciezko nagle stac sie "egoistą" i dbac tylko o siebie, ale naprawdę warto. Co najdziwniejsze, moze to rozwiazac wiele Twoich problemów.
Moze nie jestem autorytetem w tej dziedzinie, bo jestem młodsza, nie mam męża, nie mam dzieci i nie jestem w Twojej sytuacji, ale wiem jak to jest czuc sie podle a nawet bardzo źle.
Bardzo dobrze, ze o tym piszesz, od czegos trzeba zacząć.
Napisz coś wiecej o Twojej sytuacji. Jak wyglada u Was sfera finansowa, czy masz znajomych, przyjaciół, co to znaczy, ze mąż Cię oszukuje? Napisz tez o sobie, co lubisz robic, jakie są Twoje zainteresowania. Czego oczekujesz od Waszego zwiazku. Czy wiesz dlaczego nadal jestes w zwiazku z mężczyzną, z którym nie jestes szczesliwa i który nadużywa alkoholu?
Dlaczego szukasz pracy dla swojego męża? Czy czujesz sie  odpowiedzialna za jego niepowodzenia czy chcesz mu pomóc czy moze wydaje Ci się, że tylko Ty jestes w stanie rozwiazac wszystkie Wasze problemy i jest to Twoj obowiazek?

4

Odp: jest mi źle!

Nowa jestem na forum.
Nie wiem czy dobrze trafiłam, bo sam potrzebuję wsparcia... A metoda wyżalania się i przekonywania "ja mam gorzej" chyba nie jest skuteczna. Ale blisko mi do autorki postu, więc napiszę
40-tka czeka mnie za rok, męża mam, dwóch synów.
Jeszcze rok, dwa lata temu kipiałam energią wszystko było ok, coś się jednak popsuło i jakoś rady dać nie mogę...
Problem "kieliszka" u męża, kłopoty w pracy, a przede wszystkim totalny spadek mojej wiary we własne możliwości. Pogrążam się z dnia na dzień.
Nie mam się komu wyżalić, z mężem mi coraz bardziej nie po drodze, koleżanki i przyjaciółki jakoś zaganiane i nie chcę ich obarczać..
Pogadać potrzebuję.

5

Odp: jest mi źle!

Tu nie chodzi o licytacje "kto ma gorzej", ale o to, ze jestesmy tylko ludzmi, mamy rózne problemy i potrzebujemy wsparcia czy chociazby dobrego słowa. Wyżalić sie zawsze jest warto nawet jezeli pozwala nam to odetchnąć chociaz na chwile. Po to równiez powstało to forum, by kazdy mógł sie wypłakac, wyżalić, poprosic o pomoc czy solidaryzowac sie z kims kto jest w podobnej sytuacji. Piszcie co Wam lezy na duszy to naprawdę pomaga. Poza tym co wiele głów to nie jedna wink

6

Odp: jest mi źle!

Dziękuję,że ktoś zechciał mi odpowiedzieć. Nasza sytuacja finansowa staje się coraz gorsza, popadamy w długi. Pytasz dlaczego to ja szukam pracy dla męża?On też szuka, ale ja chcę,aby jak najszybciej poszedł do pracy, bo przez to, że siedzi w domu dostaje " małpiego rozumu" i ma za dużo wolnego czasu. Kocham Go bardzo, może nawet bardziej niż na początku naszego związku, bo bardzo dużo razem przeszliśmy, tych dobrych i złych rzeczy. Wydawało mi się, że razem możemu pokonać wszelkie trudności, bo kiedyś tak było. Teraz już zaczyna brakować mi sił i wiary, że jeszcze będzie lepiej, chociaż bardzo tego pragnę. Tęsknię za tym, co było kiedyś. Zmianę w zachowaniu mojego męża zauważyli nasi znajomi, przyjaciele. Chciałabym, aby ten zły czas się skończył. Może jestem za bardzo naiwna? Pogadajcie ze mną! Pozdrawiam!

7

Odp: jest mi źle!

Moze sie myle, ale czy nie jest zazwyczaj tak, ze to Ty rozwiazujesz Wasze problemy? Jestescie partnerami, czy moze to Ty jestes głową rodziny?

8

Odp: jest mi źle!

Ja też dziękuję za odzew.
Taką mam głupią naturę, że zawsze rozpatruję sytuację z dwóch stron - niby trzymam się swojego zdania, ale jednocześnie staram się zrozumieć "przeciwnika". Każdą sytuację w moim małżeństwie analizuję w ten sposób - niby jestem nieszczęśliwa, kiedy on wybiera wieczór z kolegami i kieliszkiem, a zaraz potem myślę - przecież to normalne - oni są bardziej atrakcyjni niż gderająca żona.. w skrajnych przypadkach zaczynam nawet czuć się winna... chyba to trochę nienormalne?
W przypadku Dusi - nie zrozum mnie źle, wiem że Ci ciężko, ale Jemu pewnie też, a może nawet bardziej. To cholerne bezrobocie może najsilniejszego psychicznie zwalić z nóg i każdy reaguje na swój sposób.
Trochę głupio mi udzielać rad, bo sama jestem na zakręcie, ale życzę onalezienia tego sposobu na ratunek, bo na pewno jakiś istnieje.
Nie znam dokładnie sytuacji, ale może warto rozejrzeć się za jakimkolwiek zajęciem, nawet nie zarobkowym - byle zająć czas i myśli. Cholera, wymyślam może bzdury, ale jakaś pomoc w schronisku dla zwierząt, gra w szachy, zaangażowanie się w jakiś konkurs itp.
Same też szukamy odskoczni w internecie...

