Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 77 ]

Temat: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

heyka!
Pare tematow podobnych jest, ale nie o tym samym.

Na czym polega problem watku, a tym samym moj? Na swirowaniu mojego metabolizmu i ratowaniu zdrowka.

Do rzeczy. Mam niespelna 20lat, 155cm a waga? bede dochodzic do 80... no i juz widac tragedie. Ale pare slow o mojej historii.

urodzilam sie w zasadzie na granicy normy i dystrofii-57cm i 2400g... ale po 4msc mamusia stracila pokarm, dostalam modyfikowane i posypalo sie. zaczelam tyc, lekarze kazali odchudzac ale mama nie miala sumienia i klops.

Grubas grubas, wsztscy wolali... Latami plakalam ale nic sie nie dalo zrobic. W rezultacie zoladek siadl... brak apetytu bole torsje i biegunki. jakies 4lata temu. waga ok 90kg.

jednak uparlam sie. placzm i histeria wywalczylam skierowanie a pani dietetyk dala... diete 1000kcal. szkoda ze ja cale zycie jen ok 1500max ... no wiec jadlam 600, 800... zero tluszczu i cukru sam drob i gotowane warzywa. schudlam do 73 zniszczylam wlosy skore i paznokcie. od tego czasu nie dziala zadna dieta. konczy sie albo torsjami albo zaslabnieciem.

a problem w tym ze od roku jestem w zwiazku. on gada ze sexy brzuszek cialko itp ale ja nie chce tak! przy tabl anty(juz nie biore) utylam ze 3-4kg. przy maturach tez... ogolnie jem malo nawet powstrzymuje teraz glod gdy mnie przy nauce lapie, rozciagam sie, uprawiamy czesto sex(podobno odchudza xd) a ja? wydaje mi sie ze tyje. i im wiekszy stres tym wiekszy brzuch choc wtedy ani kesa nie tkne.

ratujcie co robic! choruje na Zespol jelia drazliwego i zapalenue sluzowki zoladka. Ratujcie!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Tu nie ma co ratować. Po prostu ruch + dieta, innego wyjścia nie ma.
Ja zawsze byłam niezadowolona z tego jak dużo jest mojego ciała. Naprawdę uwierz, że całe życie spędziłam -  i spędzam - na martwieniu się tym, że nie wyglądam tak jak chcę.
Ale się ruszyłam. Od września schudłam 6,5 kg i nie poprzestaję. Różnicę widać, naprawdę.
A co robię?
1. Nie jem na wieczór i na noc
2. Drastycznie obcięłam ilość słodyczy
3. Całkowicie odrzuciłam słodkie napoje
4. Staram się jeść więcej warzyw i ogólnie zdrowiej - zainteresowałam się zdrowym odżywianiem
5. Ruszam się. Biegam dość regularnie. W domu czasem popodnoszę jakieś ciężarki żeby ciałko ujędnić. Do tego joga, nawet krótko ale w miarę regularnie.
Chudnę wolno, owszem.. ale ponoć taka utrata wagi jest zdrowsza dla organizmu i mniejsze ryzyko jojo. Bo to nie jest dieta, tylko stała zmiana przyzwyczajeń żywieniowych (i sportowych).

3

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Wybrać się do porządnego dietetyka - doradzi, podpowie.

4

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Okej - dietetyk ale mi ledwie na chleb starcza a on skubnie 200 za pierwsza i 70za kolejna co nie?

wlasnie kasa to tez problem bo jem to co akurat kupie ze sie oplaca... czyli no glownie dro drob ale warzywa niektore sa drogie i nie bardzi moge surowe.

Piszesz o diecie- ja nie jem slodyczy chyba ze w
swieta i cwicze. i nic.

5

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Średnio to tak 100 zł za wizytę. Ciężko jest dobrze się odżywiać kupując to, co akurat jest w promocji czy też tańsze. Nie jestem specjalistą z tej dziedziny, ale może mieszasz różne składniki ze sobą i stąd taka waga.

6

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Napisz co jesz w ciagu dnia. Tutaj albo w pw/na maila. Moze cos wymyslimy.

7

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Mogę napisać tu, innym się przyda.

Rano: kromka, chyba że np nie jadłam kolacji to 2. Z serem białym twarogowym ze szczypiorkiem + szynka drobiowa po plasterku na kromke. Kawa zbożowa z mlekiem. w liczbie kubka. Przed okresem dodaje lyzeczke musztardy bo no moj organizm jej rząda;d

Drugie śniadanie: raczej nie istnieje, a jeśli już to w szkolnym bufecie pół bułki lub dwie kromki ciemnego z pasta jajeczna lub serkiem twarogowym i warzywami.

Obiad: Tu niestety gotuje pod mojego faceta wiec mieso i czesto smazenie. Zazwyczaj udka z kurczaka robione w woreczku, ew smazony kurczak, ok 2 -3 ziemniakow, spora garsc surowki.

Deser: hmmm nie istnieje raczej, aczkolwiek zdarza sie ze zjem batonika, albo 2-3 kostki gorzkiej czekolady albo cos.

Kolacja: Jak sniadanie ale zamiast kawy herbata. 

teraz mam ciezki czas bo swieta i studia wiec od swiat zjadlam juz tabliczke czekolady gorzkiej i 400g tiki takow (w 2tygodnie), ale to wyjatek.

Staram się pić soki 100%, herabte, wode, niestety czasem zdarza sie cola. Pije dziennie od 750ml do 2l plynow.

8 Ostatnio edytowany przez loveaellie (2013-01-07 00:20:54)

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Co do sniadania - musztarda do kawy? big_smile wink a tak powaznie, to kromka rozumiem ze chleba, ale jakiego? ciemnego czy jasnego? msuisz czytac opakowania, bardzo czesto ciemne pieczywo wcale nie jest tak naprawde pelnoziarniste, tylko mieszane z karmelem.
Co do obiadu - brzmi w miare w porzadku, ale ograniczylabym ziemniaki. jesli juz, to sprobuj gotowac w mundurkach, sa zdrowsze (i smaczniejsze!). generalnie ja bym ci poradzila poszukaj w internecie informacji o diecie rozdzielnej, bodajze dr. montignaca. polega na nie laczeniu bialek z weglowodanami. czyli kurczak bez ziemniaka, spaghetti bez miesa, ryz bez kaczki itp.
Co do deseru - jesli naprawde zalezy Ci na schudnieciu, wykresl go w ogole i nie pozwalaj sobie przez kilka tygodni na ZADNE odstepstwa od diety. Raz w tygodniu zjedz kostke czekolady, moze i dwie, ale pilnuj sie, zeby nie wynikla z tego cala tabliczka.
Co do kolacji - nie jedz pieczywa. staraj sie spozywac tylko bialka - serki, twarozki, chude mieso, jajka.

Nie wspominalas za duzo o owocach i warzywach (poza ta surówka do obiadu). Jesz? kiedy i w jakich ilosciach?

+ Zrezygnuj CALKOWICIE z napojow slodzonych, takze tych niby sokow 100%. tez maja w sobie duzo cukru. zapomnij o coli.
co z herbata i kawa? slodzisz? jesli tak to ile?

pozdrawiam!

EDIT:
Pomyslalam jeszcze o jednym. Robilas sobie badania hormonalne? Moze masz problemy z tarczyca? Ja zawziecie odchudza(lam?) sie od kilku lat, az dopiero niedawno wyszlo mi ze mam niedoczynnosc.. wiec mimo tego ze prowadze zdrowy tryb zycia, zawsze bede pulchna. Idz do lekarza i zrob sobie generalny check-up, badania krwi itp. Moze cos wyjdzie.

Uprawiasz jakis sport?

pozdro! smile

9

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Nie uprawiam sportu poza jakims rozciaganie, latem rowerem czy skakanka. mam zwolnienie z wf od lekarza bo jestem bardzo slaba, zawroty glowy i te klimaty.

