Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-01-06 20:44:20)

Temat: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu

Hej dziewczyny. Na samym poczatku chcialbym przyznac sie, ze chyba jak malo kto nie potrafie reagaowac na dosc zdecydowane sygnaly od dziewczyn hmm

Ale do rzeczy. Kiedy zaczynalem szkole srednia nawzajem spodobalismy sie z pewna dziewczyna. Trudno bylo osoba postronnym nie zauwazyc tej aury jaka miedzy nami wystepowala. Bardzo milo wspominam ten czas. Jednak w momencie gdy odczulem ze chce czegos wiecej to przez swoje odchyly emocjonalne oraz takie podejscie do zycia ze na takie sprawy jest jeszcze czas to mozna powiedziec, ze niejako zamknalem sie na jej glebsze uczucia. Relacja od tego momentu znacznie sie ochlodzila (nie dziwie sie temu). Do dzis strasznie sie z tym czuje (mam 25 lat).

Jakis czas temu spotkalem Ja na przystanku po czym wspolnie odjechalismy. Zaczelismy rozmawiac i bylo bardzo sympatycznie, posmialismy sie. Mozna powiedziec, ze byla to bardzo swobodna rozmowa a nie jakiesc odburkniecia do ludzi z przeszlosci.

Dziewczyna mieszka jakies 20 km ode mnie a jako, ze lubie jezdzic na rowerze to zdarzalo sie iz przejezdzalem przez jej miejscowosc. Powiedziala mi, ze kolezanki widzialy mnie tam po czym zapytala czy czasem tam do jakies dziewczyny nie jezdze. Odpowiedzialem, ze nie po czym zapytala czym z kims sie spotykam to takze odpowiedzialem, ze nie. Wspominala tez, ze dawno nie byla na imprezie.

Co sadzicie o tych pytaniach o moje relacje damsko-meskie? Kurtuazja (bo juz sa znajomi w tym wieku z dziecmi wiec dlaczego my nie) czy jednak warto cos zrobic z ta znajomoscia? Chodzi mi o to jak postapilem w przeszlosci. Ona sie otworzyla a ja wtedy nic nie zrobilem. Do dzis strasznie glupio sie z tym czuje. Pozdrawiam ;-)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu

No to coś zrób. Albo daj jej spokój na wieki. smile

3

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu

hm... ale w czym problem?
Spotkaliście się, miło się rozmawiało i zapytała czy jesteś sam (to chyba dobrze rokuje na rozwinięcie tej znajomości bo tak sobie myślę że nie każdego o to pyta). Rozumiem, że nie masz jej numeru - to napisz do niej na fb. Umów się z nią i po sprawie..

4

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu

Ja też myślę, że nie ma na co czekać. Sama byłam w bardzo podobnej sytuacji. Z tym, że ja nie dostałam 2 szansy i moja niegdysiejsza miłość ma już żonę smile

5

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu
alfaalfa napisał/a:

hm... ale w czym problem?
Spotkaliście się, miło się rozmawiało i zapytała czy jesteś sam (to chyba dobrze rokuje na rozwinięcie tej znajomości bo tak sobie myślę że nie każdego o to pyta). Rozumiem, że nie masz jej numeru - to napisz do niej na fb. Umów się z nią i po sprawie..

Chodzi mi o to, ze strasznie czuje sie z ta mysla ze kiedys to tak ona sie starala a ja moglem byc tak slepy na to. Dziewczyna jest bardzo sympatyczna, mysle ze chetnie by sie nawet spotkala ale co zrobic z tym bledem przeszlosci. W ogole o tym nie wspominac i zyc jak gdyby nigdy nic czy Ja przeprosic za to, ze tak namieszalem kiedys? Chce byc z Nia po prostu uczciwy.

6

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu

Zrób jak chcesz.
Co Ty jej takiego zrobiłeś że się boisz z nią umówić.. ?

7 Ostatnio edytowany przez DuRiechstSoGut (2013-01-06 21:12:14)

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu

A ja uważam, że za dużo nad tym myślisz i sam sobie komplikujesz życie. Skoro wywnioskowałeś, że dziewczyna jest zainteresowana i w przyszłości mogłoby coś z tego wyjść, to po co rozgrzebywać przeszłość? Poza tym z Twojego opisu nie wynika, żeby ona miała do Ciebie jakiś wielki żal czy uraz smile)

8 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-01-06 21:32:37)

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu
alfaalfa napisał/a:

Zrób jak chcesz.
Co Ty jej takiego zrobiłeś że się boisz z nią umówić.. ?