9

Odp: jest mi źle!
TrzyKostkiLodu napisał/a:

Moze sie myle, ale czy nie jest zazwyczaj tak, ze to Ty rozwiazujesz Wasze problemy? Jestescie partnerami, czy moze to Ty jestes głową rodziny?

Jesteśmy równoprawnymi partnerami. Wiele decyzji podejmujemy wspólnie wybierają wszyskie za i przeciw.

10

Odp: jest mi źle!
0anula0 napisał/a:

Ja też dziękuję za odzew.
Taką mam głupią naturę, że zawsze rozpatruję sytuację z dwóch stron - niby trzymam się swojego zdania, ale jednocześnie staram się zrozumieć "przeciwnika". Każdą sytuację w moim małżeństwie analizuję w ten sposób - niby jestem nieszczęśliwa, kiedy on wybiera wieczór z kolegami i kieliszkiem, a zaraz potem myślę - przecież to normalne - oni są bardziej atrakcyjni niż gderająca żona.. w skrajnych przypadkach zaczynam nawet czuć się winna... chyba to trochę nienormalne?
W przypadku Dusi - nie zrozum mnie źle, wiem że Ci ciężko, ale Jemu pewnie też, a może nawet bardziej. To cholerne bezrobocie może najsilniejszego psychicznie zwalić z nóg i każdy reaguje na swój sposób.
Trochę głupio mi udzielać rad, bo sama jestem na zakręcie, ale życzę onalezienia tego sposobu na ratunek, bo na pewno jakiś istnieje.
Nie znam dokładnie sytuacji, ale może warto rozejrzeć się za jakimkolwiek zajęciem, nawet nie zarobkowym - byle zająć czas i myśli. Cholera, wymyślam może bzdury, ale jakaś pomoc w schronisku dla zwierząt, gra w szachy, zaangażowanie się w jakiś konkurs itp.
Same też szukamy odskoczni w internecie...

Mam nadzieję, że już wkrótce wszystko zacznie wracać do normy, mąż dostanie pracę i poczuje się bardziej potrzebny. Wierzę,że tak sie stanie,  a ja będę mogła żyć i spać spokojnie.

11

Odp: jest mi źle!

Dusia witaj.
Ja uwazam ,ze nie masz wplywu na męza,na jego zachowanie.Najwazniejsze jest to jak Ty czujesz sie ze soba.Wiem z doswiadczenie,ze ze zeby zmienic swoje zycie trzeba zacząc od siebie.Ja tez tkwiłam w marazmie przez wiele lat .Mam 42,prawie 43 lata.Dwa lata temu rozpoczęłam nowe zycie,nie jest łatwo.ale jestem wolna (w sferze psychicznej).Jednak rozpoczełam takie zycie dzieki pomocy terapeuty i terapii.Dzieki temu uwierzyłamw siebie,w swoja wartosc ,poznalam swoje prawa i kazdego dnia coraz lepiej z nich korzystam.Dlatego polecam kontakt psychologiem ,terapeutom.Tam mozna sie wygadac i uzyskac profesjonalna pomoc smile Pozdrawiam i trzymam kciuki

12 Ostatnio edytowany przez dusia40 (2013-01-20 15:29:04)

Odp: jest mi źle!

Dziękuję za radę. Rozum mówi,mi, że powinnam zacząć od nowa, a serce podpowiada,że powinnam walczyć o miłość. Miotam się w tym wszystkim. Chyba nie potrafię zakończyć naszego małżeństwa. Wiem, że nikt za mnie nie podejmie decyzji, iże to moje życie. Mam nadzieję, że dam radę coś rozsądnego z tym zrobić. Pozdrawiam!

13

Odp: jest mi źle!

Witam, ja mam 35 jeszcze i też mam wrażenie, że nic mnie już dobrego w życiu nie spotka, że zmarnowałam swoje życie i życie dziecka, będąc z jego ojcem, gdy my jako mąż i żona nie istniejemy już kilka lat, czuję się tak, jakbym miała z siedemdziesiąt lat... całe życie wszystkim dookoła pomagałam, do wszystkich wyciągałam rękę, a teraz sama mam wrażenie, że wokół mnie same obce osoby, nie umiem prosić o pomoc, potrzebuję się wygadać, potrzebuję rady, wsparcia, czasami poczucia, że mamy na kogo liczyć, nie mam się nawet do kogo zwrócić... nie mam rodziny, została mi tylko mama( w podeszłym wieku, więc nie obarczam jej swoimi problemami, może to i źle), owszem są koleżanki, mają swoje rodziny, swoje problemy, brak czasu, chociaż nawet, jak chcą mnie gdzieś wyciągnąć, ja tego unikam, wiem, że muszę się zebrać w sobie i zmienić swoje życia, ale nie umiem, nie wiem jak, nie mam na to siły, nie mam siły aby rozpoczynać wszystko od nowa

14

Odp: jest mi źle!

ja mam 25 lat a sie tak czuje hmm patrze na innych i jakby widze ich szczescie w przyszlosci, a swojego nie. To tez jest dosc glupie

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » jest mi źle!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024