Pieczywo niestety jasne, bo choc moge miec jakie chce to mama nie chce bym jadla jasne. Owoce i warzywa lubie ale u mnie w domu znow mama by sie wnerwila.

Hormony - tarczyca o 1 jednostke wieksza od dolnej granicy normy.

10

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Nie rozumiem, dlaczego w wieku 19 lat Twoja mama decyduje o tym, co jesz? To jakis absurd. Jestes dorosla, wez sie w garsc. Skoro nie chcesz byc grubasem - zmien diete i zacznij sie ruszac.
Na WF jest Ci slabo bo nie masz kondycji. Lekarstwem na to NIE JEST nie cwiczenie, tylko wrecz przeciwnie - zacznij sie ruszac.
Inaczej niestety nic z tego nie bedzie i nie dosc ze nie schudniesz, to jeszcze bedziesz coraz grubsza.

11

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Nie no zwolnienie mam bo mam cos z blednikiem, nie utrzymuje rownowagi, stad ta slabosc.

Mama mama.. no wiecie - manipulacja do maximum, ja sie nie daje ale jedzenia jednak nie moge trzymac w lozku.

12 Ostatnio edytowany przez Bubuś (2013-01-08 13:49:49)

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Może nie odkryję Ameryki tym co napiszę, ale odpowiedni ruch to 50% sukcesu, o ile nie więcej wink
Nie umiem Ci doradzić jakie ćwiczenia masz wykonywać, by to nie kolidowało z Twoim błędnikiem oraz by Twoje stawy wytrzymały nagłą zmianę trybu, ale jako zachętę powiem Ci tylko tyle:

Od dwóch miesięcy chodzę na siłownie, gdzieś dwa razy w tygodniu spotykam tam - przepraszam za określenie - potwornie otyłą, młodą kobietę. Nie dość, że jest wysoka, to jeszcze bardzo otyła, nie wiem może jakieś 50 kg nadwagi. Dziewczyna ćwiczy pod okiem trenera personalnego, nie robi jakiś morderczych ćwiczeń bo stawy by tego nie wytrzymały, ale widać, że ma cel... i dzięki pracy go osiągnie :)Przez te dwa miesiące ubyło jej a z 15 kg, może mniej może więcej, ale na oko widać, że jest zmiana smile Na sam jej widok uśmiecha mi się buzia i odzyskuje wiarę w człowieka - i to nie chodzi o szydzenie z niej, ale o podziw dla jej wytrwałości, przecież mogła sobie znaleźć tysiąc wymówek, by dalej siedzieć w domu i tyć, a jednak wzięła się za działanie smile

13

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Ja pracuje jako trener personalny i uwierz, nie jedno juz widzialam. Jesli sie CHCE, to sie da. Mam tez jedna klientke z bardzo duza nadwaga, ktora ma wlasnie problemy z blednikiem. I co? I cwiczy. Wolniej, mam dla niej przygotowany inny, specjalny program.. ale daje rade. Bo chce smile
Wiec od tego wlasnie musisz zaczac. Od tego, zeby o tym nie MYSLEC, a zaczac to robic.
I sorry, ale kwestii z mama dalej nie rozumiem.

14

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

No ja na siłowni na uczelni zostalam przetrenowana, nauczycielka uwazala ze otyla moze miec wieksze obciazenie i ogolnie no blednik tez nie strzymywal np cwiczen na grzbiet wiec odpadlam;/

15

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Wiec przepadlas, zawsze bedziesz gruba.

Jak widac nie nadajesz sie do cwiczen, bo jestes schorowana.
Nie mozesz jesc zdrowo, bo mama ci nie pozwala.

Ja sie wycofuje. Daj znac jak przestaniesz szukac wymowek, a bedziesz chciala sie za siebie wziac. Bo na razie kazda Twoja wypowiedz to uzalanie sie i szukanie powodow jak NIE zmienic swojego zycia.

Pozdrawiam!

16 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-01-09 00:57:55)

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

loveaellie, każdy ma inny organizm. Wszędzie słyszy się rady: nie jedz po 19, nie jedz na kolację kanapek. Tyle, że uważam, że to nie dla każdego. Także na diecie jadłam po 20, nawet po 21, jadłam kanapki, ciemne pieczywo, ale kanapki (i robię tak dalej), a chudłam. Dlatego ja uważam, że nie ma jednej recepty, by schudnąć, by lepiej się odżywiać, bo jak dla mnie- nie ma jednego modelu.

A może pójść do lekarza rodzinnego, porobić badania (bo wiadomo przy takiej wadze mogą być różne problemy ze zdrowiem), może zwykły lekarz coś doradzi? Z tego co wiem, to może kwalifikujesz się do jakichś turnusów odchudzających, nie wiem czy da się za darmo, ale może?

Deser faktycznie lepiej odpuszczaj, gdy się odchudzasz, ale za to można przecież zjeść owoce, jogurt.

Co do siłowni, wf- nie musisz na nie chodzić. Może jakieś ćwiczenia w domu, basen? Basen chyba nie obciąży Cię tak bardzo, będziesz mogła pływać powoli. W domu tak samo, dostosujesz ćwiczenia do swojego tempa i wybierzesz takiego, które nie będą dla Ciebie zbyt trudne. Oprócz tego spacery, jeżeli mało chodzisz, to wiele dadzą i na pewno wzmocnią stawy. Skoro masz problemy z błędnikiem, równowagą, to pewnie dobre będą ćwiczenia na leżąco, tak gdybam.

Za to dziwna Twoja sytuacja z mamą. Nie chce, byś miała owoce, warzywa?

17

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Zgadzam sie. Ale pewne rzeczy sa podstawa, np. nie jedz slodyczy, nie pij coli, nie obzeraj sie na noc. Oczywiscie, ja tez jem nawet i o 21, ale jest roznica miedzy 3 kanapkami z bialego pieczywa a np. jedna razowa, albo mala salatka. Wg mnie dziewczyna chce schudnac, ale sie nie napracowac. Zaraz napisze, ze nie moze chodzic na basen bo nie ma stroju kapielowego, albo ma uczulenie na chlor. Albo mama jej nie pozwala.
Wiem, ze sie unosze ale denerwuje mnie cos takiego.

18 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-01-09 17:14:40)

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.
loveaellie napisał/a:

Zgadzam sie. Ale pewne rzeczy sa podstawa, np. nie jedz slodyczy, nie pij coli, nie obzeraj sie na noc. Oczywiscie, ja tez jem nawet i o 21, ale jest roznica miedzy 3 kanapkami z bialego pieczywa a np. jedna razowa, albo mala salatka. Wg mnie dziewczyna chce schudnac, ale sie nie napracowac. Zaraz napisze, ze nie moze chodzic na basen bo nie ma stroju kapielowego, albo ma uczulenie na chlor. Albo mama jej nie pozwala.
Wiem, ze sie unosze ale denerwuje mnie cos takiego.

No tak. Jak będzie chciała coś zmieni, to zmienić. Zgadzam się, że teraz trudno coś doradzić, bo owoce, warzywa to nie, ruch nie. PłomiennaLena, dodam jeszcze, mama wyrządza Ci krzywdę. Być może nieświadomie, ale możliwe, że to dużo też jej winy, że ważysz za dużo. No i nie trochę za dużo jak wiesz, ale wiele. Jednak nie możesz wiecznie się na to zgadzać. Nie pozwalaj, by wybierała tobie, co możesz, a co nie możesz jeść.

19

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

To Twoje życie i w Twoim wieku sama decyduj do zjesz. Mama za Ciebie tych dodatkowych kilogramów nie będzie nosiła codziennie.

loveaellie traktuje Cię trochę ostro smile ale ma wiele racji. Nie szukaj wymówek, tylko działaj.
Rozumiem Cię, że nie chcesz iść na WF. Jeśli jesteś cięższa, mniej sprawna od koleżanek i do tego jeszcze ten błędnik to trudno się dziwić. Zresztą WF w szkole potrafi umiejętnie obrzydzić ludziom sport. Podobnie jak przebrnięcie przez kanon ciężki lektur w młodym wieku może obrzydzać czytanie.
Ale tutaj trzeba stosować zamienniki. Nie ćwiczysz na WF? Ok, ale coś za to musi być. I tu najłatwiejsza sprawa - jogging 3 razy w tygodniu.
Jak uważasz, że biegasz koślawo to biegaj wieczorem. Bieganie jest naprawdę fajne. Ekstremalnie szybko poparwia formę i dupcia też szybko maleje.