Chodzi mi o to, ze ja to jakis dziwny jestem. Jakos wiele dziewczyn w swoim zyciu nie poznalem ale wsrod nich byly 3-4, ktore smialo mozna powiedziec, ze dobrze mi sie z nimi przebywalo - byly wartosciowymi osobami jednak jak tylko zauwazalem, ze chca czegos wiecej to sie wycofywalem. Boli mnie to strasznie, gdyz bardzo glupio oceniam swe postepowanie wobec Nich w sytuacji gdy One widzialy jakas nasza wspolna (krotsza - dluzsza) przyszlosc a ja to nie wiedzac czemu odrzucalem.

Straszna jest tam mysl, ze tak sie One staraly, ja wiedzialem ze cos jest na rzeczy, bardzo lubilem te dziewczyny a dzialalem zupelnie bez logiki.

Boje sie, ze znow w swoim zyciu spotkam kogos kto bedzie mi bliski ale jak tylko bedzie mialo byc z tego cos wiecej to to zniszcze. Ja czuje, ze Ta osoba cos do mnie czuje. Ja cos czuje do Niej. Jak tylko ma dojsc do momentu niejako to potwierdzajacego to nie wiedziec czemu wycofuje sie.

9

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu

Idź do psychologa. smile

10

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu

Hej.;)
Odnowie temat.
Drogi MałyKsiążę2 nie przejmuj się tak bardzo tym. To Twój charakter, z którym nie możesz walczyć na siłę. Jesteś człowiekiem skrytym, zamkniętym w sobie, pewnie mało pewnym siebie. Możliwe, że się wycofywałeś, bo bałeś się odrzucenia. To normalne! Zbliż się do tej dziewczyny. Zrób ten pierwszy krok i napisz do niej! Wtedy po czujesz się lepiej, bo zdobyłeś się na odwagę i napisałeś.
A kiedyś jak stanie Ci się bliższa to jej powiesz co wtedy czułeś, że podobała Ci się bardzo, ale nie umiałeś się zdobyć na poważniejszy krok. Życie całe przed Tobą.;)
Szkoda je zmarnować zamartwiając się o wszystko! Po kochaj bardziej siebie!;)

11 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-01-14 13:13:54)

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu
Myszeczka23 napisał/a:

Hej.;)
Odnowie temat.
Drogi MałyKsiążę2 nie przejmuj się tak bardzo tym. To Twój charakter, z którym nie możesz walczyć na siłę. Jesteś człowiekiem skrytym, zamkniętym w sobie, pewnie mało pewnym siebie. Możliwe, że się wycofywałeś, bo bałeś się odrzucenia. To normalne! Zbliż się do tej dziewczyny. Zrób ten pierwszy krok i napisz do niej! Wtedy po czujesz się lepiej, bo zdobyłeś się na odwagę i napisałeś.
A kiedyś jak stanie Ci się bliższa to jej powiesz co wtedy czułeś, że podobała Ci się bardzo, ale nie umiałeś się zdobyć na poważniejszy krok. Życie całe przed Tobą.;)
Szkoda je zmarnować zamartwiając się o wszystko! Po kochaj bardziej siebie!;)

Bardzo optymistycznie i motywująco to napisałaś. Problem jest chyba jednak w moim charakterze. Chodzi mi o to, że jestem osobnikiem, który bardzo ceni jak by to powiedzieć "swój własny świat". Po prostu lubię pobyć sam w swoim towarzystwie. Chyba wszyscy tak mają ale ja potrzebuję więcej tej przestrzeni.

Za przykład mogę podać mojego przyjaciela, który spotyka się z dziewczyną (za jakiś czas żoną) codziennie i wysyłają do siebie setki smsów. Rozumiem związek ale czy nie da się go utrzymać z chwilą wytchnienia? Jeśli nie wyślę 100 smsów dziennie to oznacza to, że olewam dziewczynę? Nie spotkam się z nią każdego dnia też będzie to źle odebrane? Nie mogę się po prostu jakby na dzień, dwa wyłączyć? Nie oznacza to, że nie myślę o niej w tym czasie (bo myślę) ale o to, że brak jest "tego intensywnego" kontaktu.

