Czy Antonio Banderasa możemy nazwać celebrytą? A Kasię Nosowską? Albo Makłowicza? Czy nazwalibyście celebrytką Marylin Monroe lub Charliego Chaplina?
Kim właściwie jest celebryta? Bo mnie się zaczęło to słowo kojarzyć z wytworami z Bóg-wie-kąd typu Jola Rutowicz, Frytka, Ken i ich "sprawa" w jacuzzi .... a nie wiem czy w Polsce nie od tego incydentu się zaczeło.
Nagle pojawiła się nijaka Joanna Horodyńska, która krytykuje wszystkie możliwe "gwiazdy" ( a może.... celebrytki?) za ubiór, chociaż jak na mój osobisty gust, jej styl ubierania cóż.... mnie odpycha i śmieszy, w połączeniu z wulgarną postawą wobec stylu innych.
No to czy my mamy jakichś celebrytów? I czym się różnią od GWIAZD?