20

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Na basen bym i poszła, ale wstyd hanba, i lek przed woda. No i nie umiem plywac. Ale chce isc tylko ktos kto nigdy nie topil sie albo cos nie wiem jaki to strach wejsc do wody, bo krzycze nawet w wodzie po kostki. Ale uznalam ze sie przelamie.

Mow ze nic nie robie - odchudzalam sie i co wyszlo? schudlam pare kg a stracilam wlosy, paznokcie, skore... zaczely sie choroby, infekcje i znacznie skurczyl mi sie zoladek - nie potrafie jesc. Wiec mowcie zeby nie jesc jak ja dzis zjadlam 2 kromki i na tym sie konczy.
Owoce i warzywa, to dziwna sprawa.. Moj ojciec ma spore problemy psychicznoosobowosciowe - gdy byl dzieckiem u niego w domu dawano mu tylko ryz, salate, ogorki.. wiec u mnie w domu nie je sie warzyw, co jest smutne bo je lubie. Ale no mama sie wnerwia, bo gdy gotuje ryz ojciec probuje mi go wyrzucic, krzyczy i w ogole... to sa trudne sprawy, serio, nie zartuje.

Ja chcialabym cwiczyc, ale sie wstydze isc gdzies. wolalabym w domu. Ale co moge w domu? brzuszki, przysiady, sklony, nawet a6w - zero efektu. jedyne co daje troche efekt z aktywnosci fizycznej u mnie to rower, ale wstydze sie gdy wszyscy suna na rowerze 30km/h a ja jade 10 na godzine i to nie dlatego ze nie umiem, bo umiem, spokojnie nie jedna osobe przegonie na rowerze - poprostu boje sie upadku, bolu, znow przypomina mi sie rodzina i puszczanie mnie jako 2latke na rowerze sporo za duzym z gorki i moje ladowanie na drzewie;/ (srogie metody wychowawcze moich rodzicow)
wiec moze doradzicie mi jakies cwiczenia w domu? mam co prawda gora jakies 3mkw przestrzeni wolnej, ale najwyzej wyjde na korytarz czy cos..

Co do jedzenia - wyeliminuje wszystko od poczatku lutego: zero cukru, zero tluszczu, zero produktow zbozowych, zero ziemniakow, jedynie troche chudego drobiu, warzywa i jogurty odtluszczone - wtedy w sumie dalo efekt. ale to moge dopiero wtedy, bo teraz sesja i te sprawy, a ja ilekroc probuje diete to od 3 do mniej wiecej 10 dnia goraczkuje, wymiotuje i leze pod koldra z dreszczami.

Nienawidze swojego ciala, wolalabym zamiast diet i sportu isc i sie cala zoperowac, bo wiem ze jesli schudne to i tak zostanie obwisla skora, nigdy nie pozbede sie drugiego podbrodka, rozstepow na bokach, nie zmaleja mi piersi i posladki. jedyne co to uda mi sie pozbyc pyzatych policzkow, nieco cm w pasie i lydkach.
ale na to nigdy nie bd mnie stac.

dzieki za wasza pomoc ;p

21

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Wstydzić może się ten co nic nie robi, a nie ten który pracuje nad wadami.
Zacznij biegać, naprawdę. Wtedy nawet i zjedzenie wafla nie rujnuje wszystkiego smile
Rozumiem, że Ci głupio. Dlatego tak jak piszę - zacznij biegać wieczorem. Teraz szybko się ściemnia, nie widać kto biegnie. Naprawdę.
A po około 2-3 tygodniach treningów dystans jaki będziesz robić Cię zadziwi i już nie będzie trzeba się wstydzić biegania przy ludziach.

22

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.
PłomiennaLena napisał/a:

Na basen bym i poszła, ale wstyd hanba, i lek przed woda. No i nie umiem plywac. Ale chce isc tylko ktos kto nigdy nie topil sie albo cos nie wiem jaki to strach wejsc do wody, bo krzycze nawet w wodzie po kostki. Ale uznalam ze sie przelamie.

Mow ze nic nie robie - odchudzalam sie i co wyszlo? schudlam pare kg a stracilam wlosy, paznokcie, skore... zaczely sie choroby, infekcje i znacznie skurczyl mi sie zoladek - nie potrafie jesc. Wiec mowcie zeby nie jesc jak ja dzis zjadlam 2 kromki i na tym sie konczy.
Owoce i warzywa, to dziwna sprawa.. Moj ojciec ma spore problemy psychicznoosobowosciowe - gdy byl dzieckiem u niego w domu dawano mu tylko ryz, salate, ogorki.. wiec u mnie w domu nie je sie warzyw, co jest smutne bo je lubie. Ale no mama sie wnerwia, bo gdy gotuje ryz ojciec probuje mi go wyrzucic, krzyczy i w ogole
... to sa trudne sprawy, serio, nie zartuje.

Ja chcialabym cwiczyc, ale sie wstydze isc gdzies. wolalabym w domu. Ale co moge w domu? brzuszki, przysiady, sklony, nawet a6w - zero efektu. jedyne co daje troche efekt z aktywnosci fizycznej u mnie to rower, ale wstydze sie gdy wszyscy suna na rowerze 30km/h a ja jade 10 na godzine i to nie dlatego ze nie umiem, bo umiem, spokojnie nie jedna osobe przegonie na rowerze - poprostu boje sie upadku, bolu, znow przypomina mi sie rodzina i puszczanie mnie jako 2latke na rowerze sporo za duzym z gorki i moje ladowanie na drzewie;/ (srogie metody wychowawcze moich rodzicow)
wiec moze doradzicie mi jakies cwiczenia w domu? mam co prawda gora jakies 3mkw przestrzeni wolnej, ale najwyzej wyjde na korytarz czy cos..

Co do jedzenia - wyeliminuje wszystko od poczatku lutego: zero cukru, zero tluszczu, zero produktow zbozowych, zero ziemniakow, jedynie troche chudego drobiu, warzywa i jogurty odtluszczone - wtedy w sumie dalo efekt. ale to moge dopiero wtedy, bo teraz sesja i te sprawy, a ja ilekroc probuje diete to od 3 do mniej wiecej 10 dnia goraczkuje, wymiotuje i leze pod koldra z dreszczami.

Nienawidze swojego ciala, wolalabym zamiast diet i sportu isc i sie cala zoperowac, bo wiem ze jesli schudne to i tak zostanie obwisla skora, nigdy nie pozbede sie drugiego podbrodka, rozstepow na bokach, nie zmaleja mi piersi i posladki. jedyne co to uda mi sie pozbyc pyzatych policzkow, nieco cm w pasie i lydkach.
ale na to nigdy nie bd mnie stac.

dzieki za wasza pomoc ;p

1. Wiedzialam ze napiszesz, ze nie umiesz plywac. Biednemu zawsze wiatr w oczy.
2. Jesli uwazasz, ze dobrze robisz jedzac 2kanapki dziennie - jestes w bledzie. NIE SCHUDNIESZ glodzac sie. Ba, mozesz nawet przytyc. Wiec zacznij jesc!
3. Ok, historia z rodzicami ktorzy krzycza i robia awantury o ogórki czy tam ryz.. zaczynam myslec ze to wszystko jest jakas sciema. Bez przesady.
4. 3mkw to wiecej niz wystarczajaca przestrzen na wykonanie wiekszosci cwiczen np. Ewy Chodakowskiej albo innych dziewczyn z youtube. Wystarczy zapytac google.
5. Kolejna glupota - jasne, wyeliminuj najlepiej WSZYSTKO. Zero tego, zero tamtego. Jedz sobie tylko wode i sucharki. Zrozum, ze DIETA to nie jest magiczne zjawisko ktore ciagniesz przez 2 tygodnie i nagle stajesz sie pieknym labedziem, tylko SPOSOB ZYCIA. Blagam Cie, to nie jest az takie trudne - wpisanie takich rzeczy w google. W youtube. Poczytaj blogi, poczytaj artykuly, zainteresuj sie!
6. Naturalnie, po co cwiczyc i zyc zdrowo. Lepiej sie zoperowac. Tym zdaniem doskonale sie podsumowalas.