I jeszcze jedno mam pytanie. Jak przekazać dziewczynie na początku znajomości, że taki właśnie mam charakter? Nie powiem nic i od początku będzie to wyglądało tak, że jakby mi na związku nie zależało.

12

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu

Ja mam identycznie. Widzisz ja wiecznie mieszkałam z kimś, lub u kogoś i jak teraz mam swoje mieszkanko to je kocham bardzo! Lubię po być sama ze sobą, lubię obserwować ludzi.
I jeśli Ty taki jesteś to nic złego. Swojej przyszłej dziewczynie od razu powiedz, że jesteś indywidualistą i lubisz czasem po być sam. Naprawdę nie masz co się o siebie martwić, bo nic złego się z Tobą nie dzieje, jesteś jak najbardziej normalny.;)

13

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu
Myszeczka23 napisał/a:

Ja mam identycznie. Widzisz ja wiecznie mieszkałam z kimś, lub u kogoś i jak teraz mam swoje mieszkanko to je kocham bardzo! Lubię po być sama ze sobą, lubię obserwować ludzi.
I jeśli Ty taki jesteś to nic złego. Swojej przyszłej dziewczynie od razu powiedz, że jesteś indywidualistą i lubisz czasem po być sam. Naprawdę nie masz co się o siebie martwić, bo nic złego się z Tobą nie dzieje, jesteś jak najbardziej normalny.;)

Kurczę, walnęłaś to tak prostu z mostu, że aż nie wierzę (no może trochę big_smile ), że ktoś chciałby takie coś usłyszeć na dzień dobry. Pierwsze spotkania, ten romantyzm w powietrzu, patrzenie w oczka... i dowalenie tekstem, że lubię pobyć sam. Dziewczyna nie pomyśli, że jakiś dziwny jestem (zabójca romantycznego nastroju)? Będzie szansa na kolejne spotkanie? U Ciebie Myszeczko23 big_smile to myślę, że nie byłoby problemu. Pozdrawiam.

14

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu

Ale ja Ci nie proponuje byś to jej mówił na pierwszym spotkaniu, tylko na kolejnych. Najpierw to ponów z nią kontakt. A dalej to samo pójdzie.;)

15

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu
Myszeczka23 napisał/a:

Ale ja Ci nie proponuje byś to jej mówił na pierwszym spotkaniu, tylko na kolejnych. Najpierw to ponów z nią kontakt. A dalej to samo pójdzie.;)

A nie pomyśli Ona czasem, że tyle czasu o Niej myślałem, spotykamy się po tylu latach, proponuję spotkanie i już coś "niby kręcę", że[b]coś sam[b/]. Skoro kiedyś ze swojej winy nie pozwoliłem na coś więcej to po tylu latach będąc chętnym na odnowienie tej znajomości niejako od razu postawię mur (mniejszy / większy) w postaci swojego "sam" nie będzie to wyglądać podejrzanie?

16

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu

za dużo tu gdybania z Twojej strony . Co pomyśli, co zrobi? jest milion opcji i nikt Ci tu gotowej odpowiedzi nie da. Działaj żesz chłopie smile! Zaproś ją gdzieś, porozmawiajcie... Jak dziewczyna nie jest bluszczem to zrozumie chęć bycia samemu. Zresztą nie musisz mówic tego na pierwszej randce, a jak już musisz to ujmij to tak, że sam ze sobą się nigdy nie nudzisz smile

17

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu

Dokładnie. Za dużo o tym myślisz.;)
Ona ma Cię poznać i po lubić Cię takiego jakim jesteś.;)

18

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu

Dobra Dziewczyny. Chyba zrobie tak jak radzicie :-) moze zabrzmi to jak jakies krecenie ale chyba na to bedzie czas po sesji. Nie ma co Jej ani sobie glowy w tym czasie zawracac.

Zamiast uczyc sie do sesji i pisac prace na koniec studiow to mnie dopadl taki stan ducha.

19

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu

To się nie łam. I ja trzymam za Ciebie kciuki.;)

20

Odp: Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu
Myszeczka23 napisał/a:

To się nie łam. I ja trzymam za Ciebie kciuki.;)

Dziękuję bardzo za te słowa otuchy big_smile

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Sympatia do dziewczyny poznanej kilka lat temu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024