Albo jestes trollem i bawia Cie nasze proby pomocy, albo jestes okropnie leniwa.

Dziewczyny, ona nie zacznie biegac, bo ma problemy z blednikiem. I jak znam zycie to jeszcze astme i NA BANK jeszcze do tego np. problemy ze stawami, albo inny problem zdrowotny. Daje 10 zl.

23

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.
loveaellie napisał/a:

. Dziewczyny, ona nie zacznie biegac, bo ma problemy z blednikiem. I jak znam zycie to jeszcze astme i NA BANK jeszcze do tego np. problemy ze stawami, albo inny problem zdrowotny. Daje 10 zl.

Leki na astmę i nie tylko zazwyczaj pomagają wink Przebijam i daję 20 zł.

24

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Mam chore jelita - wygralas 10 zl ale to juz w sumie pisalam wiec nie wygrywasz.

A jaka jest inna dieta skoro lekarza proponuja tylko taka? hm? Na norweskiej jadlam same jajka i grejpfruity, na 1000kcal zabroniono mi jesc cokolwiek z cukrem, nawet owoce kazali ograniczac, skrzetnie notowac i uwazac by nie byly slodkie. Tluszcz rowniez wywalony do zera: odtluszczony ser, odtluszczony jogurt, odtluszczone mleko, wszystko odtluszczone. o ile ser i mleko bylo dobre - jogurt 0% wywolywal u mnie odruch wymiotny. Dieta od mojej lekarki rodzinne - 600kcal, czesto, srednio raz na dwa miesiace po 2 tyg mi zapisywana - ryz na wodzie z tartym jablkiem, woda mineralna, gastrolit, mleko odtluszczone, ciemny chleb cienko posmarowany maslem(niecierpie smarowanego pieczywa).
No sorry ale gdy dostaje sie takie diety, szybko sie przestaje wierzyc w to ze istnieja diety inne niz glodowka.. Znaczy nie bylam na nich glodna, ale kurcze kusi czasem zjesc kartofla czy chocby kes pieczeni. no ale moze to dlatego ze to z NFZ diety...

Nie jest tak ze nie cwicze - kurcze no robie te sklony, przysiady, brzuszki, ale serio w domu nie wiem co wiecej, ale poszukam w googlu.

Z rodzicami mowie serio, swoja droga ojciec jest pod opieka psychiatry...

Nie jestem trollem.

Na basen pojde, tylko sie zlamie psychicznie, poprostu musze uwierzyc ze nie utonę.

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Wiesz co? Jak czytałam twój post to mi sie przypomniała moja koleżanka, chodziłysmy razem do szkoły i była grubaskiem. Śliczna buzka , długe piękne włoski, oceny dobre no ale samoocena tragiczna- oczywiście z powodu nadwagi.. Szkoła sie skończyła drogi rozeszły . Ostatnio spotkałysmy sie po latach patrzę a tu laska że glowa mała ! Pytam jak to zrobiła a ona że kilka wizyt u dietętyka i sport sport sport. Basen, biega, sauna. Także dietętyk ok jak najbardziej, ale sport i rozsądna dieta to większą połowa sukcesu:) i jeszcze jedno, kobiety z nadwagą też mogą być mega sexi teraz jest masa ślicznych ciuszkow w większych rozmiarach ważne by wiedzieć co ukryć a co pokazać. Wiem co mówię bo nadwagi może nie mam ale mój okrągły brzusiu też do najpiękniejszych nie należy hehe;-)  więc dziewczyny! Kochajmy nasze ciałka jakie by one nie były:)

26 Ostatnio edytowany przez PłomiennaLena (2013-01-09 23:38:29)

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Taaa oceny mam zarąbiste, i wszyscy mowią ze jestem mega inteligentna, mam sliczne wlosy, ladne piersi i mila twarz i charakter. Tak mówią inni. Aczkolwiek ja nie widze tego, no kurcze, bo noo malo jest osob postrzegajacych innych inaczej niz poprzez seksowne cialo. Stad panikuje bo nie dosc ze chce byc sexy dla mojego faceta (choc on nie pomaga, bo woli grubsze i wmawia mi bycie sliczna) oraz zeby kiedys dostac prace, fakt ze bd nauczycielem a nie sekretareczka choc i do tej pracy bym sie chetnie zglosila bo papierologie lubie, ale wiem ze jest ciezko nawet z dobrym CV bez miłej aparycji dostać pracę.

Sauna pomaga? O to ja się piszę <3 uwielbiam się wygrzewać w wannie, a nigdy w saunie nie byłam, hmm...

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Sama sauna nie odchudza, pomaga jedynie oczyścić organizm.

28

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

kurde, szkoda, bo chetnie bym sobie odpoczela w cieple tongue

ale co mozecie jeszcze doradzic? basen, rower wezme ale wiosna, nie umiem jezdzic po sniegu, cwicze w domu? hmm?

29

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Lekarka rodzinna to nie dietetyk.

30

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

U dietetyka tez byłam. Wygladalo to tak ze siedzielismy wszyscy na jakies sali i opowiadano nam jaki serial wiem co jem jest zarabisty i ze mamy kupic tablice kalorii za kilkanascie zlotych. I ze nie wolno jesc tluszczu i cukru, mam jesc duzo blonnika, chocby w sztuczny sposob, pic tylko wode i herbate bez cukru i najlepiej isc po tablektki do apteki - 200zł miesiecznie. potem pani dietetyk spisywała co jedliśmy dzień wcześniej. a ze dzien wczesniej byly swieta i bylam na imprezie to wyszlo mi 2000kcal. wszyscy oprocz jednej pani ktora zjadla dzien wczesniej 9000kcal (lllllllooooolllll nadal jestem w szoku) dostali diete 1000kcal. Potem poslali mnie do pani doktor ktora wmawiala mi ze obzeram sie godzinami slodyczami bo inaczej nie mozna byc grubym, i ze kotlety w liczbie kilku jem chyba codziennie. Potem spytala o choroby, powiedzialam ze mam zapalenie sluzowki zoladka i problemy z jelitami. na co ona stwierdzila ze w takim razie powinnam latwo chudna a nie tyc. I kazala jesc blonnik i sporo jogurtow, choc lekarz zajmujacy sie moimi jelitami surowo zabronil nadmiernego jedzenia takich produktow w moim wypadku. jednak mi zalezalo na schudnieciu wiec jadlam na sile wszystko co mialo duzo blonnika - sztucznie wzbogacane w niego chlebki, jogurty itp, a biegunki trwaly i byly coraz silniejsze i silniejsze i w rezultacie schudlam 12kg, lekarka od diety byla zachwycona acz nadal krzyczala ze pewnie sie objadam, chcialam schudnac jeszcze conajmniej 20kg, ale niestety po paru tyg trafilam do lekarza z powodu odwodnienia od biegunki przewleklej. lipnie;/  Sorry ale takie jest oblicze leczenia otylosci w NFZ.

a diety od lekarki rodzinnej sa co jakis czas bo np. mam grype, musze jakis papierek na uczelnie, jest szczepienie - jakas okazja i ona mnie widzi i zaleca wtedy 600kcal przez tydzien, dwa... no i ilekroc dostaje przewleklej biegunki.

Czuje sie jakby kazdy leczyl mnie na odpieprz - strzelimy w ciemno jakas diete, bez badania krwi itp, a nuz trafimy, a jak bedzie zle to damy nastepna, jeszcze ostrzejsza... a nikt nie spytal mnie o metabolizm, nie zwrocil uwagi na to ze nie odczuwam glodu przez caly dzien jedynie ok 17 ale jak przeczekam godzine to zapominam o tym i poprostu jesli nie musze jesc (bo np ktos mnie pilnuje, czestuje mnie, albo gotuje dla kogos) to ja nie mam ochoty. Nikt nie spytal o czestosc odwiedzania toalety, o to czy mam wzdecia, czy po jakis produktach czuje sie gorzej... nic.

dlatego teraz jestem juz taka sceptyczna, wydalam wtedy kupe kasy na to dietetyczne jedzenie, godzinami liczylam kalorie, sluchalam jaka jestem gruba, znosilam wnerw rodzicow o to ze sie panosze w kuchni i nazwozilam jakies fit zarcie, liczylam kazdy kes myslac 'jestem gruba jak prosie, nie wolno mi jesc', jezdzilam na rowerze, skakalam na skakance, biegalam, robilam brzuszki etc myslac ze nie wolno mi zemdlec. i szlam to robic nawet maja 39stopni goraczki...
a jaki byl efekt? -12kg, zniszczone paznokcie, wypadajace zniszczone wlosy, wypryski, szara sucha skora, ciagla biegunka... Juz po wzieciu lekow przeciwko odwodnieniu wrocily pierwsze 2kg ale myslalam ze to efekt miesiaczki ktora mialam... a potem byla cisza i spokoj i co? po roku przyszla matura, wakacje, bieganie do pracy, jedzenie jakiejkolwiek kanapki na obiad - i z 73 zrobilo sie 79.. no przeciez mi slabo jak o tym mysle ;/

nie jestem dla was wredna i zlosliwa, nie odbierajcie mnie tak. poprostu stracilam wiare w te diety cud typu 1000, 600kcal albo norweska czy kapusciana..

31 Ostatnio edytowany przez ban (2013-01-10 13:34:55)

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Płomienna! Może głupio Ci doradzę, a może to będzie zbawienie:

(1) bez cukru
(2) ŻP
(3) codziennie w d*pę

A teraz wyjaśnienie:

(1) nie słodzić kawy, herbaty; nie wpieprzać ciasteczek ani owoców ani soków owocowych; nie jeść pomiędzy posiłkami;
(2) ŻP -- żreć pół, czyli nie opychać się
(3) kupić w Decathlonie bieżnię za 3 tys zł i CODZIENNIE przebrać się w krótkie spodnie/tshirt/adidasy i biegnąć (na początku możez iść) przez pół godziny -- pot musi się lać; codzienie 20 min, potem prysznic

Po roku takiej mordęgi powinnaś zauważyć poprawę. Możesz do mnie napisać maila jak masz pytania. Ja też byłem gruby. Nie stosować diet, a jesli już bardzo pragniesz diety to nie łącz węglowodanów (chleb, cukier, ryż, ziemniaki, makaron) z tłuszczami.

32

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Z tą bieznia to licho, chyba ze znajde na allegro tansza;p

Hmm ale jak mam nie laczyc weglowodanow z tluszczami? Przeciez jak jem obiad to ciezko zebym zjadla samo mieso albo same ziemniaki czy ryz...?

33 Ostatnio edytowany przez ban (2013-01-10 13:47:27)

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.
PłomiennaLena napisał/a:

Z tą bieznia to licho, chyba ze znajde na allegro tansza;p

TC-450 -- te są dobre -- wiem z serwisu bo je chwalą; a jeśli chodzi o bieżnię za 3 tys nową z decathlonu -- pewnie więcej na lekarzy wydałaś



Hmm ale jak mam nie laczyc weglowodanow z tluszczami? Przeciez jak jem obiad to ciezko zebym zjadla samo mieso albo same ziemniaki czy ryz...?

Niektórzy tak robią -- nie łączą. Ale ja jem wszystko jak leci, ale się nie opycham jak dawniej i kawy w ogóle nie słodzę. Ciastek nie jem, owoców też nie. Śniadania nie jem, kolację i obiad na maksa. Soki owocowe to sam cukier. Piwo tak samo.



I jeszcze takia angegdota z życia. Do lekarza (profesora) przychodzi gruby gość, bo ma hemoroidy -- czeka go operacja. Lekarz mówi do niego takie słowa: "Słuchaj Pan! Jesteś za gruby. Z d*pą Ci zrobimy, ale jak serce poleci to może być ciężko." -- gość zaczął się ruszać codziennie i schudł.

34 Ostatnio edytowany przez nbm (2013-01-10 14:41:07)

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Przede wszystkim jedz regularnie 4-5 posiłków co 3-4h. Nie pomijaj żadnego i nie jedz dwóch w tym samym czasie. Tak jak ban pisał, nie podjadaj między posiłkami. Pij codziennie około 1,5l wody źródlanej bądź mineralnej - tylko niegazowana. Pieczywo tylko razowe, ale takie bez nasion, np. 2 kromki na śniadanie na dzień.
Owoce możesz jeść na 2 śniadanie i podwieczorek, np. 2 mandarynki, 2 plasterki świeżego ananasa, 1 jabłko, 1 pomarańcza, szklanka truskawek, jagód, 1 brzoskwinia/nektarynka, 2 kiwi, 1 grejpfrut, 2 morele. Unikaj bananów, winogron, kokosów no i owoców w syropie. Owoce morza także są wskazane.
Warzywa bez brukselki, fasoli, bobu, kukurydzy, groszku, buraków i marchwi gotowanej.
Ryby: dorsz, leszcz, pstrąg, tilapia, morszczuk, panga, sandacz, sola, tuńczyk w sosie własnym.
Nabiał: najlepiej taki do 5-7% tłuszczu. Nie jedz żółtek jaj.
Mięsa: drobiowe, wołowe, królicze, zajęcze.

Unikaj soli, produktów mącznych, białego pieczywa, roślin strączkowych.
Co do obiadów to warzywa mają zajmować 2/3 talerza, reszta to mięso. 2-3 dni w tygodniu do obiadu możesz zjeść 2-3 ziemniaki, pół torebki ryżu brązowego czy kaszy.

Teraz nie podoba Ci się Twój wygląd a za niedługi czas dojdą dolegliwości ze stawami, problemy z sercem, otłuszczona wątroba itd.
Biegaj, na początek wystarczy 10-15 minut dziennie i tak więcej nie dasz rady, ruszaj się, rób spacery. Bieżnie by sobie odpuścił, zamiast 3k zł pobiegaj póki pogoda jest ładna na zewnątrz, jak Ci się spodoba, kupisz sobie odpowiednie buty i zaoszczędzisz trochę pieniędzy. Myślałaś o siłowni/fitnessie?

Zacznij już cos robić w tym kierunku od dzisiaj a nie od lutego. Przyjdzie luty i powiesz, że za tydzień wezmę się za siebie, bo dziś mam okres.

35

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Hej.Mam skłonności do tycia.Całe życie przestrzegam diety.Unikam słodkości,pieczywa i alkoholu.Musisz dużo sie ruszać bo sport ,to podstawa.Jeśli nie lubisz biegać to poćwicz w domu chociaż 30 minut dziennie.I co jeszcze jest bardzo ważne ?Znajdz kogoś kto będzie Cię w tym wspierał.Może jakaś koleżanka tez chce zgubić pare kilo ?Razem łatwiej.Powodzenia

36

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.
loveaellie napisał/a:

generalnie ja bym ci poradzila poszukaj w internecie informacji o diecie rozdzielnej, bodajze dr. montignaca. polega na nie laczeniu bialek z weglowodanami. czyli kurczak bez ziemniaka, spaghetti bez miesa, ryz bez kaczki itp.

Gdybys sie zainteresowala i faktycznie wpisala to w google (bo ja tez Ci pisalam juz tydzien temu o diecie rozdzielnej), nie musialabys glupio pytac Bana.

PlomiennaLena napisał/a:

Hmm ale jak mam nie laczyc weglowodanow z tluszczami? Przeciez jak jem obiad to ciezko zebym zjadla samo mieso albo same ziemniaki czy ryz...?

Zainteresuj sie! I ja bym akurat nie radzila wydawac ilustam tysiecy na bieznie (na ktora pewnie i tak nie ma miejsca w domu) tylko ruszyla tylek i poszla na dwor. Ale ten temat tez byl juz walkowany.

Nie licz kalorii. 600kcal dziennie to jakas bzdura. Zacznij sie ruszac i jesc zdrowo. I google, google, google. A nie tylko zagladasz na forum i myslisz ze dostaniesz wszystko gotowe, najlepiej jeszcze ulozymy Ci tutaj diete, podamy przepisy, program treningu i jeszcze najlepiej wyznaczymy trase joggingu z google earth! ;P

37 Ostatnio edytowany przez igla16 (2013-01-13 22:24:49)

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Chcesz schudnąć? To du** w troki i czas coś z tym zrobić. O ile chcesz, bo wydaje mi się, że bardziej szukasz pocieszenia i przeczytania: nic się nie martw, jesteś gruba, ale to nic nie znaczy.
Pragniesz, żeby zrzucić kilka kilogramów. Dlaczego wciąż wyszukujesz sobie wymówek? Moja siostra też miała problem z nadwagą. Straciła 20cm w pasie i 30kg. A też było jej ciężko. Więc, do jasnej ciasnej, weź się za siebie i przestań użalać.

W internecie mnóstwo jest porad typu: "jak schudnąć"; "dieta dla chorych na..."; "ćwiczenia i dieta", bla, bla, bla... Wystarczy przeczytać, wybrać właściwą(i normalną) i patrzeć jak kilogramy lecą.

38

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Dieta, sport, wytrwałość i silna wola. U nałogowców o to trudno. Sam coś wiem. No jakby jeszcze doszedł silny stres, to waga leci w dół że ho ho

39

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.
igla16 napisał/a:

Chcesz schudnąć? To du** w troki i czas coś z tym zrobić. O ile chcesz, bo wydaje mi się, że bardziej szukasz pocieszenia i przeczytania: nic się nie martw, jesteś gruba, ale to nic nie znaczy.
Pragniesz, żeby zrzucić kilka kilogramów. Dlaczego wciąż wyszukujesz sobie wymówek? Moja siostra też miała problem z nadwagą. Straciła 20cm w pasie i 30kg. A też było jej ciężko. Więc, do jasnej ciasnej, weź się za siebie i przestań użalać.

W internecie mnóstwo jest porad typu: "jak schudnąć"; "dieta dla chorych na..."; "ćwiczenia i dieta", bla, bla, bla... Wystarczy przeczytać, wybrać właściwą(i normalną) i patrzeć jak kilogramy lecą.

Nareszcie ktos, kto sie ze mna zgadza! smile Masz u mnie duze piwo! big_smile

40

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.
loveaellie napisał/a:
igla16 napisał/a:

Chcesz schudnąć? To du** w troki i czas coś z tym zrobić. O ile chcesz, bo wydaje mi się, że bardziej szukasz pocieszenia i przeczytania: nic się nie martw, jesteś gruba, ale to nic nie znaczy.
Pragniesz, żeby zrzucić kilka kilogramów. Dlaczego wciąż wyszukujesz sobie wymówek? Moja siostra też miała problem z nadwagą. Straciła 20cm w pasie i 30kg. A też było jej ciężko. Więc, do jasnej ciasnej, weź się za siebie i przestań użalać.

W internecie mnóstwo jest porad typu: "jak schudnąć"; "dieta dla chorych na..."; "ćwiczenia i dieta", bla, bla, bla... Wystarczy przeczytać, wybrać właściwą(i normalną) i patrzeć jak kilogramy lecą.

Nareszcie ktos, kto sie ze mna zgadza! smile Masz u mnie duze piwo! big_smile

A jak tutaj się nie zgodzić z Tobą? ;-)

41

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Była tu mowa o rybach, które można jeść, w tym pangę. Uwaga! Panga to jest straszne świństwo, nie jedzcie tego! Ostatnio był w TV program o pandze. Ta ryba żyje w brudnym jak nieszczęście Mekongu, jest wszystkożerna, a stężenie trujących substancji w jej mięsie przekracza wielokrotnie wszelkie dopuszczalne normy. Dlatego jest taka tania. Tymczasem mamy nasze, polskie, zdrowe ryby - pstrąga, dorsza. Są też smaczniejsze i mają chude mięso.

42

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Panga to faktycznie scierwo, nie jem jej wlasnie z tego powodu co pisalas.

Tak, tak jedzcie po mnie. cwicze, ledwie co jem(glownie ogorki, marchew, jogurty, kurczaka, kapuste,twarozek i to w malych ilosciach wszystko) i co? TYJE! gdzie jest blad?

43 Ostatnio edytowany przez loveaellie (2013-01-16 23:03:51)

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Moze jesz za malo. Chyba juz ze dwie osoby, plus ja napisaly Ci tutaj CO i jak jesc. A Ty sie chwalisz, ze jesz ogórki i twarozek. Czy wzielas sobie w ogole cokolwiek z tego co tu Ci z dziewczynami pisalysmy do serca?
Minely chyba 2 tygodnie, jesli uwazasz ze po Tobie jedziemy, masz szanse sie obronic :
CO SIE ZMIENILO? Od Twojego pierwszego posta. Co zmienilas w swoim jadlospisie, zyciu, itp smile

44

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

No się chwalę - ćwiczę więcej, 45-60min dziennie, zrezygnowałam z windy i autobusu za wyjatkiem chwil gdy jestem obladowana tysiacem reklamowek. Na śniadanie kromka ciemnego i twarozek + ogorek, albo sam twarozek, na drugie lub na deser jogurt naturalny z platkami kukurydzianymi, obiad: ziemniaki ograniczone do minimum, kurczak z woreczka lub temu podobne, ogorek z jogurtem naturalnym albo surowka z kapusty lub kapusta gotowana, lub zamiast ziemniakow i miesa zupa marchewkowa, zupa ogorkowa lub zupa brokulowa. Na kolacje plasterek szynki, twarozek. W razie glodu jogurciki typu 'nafaszerujemy cie blonnikiem' co by czesciej odwiedzac wc.

No i utyłam 1,5 kg -.-

45 Ostatnio edytowany przez igla16 (2013-01-17 02:38:09)

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

No to coś jest nie tak. Przebadaj jeszcze raz tarczycę. I zrób szczegółowe badania wszystkiego. Jeśli to nie organizm, coś robisz nie tak.
Może problemem jest podjadanie? Pijesz słodzone napoje, kawę czy herbatę?

EDIT:
Jaką zawartość tłuszczu masz w twarożku czy jogurcie?

Cały czas mam wrażenie, że coś robisz nie w porządku, albo nie piszesz w stu procentach szczerze, co jesz, ile ćwiczysz itp. Polecałabym Ci też dodawanie trochę ostrej papryki. Pikantne potrawy(w granicach rozsądku), przyspieszają metabolizm.

46

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.
igla16 napisał/a:

EDIT:
Jaką zawartość tłuszczu masz w twarożku czy jogurcie?

A ja bym bardziej spytala, ile cukru maja te twarozki i jogurty. Tluszcz to pikus w porownaniu z cukrem.

47

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Dostałam dzisiaj rano objawienia. Jakiego rodzaju dokładnie ćwiczenia wykonujesz? Bo przecież są ćwiczenia, które spalają tkankę tłuszczową(aerobowe) i takie, które powiększają mięśnie. Lub takie, co działają i na tkankę tłuszczową, i na tkankę mięśniową. A jak jesteśmy umięśnieni, to ważymy więcej. W końcu mięśnie mają masę. Chyba jestem geniuszem...

loveaellie napisał/a:

A ja bym bardziej spytala, ile cukru maja te twarozki i jogurty. Tluszcz to pikus w porownaniu z cukrem.

Punkt za rozumowanie. ;p

48

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Czytam i czytam i w końcu się wtrącę: Tarczyca jak tarczyca ale ogólnie można zbadać hormony.Miałam kiedyś zaburzenia hormonalne i tyłam naprawdę BEZ POWODU.Hormony szalały i wszyscy mówili że się obżeram. Teraz jem więcej niż wtedy a waga stoi w miejscu.Co prawda chuda nie jestem ale też nie odchudzam się.Myślę że tycie autorki wątku nie musi być jej winą

49

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.
igla16 napisał/a:

Dostałam dzisiaj rano objawienia. Jakiego rodzaju dokładnie ćwiczenia wykonujesz? Bo przecież są ćwiczenia, które spalają tkankę tłuszczową(aerobowe) i takie, które powiększają mięśnie. Lub takie, co działają i na tkankę tłuszczową, i na tkankę mięśniową. A jak jesteśmy umięśnieni, to ważymy więcej. W końcu mięśnie mają masę. Chyba jestem geniuszem...

Tez o tym myslalam, ale przeciez po tygodniu cwiczen nie sadze, zeby przybylo jej juz 1,5kg miesni..

50 Ostatnio edytowany przez igla16 (2013-01-17 16:22:15)

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.
loveaellie napisał/a:
igla16 napisał/a:

Dostałam dzisiaj rano objawienia. Jakiego rodzaju dokładnie ćwiczenia wykonujesz? Bo przecież są ćwiczenia, które spalają tkankę tłuszczową(aerobowe) i takie, które powiększają mięśnie. Lub takie, co działają i na tkankę tłuszczową, i na tkankę mięśniową. A jak jesteśmy umięśnieni, to ważymy więcej. W końcu mięśnie mają masę. Chyba jestem geniuszem...

Tez o tym myslalam, ale przeciez po tygodniu cwiczen nie sadze, zeby przybylo jej juz 1,5kg miesni..

W sumie też prawda. Czyli albo błędy żywieniowe, albo jak koleżanka wspominała- hormony.

EDIT:
Tak się zastanawiałam czy wysłać Ci to na pw, czy zamieścić tutaj. Doszłam do wniosku, że lepiej tutaj, zawsze jak się pomylę, dziewczyny poprawią.

Widzę, że żadne rady i cokolwiek, co piszemy nie zdaje egzaminu. Miałaś robione badania TSH, hormonów? Jak DOKŁADNIE się żywisz? Podjadasz w ciągu dnia? Ile razy dziennie i co ile godzin jesz?
Wydaje mi się, że albo nie jesteś szczera do końca z nami, albo coś robisz źle.
Jakbyś chciała schudnąć, moim zdaniem, zrobiłabyś wszystko, by osiągnąć swój cel. Moja siostra, jeszcze jak była nastolatką była bardzo szczupła, potem zaczęła podjadać, jeść dużo i kalorycznie i doprowadziła się do kiepskiego stanu. Również nie mogła schudnąć. Traciła po 5kg, żeby później przytyć 10. Jednak wzięła się za siebie, od trzech lat nie je mięsa(wyjątkiem są święta). Praktycznie codziennie jest na basenie. Jak jest w podróży służbowej za granicą, ćwiczy w hotelu lub też idzie na basen. Do tej pory schudła ponad 30kg, 20cm w pasie jej ubyło. Wygląda jak modelka. Czyli da się.
Musisz się zastanowić, czego chcesz. Jesteś młoda, Twoja przemiana materii powinna być dobra. Jeśli nie jest, musisz jej pomóc. Jak nie masz zrobionych badań- poproś o skierowanie swojego lekarza. TSH i hormony. Jeśli tam wszystko jest ok- wina leży po Twojej stronie.
Weź się w garść i przestań ze sobą pieścić. Z dnia na dzień nie schudniesz. A nawet jeśli- to tylko ze szkodą dla Twojego zdrowia. Uważam, że w Twoim przypadku nie dieta jest najlepszym wyjściem, lecz całkowita zmiana trybu życia. Wyeliminowanie kalorycznych rzeczy, sport i silna wola.
Jak trenowałam siatkówkę czy inne sporty, mogłam sobie pozwolić na zjedzenie czegoś słodkiego, pójście do fast fooda itp. Bo byłam codziennie w ruchu. Ponad półtorej godziny treningu powodowało spalanie kalorii. Pomijając fakt, że jako sportowiec w okresie dojrzewania, musiałam przyjmować około 2500-3000 kalorii według lekarza pierwszego kontaktu oraz lekarza sportowego. I, moim zdaniem, to jest jakieś wyjście. Poza tym- sport wydziela endorfiny. A to są hormony szczęścia. Więc człowiek od razu czuje się lepiej.
Także- do roboty!

51

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Twarożek z piątnicy albo mlekopolu (raz ten raz ten) nie mam opakowania(wywalilam, bo robie go ze szczypiorkiem i pakuje do pudelek) ale oba to sa te o niskiej zawartosci tluszczu i podobno bez cukru ale ki czort to wie.
Nie podjadam, kawe slodze lyzeczke ale rzadko ja pije, herbaty nie slodze.

Cwiczenia: brzuszki, sklony, siad płotkarski, koci grzbiet, przysiady, pajacyki, świeca - taki troche streching, klasyczna rozgrzewka. bo no nie pobiegam se w kolko po mieszkaniu;d

Piszesz ze przemiane materii mam prawidlowa. Otoz nie mam prawidlowej, w ogole nie przetwarzam jakby tego co jem. Potrafie 4dni nie odwiedzac wc a potem miec biegunke przewlekla, bardzo szybko sie zapycham choc jem powoli, po ok 2h znow jestem glodna ale jesli to przeczekam, potrafie nie czuc glodu bardzo dlugo.

TSH jak mowie, na dolnej granicy wiec w ramach NFZ nic mi na to nikt nie powie, wiem bo bylam u lekarza. moglabym na wlasny koszt cos pokombinowac, ale to jak odloze choc pareset zlotych. Co do hormonow - mam problem jakis bo moj organizm dziala jak w zegarku pod tym wzgledem, ale... dziala tak tez gdy bralam tabl anty ( w sensie po 3msc brania tabletek mialam nadal objway jakby owulacji i miesiaczke wedlug normalnego cyklu, mimo brania tabl).

Ja rozumiem co to determinacja i dieta - bylam na tej nieszczesnej co pisalam i... schudlam, nie wrocilo, dopiero teraz znow tyje.. od jakos czasow brania hormonow, choc juz ich nie biore.

52 Ostatnio edytowany przez igla16 (2013-01-17 17:05:04)

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.
igla16 napisał/a:

Jesteś młoda, Twoja przemiana materii powinna być dobra. Jeśli nie jest, musisz jej pomóc.

Proszę, czytaj ze zrozumieniem. Skoro masz problem z przemianą i nie trawisz, to czemu jeszcze nie byłaś z tym u lekarza? To może być problemem.

Rozciąganko niewiele Ci pomoże. To już działa na mięśnie. Nie na tkankę tłuszczową. Wejdź w googla i sprawdź jakie są ćwiczenia, które spalają tłuszcz. Nie mam siły już tłumaczyć. W każdym razie- masz się zmęczyć, serce ma szybciej bić, a oddech musi być przyspieszony.

Jeśli TSH jest na granicy normy, to ja już nie wiem. A hormonów jest wiele, nie tylko istnieją te, co odpowiadają za cykl miesiączkowy.

53

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.
diana45 napisał/a:

Czytam i czytam i w końcu się wtrącę: Tarczyca jak tarczyca ale ogólnie można zbadać hormony.Miałam kiedyś zaburzenia hormonalne i tyłam naprawdę BEZ POWODU.Hormony szalały i wszyscy mówili że się obżeram. Teraz jem więcej niż wtedy a waga stoi w miejscu.Co prawda chuda nie jestem ale też nie odchudzam się.Myślę że tycie autorki wątku nie musi być jej winą

Znam problem - jadłam jak ptaszek, hormony tarczycowe były dobre podręcznikowo, a lekarze rozkładali ręce. Dopóki ktoś nie wpadł na pomysł, że wina jest psychosomatyczna.. Ale zanim na to wpadli, minęło wiele czasu! Dziś mam za sobą 26 kg, przed sobą drugie tyle. Mam momenty załamań, zastoje, ale nie poddaję się. Trzeba tylko przestrzegać kilku podstawowych zasad i pamiętać, że "białe jest złe" smile

54

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.
igla16 napisał/a:

Wejdź w googla i sprawdź jakie są ćwiczenia, które spalają tłuszcz. Nie mam siły już tłumaczyć.

big_smile podoba mi sie jak obie tu wychodzimy z siebie i co chwila tracimy nadzieje.. a potem wracamy big_smile mi juz troche Plomienna Lena zaszla pod skore, juz tydzien temu opowiadalam mamie przy obiedzie, ze "U mnie na forum, to taka dziewczyna costamcostam" wink
I tak ciagle tu jeszcze zagladam, liczac ze cos sie wyjasni, albo zmieni.. tongue

PlomiennaLena - na zaparcia blonnik w proszku, duzo wody, ew. suszone sliwki. Albo bazy mineralne (nie mam pojecia jak to sie nazywa po polsku, sprzedaje to u siebie w pracy klientkom i juz po kilku dniach widac mega poprawe przemiany materii.. poszukam w google i dam znac).

55

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

No mam nadzieje ze sie zmieni, nie wiem moze nocki pelne nauki troche zmusza moj organizm do bycia zmeczonym i przy cwiczeniach jakos pojdzie. okej postaram sie zmienic cwiczenia.

Lekarka doslownie olewa sprawe mojego trawienia - juz o tym mowilam. np ZJW stwierdzila na podstawie morfologii i objawow i dala mi leki - po pierwszych mdlalam, po drugich mam wzdecia, choc wlasnie mialy regulowac, a nie stopowac jeszcze bardziej ta cala machine toaletowa.

No to czeka mnie endokrynolog na wlasna kieszen, bo nfz to nigdy sie nie zgodzi zeby mogla sobie tak isc;d

56 Ostatnio edytowany przez WitchQueen (2013-01-18 01:24:29)

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Ja bym na Twoim miejscu sprawdziła stosunek FSH do LH. Masz może problemy z miesiączkami? Jakieś nieregularne, zbyt obfite, zbyt słabe, bolesne itp.? Bo to może być PCOS (zespół jajnika policystycznego). W ogóle poziom hormonów płciowych (m.in. estrogeny) bywa przyczyną tycia.  Niektóre kobiety reagują na PCOS strasznym tyciem bez widocznego powodu właśnie.
Ja to mam, ale u mnie akurat nie ma problemów z wagą i nigdy nie było. Czasami jak coś przybędzie to staram się mniej i zdrowiej jeść

Co do diety. Trochę zdrowych tłuszczów w diecie to podstawa (z roślinnych olej rzepakowy lub oliwa, ze zwierzęcych tłuszcze, które zawierają ryby). Oczywiście olej roślinny nie w ilościach typu smażenie w głębokim tłuszczu, tylko do sałatek.
Jak organizm drastycznie nie dostaje tłuszczów nie przyswajają się niektóre witaminy i mikroelementy. Dlatego jak stosowałaś ostrą dietę wypadły Ci włosy i pogorszyła się cera.

Co do tabletek anty - przy znacznej nadwadze podobno mogą działać gorzej.

Jeśli chodzi o ćwiczenia - powinnaś jednak wsiąść na rower. Ćwiczenia na mięśnie nie spalą tłuszczu. Musisz robić ćwiczenia aerobowe żeby spalić tłuszczyk. A ty byś siedziała w domu i żeby chudło się samo! Tak się nie da. Znajdź sport, który możesz polubić i Ci nie zaszkodzi.

Ja nie jestem zwolenniczką diet ograniczających dany składnik do zera. Węglowodany i tłuszcze też są potrzebne, ale nie w postaci ziemniaków i białego pieczywa. Jest jeszcze coś takiego jak kasza i ryż brązowy, pełnoziarnisty makaron. Tłuszcz nie musi oznaczać smażonych w nim frytek.
Nie jest też metodą robienie wszystkiego na jałowo (np. na parze), ja bym zwariowała jakbym się miała katować tylko gotowanym jedzeniem. Pieczone lub grillowane jedzenie jest smaczniejsze a też można je przygotować bez zbędnego tłuszczu. No i trzeba pokombinować z przyprawami  żeby smakowało.

No i czasami można zjeść coś co nie jest ekstra zdrowe i dietetyczne pod warunkiem że się potrafi to kontrolować. Tobie w zaistniałej sytuacji odradzam póki co.

57

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

z niezdrowym typu np fadt food nie mam problemu bo mi szkodza wiec nie jem;) co do rpweru czekam tylko az spadnie snieg. co do miesiaczki regularna normalna(nieobfita) a boli jedynie w 1 lub 2 dzien ale apap+herbata z rumianku i 30min drzemki powoduje ze znika bol. w tym msc jajniki bolaly caly msc ale to dlatego ze boegam w rajtach zamiast spodni.

nie wydaje mi sie ze to jajniki bo tyje od 4msc zycia odkad dostawac zaczelam mleko modyfikowane. majac 3lata mialam juz spira nadwage. ta tarczyca... badano mnie juz jako6latke tez byla nisko proponowali mamie jakis szpital ale nie dala mnie... moze to serio to? omdlenia i zimne konczyny by pasowaly...

niemniej postaram sie dostosowac do waszych porad;)

58

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Tak mnie zastanawia - skoro lekarz, do którego chodzisz, nie umie Cię zdiagnozować, a tym bardziej pomóc, to dlaczego nie zmienisz lekarza? Ja na Twoim miejscu chodziłabym po lekarzach do skutku, spróbowałabym także medycyny niekonwencjonalnej. To jest Twoje zdrowie, masz je tylko jedno, więc nie warto ryzykować.

59

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Ja mam wrazenie ze my tu sie produkujemy, a PlomiennaLena wszystko neguje. Lekarz do dupy, diety do dupy, cwiczenia zle, kazdy post to jakas kolejna rzecz, ktora jej nie wychodzi albo utrudnia zycie. Dopoki nie zmieni nastawienia, nie zmieni sie tez jej waga.

60

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.
loveaellie napisał/a:

Ja mam wrazenie ze my tu sie produkujemy, a PlomiennaLena wszystko neguje. Lekarz do dupy, diety do dupy, cwiczenia zle, kazdy post to jakas kolejna rzecz, ktora jej nie wychodzi albo utrudnia zycie. Dopoki nie zmieni nastawienia, nie zmieni sie tez jej waga.

Podpisuje się rękoma i nogami. I czymkolwiek tylko mogę.

61

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Igla, lubie Cie! Dawaj mejla! big_smile

62

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Wysłałam Ci wiadomość. ;-)

63

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Nie neguje, w sumie nieglupio z tym lekarzem, ale zmianialam juz w zyciu 2 razy, hmm ale moze warto kolejny raz, tylko skad znalezc dobrego, hm trza podpytac znajomcyh.

64

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Skoro nie negujesz, to co robisz? Albo coś Ci nie odpowiada, albo nie możesz, albo coś tam. Co chwilę coś... No proszę.

65

Odp: Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

schudłam 1,5kg. Szału nie ma, zresztą czesto mi się to dzieje po okresie(przed okresem tyje 1,5kg) ale no, milimetr na przod.

Posty [ 1 do 65 z 77 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Maj nejm is grubas. Wieelki grubas. Czyli o otylosci.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024